agnieszka.com.pl • Problem z przyjaźnią , kto wie może czymś więcej
Strona 1 z 1

Problem z przyjaźnią , kto wie może czymś więcej

: 17 paź 2005, 21:09
autor: Opson
Wszystko się zaczęło tak w połowie tamtego roku. Poznałem dziewczynę której nie znalem wcześniej w ogole, bo tak sie zlozylo że na wszystkich grupach ćwiczeniowych byliśmy oddzielnie. Wyglądało to tak że gadaliśmy naparwdę bardzo malo, a jednocześnie jak już nas wessało to na dobre parenaście minut. Ale to się zmieniło jak zdawaliśmy egzamin ostatnio, oboje go nie zdaliśmy. Poszliśmy więc po nim kopiować materialy do nauki na wrzesień i wtedy coś już zaczęło na poważnie iskrzyć, potem wylądowaliśmy w takiej przyjemnej knajpce. No i było super, potem odprowadziłem ją do akademika. Niestety w tym momencie rozstaliśmy się jak się okazało na prawie 3 miesiące (mieszka 130 km odemnie ), ale jednak nie do końca. Przez całe wakacje puszczaliśmy sobie SMSy i było spoko. Wysłałem jej nawet kartkę z wakacji. Nadszedł wrzesień, tak tydzień przed poprawką zamieszkałem u kumpla u którego razem się uczyliśmy. No i dowiedziałem się że ona przyjechala do Krakowa, i mieszka u koleżanki z roku(ktora tez nie zdala i tez sie uczy). Więc zaprosliśmy je do nas i razem się uczyliśmy, przez ten tydzień praktycznie dzień w dzień. Bardzo chętnie przychodziły, już wiedziałem że jest dalej dobrze. Atmosfera była super. No i tak zdaliśmy.... one 19.9 , my 21.9(odsyłał nas gość). Nadszedł październik. I znowu wszystko jest super. Celowo zapisaliśmy się razem do każdej grupy ćwiczeniowej, siedzialem z nią na każdym wykładzie, wszystko się zagłębiało....
Ale niestety po pierwszym tygodniu zaczelo się robić inaczej..... Juz z nia nie siedze na wykladach sam nie wiem dlaczego. Siedzi z koleżankami. Ze mną gada coraz rzadziej, mimo że bardzo staram się być takim jak bylem wcześniej....... Dzisiaj wiec spróbowalem ją zaprosić na jakiś soczek czy piwo, nawet z koleżanką. Napisalem jej smsa ze czekam po WFie..... I czekam sobie, a tu idzie cala grupka dziewczyn. No i ona nawet się nie zatrzymała - powiedziala mi tylko że jest zmęczona i chcialaby się przespać......... Po prostu mnie wryło - dziewczyna która jest moją przyjaciółką i chyba nawet kimś więcej tak mnie olała?

Jak myślicie : tu trzeba szczerej rozmowy czy nie należy tego tykać? Jutro mam z nią zajęcia - praownie fizyczną. Będe z nią sam na sam praktycznie 2 godziny..... Bardzo mnie to martwi ale nie wiem czy tykać tą sprawe w ogole.... Jakie jest wasze zdanie?

Wiem że problem jest bardzo bardzo dziwny i glupi ale ja juz tutaj totalnie zglupialem... Nie wiem co robić?

Będe wdzięczny za wszelkie rady <papa> Wiem że glupio robie pytając o to, ale może jednak ktoś mi podsunie jakiś dobry pomysl. Bardzo mi zależy na niej

: 17 paź 2005, 21:26
autor: Ripper
Hmmm spróbuj pogadac.

