ktoś kto mi wpadł w oczko ale...
Moderator: modTeam
ktoś kto mi wpadł w oczko ale...
Przegladając forum postanowiłam opisać moj blahy problem i zasięgnąc waszych porad...
Mam wspanialego faceta, jesteśmy ze soba 2,5 roku i jakos do tej pory specjalnie nikt mnie nie interesowal... Niedawno poznałam fajnego chłopaka, duzo rozmawiamy ze soba na gg. Widzielismy się zaledwie pare razy. No i jakos tak sie stalo, że czesto o nim myśle, juz od pierwszego momentu kiedy go zobaczylam zainteresowal mnie swoją osobą. Wiem też że ja rownież mu sie podobam i wiem, że gdybym byla singlem to byly by szanse na to aby być razem (on wie że mam faceta, znaja się troszku) Na czym polega problem... pewnie na tym iż zauroczył mnie nowy kolega ale nie chce ranić mojego faceta, chodz gdzieś w podświadomości zastanawiam sie jak by bylo z tym drugim... Nie moge przestać o nim myśleć, lubie z nim spędzać czas i dużo rozmawiac... ostatnio nawt przyszla mi ochota na to aby mnei troszku przytulił czy pocałowal w policzek... Co sie dzieje ?
jakie to pokręcone... przeciez kocham mojego faceta ale jestem zauroczona innym...
Mam wspanialego faceta, jesteśmy ze soba 2,5 roku i jakos do tej pory specjalnie nikt mnie nie interesowal... Niedawno poznałam fajnego chłopaka, duzo rozmawiamy ze soba na gg. Widzielismy się zaledwie pare razy. No i jakos tak sie stalo, że czesto o nim myśle, juz od pierwszego momentu kiedy go zobaczylam zainteresowal mnie swoją osobą. Wiem też że ja rownież mu sie podobam i wiem, że gdybym byla singlem to byly by szanse na to aby być razem (on wie że mam faceta, znaja się troszku) Na czym polega problem... pewnie na tym iż zauroczył mnie nowy kolega ale nie chce ranić mojego faceta, chodz gdzieś w podświadomości zastanawiam sie jak by bylo z tym drugim... Nie moge przestać o nim myśleć, lubie z nim spędzać czas i dużo rozmawiac... ostatnio nawt przyszla mi ochota na to aby mnei troszku przytulił czy pocałowal w policzek... Co sie dzieje ?
jakie to pokręcone... przeciez kocham mojego faceta ale jestem zauroczona innym...
- ksiezycowka
- Weteran
- Posty: 12688
- Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
- Skąd: Wawa
- Płeć:
A co za problem żeby Ciem przytulić czy w policzka cmoknął?To się z byciem z kimś innym nie kłóci wcale przecież.
Sytuacja jest taka, zę musisz wybrać sobie generalnie żeby nie raniać nikogo, bo tego bys pewnie nie chciała. Jesli to tylko błahe zauroczenie to przejdzie. Jeśłi nie i będzie rosło to powiedz swojemu facetowi o tym i zróbcie sobie przerwę czy skończcie to po prostu.
Sytuacja jest taka, zę musisz wybrać sobie generalnie żeby nie raniać nikogo, bo tego bys pewnie nie chciała. Jesli to tylko błahe zauroczenie to przejdzie. Jeśłi nie i będzie rosło to powiedz swojemu facetowi o tym i zróbcie sobie przerwę czy skończcie to po prostu.
moon pisze:A co za problem żeby Ciem przytulić czy w policzka cmoknął?To się z byciem z kimś innym nie kłóci wcale przecież.
