agnieszka.com.pl • Co o tym myślicie
Strona 1 z 1

Co o tym myślicie

: 04 paź 2005, 12:09
autor: zenek
kto moze naprawde odpowiedziec po co sie zyje w dzisiejszych czasach i wiedziec ze mowi w 100% prawde i nikt nie moze tego podwazyc, mi sie osobiscie wydaje ze to jest troche bezsensu. nawet nie wiesz kiedy nadejdzie koniec tego zycia mozesz sobie robic, plany isc na studia, a tu pijany kierowca osobowego niszczy twoje marzenia i po co to wszystko bylo ? budzisz sie rano i po prostu robisz to co zwykle i nie myslisz o tym co bedzie a parenascie lat, kiedy to bedzie zapewne ostro przesrane (dla mnie juz jest)
Jak myslicie czy warto jest teraz cokolwiek planowac na przyszlosc skoro moze jej nie byc ?
mozecie mnie <boks> bo to dziwne jest ;P

: 04 paź 2005, 12:14
autor: Krzych(TenTyp)
zenek pisze:Jak myslicie czy warto jest teraz cokolwiek planowac na przyszlosc skoro moze jej nie byc ?


Niewarto :D Przecież niewieadomo w ogóle czy sie obuidzisz rano :D Więc poco plany na przyszłość cieszmy się dniem, trzeba zawsze wszystko robić zeby byc zadowolonym z danego dnia i ze zrobiło sie wszystko co w mojej mocy zeby czuc sie pewnie. Taki mały komfort psychiczny :D

: 04 paź 2005, 12:28
autor: ptaszek
Plany zawsze mieć można. Dlaczego nie? Warto się zastanowić, co by się chciało robić dalej i w jakim kierunku pójść. Tylko jak nagle coś te plany udaremni, trochę ciężej to znieść. Można też wszystko robić na żywioł, ale nie zawsze jest to rozsądne.
W każdym razie wolę nie wybiegać w bardzo odleglą przyszłość, żeby się potem w razie czego mocno nie rozczarować.

: 04 paź 2005, 12:29
autor: ksiezycowka
Oczywiście, że warto. NAjwyżej się zmienią owe plany.
Nie planuje oczywiście na 15 lat w przyszłośc. Plany się krystalizują im bliżej ich realizacji.

: 04 paź 2005, 12:30
autor: Edytka:)
Krzych(TenTyp) pisze:Więc poco plany na przyszłość cieszmy się dniem,

Mnie sie jednak wydaje ze nalezy stawaic sobie cele w zyciu i do nich dazyc :) ale cieszyc sie chwila rowniez, jednoz drugim sie nie wyklucza :)

: 04 paź 2005, 14:19
autor: kinek
po raz kolejny podzielam zdanie ptaszka

: 04 paź 2005, 14:20
autor: karmen
wiesz, ja kiedyś tez robiłam plany o wiele na przód a potem dużo z tego nie wyszlo dlatego teraz żyje z dnia na dzień i jak coś planuje to tylko pare dni na przód...
a czy mam cele... chyba jak większość...

: 04 paź 2005, 14:44
autor: Yasmine
zenek, normalnie ja tez mam takie mysli czesto.
Mysle sobie i po co to wszystko jak i tak sie umrze. <chory>
No ale planuje mimo wszystko...

: 04 paź 2005, 18:52
autor: Mysiorek
Krzych(TenTyp) pisze:Niewarto

A co przeszkadzają plany w zejściu?

: 04 paź 2005, 19:34
autor: 3000GT
heh ja tam nie wiem co bede robić za godzine , a co mówić o planach na przyszłość ( co wcale nie oznacza , że ich nie mam , tylko raczej nie chce sie nastawiać na coś i żyć tym , tak jak by mi to dodawało energii życiowej itp , a puzniej nie wypali i lipa ) \ zenek , a coś Ci sie stało ? miałeś wypadek ? , czy tylko tak piszesz ...

: 04 paź 2005, 20:58
autor: zenek
Nie, ja nie mialem, ale w ostatnim czasie zdarzylo sie duzo wypadkow :(
a ja sam z dnia na dzien staram sie jakos ze wszystkim wyrobic i nie wychodzi mi to najlepiej, bo szczerze od poniedzialku do niedzieli sie męcze i niestety nie moge z tym za bardzo nic zrobic bo bylo by jeszcze gorzej, a plany na przyszlosc? zobaczyc co ludzie bez wyobrazni zrobia z naszej planety i z nami, chociaz chyba nie chce wiedziec...

: 04 paź 2005, 22:18
autor: Krzych(TenTyp)
Mysiorek pisze:A co przeszkadzają plany w zejściu?