: 17 paź 2005, 21:53
autor: TKey
moze ktoregos dnia cos jej napisales/powiedziales/zrobiles ze zrazila sie w jakis sposob do Ciebie? Koniecznie z Nia porozmawiaj, bo tak naprawde z tego co napisales ciezko powiedziec dlaczego tak sie zachowuje... powodzenia :)

: 17 paź 2005, 22:17
autor: Wstreciucha
Opson pisze:Będe wdzięczny za wszelkie rady Wiem że glupio robie pytając o to, ale może jednak ktoś mi podsunie jakiś dobry pomysl. Bardzo mi zależy na niej

To wcale nie glupie. Powinienes sie jej zapytac jak Cie traktuje, a raczej powiedziec jak Ty chcesz traktowac ja. Powiedziec ze jest Ci bliska i chcesz spedzac z nia wiecej wolnego czasu po zajeciach. Im dluzej bedziesz to przeciagal, tym trudniej Ci bedzie, bo na to wyglada ze ona Cie totalnie lekcewazy. Zapros ja jeszcze raz, ale zaznacz ze bez obstawy, kto to umawia sie z babka i "securite". Nie chcesz by traktowala Cie jak przyjaciela-to sam przestan ja tak traktowac. Pokaz ze Cie pociaga, ze wyzwala w Tobie "zwierzece zadze" :D bo wierze ze tak jest ;)
Piszesz ze wszystko zaczelo sie w polowie tamtego roku , dzizasssssssssssssss na co Ty czekasz, na oklaski <aniolek2>? pokaz kto tu ma jaja :D:D

: 17 paź 2005, 22:27
autor: cubasa
No wlasnie, to zabrzmi paradoksalnie, ale troszke za malo napisales. Diabli wiedzą dlaczego się tak zachowuje. Moze byc kilka powodów:
- to wedlug Ciebie zaczelo iskrzyć, a dla niej jestes nadal zwyklym kumplem,
- chce wiecej swobody,
- naruszyles jej prywatnosc,
- cos powiedziales nie po jej mysli.

Bylem w podobnej sytuacji i tez mialem dylemat co z tym fantem zrobic. Ja porozmawialem z nią i..sie wszystko rozpadlo. Moze to jakas wskazowka dla Ciebie. Tak naprawde nie wiem co ci poradzić. Jestes w ciezkiej sytuacji i musisz rozwazyc kilka mozliwosci; rozwazyc takze Wasze dotychczasowe kontakty; co przemawia za +, a co za -. I na ich podstawie podjac meska decyzję. Trzymam kciuki

: 17 paź 2005, 22:47
autor: Yasmine
cubasa pisze:- to wedlug Ciebie zaczelo iskrzyć, a dla niej jestes nadal zwyklym kumplem,

ja tez tak mysle.
Ona widzi, ze Ty oczekujesz coraz wiecej i wiecej, a czuje,ze to nie "TO" i stara sie zdystansowac Twoja osobe.

: 17 paź 2005, 22:53
autor: Opson
No tak - ale przecież najpierw musze naprawić naszą przyjaźń bo przecież jak jej coś od razu delikatnie nawet wyznam strace ją na 99%.............
Nie sądze żebym kiedykolwiek powiedzial coś nie po jej myśli :( Nie wierze też w przypadek ze przychodzila codziennie 7 dni z rzędu żeby sie uczyć, nie wierze też w przypadek ze chciala byc ze mną na wszystkich grupach ćwiczeń, nie wierze w przypadek że chciala ze mną siedzieć na każdym wykladzie...... Pozatym oczy raczej nie kłamią a i nasze dlugie rozmowy po imprezach z kwietnia/maja są bardzo wymowne.... Oczy wiele chyba mówią
No ale czar prysł i teraz trzeba to kurde naprawić :(

: 17 paź 2005, 22:57
autor: Mysiorek
Miałeś być jej kumplem, może kiedys przyjacielem. A Ty zacząłeś mieć widzenie - ona nie.
Siłą jej nie weźmiesz, więc olej ją. Tak jak ona Ciebie.
... jeśli nic się nie zmieni, to idź dalej.

