agnieszka.com.pl • prywatny problem...
Strona 1 z 1

prywatny problem...

: 06 paź 2005, 21:07
autor: 86m
witam

pewnie dużo było już podobnych wątków,ale pewnie nie było dokładnie takiego samego,wiec pozwoliłem sobie założyć nowy ;)

pisze w skrócie :
mam 19 lat,poznałem dziewczyne rok młodszą,przez.... neta hehe,pierwsza moja taka znajomość.Nigdy z nikim przez neta się nie poznałem..
ona ma 18 lat ,dzieli nas 240 km (ale sytuacja jest o tyle ułatwiona,że przynajmniej raz na 2 tygodnie jestem w jej mieście,a czasem nawet częściej...jezdze tam z innych powodów,ale nie ukrywam,ze ''przez' nią chcę tam być jak najcześciej...oprócz tego,ze tam bywam to za około pól roku będe am mieszkał na stałe...

widzieliśmy się narazie kilka razy...kino,piwko,kilka godzin zawsze rozmowy,bardzo miło ogólnie :)

od razu bardzo mi się spodobała,fizycznie i psych.
fajnie mi się z nia gada,podoba mi się i naprawde mi na niej zalezy
chcialbym zebysmy byli razem (moze nie teraz ale kiedys,wazne zeby w ogóle,moge poczekac)

ona jest po zwiazku nieudanym,przezyla to i dalej o nim troche mysli,itd juz do niego nie wróci,ale nie związe się z nikim narazie
mówi,ze mnie lubi,uwielbia,ale nic nie czuje więcej...che się kumplowć
nie wie jak bedzie kiedys...narazie nic nie czuje do mnie

co mam robic ???

naprawde chce z nia być

czekać ??
być cierpliwym ??
czy jak po kilku spotkaniach nic do mnie nie poczula to odpuscic sobie ??

:(
zalezy mi na niej ,coraz bardziej,z kazdym dniem

piszemy po 20 smsow dziennie,gadamy na gg
ale na caly czas mowi o tym kumplowaniu :(

: 06 paź 2005, 21:34
autor: mastercezary
Poczekaj :)
Ja byl bym dobrej mysli 20 smskow dziennie to sie do kumpli niepisze :) minie troche czasu ale mysle ze sie jakos ulozy .. zostaje Ci tylko poczekac :)

: 06 paź 2005, 21:55
autor: Ufol
doradzam poczekac i nie chce cie martwic ale bylem w podobnej sytuacji ona chciala tylko przyjazni ja czegos wiecej wyszlo ze zostalismy para i to na dlugo ale w koncu i tak sie rozlecialo nie bede cie bardziej dobijal poczekaj i zobacz co sie dalej potoczy ( ale nie czekaj biernie - nie bede wyjasnial sam powinienles wiedziec o co chodzi :P ) i powodzenia <browar>

: 06 paź 2005, 23:05
autor: Wstreciucha
Mojego ukochanego poznalam w ten sposob <aniolek2> Nic nie doradzam, moge tylko podszepnac ze moj ukochany zdobyl mnie, bo "walczyl" :D a mial spora konkurencje :> A tak serio to moge powiedziec tylko tyle, ze od tego "kumplowania", moze urodzic sie cos fajnego, tyle ze ona musi to poczuc. Badz jak rycerz w lsniacej zbroji <aniolek2> obsypuj komplementami, rozmawiaj i sluchaj, daj do zrozumienia ze jest dla Ciebie wazna i ze wazne jest to czym sie z Toba dzieli, daj odczuc ze ma w Tobie oparcie, udowodnij jej ze jest sexy :> Tylko nie zabiegaj o nia na sile, bo to odstrecza, pozwol czasem zatesknic . Pozdrawiam <aniolek2>

: 06 paź 2005, 23:10
autor: kinek
tak... daj sobie spokoj, bo w koncu po co ci dobra kumpela, przyjaciolka. eh

moze ona po prostu nie chce dzielic skory na niedzwiedziu? poki co nie mieszkasz tam gdzie ona... ja sie tam jej nie dziwie ze ci nie obiecuje wszystkiego.

nie warto 'dawac sobei spokoju' heh
pzdr!
'Rób co chcesz... nigdy niczego nie żałuj"

: 07 paź 2005, 00:33
autor: ksiezycowka
Ja tam ja rozumiem.
I wasza sytuacje też.
I Ci powiem,ze byłam na jej miejscu [mniej wiecej] jeszcze bardzo niedawno i teraz znów jestem z moim Słonkiem ;P

Ty musisz z nią poważniej pogadac - musisz wiedziec czy mas zjakiekolwiek szanse bo moze byc i tak ze bedziesz czekał i czekał aż ona tamten związek przetrawi a tu bum pozna kogoś i z nim będzie a Ty?Kumpel!

