Problem z przyjaźnią , kto wie może czymś więcej
Moderator: modTeam
Problem z przyjaźnią , kto wie może czymś więcej
Wszystko się zaczęło tak w połowie tamtego roku. Poznałem dziewczynę której nie znalem wcześniej w ogole, bo tak sie zlozylo że na wszystkich grupach ćwiczeniowych byliśmy oddzielnie. Wyglądało to tak że gadaliśmy naparwdę bardzo malo, a jednocześnie jak już nas wessało to na dobre parenaście minut. Ale to się zmieniło jak zdawaliśmy egzamin ostatnio, oboje go nie zdaliśmy. Poszliśmy więc po nim kopiować materialy do nauki na wrzesień i wtedy coś już zaczęło na poważnie iskrzyć, potem wylądowaliśmy w takiej przyjemnej knajpce. No i było super, potem odprowadziłem ją do akademika. Niestety w tym momencie rozstaliśmy się jak się okazało na prawie 3 miesiące (mieszka 130 km odemnie ), ale jednak nie do końca. Przez całe wakacje puszczaliśmy sobie SMSy i było spoko. Wysłałem jej nawet kartkę z wakacji. Nadszedł wrzesień, tak tydzień przed poprawką zamieszkałem u kumpla u którego razem się uczyliśmy. No i dowiedziałem się że ona przyjechala do Krakowa, i mieszka u koleżanki z roku(ktora tez nie zdala i tez sie uczy). Więc zaprosliśmy je do nas i razem się uczyliśmy, przez ten tydzień praktycznie dzień w dzień. Bardzo chętnie przychodziły, już wiedziałem że jest dalej dobrze. Atmosfera była super. No i tak zdaliśmy.... one 19.9 , my 21.9(odsyłał nas gość). Nadszedł październik. I znowu wszystko jest super. Celowo zapisaliśmy się razem do każdej grupy ćwiczeniowej, siedzialem z nią na każdym wykładzie, wszystko się zagłębiało....
Ale niestety po pierwszym tygodniu zaczelo się robić inaczej..... Juz z nia nie siedze na wykladach sam nie wiem dlaczego. Siedzi z koleżankami. Ze mną gada coraz rzadziej, mimo że bardzo staram się być takim jak bylem wcześniej....... Dzisiaj wiec spróbowalem ją zaprosić na jakiś soczek czy piwo, nawet z koleżanką. Napisalem jej smsa ze czekam po WFie..... I czekam sobie, a tu idzie cala grupka dziewczyn. No i ona nawet się nie zatrzymała - powiedziala mi tylko że jest zmęczona i chcialaby się przespać......... Po prostu mnie wryło - dziewczyna która jest moją przyjaciółką i chyba nawet kimś więcej tak mnie olała?
Jak myślicie : tu trzeba szczerej rozmowy czy nie należy tego tykać? Jutro mam z nią zajęcia - praownie fizyczną. Będe z nią sam na sam praktycznie 2 godziny..... Bardzo mnie to martwi ale nie wiem czy tykać tą sprawe w ogole.... Jakie jest wasze zdanie?
Wiem że problem jest bardzo bardzo dziwny i glupi ale ja juz tutaj totalnie zglupialem... Nie wiem co robić?
Będe wdzięczny za wszelkie rady <papa> Wiem że glupio robie pytając o to, ale może jednak ktoś mi podsunie jakiś dobry pomysl. Bardzo mi zależy na niej
Ale niestety po pierwszym tygodniu zaczelo się robić inaczej..... Juz z nia nie siedze na wykladach sam nie wiem dlaczego. Siedzi z koleżankami. Ze mną gada coraz rzadziej, mimo że bardzo staram się być takim jak bylem wcześniej....... Dzisiaj wiec spróbowalem ją zaprosić na jakiś soczek czy piwo, nawet z koleżanką. Napisalem jej smsa ze czekam po WFie..... I czekam sobie, a tu idzie cala grupka dziewczyn. No i ona nawet się nie zatrzymała - powiedziala mi tylko że jest zmęczona i chcialaby się przespać......... Po prostu mnie wryło - dziewczyna która jest moją przyjaciółką i chyba nawet kimś więcej tak mnie olała?
