Strona 1 z 2
Wybaczenie!!
: 10 lis 2005, 00:12
autor: kina
Zastanawiam sie ile jestescie w stanie wybaczyc swojemu partnerowi/partnerce??!! Czy pocalunek jest zdrada, a moze mysli, a moze tylko sam sex uwazacie za zdrade.....ile powinna "narozrabiac" wasza druga połowka zebyscie odeszli po kilku, kilkunastu latach?? A moze ktos z Was zakonczyl zwiazek wlasnie z powodu braku wybaczenia??
: 10 lis 2005, 08:53
autor: natasza
Ciężki temat Kiniu.
Nie wiem, jak narazie jestem w stanie żyć z nim dalej mimo paru błędów, jednych poważnych drugich mniej. Ważne by czuć chcęć poprawy u drugiego człowieka i widzieć, że on tak samo jak Ty się tym przejmuje.
Bo chyba nie ma nic gorszego niż obojetność.
Nie wiem czy bym wybaczyła zdradę, ale nie powiem, że nie.
: 10 lis 2005, 11:04
autor: ksiezycowka
kina pisze:Zastanawiam sie ile jestescie w stanie wybaczyc swojemu partnerowi/partnerce??!!
Teraz sama nie wiem. Wcześniej wybaczałam za dużo, teraz nie ma takiej możliwości.
I tak pocałunek o ile jest to pocałunek na serio. [A nie np jakby chciał spróbowac pocałunku z facetem z ciekawości i zero w tym uczucia i porządania.

] jest dla mnei zdradą. Ja innych nie całuję i całowac nie zamierzam, bo on mi styka.
Jestem z pewnością w staie wybaczyć wiele. Ale pod warunkiem:
natasza pisze:ażne by czuć chcęć poprawy u drugiego człowieka i widzieć, że on tak samo jak Ty się tym przejmuje.
: 10 lis 2005, 11:27
autor: Marina
kina pisze:Zastanawiam sie ile jestescie w stanie wybaczyc swojemu partnerowi/partnerce??!!
sama nie wiem

nigdy nie zostałam zdradzona... więc nie wiem jakbym sie zachowała, czy byłabym w stanie wybaczyć.
: 10 lis 2005, 11:31
autor: Andrew
moon pisze:dą. Ja innych nie całuję i całowac nie zamierzam, bo on mi styka.
a wrony na dworze skrzeczą coś innego !

<aniolek2>
: 10 lis 2005, 11:45
autor: Olivia
Zdradą jest zarówno pocałunek, sex, jak i inne oznaki zaangażowania. I nie umiałabym wybaczyć, a jeśli nawet, zaufać drugi raz to by mi się nie chciało. I nie ma tłumaczenia, że alkohol, że chwila i inne takie. Zdrada to zdrada!
: 10 lis 2005, 11:47
autor: Evil_Genius
uważam że wybaczenie zależy od tego jak bardzo sie kocha tą 2 osobe, i w jaki sposób ta 2 osoba zdradziła, jeśli mowa o myślach, to myśle że nie ma mowy o zdradzie, jesli zaś chodzi o zdrade fizyczną... no cóz... myśle że taka osoba nie ma szans na wybaczenie.... ja zdradzilem moja dziewczyne z moja byla.

.. ona sie o tym dowiedziala i nie chce mnie znac, wiem ze nigdy mi nie wybaczy... dostalem to na co zasłużyłem, na jej miejscu pewnie postąpił bym tak samo...
p.s to moj 1 post na tym forum , wiec witam wszystkich <browar>
: 10 lis 2005, 11:51
autor: Olivia
Evil_Genius pisze:uważam że wybaczenie zależy od tego jak bardzo sie kocha tą 2 osobe
Miłość w niektórych przypadkach to za mało, między innymi w tym... Niezależnie od siły miłości nie ma dla mnie mowy o wybaczeniu...
: 10 lis 2005, 12:08
autor: Evil_Genius
Olivia pisze:Evil_Genius pisze:uważam że wybaczenie zależy od tego jak bardzo sie kocha tą 2 osobe
Miłość w niektórych przypadkach to za mało, między innymi w tym... Niezależnie od siły miłości nie ma dla mnie mowy o wybaczeniu...
a ja głupi chyba cały czas w to wierze, że byłbym w stanie wybaczyć, mimo tego ze wiem ze sam nie jestem godny tego aby mi wybaczyc...
: 10 lis 2005, 12:27
autor: Andrew
Olivia pisze:Evil_Genius pisze:uważam że wybaczenie zależy od tego jak bardzo sie kocha tą 2 osobe
Miłość w niektórych przypadkach to za mało, między innymi w tym... Niezależnie od siły miłości nie ma dla mnie mowy o wybaczeniu...
A co trzeba wiecej ? skoro miłosc to za mało ?
co to za matka ...która nie wybaczy swemu dziecku jego błedów ?
co to za katolik ...który nie przebacza
co to za miłosc ..która nie wybacza !?

