agnieszka.com.pl • Krępująca cisza...
Strona 1 z 1

Krępująca cisza...

: 28 paź 2005, 18:48
autor: viktus
hey!

Mam problem i szukam odpowiedzi. Jak to sie zdaza gdy ludzie nie znają sie jeszcze dobrze są takie sytłacje w których to zapada cisza.... wiem ze nie mozna mówic non stop lecz dłuzsze chwile ciszy są krępujace.I tu wychodzi moje pytanie. Czy macie jakies "gotowe" tematy na takie sytłacje , cos w stylu rozmowy o pogodzie ... ?? Jezeli tak to napiszcie je! :D Przy okazji zapytam o jakich tematach rozmawiacie na początku znajomosci.

: 28 paź 2005, 18:52
autor: TFA
To proste ! rozmawiaj z nia o tym, ze nie macie o czym rozmawiac i np powiedz "i zapadla cisza" :D odrobina poczucia humoru moze zdzialac cuda.. To nie zart.

: 28 paź 2005, 19:26
autor: Ted Bundy
Nawijaj, nawijaj nawet o byle czym:) Że pogoda kiepska/ładna, co wczoraj w gazecie przeczytałeś, jaką książkę ostatnio czytałeś itd.... I na początku znajomości raczej nie poruszaj tematów kontrowersyjnych (albo takich, które ona może uznać za kontrowersyjne) :) Będzie dobrze <browar>

: 28 paź 2005, 20:50
autor: osek
A właściwie dlaczego nie poruszać tematów kontrowersyjnych <boje_sie> . Sądzę, że właśnie to jest zabawne a jeśli ona nie ma poczucia humoru to niech spada na drzewo <belt1>

Inaczej mówiąc niektóre tak zwane "krepujące" tematy zbliżają ludzi do siebie. Sprawiają wrażenie bratniej duszy i wszystkie te pierdoły więć nie uważam tego za złe :D

: 28 paź 2005, 20:54
autor: cubasa

: 28 paź 2005, 21:11
autor: TFA
Chcialem powiedziec ze w powyzszej wypowiedzi zartowalem ze to nie byl zart.

: 28 paź 2005, 21:19
autor: Wstreciucha
Normalnie mam de ja vou <pijak> wychodze z jednego tematu, wchodze tu, a one jak dwie krople wody , jesuuuuu

: 28 paź 2005, 23:53
autor: Yasmine
TedBundy pisze:Nawijaj, nawijaj nawet o byle czym:)

to nie zawsze jest dobre. Mam kumpele, ktora gada i gada tylko ,zeby gadac, az <belt1> sie chce.

: 29 paź 2005, 13:59
autor: viktus
Hymm.. no a jakie macie tematy na początek znajomosci , np. podchodzicie do dziewczyny i o czym rozmawiacie ??

: 29 paź 2005, 14:27
autor: TFA
Ja po prostu podchodze i gadam, to samo wychodzi, a nie ze sobie ustalam z gory o czym bede gadal.

: 29 paź 2005, 14:42
autor: tr3sor
A jakie mozna miec gotowe tematu :S.
Zawsze mozesz zaproponowac dyskusje na temat wplywo muszek owocuwek na rozwoj plciowy malpek kapucynk w poludniowo wschodniej andulazji ;s.
No bez przesady, przecierz to zalezy od tego z kim rozmawiasz. Pieprzyc o byle czym niema sens. No przecierz jak zastanie cisza i walniesz "Jeeej jaka dzis ladna pogoda" dziewczyna powiem "ojejku masz racje" i koniec tematu !.
Jesli juz ja troceh znasz to mniej wiecej wiesz co ja interesuje jakie ma hobby it. Jesli niewiesz zawsze mozna zapytac co dzis robila, strzelic jakis delikatny komplement (sliczny usmiech piekne oczka) Albo z odrobina humoru stwierdzic "jej to mosialo bolec" jak zapyta co z usmiechem odpowiadasz "Tak spac z nieba" :P. Banalne stare i wyklepane ale wiekszosc sie przy tym rozplywa :D. I smieje jednoczesnie ;].

Jak znow skoncza sie tematu zawsze mozesz pomowic troche o sobie, robiac male przerwy w odpowiednich momentach zeby miala szanse o cos zapytac ;].
Jizas czlowieku improwizuj ! ;d

: 29 paź 2005, 19:01
autor: ptaszek
To jest właśnie kiepskie rozwiązanie... Zapada cisza, człowiek nagle się krępuje myśląc "o nie, cisza! chyba powinienem coś mówić!" i wtedy usilnie wyszukuje jakieś tematy, usiłuje zagadać, co w sumie wychodzi nienaturalnie. A milczeć też trzeba umieć :) czasem to nawet lepsze niż gadanie (zależnie od sytuacji, oczywiście).

: 29 paź 2005, 19:20
autor: cubasa
Z milczenia tez przeciez mozna zrobic uzytek. Jakis zartem na temat milczenia mozna zarzucić. A potem liczyć, że zapadka w mechanizmie ladnie zaskoczy i kolejne tematy wyplyną naturalnie.

: 29 paź 2005, 20:54
autor: Chili
Uważam, że milczenie nie jest dobre na początku, kiedy ludzie się dopiero poznają...
Za to cudnie sobie jest pomilczeć z osobą którą się już troszkę jest i wtedy cisza nie jest nic a nic krępująca...

: 29 paź 2005, 21:06
autor: TFA
Chili pisze:Uważam, że milczenie nie jest dobre na początku, kiedy ludzie się dopiero poznają...