: 17 paź 2005, 23:07
autor: Wstreciucha
Opson pisze:Nie sądze żebym kiedykolwiek powiedzial coś nie po jej myśli Nie wierze też w przypadek ze przychodzila codziennie 7 dni z rzędu żeby sie uczyć, nie wierze też w przypadek ze chciala byc ze mną na wszystkich grupach ćwiczeń, nie wierze w przypadek że chciala ze mną siedzieć na każdym wykladzie...... Pozatym oczy raczej nie kłamią a i nasze dlugie rozmowy po imprezach z kwietnia/maja są bardzo wymowne.... Oczy wiele chyba mówią

i nie uwierzysz dopoki nie poznasz kobiet :D

: 17 paź 2005, 23:30
autor: cubasa
Wstreciucha pisze:i nie uwierzysz dopoki nie poznasz kobiet

Złotousta Wstęciucha :D To brzmi co prawda jak gorzki zart, ale taka jest prawda :]

: 17 paź 2005, 23:45
autor: ksiezycowka
Przyjaźń - gdzie?
Ja tu żadnej nie widze.
Zwykłe do nieczego nie zobowiązujące koleżeństwo - nic więcej.
Ja w jej zachowaniu nie widze nic nieodpowiedniego :|
Bardziej to Ty się tu dopatrujesz czegoś i tworzysz coś czego nigdy nie było.

Ale jeśłi Ciem to martwi to sie jej spytaj co się takiego stało?
Ale ja przypuszczam,że mogło się NIC nie stać.

: 18 paź 2005, 01:54
autor: Wstreciucha
cubasa pisze:Złotousta Wstęciucha

te te :D ja Ci dam zlotousta , to conajmniej brzmi dwuznacznie ;)

: 18 paź 2005, 02:27
autor: Koko
ja Ci dam zlotousta , to conajmniej brzmi dwuznacznie

:> I może miało tak brzmieć? Zaprzeczysz opini kolegi? :>

A co do tematu... Jeśli masz nadzieje, albo raczej.. chcesz się jej pozbyć (czytaj wyjaśnić sytuację :>), weź sprawę w swoje ręce i zapytaj litościwej koleżanki czemu szczędzi Ci czasu i zainteresowania. Krótka piłka, krótki czas niepewności.
Zdarza się, ot co. <aniolek2> <browar>

: 18 paź 2005, 14:56
autor: karmen
rozmowa, rozmowa, rozmowa, rozmoaw i jeszcze raz rozmowa... jest najważniejsza bo w tym wypadku bez tego ani rusz...

: 18 paź 2005, 15:10
autor: Wstreciucha
Koko pisze:Zaprzeczysz opini kolegi?

to nie opinia :> to domysly :> a na moje usta jeszcze nikt nie narzekal <aniolek2>

: 18 paź 2005, 15:19
autor: Gregor
ja uwazam podobnie jak moon-to ze sie razem uczyliscie iwiele razy rozmawialismy to jeszcze nie znaczy ze jest Twoja przyjaciolka,przyjazn moim zdaniem tworzy sie latami a nie miesiacami,jesli chodzi o jej zachowanie to zastanawiam sie co moglo byc przyczyna ale nic nie wymyslilem-moze jej jakas zazdrosna laska naopowiadala jaki to Ty zly jestes.Koniecznie z nia powaznie porozmawiaj.Powodzenia <browar>

: 18 paź 2005, 19:20
autor: cubasa
Wstreciucha pisze:te te ja Ci dam zlotousta , to conajmniej brzmi dwuznacznie

Mi chodzilo o to pierwsze znaczenie :]
karmen pisze:rozmowa... jest najważniejsza bo w tym wypadku bez tego ani rusz...

Tak jest, albo wte, albo wewte. Wynik moze byc jednak nie po jego mysli...

: 18 paź 2005, 21:39
autor: Wstreciucha
cubasa pisze:Wstreciucha napisał/a:
te te ja Ci dam zlotousta , to conajmniej brzmi dwuznacznie

Mi chodzilo o to pierwsze znaczenie


Przewrotnie powiedzialam. Gdziezbys mogl myslec o "czyms innym" :>

: 19 paź 2005, 01:06
autor: kina
Ona widzi, ze Ty oczekujesz coraz wiecej i wiecej, a czuje,ze to nie "TO" i stara sie zdystansowac Twoja osobe.

