MIŁOŚĆ TO TYLKO MIT...
: 10 paź 2005, 12:44
Cześć!
Jestem pierwszy raz na tym forum wiec prosze o wyrozumialosc. Chcialbym sie podzielic z wami moi moimi przemysleniami dotyczacymi milosci. Uwazam ze jest to pojecie wyimaginowane i nie ma racji bytu w naszym okrutnym i brutalnym świecie. Jestem czlowiekiem moze nieco kontrowersyjnym, gdyz uwazam ze cos takiego jak milosc nie istnieje a do plci przeciwnej podchodze zupelnie chlodno i bez uczuc. Uwielbiam imprezy na ktorych lubie zabawiac sie z laskami zupelnie bez zobowiazan byle tylko zaspokoic swoj zwierzecy poped seksualny. Wystarcza mi to w zupelnosci zeby czuc sie szczesliwym. Bardzo rozsmieszyl mnie poradnik agnieszki dotyczacy pierwszego razu, gdzie kolezanka udziela wiele "dobrych" rad, ze sex wiaze sie z uczuciami i tego typu pierdolami
Uwazam ze za rowno kobiety i jak i faceci jesli maja chec sie razem zabawic to jest to jak najbardziej wskazane. I kto tu mowi o jakiejs milosci.... Co wy na to???
P.S
POZDRO DLA PANA TEDA BUNDY...![/b]
Jestem pierwszy raz na tym forum wiec prosze o wyrozumialosc. Chcialbym sie podzielic z wami moi moimi przemysleniami dotyczacymi milosci. Uwazam ze jest to pojecie wyimaginowane i nie ma racji bytu w naszym okrutnym i brutalnym świecie. Jestem czlowiekiem moze nieco kontrowersyjnym, gdyz uwazam ze cos takiego jak milosc nie istnieje a do plci przeciwnej podchodze zupelnie chlodno i bez uczuc. Uwielbiam imprezy na ktorych lubie zabawiac sie z laskami zupelnie bez zobowiazan byle tylko zaspokoic swoj zwierzecy poped seksualny. Wystarcza mi to w zupelnosci zeby czuc sie szczesliwym. Bardzo rozsmieszyl mnie poradnik agnieszki dotyczacy pierwszego razu, gdzie kolezanka udziela wiele "dobrych" rad, ze sex wiaze sie z uczuciami i tego typu pierdolami
P.S
POZDRO DLA PANA TEDA BUNDY...![/b]
<browar>![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)

<hahaha><hahaha><hahaha><hahaha>
Pozdro