Vademecum nie bycia kluchą...
: 27 wrz 2005, 09:22
Pojawiło sie tu na forum ostatnio duzo postów w których poruszany jest temat mojej ulubionej "kluchy". Wielu nawet sobie nie zdaje sprawy że jest pretendentem do tego szczytnego miana
Tak więc pytanie drodzy panowie jak się okdkluchowujecie albo co robicie żeby nie byc kluchą? Czy zdarza się wam zagapic i byc już jednoga w kluchlandii? Równiez niech się wypowiedzą drogie panie forumowiczki jakie zachowania demaskuja podstępnego kluchacza
?
Na dobry początek podam swój przykład: jak czuje że jestem za słodziutki i zaczynam lawinowo walić mojej ukochanej komplementy to czuje się jakbym się dusił i wtedy musze iść z kumplem nas piwo i zażyć odpowioednia dawkę hamstwa czyli pobluzgac, upic się, gadać o nieprzyzwoitych rzeczach sprawach i czasem coś rozwalić. Wtedy wrca mi równowaga
Na dobry początek podam swój przykład: jak czuje że jestem za słodziutki i zaczynam lawinowo walić mojej ukochanej komplementy to czuje się jakbym się dusił i wtedy musze iść z kumplem nas piwo i zażyć odpowioednia dawkę hamstwa czyli pobluzgac, upic się, gadać o nieprzyzwoitych rzeczach sprawach i czasem coś rozwalić. Wtedy wrca mi równowaga




![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)