Strona 1 z 2
zapominanie
: 30 wrz 2005, 19:13
autor: TakaOna
Trudno jest życzyć komuś kogo sie kocha szczescia z kims innym nawet kiedy sie wie, że nigdy sie z tą osobą nie bedzie. . . Ech mieliscie takie chwile w życiu że nie mogliscie sie pogodzić z tym, że osoba którą kochacie nigdy nie bedzie wasza? Jesli tak to jak długo i w jaki sposob o niej zapominaliscie?
: 30 wrz 2005, 19:40
autor: dE
Tak , a przynajmniej tak myslalem ze nie mam szans z nią być , a ona sama mi powiedziala ze skoro ją kocham to powinienem chcieć jej dobra bez wzgledu na mnie

. Tak śmiesznie sie ułozyło ze jestem z nią od 3 miesięcy

(Nie moglem zapomniec i odposcić ! )

: 30 wrz 2005, 19:43
autor: Beggar
jeżeli kochasz to nigdy nie przestaniesz....

:(:(:( i ja tak mam i to jest bardzo przykre, ale trzeba się z tym pogodzić i dalej żyć...

:(:(:(
: 30 wrz 2005, 19:48
autor: TFA
No ja wlasnie przez to przechodze.
: 30 wrz 2005, 20:02
autor: Krzych(TenTyp)
Ja przez to przeszedłem. A poradziłem sobie w pewien sposób tobie go nie polecam.
Cjoć niektóż móią ,że najkeprzym lekarstwem jest ponownie sie zakochac. Inni zaś mówią ze najlepiej jest się spotkać w gronie najbliższych przyjaciół i pogadać.
Ja polecam to drugie pomaga, bo z tym zakochaniem to różnie bywa. I zazwyczaj goni się za szczęściem które jest tak blizko nas

: 30 wrz 2005, 23:01
autor: ksiezycowka
TFA pisze:No ja wlasnie przez to przechodze.
Ja również. Ale ja KOCHAM ja nie przestanę kochać. Ja nie zamierzam się odkochiwac bo to nierealne!
Usiłuję sie jednak pogodzić z myślą, że nie jestesmy razem i że gdzieś kiedyś jeszcze kogoś pokocham [ale nie w zastępstwie tego ale oprócz niego].
: 30 wrz 2005, 23:18
autor: Krzych(TenTyp)
moon pisze:Ja również. Ale ja KOCHAM ja nie przestanę kochać. Ja nie zamierzam się odkochiwac bo to nierealne!
Usiłuję sie jednak pogodzić z myślą, że nie jestesmy razem i że gdzieś kiedyś jeszcze kogoś pokocham [ale nie w zastępstwie tego ale oprócz niego].
Big Pluski dla ciebie Mała +

Ja również tak mam

: 30 wrz 2005, 23:27
autor: Mysiorek
moon pisze:nie w zastępstwie tego ale oprócz niego
... hmm...
: 30 wrz 2005, 23:36
autor: ksiezycowka
Znów mi hmujesz Marycha!
Pisz co masz na myśli a nie hmuj!
: 30 wrz 2005, 23:38
autor: Wstreciucha
Przezylam to, po 7 latach musialam sie pogodzic z tym ze "sie mijamy", ja chcialam zyc wg wlasnych zasad, rzucil mnie. Znalazl inna, pobrali sie. Bylam zrozpaczona. Od slubu dwukrotnie probowal naklonic mnie do "powrotu", ale moja milosc ewoluowala, dalam skrzywdzic sie na wlasne zyczenie , wiec uszanowalam swoj pierwotny wybor a jego decyzje. Od tamtej pory minely cztery lata i zakochalam sie po raz drugi. A moje poprzednie uczucie to milosc do wspomnien z pewnego etapu mojego zycia, niezapomnianego, ale nie najwazniejszego. Teraz liczy sie moja milosc do ukochanego, ktory jest calym moim swiatem.
: 30 wrz 2005, 23:52
autor: Krzych(TenTyp)
Wstreciucha, a czy tak jak pisze moon, takie podejscie moze miec plusy ?
Bo jak tak sobie prypomne to uczucie, które było u mnie bardzo silne nie pozwalało mi poprawnie funkcjonowac. A w tym momecie stwierdzam ze sentyment do wspomnień jest leprze niż jako takie odczuwanie tej miłosci do kogoś.

Trochę zawikłane.
: 30 wrz 2005, 23:59
autor: Wstreciucha
Krzych(TenTyp) pisze:sentyment do wspomnień jest leprze niż jako takie odczuwanie tej miłosci do kogoś
milosc z czasem stanie sie tylko wspomnieniem, od co. Kazdy potrzebuje innego bodzca na to, ale czas i inna Milosc to najlepsze co moze sie zdarzyc. A Moon jak najbardziej ma racje wg mnie, bo przede wszystkim chce przec do przodu. Tyle ze ja nie nazwalabym tego odkochiwaniem sie - czego Moon nie chce - ale raczej przewartosciowaniem tych uczuc. Ale oceniam to tylko ze SWOJEGO punktu widzenia, tak ja odbieram moja "historie milosna".
: 01 paź 2005, 00:01
autor: TFA
Ja mam ten komfort ze nie bede musial sie z nia mijac na ulicy, ani widziec przypadkiem ze jest szczesliwa z kims innym bo wyjechala do Frankfurtu, znalazla prace i daje d... turkowi

: 01 paź 2005, 00:06
autor: Krzych(TenTyp)
No to ma przejeb jak w ruskim czołgu

Jeszcze zadzwoni i będzie TFA ratunku !!!!
: 01 paź 2005, 00:39
autor: TFA
Zycze jej wszystkiego najlepszego, ale mam nadzieje ze bedzie tego zalowac

: 01 paź 2005, 00:57
autor: kinek
slowa wspolczucia dla tych ktorzy nie sa kochani (szczegolnie tych ktorzy kochaja). bedzie lepiej.