moze byc i tak....ale tez nie koniecznie!! szczera rozmowa wam pomoze, a na pewno Tobie !! Pomysl, moze cos zrobiles, cos powiedziales ze nagle tak sie do ciebie zdystansowala.....a moze to ona po prostu spotkala kogos kto sie nia zainteresowal i na odwrot......hmmmmm ciezko powiedzec

: 19 paź 2005, 01:08
autor: Opson
Hehehe - nie pociesza mnie to co tutaj mowicie :( Może jednak faktycznie za duzo sobie wyobrazalem..... No tylko jednak chcialbym jej o to zapytać... Nawet nie bardzo wiem jak to zrobić żeby bylo fajnie <3m_się>

Wiecie jestem z nią bardzo związany w jakiś tam sposob - bardzo bardzo mi na niej zależy. A niestety jest jak jest...... Dzisiaj juz bylo lepiej ale co zrobic zeby bylo tak jak w 1 tygodniu..... Może z koleżankami zagadać ktore mają na nią wpływ?

: 19 paź 2005, 01:14
autor: kina
oj nie nie nie....poczytaj sobie moj poscik ktory dzis zalozylam pare minut temu!! Moze on nie jest taki sam jak Twoj problem ale zobaczysz co wynika z rozmawiania z kolezankami- kolegami tej drugiej osoby!! Nie jestescie juz malolatami zeby rozmawiac przez kogos.....po prstu podejdz do niej i zapytaj sie czy mozecie porozmawiac, jezeli sie nie zgodzi w danym momencie poprsos niech sama wybierze termin, miejsce, godzine.....skoro jest Twoja kolezanka a moze nawet kims wieceij na pewno sie zgodzi!!

: 19 paź 2005, 01:30
autor: ksiezycowka
Opson pisze:Może z koleżankami zagadać ktore mają na nią wpływ?

Absolutnie nie!
Wyjaśnić z nią sprawę na spokojnie.
I jest to sprawa między Wami tylko i wyłącznie więc nie powinieneś wciągac to osób trzecich.

: 19 paź 2005, 08:05
autor: Yasmine
Zadnych kolezanek w to nie mieszaj !!
Tylko Ty i ona !

: 19 paź 2005, 08:50
autor: Wstreciucha
Może z koleżankami zagadać ktore mają na nią wpływ?

wtedy popelnil bys sabotaz :] mozesz byc pewien ze rozmowa z kolezankami tylko zaszkodzi "Twoim interesom"

: 19 paź 2005, 10:03
autor: Opson
No tak tylko widzicie - ta lipa sie zaczela od kiedy ona mieszka z taką koleżanką z roku w akademiku. Tamta niby mnie lubi (z tą akurat znam się bardzo dobrze i zawsze byłem z nią w dobrych relacjach) - ale jednak sądze że mogła coś jej nagadać glupiego....... Nie mam ofkoz pewności ale tak to wyglada. Aneta sie zmienila od kiedy z nią mieszka :/

No ale ja wiem jedno - czas tu dziala na moją niekorzyść i szybko musze coś zrobić
I szczerze mówiąc mam mętlik w głowie. Bardziej skłaniam się ku centralnej rozmowie ale boje się czegoś.... Tym bardziej że ktoś mi tutaj sugerował żeby tego nie robić

: 19 paź 2005, 16:15
autor: ksiezycowka
Opson pisze:boje się czegoś....

CZego?

: 19 paź 2005, 16:22
autor: kina
Tu nie ma sie czego bac.....wolisz zyc w nieswiadomosci caly czas??!! Ja jednak bym stawiala na szczera rozmowe!! Z doswiadczenia wiem ze sa to trudne rozmowy, stresujace, zwlaszcza jak Ci na kims zalezy......ale lepiej wiedziec na czym sie stoji!!

: 09 lis 2005, 01:29
autor: Opson
Dobra mieliście rację - 1 gadka zmieniła wszystko o 180 stopni. Znowu jest super między nami :) Znaczy sie tak jak bylo i tak jak chce żeby było.....

Dziękuje za dodanie wiary w siebie <3m_się>

[ Dodano: 2007-03-21, 01:37 ]
Dobra pozamiatane juz dawno. Dzis ma goscia i dziecko. Bye bye <chory>