Jak myślicie : tu trzeba szczerej rozmowy czy nie należy tego tykać? Jutro mam z nią zajęcia - praownie fizyczną. Będe z nią sam na sam praktycznie 2 godziny..... Bardzo mnie to martwi ale nie wiem czy tykać tą sprawe w ogole.... Jakie jest wasze zdanie?
Wiem że problem jest bardzo bardzo dziwny i glupi ale ja juz tutaj totalnie zglupialem... Nie wiem co robić?
Będe wdzięczny za wszelkie rady <papa> Wiem że glupio robie pytając o to, ale może jednak ktoś mi podsunie jakiś dobry pomysl. Bardzo mi zależy na niej
- Wstreciucha
- Weteran
- Posty: 2646
- Rejestracja: 14 wrz 2005, 11:48
- Skąd: Warszawa
- Płeć:
Opson pisze:Będe wdzięczny za wszelkie rady Wiem że glupio robie pytając o to, ale może jednak ktoś mi podsunie jakiś dobry pomysl. Bardzo mi zależy na niej
To wcale nie glupie. Powinienes sie jej zapytac jak Cie traktuje, a raczej powiedziec jak Ty chcesz traktowac ja. Powiedziec ze jest Ci bliska i chcesz spedzac z nia wiecej wolnego czasu po zajeciach. Im dluzej bedziesz to przeciagal, tym trudniej Ci bedzie, bo na to wyglada ze ona Cie totalnie lekcewazy. Zapros ja jeszcze raz, ale zaznacz ze bez obstawy, kto to umawia sie z babka i "securite". Nie chcesz by traktowala Cie jak przyjaciela-to sam przestan ja tak traktowac. Pokaz ze Cie pociaga, ze wyzwala w Tobie "zwierzece zadze"

Piszesz ze wszystko zaczelo sie w polowie tamtego roku , dzizasssssssssssssss na co Ty czekasz, na oklaski <aniolek2>? pokaz kto tu ma jaja
Te same fakty dają jednym wiele do myślenia, innym tylko do gadania.
No wlasnie, to zabrzmi paradoksalnie, ale troszke za malo napisales. Diabli wiedzą dlaczego się tak zachowuje. Moze byc kilka powodów:
- to wedlug Ciebie zaczelo iskrzyć, a dla niej jestes nadal zwyklym kumplem,
- chce wiecej swobody,
- naruszyles jej prywatnosc,
- cos powiedziales nie po jej mysli.
Bylem w podobnej sytuacji i tez mialem dylemat co z tym fantem zrobic. Ja porozmawialem z nią i..sie wszystko rozpadlo. Moze to jakas wskazowka dla Ciebie. Tak naprawde nie wiem co ci poradzić. Jestes w ciezkiej sytuacji i musisz rozwazyc kilka mozliwosci; rozwazyc takze Wasze dotychczasowe kontakty; co przemawia za +, a co za -. I na ich podstawie podjac meska decyzję. Trzymam kciuki
- to wedlug Ciebie zaczelo iskrzyć, a dla niej jestes nadal zwyklym kumplem,
- chce wiecej swobody,
- naruszyles jej prywatnosc,
- cos powiedziales nie po jej mysli.
Bylem w podobnej sytuacji i tez mialem dylemat co z tym fantem zrobic. Ja porozmawialem z nią i..sie wszystko rozpadlo. Moze to jakas wskazowka dla Ciebie. Tak naprawde nie wiem co ci poradzić. Jestes w ciezkiej sytuacji i musisz rozwazyc kilka mozliwosci; rozwazyc takze Wasze dotychczasowe kontakty; co przemawia za +, a co za -. I na ich podstawie podjac meska decyzję. Trzymam kciuki
Polecam serwis dla zaginionych i znalezionych zwierzaków http://zaginiony-znaleziony.pl/
No tak - ale przecież najpierw musze naprawić naszą przyjaźń bo przecież jak jej coś od razu delikatnie nawet wyznam strace ją na 99%.............