Moim zdaniem lepsze jest milczenie niz np. pieprzenie glupot bez sensu na sile :), lepiej wydac sie komus tajemnicza osoba niz od razu wylac z siebie wszystko i pieprzac glupoty mozna kogos na starcie zrazic do siebie, sprawiajac wrazenie cwaniaka, frajera, ktory mysli ze byl zabawny. Takze jak ktos jest niesmialy itd. to na poczatku lepiej byc soba i wiecej milczec, sprawiajac wrazenie osoby tajemniczej niz robic z siebie pajaca. A zawsze przeciez mozna sie wymienic tel. i w smsach juz jest mniejszy problem z otwartoscia, dialogiem itd.

: 29 paź 2005, 21:09
autor: Chili
TFA pisze:oim zdaniem lepsze jest milczenie niz np. pieprzenie glupot bez sensu na sile


Tu się zgadzam... Ale kto powiedział, że trzeba pieprzyć głupoty...

: 29 paź 2005, 21:15
autor: TFA
Chili pisze:Ale kto powiedział, że trzeba pieprzyć głupoty...


No ale mowimy o ludziach niesmialych w tym poscie, a wszystko co czlowiek mowi na silę jest glupota moim zdaniem, bo i tak wyjdzie szydlo z worka.

: 29 paź 2005, 21:21
autor: Wstreciucha
Chili pisze:Tu się zgadzam... Ale kto powiedział, że trzeba pieprzyć głupoty...

nikt nie powiedzial, niektorzy po prostu pieprza glupoty bezwiednie :]

: 29 paź 2005, 21:23
autor: Chili
Wstreciucha, a może ktoś trafi na osobę która tak samo lubi wtedy to sobie dopiero popieprzą... głupoty :)

: 29 paź 2005, 21:25
autor: Wstreciucha
Chili pisze:Wstreciucha, a może ktoś trafi na osobę która tak samo lubi wtedy to sobie dopiero popieprzą... głupoty :)

i niech im bedzie na zdrowie <pijak>

: 29 paź 2005, 21:31
autor: TFA
Chili pisze:Wstreciucha, a może ktoś trafi na osobę która tak samo lubi wtedy to sobie dopiero popieprzą... głupoty


To racja, ale jak juz sie dwoch niesmialych spotka, to wtedy cisza radarowa i calkowity brak zasiegu :D

: 29 paź 2005, 21:37
autor: Chili
TFA pisze:To racja, ale jak juz sie dwoch niesmialych spotka, to wtedy cisza radarowa i calkowity brak zasiegu

Buhehehe.... dobre <hahaha>

: 29 paź 2005, 22:01
autor: tr3sor
No i sie juz ze soba nieumowia i koniec :]
Bo poznawac ludzi to "tez trzeba umic" i tyle ;].

: 29 paź 2005, 23:42
autor: Lies
TedBundy pisze:Nawijaj, nawijaj nawet o byle czym:) Że pogoda kiepska/ładna,[...]


Boże, dlaczego od razu o pogodzie?
O pogodzie to się rozmawia,gdy już NA PRAWDĘ nie ma o czym. A sądzę, że dwoje [glow=orange]zakochanych[/glow] w sobie ludzi powinno mieć o czym rozmawiać.
Wiem z własnego doświadczenia, że wtedy można nawijać o największych pierdołach :)

: 31 paź 2005, 08:17
autor: guli
viktus pisze:wiem ze nie mozna mówic non stop lecz dłuzsze chwile ciszy są krępujace.

Tylko dla ludzi, pomiędzy którymi nie ma bliskości...

: 31 paź 2005, 10:20
autor: ~*~/LiBrA\~*~
A sądzę, że dwoje zakochanych w sobie ludzi powinno mieć o czym rozmawiać.
Wiem z własnego doświadczenia, że wtedy można nawijać o największych pierdołach usmiech


-no tak to prawda...ale Victus nic nie wspominał o tym ze jest zakochany:P

o matko...a jak nie masz o czym rozmawiać albo gadaka sie nie klei to jazda w ślimaczka <aniolek2> hehe <banan> z takiego spontanu może wyjść całkiem śmieszna gadka...np.podroczcie sie że nie tak wywijacie językiem,albo ze się nadmiernie sięślinicie:P:P <browar> o LooOOOooL...to wszystko zależy od nastawienia do siebie,czy jest skrępowanie, nalepiej być sobą i walić prosto z mostu...poFfodzenia

: 31 paź 2005, 19:34
autor: Wstreciucha
guli pisze:viktus napisał/a:
wiem ze nie mozna mówic non stop lecz dłuzsze chwile ciszy są krępujace.

Tylko dla ludzi, pomiędzy którymi nie ma bliskości...

<browar> u tych ktorzy znaja sie dobrze, takie chwile nabieraja szczegolnego znaczenia

: 02 lis 2005, 18:16
autor: viktus
u tych ktorzy znaja sie dobrze


O to własnie chodzi ze sie nie znają dobrze......

no tak to prawda...ale Victus nic nie wspominał o tym ze jest zakochany:P


Dokładnie <aniolek2>


Mam jeszcze jedno pytanie ... O czym wy lubicie rozmawiac ?? (i nie pisac ze to zalezy od człowieka bo własnie o to chodzi..)

: 02 lis 2005, 20:01
autor: cubasa
viktus pisze:O czym wy lubicie rozmawiac ??

O jezykoznawstwie, o sporcie, o muzyceo komputerach. Ale tak naprawde przeciez chodzi o to zeby nie zanudzić drugiej osoby swoimi opowiastkami. Nalezy znaleźć wspolny mianownik :]