Sytuacja jest taka, zę musisz wybrać sobie generalnie żeby nie raniać nikogo, bo tego bys pewnie nie chciała. Jesli to tylko błahe zauroczenie to przejdzie. Jeśłi nie i będzie rosło to powiedz swojemu facetowi o tym i zróbcie sobie przerwę czy skończcie to po prostu.
mysle tak jak moon
najważniejsze by nei zranic chłopka z którym aktualnie jestes
you touch me
in special places...
in special places...
polecam zajrzenie tutaj http://agnieszka.com.pl/forum_php/viewt ... ff14f1e242
jestem jakby powiedziec w sytuacji "twojego" chlopaka.. i musze przyznac ze dobrze sie zastanow.. zranisz kogos na pewno! od tego nie ma juz odwrotu..
zastanow sie czy warto stracic uczucie ktore zdobylas, na rzecz czegos nowego nieznanego..
odkrecic to bedzie bardzo trudno, lub niemozliwie..
jestem jakby powiedziec w sytuacji "twojego" chlopaka.. i musze przyznac ze dobrze sie zastanow.. zranisz kogos na pewno! od tego nie ma juz odwrotu..
zastanow sie czy warto stracic uczucie ktore zdobylas, na rzecz czegos nowego nieznanego..
odkrecic to bedzie bardzo trudno, lub niemozliwie..
- Poncjusz Piłat
- Entuzjasta
- Posty: 95
- Rejestracja: 29 wrz 2005, 10:01
- Skąd: Floodland
- Płeć:
moon pisze:A co za problem żeby Ciem przytulić czy w policzka cmoknął?To się z byciem z kimś innym nie kłóci wcale przecież.
Żabę się gotuje powoli. Samo cmoknięcie to jeszcze nic, ale nagina już. Skoro nie w policzek, to czemu nie w usta, skoro nie w usta itd...
Żabę gotuje się powoli.
Lepiej się nie bawić, bo uczucia łatwo obudzić, trudno ostudzić. A po co sobie komplikować?
"Neque porro quisquam est qui dolorem ipsum quia dolor sit amet, consectetur, adipisci velit..."
- ksiezycowka
- Weteran
- Posty: 12688
- Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
- Skąd: Wawa
- Płeć:
A co w tym do koplikowania jest?Dla mnie takie coś to zwykły kolezeński gest
I równiez sądze, że gdybys mogła go mieć [tego kolegę] choć przez trochę tona 90% byś stwierdziła, zę to pomyłka, kochasz swojego faceta itd. Bo pociąga Cie właśnie to, zę nie moze Cię cmoknąc w policxzka cxzy przytulić i się nakręcasz w ten sposób.

I równiez sądze, że gdybys mogła go mieć [tego kolegę] choć przez trochę tona 90% byś stwierdziła, zę to pomyłka, kochasz swojego faceta itd. Bo pociąga Cie właśnie to, zę nie moze Cię cmoknąc w policxzka cxzy przytulić i się nakręcasz w ten sposób.
- Wstreciucha
- Weteran
- Posty: 2646
- Rejestracja: 14 wrz 2005, 11:48
- Skąd: Warszawa
- Płeć:
Bylem w sytuacji twojego faceta, w dodatku jej "kolega" byl koles o ktorego bylem najbardziej zazdrosny, a do tego skutecznie zbijala mnie z tropu mowiac ze to debil i idiota. w ogóle zauwazylem ze jak kobieta mowi czesto o jakims facecie z emocjami, najczesciej mowiac wlasnie ze to idiota itd. to tak naprawde cos do niego ma, ciagnie ja do niego, intryguje ja. Nieraz juz sie spotkalem z czyms takim.
Ręce me do szabli stworzone, nie do kielni.
Bylem w sytuacji twojego faceta, w dodatku jej "kolega" byl koles o ktorego bylem najbardziej zazdrosny, a do tego skutecznie zbijala mnie z tropu mowiac ze to debil i idiota. w ogóle zauwazylem ze jak kobieta mowi czesto o jakims facecie z emocjami, najczesciej mowiac wlasnie ze to idiota itd. to tak naprawde cos do niego ma, ciagnie ja do niego, intryguje ja. Nieraz juz sie spotkalem z czyms takim.
_________________
no nie zawsze ja jak mówie ze uwazma że ktos jest idiota to dla mnei jest po prostu idiotą
you touch me
in special places...
in special places...