Nie sądze żebym kiedykolwiek powiedzial coś nie po jej myśli
Nie wierze też w przypadek ze przychodzila codziennie 7 dni z rzędu żeby sie uczyć, nie wierze też w przypadek ze chciala byc ze mną na wszystkich grupach ćwiczeń, nie wierze w przypadek że chciala ze mną siedzieć na każdym wykladzie...... Pozatym oczy raczej nie kłamią a i nasze dlugie rozmowy po imprezach z kwietnia/maja są bardzo wymowne.... Oczy wiele chyba mówią
No ale czar prysł i teraz trzeba to kurde naprawić
Nie sądze żebym kiedykolwiek powiedzial coś nie po jej myśli

No ale czar prysł i teraz trzeba to kurde naprawić

- Wstreciucha
- Weteran
- Posty: 2646
- Rejestracja: 14 wrz 2005, 11:48
- Skąd: Warszawa
- Płeć:
Opson pisze:Nie sądze żebym kiedykolwiek powiedzial coś nie po jej myśli Nie wierze też w przypadek ze przychodzila codziennie 7 dni z rzędu żeby sie uczyć, nie wierze też w przypadek ze chciala byc ze mną na wszystkich grupach ćwiczeń, nie wierze w przypadek że chciala ze mną siedzieć na każdym wykladzie...... Pozatym oczy raczej nie kłamią a i nasze dlugie rozmowy po imprezach z kwietnia/maja są bardzo wymowne.... Oczy wiele chyba mówią
i nie uwierzysz dopoki nie poznasz kobiet
Te same fakty dają jednym wiele do myślenia, innym tylko do gadania.
Wstreciucha pisze:i nie uwierzysz dopoki nie poznasz kobiet
Złotousta Wstęciucha
![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)
Polecam serwis dla zaginionych i znalezionych zwierzaków http://zaginiony-znaleziony.pl/
- ksiezycowka
- Weteran
- Posty: 12688
- Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
- Skąd: Wawa
- Płeć:
Przyjaźń - gdzie?
Ja tu żadnej nie widze.
Zwykłe do nieczego nie zobowiązujące koleżeństwo - nic więcej.
Ja w jej zachowaniu nie widze nic nieodpowiedniego
Bardziej to Ty się tu dopatrujesz czegoś i tworzysz coś czego nigdy nie było.
Ale jeśłi Ciem to martwi to sie jej spytaj co się takiego stało?
Ale ja przypuszczam,że mogło się NIC nie stać.
Ja tu żadnej nie widze.
Zwykłe do nieczego nie zobowiązujące koleżeństwo - nic więcej.
Ja w jej zachowaniu nie widze nic nieodpowiedniego

Bardziej to Ty się tu dopatrujesz czegoś i tworzysz coś czego nigdy nie było.
Ale jeśłi Ciem to martwi to sie jej spytaj co się takiego stało?
Ale ja przypuszczam,że mogło się NIC nie stać.
- Wstreciucha
- Weteran
- Posty: 2646
- Rejestracja: 14 wrz 2005, 11:48
- Skąd: Warszawa
- Płeć:
ja Ci dam zlotousta , to conajmniej brzmi dwuznacznie
A co do tematu... Jeśli masz nadzieje, albo raczej.. chcesz się jej pozbyć (czytaj wyjaśnić sytuację
Zdarza się, ot co. <aniolek2> <browar>
Wiem słowo jak krem
krem na zmarszczki w mojej głowie.
krem na zmarszczki w mojej głowie.
- Wstreciucha
- Weteran
- Posty: 2646
- Rejestracja: 14 wrz 2005, 11:48
- Skąd: Warszawa
- Płeć:
ja uwazam podobnie jak moon-to ze sie razem uczyliscie iwiele razy rozmawialismy to jeszcze nie znaczy ze jest Twoja przyjaciolka,przyjazn moim zdaniem tworzy sie latami a nie miesiacami,jesli chodzi o jej zachowanie to zastanawiam sie co moglo byc przyczyna ale nic nie wymyslilem-moze jej jakas zazdrosna laska naopowiadala jaki to Ty zly jestes.Koniecznie z nia powaznie porozmawiaj.Powodzenia <browar>
Wstreciucha pisze:te te ja Ci dam zlotousta , to conajmniej brzmi dwuznacznie
Mi chodzilo o to pierwsze znaczenie
![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)
karmen pisze:rozmowa... jest najważniejsza bo w tym wypadku bez tego ani rusz...
Tak jest, albo wte, albo wewte. Wynik moze byc jednak nie po jego mysli...