: 01 paź 2005, 01:01
autor: TFA
Zgadzam sie, szczegolnie z emotikonkem ktoey wkleiles na koncu

: 01 paź 2005, 01:46
autor: kinek
oj no

jakis chcialem wstawic a nie znalazlem lepszego <aniolek2>
: 01 paź 2005, 06:58
autor: ksiezycowka
kinek, nie bedzie ale i tak trza żyć i iśc do przodu.
: 01 paź 2005, 12:46
autor: kinek
mysle ze to kwestia nastawienia i osobowosci. niektorzy rozpamietuja takie rzeczy, inny nie. jedni sa wrazliwi inni nie. jeden lubi dżem a drugi miodek heh.
ok wiec
Miejmy nadzieje ze
bedzie lepiej.
: 01 paź 2005, 15:45
autor: ksiezycowka
Jakiego rozpamiętywania?!
Ja nie chce o niczym zapominać, nie ma mowy o jakiś sentymentach!Sentyment mogę mieć do byłego, z którym kiedyś byłam i mi na nim zalezało. Ale rany nie do człowieka którego kocham!
: 01 paź 2005, 15:49
autor: kinek
ok zle sie wyrazilem. skonczmy ten temat. pokój.
: 01 paź 2005, 16:02
autor: zeentra
dla niektorych najlepszym lekarstwem w takich sytucjach jest jak najszybsze odwrocenie swojej uwagi od nieszczesnego obiektu uczuc. nie bac sie, wyjsc do ludzi, chodzic na imprezy, polowac i jakos pojdzie. sama tak sie z tym uporalam. fakt ze celowo chodzilam na imprezy na ktorych wiedzialam ze on bedzie i przez pare dobrych miesiecy wrecz wegetowalam zamiast normalnie funkcjonowac ale dzieki temu ze sie niezamknelam na swiat, przez cholernie cudowny przypadek poznalam nowa zwierzyne. poczatkowo traktowalam go jako probe zapomnienia i nie spodziewalam sie rewelacji (nauczona doswiadczeniem ze sliczni samcy to czesto glaby o namiastce mozgu). o tym jakze sie pomylilam przekonuje sie coraz bardziej dzien po dniu juz od ponad roku : )
: 01 paź 2005, 16:14
autor: Krzych(TenTyp)
z którym kiedyś byłam i mi na nim zalezało. Ale rany nie do człowieka którego kocham!
Wynika z tego ze była byś skora [ i odnosi się to równeiż do inych dojżałych kobiet ]
Do powrotu, do takiego faceta ?
: 01 paź 2005, 16:37
autor: ksiezycowka
Związek nie równa się miłośc Krzychu.
: 01 paź 2005, 16:52
autor: mikaaa
ja tak mialam, kochalam i nie moglam zapomiec, ajkos nie mogłam bo ciagle ktos albo cos mi o nim przypominało i chyba tal musiało byc bo jestesmy teraz razem i chyba dzieki temu bardziej to doceniam.
: 01 paź 2005, 16:59
autor: kinek
wlasnie mialem na mysli to co dobrze ubrala w slowa zeentra
chodzilo mi o to ze niektorzy sie zamykaja a niektorzy nie. i to ci drudzy lepiej znosza takie sytuacje (nie tlyko w kwestii stosunkow miedzyplciowych)
: 01 paź 2005, 17:10
autor: Kermit
latwo jest pisac na ten temat osobom ktore aktualnie takiego problemu w sumie to nawet osobistej tragedii nei przezywaja. Nie da sie ot tak zapomniec. Trzeba to przezyc azeby zrozumiec.
Dolaczam sie do: bedzie lepiej

: 01 paź 2005, 17:46
autor: Krzych(TenTyp)
moon pisze:Związek nie równa się miłośc Krzychu.
Stwierdzam ze skoro, miłość do danej osoby się nie zmienia, to tak samo jak w moim przyoadku. Na propozycję pojednania się na novo, zgodził bym sie. i wiem ze to by była nowa geeracja poszan owania drugiej osoby.
<silacz> po prostu oboje mieliśmy bardzo szacunek do siebie.
Kermit pisze:chyba tal musiało byc bo jestesmy teraz razem i chyba dzieki temu bardziej to doceniam.
Właśnie o takim przypadku mówie
Kermit pisze:Nie da sie ot tak zapomniec.
Nieda się przestać
Kermit pisze:Dolaczam sie do: bedzie lepiej Pijak usmiech
czuc chłopak !A ja sie dołączam do <krzych ten typ>
: 01 paź 2005, 19:36
autor: Spinka
Może jestem dziwna, ale ja naprawdę życzyłam mu jak najlepiej, a przecież naprawde kochałam. Sama tego nie rozumiem