"dE
Mam nadzieje ze nie jestes moją dziewczyna ....."
zgadzam sie z toba i tak z glupa chycilem zawieszke jakie jest prawdopodobienstwo ze okazalo ona by sie moja panna
A co do glownego tematu w paru slowach wpakowalas sie i kogos na pewno zranisz wybur tylko nalezy do ciebie
A co do gestow kolerzenskich nie przepadam jak moja dziewczyna obsciskuje/daje buziaki innym wynika to u mnie glownie z tego iz w kontaktach kolezensko/przyjacielskich jestem dosyc chlodny i szorstki ( tak tak wiem moja wlasna glupota - mozecie mnie zjechac )

zgadzam sie z toba i tak z glupa chycilem zawieszke jakie jest prawdopodobienstwo ze okazalo ona by sie moja panna
A co do glownego tematu w paru slowach wpakowalas sie i kogos na pewno zranisz wybur tylko nalezy do ciebie
A co do gestow kolerzenskich nie przepadam jak moja dziewczyna obsciskuje/daje buziaki innym wynika to u mnie glownie z tego iz w kontaktach kolezensko/przyjacielskich jestem dosyc chlodny i szorstki ( tak tak wiem moja wlasna glupota - mozecie mnie zjechac )
Take a look to the sky just before you die
- Poncjusz Piłat
- Entuzjasta
- Posty: 95
- Rejestracja: 29 wrz 2005, 10:01
- Skąd: Floodland
- Płeć:
moon pisze:A co w tym do koplikowania jest?Dla mnie takie coś to zwykły kolezeński gest![]()
No właśnie, na pozór nic, ale z tego, co zrozumiałem, to nie chodzi o koleżeński gest, a o to, że kolega chodzi autorce topiku po głowie. A w takiej sytuacji buziaki i przytulanie to początek, nie koniec.
Naprawdę nie widzisz tego w szerszym ujęciu?
"Neque porro quisquam est qui dolorem ipsum quia dolor sit amet, consectetur, adipisci velit..."
- ksiezycowka
- Weteran
- Posty: 12688
- Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
- Skąd: Wawa
- Płeć:
Naprawdę nie widzisz tego w szerszym ujęciu?
Pewnie,że widzę, ale niekoniecznie uważam,ze ono takie szersze ;P
Przypuszczam,że gdyby u niej takie gesty nie tylko z nim ale i z innymi znajomymi, kolegami, przyjaciółmi były na porządku dziennym teraz by nie było to dla niej "zakazanym owocem", miałaby bliskość takich ludzi i nie byłoby tego problemu.
Wstreciucha pisze:Co do tematu to jeszcze pare dni temu powiedzialabym jak moon, by nie zranic obu. Dzis mowie tak : zrob to co CZUJESZ, iz jest dla CIEBIE najlepsze. NIe daj sie zwiesc tylko pokusie.
Ale jedno drugiego nie wyklucza. Ważne żeby nie myślec dupą a tym co w czaszce.
- Wstreciucha
- Weteran
- Posty: 2646
- Rejestracja: 14 wrz 2005, 11:48
- Skąd: Warszawa
- Płeć:
- Poncjusz Piłat
- Entuzjasta
- Posty: 95
- Rejestracja: 29 wrz 2005, 10:01
- Skąd: Floodland
- Płeć:
moon pisze:Naprawdę nie widzisz tego w szerszym ujęciu?
Pewnie,że widzę, ale niekoniecznie uważam,ze ono takie szersze ;P
Przypuszczam,że gdyby u niej takie gesty nie tylko z nim ale i z innymi znajomymi, kolegami, przyjaciółmi były na porządku dziennym teraz by nie było to dla niej "zakazanym owocem", miałaby bliskość takich ludzi i nie byłoby tego problemu.
Po ludzku proszę.
"Neque porro quisquam est qui dolorem ipsum quia dolor sit amet, consectetur, adipisci velit..."
moon pisze:A co za problem żeby Ciem przytulić czy w policzka cmoknął?To się z byciem z kimś innym nie kłóci wcale przecież.
Że co?! Ja chyba śnię?