: 10 lis 2005, 14:41
autor: robinho
Andrew pisze:A co trzeba wiecej ? skoro miłosc to za mało ?
co to za matka ...która nie wybaczy swemu dziecku jego błedów ?
co to za katolik ...który nie przebacza
co to za miłosc ..która nie wybacza !?
<brawo1> ręce same się składają do oklasków, Andrew <brawo1>
myślę, że jsetsm w stanie wybaczyć
absolutnie wszystko . Chcę i staram sie rozumieć...
: 10 lis 2005, 14:45
autor: Yasmine
Olivia pisze:Zdradą jest zarówno pocałunek, seks, jak i inne oznaki zaangażowania. I nie umiałabym wybaczyć, a jeśli nawet, zaufać drugi raz to by mi się nie chciało. I nie ma tłumaczenia, że alkohol, że chwila i inne takie. Zdrada to zdrada!
nic dodac, nic ujac Olivio <browar>

: 10 lis 2005, 14:55
autor: Olivia
Nie porównuj Andrew wiary, kochającej matki do zdrady!!! Dla mnie to zupełnie coś innego. I wg mnie miłość to za mało i tak... Nie umiałabym żyć z człowiekiem, który mnie zdradził!
: 10 lis 2005, 14:57
autor: Andrew
Nie Oliwio ...z człowiekiem którego nie kochałas ! a to róznca ! <browar>
: 10 lis 2005, 14:59
autor: Olivia
Andrew pisze:z człowiekiem którego nie kochałas ! a to róznca !
Dla mnie nie ma różnicy. Co z tego, że ja Go kocham jak On ma to totalnie w dupie i mnie zdradza? Nie myśli ani o tym, jak się czuję ani o tym, jak to boli... Gdzieś mam taką miłość! Nawet swoją do takiego człowieka!
: 10 lis 2005, 15:05
autor: Andrew
Alez ja Cie rozumiem , ale mówimy tu chyba o zdradzie a nie o notorycznych zdradach , a to też róznica ! <browar>
: 10 lis 2005, 15:06
autor: Olivia
Andrew pisze:a to też róznica !
Dla mnie niewielka, nieistotna cienka granica...
: 10 lis 2005, 15:42
autor: prien
Na początku mojej niedługiej kariery na forum zupełnie nie rozumiałem Andrew, ale ostatnio w moim życiu sie wiele wydarzyło i muszę przyznać ze facet często ma rację
Andrew pisze:ale mówimy tu chyba o zdradzie a nie o notorycznych zdradach , a to też róznica !
Z tym tez się zgodzić musze

: 10 lis 2005, 15:44
autor: Andrew
To tez pisalem Wam zawsze , ze z biegiem czasu zycie zweryfikuje wasze zdania ! itd. wszystko sie wszak zmienia <browar>
: 10 lis 2005, 15:49
autor: TFA
Hmm zawsze mozna dac jedna szanse, jak nie wykorzysta i znow zdradzi to won !
: 10 lis 2005, 16:54
autor: Evil_Genius
Andrew pisze:A co trzeba wiecej ? skoro miłosc to za mało ?
co to za matka ...która nie wybaczy swemu dziecku jego błedów ?
co to za katolik ...który nie przebacza
co to za miłosc ..która nie wybacza !?

zgadzam sie w zupelnosci... jak pisałęm wyżej, myślę że byłbym w stanie wybaczyć Jej zdrade...aktualnie Ona mnie nie chce znać, i może to i lepiej, bo po co miałaby mnie dalej okłamywać że mnie kocha