: 07 paź 2005, 08:42
autor: Yasmine
moon pisze:teraz znów jestem z moim Słonkiem

Moon, na prawde <aniolek2> ?

: 07 paź 2005, 11:27
autor: ksiezycowka
Yasmine pisze:Moon, na prawde Aniolek ?

A myślisz, że czemu taka szczęśliwa jestem? ;P

: 07 paź 2005, 13:30
autor: Edytka:)
Yasmine pisze:na prawde

hehe Yasmine nie chce byc uszczypliwa ale juz drugi raz napisalas tak samo naprawde wiec nie wiem czy to zwykle pomylenie sie czy nie ale jakby co to naprawde piszemy razem a na pewno osobno :P

: 07 paź 2005, 14:29
autor: TFA
mastercezary pisze:20 smskow dziennie to sie do kumpli niepisze


Z autopsji wiem ze to nic nie znaczy, po prostu traktuje go jak przyjaciela, tymbardziej ze jest po nieudanym zwiazku (jak mowi) i z nikim narazie nie chce sie wiazac, ma uraz, jesli cos poczuje to sama, walczenie nic tu nie pomoze a moze ja tylko zrazic. Niestety ale jestes traktowany jak kumpel.

: 07 paź 2005, 14:38
autor: Yasmine
Edytka:) pisze:hehe Yasmine nie chce byc uszczypliwa ale juz drugi raz napisalas tak samo naprawde wiec nie wiem czy to zwykle pomylenie sie czy nie ale jakby co to naprawde piszemy razem a na pewno osobno

ta blad, ktory mam we krwi i ktorego nie moge za bardzo zwalczyc. Ale bede sie pilnowac :P.
Przynajmniej sprobuje.

: 07 paź 2005, 15:28
autor: Pegaz
A bo ja tam wiem..jak ona jest bardzo młoda (chyba nie pisaleś ile ma lat)to poczekaj ale nie wiecznośc..

: 07 paź 2005, 15:47
autor: dE
Pegaz
PostWysłany: 2005-10-07, 15:28 Temat postu:
A bo ja tam wiem..jak ona jest bardzo młoda (chyba nie pisaleś ile ma lat)to poczekaj ale nie wiecznośc..




mam 19 lat,poznałem dziewczyne rok młodszą...


Poczekaj , jezeli teraz byscie się zeszli , to sam bys uznał to za błąd , tak myśle.... Cały czas bys myslal ze Cie zdradza albo cos , z powodu dzielących was kilometrów ofc :C

: 07 paź 2005, 16:47
autor: 86m
dzieki wszystkim za odp :]

no ja nie muszę być z nią już teraz,w tej chwili..bo pewnie byłoby to ciężkie

ale za jakiś czas na pewno chciałbym byc z nią i samo kumplowanie nie będzie mi wystarczać

Ona cały czas powtarza,że nie wie jak będzie w przyszłosci,nie wie czy bedziemy razem,nie może mi nic obiecać...i narazie nic do mnie nie czuje,bardzo mnie lubi,itd ale narazie nic więcej...

ja to wszystko rozumiem,ale trudne to dla mnie jest :(

ta niepewność jest cieżka :(

ale chyba się nie poddam,za bardzo mi na niej zależy...chyba,że sama powie,że na 100% jest pewna,że nie chce być ze mną i żebysmy zostali kumplami/przyjaciółmi...wtedy odpuszcze...nic na siłe przeciez :(

: 08 paź 2005, 05:51
autor: Gregor
Yasmine pisze:ta blad, ktory mam we krwi i ktorego nie moge za bardzo zwalczyc. Ale bede sie pilnowac .
Przynajmniej sprobuje


heh...mialem ten sam problem ale w koncu sobie skojarzylem w ten sposob ze "na pewno" to inaczej "na bank" a to sie pisze oddzielnie za to "naprawde" jest po prostu inaczej niz "na pewno"
nie wiem czy wytlumaczylem to w przystepny sposob ale w kazdym badz razie sie staralem.

: 08 paź 2005, 08:07
autor: Yasmine
Gregor pisze:"na pewno" to inaczej "na bank"

dzieki,:).
Ja ogolnie ucze sie na skojarzenia, wiec zapamietam na pewno :).

: 08 paź 2005, 12:09
autor: sadi
To sie naucz tak:
- "Na pewno pisze sie osobno? ODP: Pewno!"
- "Naprawde pisze sie osobno? ODP: Prawde???!!!"
Trza tylko wiedziec ze jedno jest osobno a drugie razem oraz ze pytanie ma byc o to czy sie pisze osobno ;) i tyle ... mi to pomoglo...
Troche zamotane ale w moim przypadku dalo rade :D

: 08 paź 2005, 15:15
autor: Yasmine
idas pisze:Troche zamotane ale w moim przypadku dalo rade

to ja chyba jednak wole Gregora, rade :D