agnieszka.com.pl • sytuacja bez wyjścia :( ...
Strona 1 z 1

sytuacja bez wyjścia :( ...

: 17 lis 2005, 17:31
autor: poloniusz
witam spotkalem sie z takim problemem jak go mozna bylo by rozwizac :( wiec sytuacja wyglada nastepujaco ...
dziewczyna ma chlopaka sa ze soba od roku milość podobno miedzy nimi wygasla chce z nim zerwac (chcialem nadmienic ze dla innego) ale jest jedna przeszkoda sa nia Jej rodzice ... sa oni starej daty boji sie im powiedziec ze chce zerwac z obecnym chlopakiem bo Ci go zakceptowali i nie chce w domu jakichs klutni lub cos w tym rodzaju ... co by mozna bylo z takim fantem zrobic skoro ona sam nie czuje nic juz do tego chlopaka o boji sie z nim zerwac tylko przez rodzicow gdyz liczy sie dla niej tez ich zdanie ... jakbyscie takie cos rozwiazali ??? z gory THX za podpowiedzi

: 17 lis 2005, 18:28
autor: Andrew
Wyjscie jest zawsze , musi powiedziec rodzicom , iż do niego nic nie czuje , musieli by to być patologiczni rodzice by nie pomóc swej córce w tej kwesti , dlaczego Ona sie iż az tak boi ?

: 17 lis 2005, 18:36
autor: guli
Jeżeli to Ty miałbys być tym drugim to wiej, gdzie pieprz rośnie. Skoro dziewczyna jest w takim stopniu uzależniona od rodziców to nie wróży nic dobrego.

: 17 lis 2005, 21:00
autor: Olivia
poloniusz pisze:boji sie im powiedziec ze chce zerwac z obecnym chlopakiem bo Ci go zakceptowali

A skąd strach, że Ciebie nie zaakceptują? To takie puste trochę gadanie, odpuść Ją sobie. Jak napisał Guli, to uzależnienie od rodziców nie wpływa dobrze na związek...

: 17 lis 2005, 23:19
autor: ksiezycowka
Jeżeli to Ty miałbys być tym drugim to wiej, gdzie pieprz rośnie. Skoro dziewczyna jest w takim stopniu uzależniona od rodziców to nie wróży nic dobrego.

To raz a dwa to,że nie rozumiem jej obaw. A po co ma mówic w ogóle, że zrywa. Jak zauwaza że cos o nim nie slysza i fo nie widuja to sami sie spytaja i wtedy powie,że miedzsy nimi sie skonczylo i juz.

: 17 lis 2005, 23:54
autor: Calvin
Ja bym postawił przed faktem dokonanym.

: 17 lis 2005, 23:58
autor: kina
Cytat:
Jeżeli to Ty miałbys być tym drugim to wiej, gdzie pieprz rośnie. Skoro dziewczyna jest w takim stopniu uzależniona od rodziców to nie wróży nic dobrego.

To raz a dwa to,że nie rozumiem jej obaw. A po co ma mówic w ogóle, że zrywa. Jak zauwaza że cos o nim nie slysza i fo nie widuja to sami sie spytaja i wtedy powie,że miedzsy nimi sie skonczylo i juz.


a trzy to to, ze jezeli laska tak bardzo liczy sie ze zdaniem innych jezeli chodzi o jej zycie to jezeli jej rodzice nie zaakceptuja rozpadu jej zwiazku to nie zaakceptuja takze np.
Ciebie, bo beda Cie obarczali wina za rozpad tamtej "cudownej" milosci!!

: 18 lis 2005, 00:05
autor: Mysiorek
poloniusz pisze:dziewczyna ma chlopaka

A dziewczyna ma... 16 czy 30 lat?

: 18 lis 2005, 00:16
autor: kina
Mysiorek pisze:16 czy 30 lat


skoro ten facet co pisze ma 20 to ona pewnie nie wiele wiecej lub mniej....a skoro slucha jeszcze "mamusi" w takich sprawach to moze miec nawet 40 ale mysli kategoriami 16-stki....wiec co kolwiek nie napiszesz to i tak bedzie oki!!

: 18 lis 2005, 12:34
autor: Hyhy
kinia lol :D

Jak w ogóle mozna miec takie problemy?

Ja rozumiem ze ktos jest narzeczenstwem i nie bardzo wie jak oznajmic ze censored dupa lisci kupa :D bo rodzicie lubili to drugie... ale nie ze sie z kims zrywa :>

Ja tez zanim powiedzialem moim ze nie jestem z Hyhyhowa to rozkminialem jak to powiedziec, i jak powiedzialem? Matka cos sie spytala o nia a jej powiedzialem ze nie jestesmy razem i zeby wyszla mniej wiecej :)

I z czym tu sie martwic przeziec to my nie hestesmy razem a nie moi rodzice i ona :>

: 18 lis 2005, 16:28
autor: prien
MOże o to czy zrobic Ci pałę też bedzie się pytac rodziców bo przeciez liczy się z ich zdaniem? Daj sobie z nia spokój!

: 18 lis 2005, 16:52
autor: kina
Hyhy pisze:Jak w ogóle mozna miec takie problemy?


jak widzisz mozna miec.....ja bym sie tam w zwiazek nie pchala gdyby moj facet sluchal mamusi na kazdym kroku. Ludzie dajcie żyć.....

: 18 lis 2005, 19:25
autor: TFA
powiem szczerze, ze nie lubie takich sepow i hien, ktore albo czekaja az rozpadnie sie czyjs zwiazek, albo probuja go komus zniszczyc.