Mariusz, ale po co to mówić? Przecież to jest jasne, że aby był związek to MUSI coś zaiskrzyć.

No chyba że jest to związek promowany całkowicie i tylko przez rodziców.
Mariusz - ile jeszcze będziesz się nad tym zastanawiał? Młody jesteś, przystojny (kurna, bez skojarzeń, młodojebce!

) inteligentny, dobrze się nosisz. Po co Ci to wiedzieć? Doktorat o tym piszesz? O ile mi wiadomo, studiujesz na technicznej dupczelni.

<browar>
Po raz kolejny powtarzam:
Kiedyś się zastanawiałem srodze, jak to jest być z babką, jak wygląda związek i w ogóle takie tam PIERDOŁY. Ale odkąd dostałem swoje 5 minet, tak przestałem filozofować i wziąłem się do roboty (znaczy: za kobietę). Obecnie JESTEM w związku i nie chce mi się rozważać na jakieś w kosmos wyjebane filozoficzne tematy o związku. Mam dziewuchę - dbam o nią - kocham ją. PROSTA PIŁKA! <browar>
Pisząc ostatnie zdanie, wyrażam odpowiedź na pytanie postawione w tytule tematu. Co więcej mi to daje - nie chce mi się pisać. Wiem, czuję i jest mi dobrze. Mogę myśleć spokojnie o innych sprawach. A więc co mi daje? Przede wszystkim SPOKÓJ DUCHA! A jak! <browar> <browar>