Polecam serwis dla zaginionych i znalezionych zwierzaków http://zaginiony-znaleziony.pl/
- Wstreciucha
- Weteran
- Posty: 2646
- Rejestracja: 14 wrz 2005, 11:48
- Skąd: Warszawa
- Płeć:
Ona widzi, ze Ty oczekujesz coraz wiecej i wiecej, a czuje,ze to nie "TO" i stara sie zdystansowac Twoja osobe.
moze byc i tak....ale tez nie koniecznie!! szczera rozmowa wam pomoze, a na pewno Tobie

Wszystko przemija,tak chce przeznaczenie
I tylko jedno zostaje
*** WSPOMNIENIE ***
I tylko jedno zostaje
*** WSPOMNIENIE ***
Hehehe - nie pociesza mnie to co tutaj mowicie
Może jednak faktycznie za duzo sobie wyobrazalem..... No tylko jednak chcialbym jej o to zapytać... Nawet nie bardzo wiem jak to zrobić żeby bylo fajnie <3m_się>
Wiecie jestem z nią bardzo związany w jakiś tam sposob - bardzo bardzo mi na niej zależy. A niestety jest jak jest...... Dzisiaj juz bylo lepiej ale co zrobic zeby bylo tak jak w 1 tygodniu..... Może z koleżankami zagadać ktore mają na nią wpływ?

Wiecie jestem z nią bardzo związany w jakiś tam sposob - bardzo bardzo mi na niej zależy. A niestety jest jak jest...... Dzisiaj juz bylo lepiej ale co zrobic zeby bylo tak jak w 1 tygodniu..... Może z koleżankami zagadać ktore mają na nią wpływ?
oj nie nie nie....poczytaj sobie moj poscik ktory dzis zalozylam pare minut temu!! Moze on nie jest taki sam jak Twoj problem ale zobaczysz co wynika z rozmawiania z kolezankami- kolegami tej drugiej osoby!! Nie jestescie juz malolatami zeby rozmawiac przez kogos.....po prstu podejdz do niej i zapytaj sie czy mozecie porozmawiac, jezeli sie nie zgodzi w danym momencie poprsos niech sama wybierze termin, miejsce, godzine.....skoro jest Twoja kolezanka a moze nawet kims wieceij na pewno sie zgodzi!!
Wszystko przemija,tak chce przeznaczenie
I tylko jedno zostaje
*** WSPOMNIENIE ***
I tylko jedno zostaje
*** WSPOMNIENIE ***
- ksiezycowka
- Weteran
- Posty: 12688
- Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
- Skąd: Wawa
- Płeć:
- Wstreciucha
- Weteran
- Posty: 2646
- Rejestracja: 14 wrz 2005, 11:48
- Skąd: Warszawa
- Płeć:
No tak tylko widzicie - ta lipa sie zaczela od kiedy ona mieszka z taką koleżanką z roku w akademiku. Tamta niby mnie lubi (z tą akurat znam się bardzo dobrze i zawsze byłem z nią w dobrych relacjach) - ale jednak sądze że mogła coś jej nagadać glupiego....... Nie mam ofkoz pewności ale tak to wyglada. Aneta sie zmienila od kiedy z nią mieszka
No ale ja wiem jedno - czas tu dziala na moją niekorzyść i szybko musze coś zrobić
I szczerze mówiąc mam mętlik w głowie. Bardziej skłaniam się ku centralnej rozmowie ale boje się czegoś.... Tym bardziej że ktoś mi tutaj sugerował żeby tego nie robić
No ale ja wiem jedno - czas tu dziala na moją niekorzyść i szybko musze coś zrobić
I szczerze mówiąc mam mętlik w głowie. Bardziej skłaniam się ku centralnej rozmowie ale boje się czegoś.... Tym bardziej że ktoś mi tutaj sugerował żeby tego nie robić
- ksiezycowka
- Weteran
- Posty: 12688
- Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
- Skąd: Wawa
- Płeć:
Tu nie ma sie czego bac.....wolisz zyc w nieswiadomosci caly czas??!! Ja jednak bym stawiala na szczera rozmowe!! Z doswiadczenia wiem ze sa to trudne rozmowy, stresujace, zwlaszcza jak Ci na kims zalezy......ale lepiej wiedziec na czym sie stoji!!
Wszystko przemija,tak chce przeznaczenie
I tylko jedno zostaje
*** WSPOMNIENIE ***
I tylko jedno zostaje
*** WSPOMNIENIE ***
Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 276 gości