Sawana... nie słuchaj nawet takich tekstów! Pewnie, że się kłóci jak cholera, jak pięść do nosa!
Albo całowanie z jednym albo z drugim. Bo inaczej ... nie chcę tego teraz nazywać.
Jeśli będziesz równolegle ciągnąć z nimi, zemści się to na Tobie. Prędzej czy później.
KOCHAJ...i rób co chcesz!
- ksiezycowka
- Weteran
- Posty: 12688
- Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
- Skąd: Wawa
- Płeć:
Mysiorek pisze:Że co?! Ja chyba śnię?
No chyba śnisz. Czemu miałoby sie kłocić? Ja tu do nieczego strasznego przeca nie zachęcam. Tylko do zwykłych codziennych gestów.

Poncjusz Piłat pisze:Po ludzku proszę.
Nie będę Ci tego tłumaczyć. Przeczytaj raz, drugi, dziesiąty i bez moich tłumaczeń się obejdzie.
- Poncjusz Piłat
- Entuzjasta
- Posty: 95
- Rejestracja: 29 wrz 2005, 10:01
- Skąd: Floodland
- Płeć:
moon pisze:A co w tym do koplikowania jest?Dla mnie takie coś to zwykły kolezeński gest.
To nie jest zwykły gest koleżeński:
Sawana pisze:Mam wspanialego faceta, jesteśmy ze soba 2,5 roku i jakos do tej pory specjalnie nikt mnie nie interesowal... Niedawno poznałam fajnego chłopaka, duzo rozmawiamy ze soba na gg. Widzielismy się zaledwie pare razy. No i jakos tak sie stalo, że czesto o nim myśle, juz od pierwszego momentu kiedy go zobaczylam zainteresowal mnie swoją osobą. Wiem też że ja rownież mu sie podobam i wiem, że gdybym byla singlem to byly by szanse na to aby być razem (on wie że mam faceta, znaja się troszku) Na czym polega problem... pewnie na tym iż zauroczył mnie nowy kolega ale nie chce ranić mojego faceta, chodz gdzieś w podświadomości zastanawiam sie jak by bylo z tym drugim... Nie moge przestać o nim myśleć, lubie z nim spędzać czas i dużo rozmawiac... ostatnio nawt przyszla mi ochota na to aby mnei troszku przytulił czy pocałowal w policzek... Co sie dzieje ?
jakie to pokręcone... przeciez kocham mojego faceta ale jestem zauroczona innym...
Owszem, gdyby to było normalne, to by nie był problem. Ale jest i w związku z czym, ciężko, żeby unormalniała to przy gościu, który jej chcąc nie chcąc zakręcił w głowie.
"Neque porro quisquam est qui dolorem ipsum quia dolor sit amet, consectetur, adipisci velit..."
Koledze moim zdaniem mozna podac reke a nie sie przytulac.Zastanow sie c bardziej wolisz...Czy swojego chlopkaa z ktorym jestes od prawie 3 lat czy tego z GG.Tylko zastanow sie dobrze zeby potem nie bylo:"Zdradzialam swojego chlopaka a chce wrocic bo go jednak kocham!" ZASTANOW SIE PORZADNIE.Pozdrawiam
Jednak tak jest... dziewczynom nie dogodzi!!!Napisala ze ma swietnego chlopaka a tu szykuje cos z innym... Dla mnie to troche nielogiczne
Jednak tak jest... dziewczynom nie dogodzi!!!Napisala ze ma swietnego chlopaka a tu szykuje cos z innym... Dla mnie to troche nielogiczne
So understand;
Don't waste your time always searching for those wasted years,
Face up...make your stand,
And realise you're living in the golden years.
Don't waste your time always searching for those wasted years,
Face up...make your stand,
And realise you're living in the golden years.
- Poncjusz Piłat
- Entuzjasta
- Posty: 95
- Rejestracja: 29 wrz 2005, 10:01
- Skąd: Floodland
- Płeć:
A tam nielogiczne. Nowe i nieznane zawsze jakoś tam kusi - zawsze to teoretycznie więcej wariantów. Grunt, żeby nie ulegać złudzeniu. Po 2,5 roku już się nie pamięta początków z tą osobą, z którą się jest.