No taki bym miał zal do siebie, a nawet przy zejściu chce miec wszystko w pupie :D <browar>

[ Dodano: 2005-10-04, 22:19 ]
Poza tym zyje się dniem nie żyjesz jutro czy pojutrze, i nic tego nie zmieni :/

: 04 paź 2005, 22:21
autor: sophie
A ja mam plany, i to ogolnie na mniej wiecej 2-3 lata w przod. I daze do ich realizacji. Co z tego bedzie, okaze sie z czasem... :]

: 04 paź 2005, 22:26
autor: cubasa
kinek pisze:po raz kolejny podzielam zdanie ptaszka

Yas pisze:Mysle sobie i po co to wszystko jak i tak sie umrze.

Mi sie przypomina jaki ptaszek miała kiedys opis :"i tak wszyscy umrzemy" :D
Ale poki co: "carpe diem" :]

: 04 paź 2005, 22:40
autor: Mysiorek
Krzych(TenTyp) pisze:No taki bym miał zal do siebie, a nawet przy zejściu chce miec wszystko w pupie

Przy zejściu walczysz o pozostanie.
W dupsku i tak plany wylądują po zejściu. I żal.
Więc, dlaczego ich nie mieć?
<browar>

: 04 paź 2005, 22:52
autor: Spinka
Planuję, bo nie umiem żyć bez celu. Ty pytasz po co planować cokolwiek, ja pytam po co nie planować i co jest bardziej bez sensu? Żyć bez celów to tak jak nie żyć i to jest dopiero bez sensu. Wolałabym nie wstawać z łóżka.
Poplątałam się w tym bezsensie chwilowo, ale wiadomo o co chodzi :) Bardziej bez sensu jest żyć bez planów niż z planem. O to mi chodziło. Przecież to plany nadają życiu sens i chyba nic innego. Jeśli się nie zaplanuje choć kawałka życia, to nasze życie staje się zależne od akuratnie wiejącego wiatru, a więc jest kompletnie bez sensu :)

: 04 paź 2005, 22:58
autor: Beggar
CHCĘ KAŻDĄ SEKUNDE PRZEŻYĆ TAK JAK BY JUTRO MIAŁ BY BYĆ KONIEC ŚWIATA!!!!!!!

: 04 paź 2005, 23:05
autor: Yasmine
cubasa pisze:Mi sie przypomina jaki ptaszek miała kiedys opis :"i tak wszyscy umrzemy"

i to mnie doluje. Jestem mloda a juz teraz o tym mysle i cholernie nie chce umierac...

: 04 paź 2005, 23:10
autor: mariusz
zenek pisze:Jak myslicie czy warto jest teraz cokolwiek planowac na przyszlosc skoro moze jej nie byc ?



Na tym polega życie. Sztuka jest cieszyć się z każdej chwili...

: 04 paź 2005, 23:14
autor: Spinka
Wam to by się wszystkim terapia w hospicjum przydała, żeby Was wpuścić na miesiąc i wypuścić :)
Poprawia się, a człowiek pokornieje i bardziej docenia to, że żyje i MOŻE mieć plany. Tragedią ludzi na skraju życia jest to, że oni planów nie mają, bo nie mogą. Tragedią ludzi na zewnątrz jest to, że mają możliwość planowania, a wybierają to co ci wewnątrz maja narzucone :(

: 05 paź 2005, 08:26
autor: Imperator
Jareczek pisze:CHCĘ KAŻDĄ SEKUNDE PRZEŻYĆ TAK JAK BY JUTRO MIAŁ BY BYĆ KONIEC ŚWIATA!!!!!!!


Dobrze już dobrze, tylko nie krzycz tak :>

Jeśli człowiek coś chce osiągnać wiekszego, to powinien mieć jakiś plan dzialania. Czy zamykający się w 200 kartkach A4, trzymany w betonowym sejfie, czy też może zwykły plan w głowie.
Robi się plany domów, plany wszelakich instalacji, biznesplany. Wszystko co się planuje, to robi się po to, aby się planu trzymać. Ewentualnie w trakcie realizacji jakaś myśl przyjdzie doskonalsza, to wtedy się trochę zmienia plany.
Tak samo jest z życiem. Planuje się kim będzie, gdzie się chce pracować, gdzie pojechać. Większość tych, którzy twierdzą, że oni żadnego planu nigdy nie układali - to tak naprawdę coś jednak planowali sobie w główce, układali to w logiczną całość i starali się zrealizować marzenie według wskazówek zawartych w planie, zbaczając czasem w boczne ścieżki z przyczyn niezależnych - niezaplanowanych. Oczywiście czasem sie zdarzają totalne odstępstwa od planu, ktoś założył jakiś cel ale w trakcie roboty doszedł do wniosku, że jest do dupy albo znalazł se coś lepszego.

Moim zdaniem warto planować, a nawet trzeba. Nie wmawiać sobie, że planowanie nie ma sensu, bo np. za rogiem nas ktoś może zajebać, albo jakiś samochód bezczelnie potrąci i przetrąci kręgosłup. Warto planować przyszłość, warto planować przedsięwzięcie - łatwiej z planem realizować je, aniżeli bez planu. A jeśli coś się stanie i cały misterny plan pójdzie w censored - trudno! Trzeba od nowa. <browar>