o well...shit happens...
: 10 lis 2005, 16:57
autor: kopulos
Miałem ostatnio taką sytuację.
Ona stwierdziła, że znalazła innego, starszego ode mnie faceta, chce z nim być i koniec z nami- po pięciu latach.
I ciężko mi było. Ale dostałem wsparcie od kilku wspaniałych ludzi, z których jeden powiedział tak: "Skoro odeszła- to miała to w planie." Zacząłem się podnosić...
Znalazłem w sobie siłę. Wróciliśmy do siebie, mimo, że ona czuła, że mnie zdradziła. Powiedziała mi, że prócz pocałunków nic nie było- i nie mam powodów, żeby jej nie wierzyć. Bo wiem, że to było zauroczenie, bez szans na związek- i dlatego wybaczyłem. Ale- co też jej powiedziałem- zdrady erotycznej nie wybaczyłbym. Nie znalazłbym w sobie siły. Czasami warto wybaczyć, choćby po to, żeby strona "wybaczona" mogła się poprawić;)
PS. A poza tym- witam szacownych zgromadzonych;)
: 10 lis 2005, 17:00
autor: Kermit
Moim zdaniem pocalunek to zdrada.
: 10 lis 2005, 17:07
autor: TFA
Dla mnie taka sama zdrada jak kazda inna, co za roznica czy jezyk w gebie, czy cos tam gdzie indziej. Sam fakt intymnego kontaktu wywolanego pociagiem sexualnym, czuloscia itd. to juz zdrada i tyle. Psychiczne odczucia zdradzonego sa takie same, przynajmniej u mnie.
: 10 lis 2005, 18:09
autor: Mysiorek
Andrew pisze:To tez pisalem Wam zawsze , ze z biegiem czasu zycie zweryfikuje wasze zdania ! itd. wszystko sie wszak zmienia
Tylko u Ciebie się jakoś nie zmienia
Każdy zasługuje na 1 wybaczenie.
: 10 lis 2005, 22:05
autor: ksiezycowka
Andrew pisze:a wrony na dworze skrzeczą coś innego !
Widac wrony sie same pchały nieproszone. ;P
: 10 lis 2005, 22:40
autor: Mysiorek
moon pisze:Widac wrony sie same pchały nieproszone
Widocznie, krukowi zapchano gębę wroną... ;P ... bo się wepchała nieproszona

: 10 lis 2005, 23:50
autor: gloria
no coz, ja wybaczylam.
pocalunek. najpierw powiedzial mi o pocalunku po trzech nieprzespanych dniach dziewczyna, ktora jak sie potem dowiedzialam, byla w nim zadurzona caly wyjazd. zaproponowala mu spiwor, bo jego byl mokry i bylo zajebiscie zimno. potem litania 'rodzice mnie nie kochaja nikt mnie nie rozumie jest mi w zyciu zle'... no i to zrobil. (po)calowal ja. mowil potem, ze kiedy zamknal oczy myslal, ze to ja (moj przyjaciel stwierdzil ze to tylko takie gadanie i proba usprawiedliwienia siebie)... zreszta po chwili i tak poszedl spac i tak.
wybaczylam.
po jakis dwoch miesiacach dowiedzialam sie (od niego naturalnie), ze... byl ktos jeszcze. nawet nie wiedzial, jak ma na imie. rozmawiali, rozmawiali, ona przysuwala sie coraz blizej...no i tak jakos wyszlo. ze nie chcial mi mowic, bo wiedzial, ze nie wytrzymam.
wybaczylam. chociaz zawsze sie zarzekalam ze nie wybacze niczego takiego. chociaz to on podejrzewal mnie zawsze o zdrade.
i co? przelknelam to jakos (chociaz nawet teraz, kiedy to pisze cos dlawi mnie w gardle). i jestesmy szczesliwi.
: 11 lis 2005, 00:29
autor: And-
A co to jest w ogóle zdrada i na jakim poziomie ja rozopatrujemy? Czy pojscie do lozka rozni sie od zdrady psychicznej(w myslach)??? Czasem zwykle przytulenie sie od innej osoby+okerslone intencje sa gorsze dla zwiazku niz pocalunek czy pojscie na maxa bezmyslnie, pod wplywem chwili. Czlowiek ze swojej natury jest poligamista. Monogamie wymusza wychowaniw w okreslonej kulturze! Co nie zmienia jednak faktu, ze powinnismy sie kontrolowac i brac pelna odpowiedzialnosc za to co robimy. Zdrada jak by ja nie nazwac zawsze pozostanie zdrada i bedzi BE! Gloria, chyba nie powiesz, ze po tym co zrobil nadal bezgranicznie mu ufasz...
: 11 lis 2005, 00:32
autor: Olivia
Przypadek Glorii to dowód, że faceci nie doceniają wybaczenia... I zdradzają dalej. Tylko, że On już nie popełni błędu przyznania się. Ot co!