"Neque porro quisquam est qui dolorem ipsum quia dolor sit amet, consectetur, adipisci velit..."
- Wstreciucha
- Weteran
- Posty: 2646
- Rejestracja: 14 wrz 2005, 11:48
- Skąd: Warszawa
- Płeć:
moon pisze:No chyba śnisz. Czemu miałoby sie kłocić? Ja tu do nieczego strasznego przeca nie zachęcam. Tylko do zwykłych codziennych gestów.
Moon, Mysiorek ma racje wg mnie. Codzienne i normalne gesty dla Ciebie , dla faceta sa "sygnalem zachecajacym". Faceci inaczej odbieraja takie gesty niz kobiety, podobnie jak nasza otwartosc na pewne tematy. Dlatego na tym forum jest potem tyle tematow dotyczacych : "ja myslalem ze to cos wiecej, a ona chce tylko przyjazni". Dla pryzkladu moge Ci powiedziec : ktos ostatnio zarzucil mi tzw "tworzenie atmosfery" - rozmawiam z facetem, zartujemy, klimat jest "luzny", rozmowy smiale i mniej smiale, tyle ze dla mnie to tylko rozmowy, a facetowi wydaje sie ze "zostal potraktowany wyjatkowo" . A to nic bardziej mylnego, mimo ze jedno drugiego nie wyklucza.
Te same fakty dają jednym wiele do myślenia, innym tylko do gadania.
Przeczytalam wasze wypowiedzi i... prawdą jest że nei warto niszczyć tego co mnie łaczy z moim facetem... kolega to tylko tymczasowe zauroczenie które może szybko przejdzie... w ogóle to gadalam z nim n gg (niestety) i powiedzialam, że mnie zauroczył... popełniłam bład bo nie zrobilam tego osobiscie a taka gatka na gg to glupota zwłaszcza w takich sytuacjach... teraz pytalam czy moge jeszcze raz z nim pogadac, wrócic do tego tematu... nie chce psuc mojego zwiazku ale tez nie chce stracic kumpla... Jak z nim pogadam dam znać...
moon pisze:A co za problem żeby Ciem przytulić czy w policzka cmoknął?To się z byciem z kimś innym nie kłóci wcale przecież.
Dla Ciebie to może nie problem, ale ja nie był bym zadowolony jakby moja dziewczyna zaczeła się tulić i cmokać z innymi i na pewno wielu innych również.
moon pisze:
Sytuacja jest taka, zę musisz wybrać sobie generalnie żeby nie raniać nikogo, bo tego bys pewnie nie chciała. Jesli to tylko błahe zauroczenie to przejdzie. Jeśłi nie i będzie rosło to powiedz swojemu facetowi o tym i zróbcie sobie przerwę czy skończcie to po prostu.
Moon dla Ciebie to wszystko takie proste i oczywiste.......
- Poncjusz Piłat
- Entuzjasta
- Posty: 95
- Rejestracja: 29 wrz 2005, 10:01
- Skąd: Floodland
- Płeć:
grzes pisze:moon pisze:Sytuacja jest taka, zę musisz wybrać sobie generalnie żeby nie raniać nikogo, bo tego bys pewnie nie chciała. Jesli to tylko błahe zauroczenie to przejdzie. Jeśłi nie i będzie rosło to powiedz swojemu facetowi o tym i zróbcie sobie przerwę czy skończcie to po prostu.
Moon dla Ciebie to wszystko takie proste i oczywiste.......
"Zawsze się znajdą eskomosi, którzy będą mówić mieszkańcom kotliny Konga, jak żyć" - poseł (już były) Iwiński.
(Nie pamiętam o kim, ale o jakichś typach z LPR. Odnoszę wrażenie, że zachodzi tu podobna sytuacja.)
"Neque porro quisquam est qui dolorem ipsum quia dolor sit amet, consectetur, adipisci velit..."
Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Agnieszka i 268 gości