Strona 1 z 1
Myśle, że ona mnie już nie kocha:(
: 23 wrz 2005, 02:35
autor: Luzak
na pewno wielu z was było kiedyś zakochanych do granic możliwości... Tak, że mieliście siłe przenosić góry!
Ja tak mam od równego roku (jutro mamy rocznicę). Czuję, że moge wszystko - a w szczególności dla niej! Nie ma rzeczy której bym nie zrobił żeby jej było miło, żeby się uśmiechnęła! Kocham ją nad życie! Miałem przed Nią już pare ładnych związków, ale dopiero przy mojej Mysi czuję, że to właśnie z Nią chcę być! Najlepsze jest to, że ta wielka miłość jest odwzajemniona! Jesteśmy dla siebie wszystkim! Ona również chce spędzić ze mną resztę życia!
Mimo to, myślę, że ona się po prostu do mnie przyzwyczaiła, ale mnie już nie kocha! Może boi się rozstania?
PYTANIE!!!: (bardzo proszę o opinie Pań)
Czy jest możliwe przyzwyczaić się do partnera do tego stopnia, że mimo braku uczucia do niego chcecie z nim spędzić resztę życia?!! Jeżeli tak, to o co tu chodzi?!!
: 23 wrz 2005, 07:30
autor: gloria
hm, moze magiczne slowo 'szczera rozmowa na ten temat' cos tu pomoze

?
zaprzeczasz sobie sam. napierw mowisz ze to milosc odwzajemniona a potem ze ona Cie juz nie kocha.
: 23 wrz 2005, 08:58
autor: Olivia
Luzak pisze:to o co tu chodzi?!!
A ja myślę, że szukasz dziury w całym!!! Zauważyłeś w Jej zachowaniu coś niepokojącego? Nie sądzę, by dało się z kimś być z przyzwyczajenia. Może napisz, na jakiej solidnej podstawie tak myślisz. A jeśli nie ma ku temu
bezpośrednich powodów, to nie zawracaj głowy nam i przede wszystkim sobie!!!
: 23 wrz 2005, 09:16
autor: Andrew
To fascynacja i zauroczenie ...z miłoscia ma to mało co ! <browar>
: 23 wrz 2005, 14:22
autor: sadi
Ludzie czy wy najpierw nie mozecie rozmawiac ze swoja parnterka/partnerem...?
Jak to nie poskutkuje to zarzuccie konkretami bo poki co malo mozna wywnioskowac na podstawie posta autora...
: 23 wrz 2005, 14:33
autor: Hyhy
Andre ciekawy jestem po czym tak sadzisz
A Ty cos wiecej napisz kolego

: 23 wrz 2005, 14:38
autor: ptaszek
no właśnie... Ty tylko tak "myślisz", podejrzewasz... ale czy rzeczywiście masz do tego podstawy?
: 23 wrz 2005, 15:59
autor: Luzak
Konkrety? Oka!
W 70 procentach moje prośby są olewane! Czy proszę o to żebyśmy gdzieś wyszli, czy żebyśmy zostali gdzieś dłużej, czy żebyśmy zrobili coś nowego w łóżku. Nawet takie małe pierdułki jak np. prośby o to żeby zrobiła kucyki, czy ubrała się w to czy tamto. Czasami czuje, że jest zupełnie głucha na te wszystkie moje prośby! Ja zrobilbym dla niej wszystko, bo wg mnie to jest istotą miłości.
Ona oczywiście cały czas powtarza, że mnie kocha najmocniej na świecie, że chce być ze mną aż do śmierci, itp. Czyli co, kocha mnie nad życie, a nie może czasami zrobić tego o co proszę?! I to całkiem normalne rzeczy!
Dlatego myślę, że coś tu nie gra! Oczywiście rozmawiałem z nią milion razy na ten temat, ale zawsze kończyło się mniej więcej słowami: "Oj misiu, przesadzasz, przecież wiesz, że cie kocham..."
No i bądź tu mądry!
Pytam jeszcze raz: Czy jest możliwe przyzwyczaić się do partnera do tego stopnia, że mimo braku uczucia do niego chcecie z nim spędzić resztę życia?!! Jeżeli tak, to o co tu chodzi?!! Konkretne odpowiedzi please!
: 23 wrz 2005, 16:00
autor: Yasmine
Luzak pisze:prośby o to żeby zrobiła kucyki,
ja ta prosbe tez bym olala

.
: 23 wrz 2005, 16:13
autor: mrt
Luzak pisze:Pytam jeszcze raz: Czy jest możliwe przyzwyczaić się do partnera do tego stopnia, że mimo braku uczucia do niego chcecie z nim spędzić resztę życia?!! Jeżeli tak, to o co tu chodzi?!! Konkretne odpowiedzi please!
Jest możliwe. Bo miłość w praniu (podkreślam - w praniu!) to przede wszystkim przyzwyczajenie. Nie wyobrażasz sobie życia bez tej osoby obok, choć to oczywiście bzdura, bo samemu i bez niej żyć się da. Ale jakoś sobie nie możesz tego wyobrazić. W związku z tym tkwisz w tym.
Nie wiem, czy akurat w jej przypadku ma to miejsce.
Luzak pisze:Ja zrobilbym dla niej wszystko, bo wg mnie to jest istotą miłości.
Nie jest to istotą miłości jako takiej. I dlatego Twoja dziewczyna nie musi być odkochana, tylko może być po prostu... złośliwa

Nie wpadłeś na tak zwyczajne rozwiązanie? To oczywiście jedna z możliwości. A złośliwa może być, bo po prostu wstaje lewą nogą. Ciągle. I wszystko ją wkurza. Na przykład.
Albo usiłuje Cię sprowokować - to kolejna możliwość. Może jesteś wpatrzony w nią jak w obrazek i może Ci na łeb wleźć, a Ty nawet nie piśniesz. I tak bada, kiedy w końcu walniesz pięścią w stół!

: 23 wrz 2005, 17:48
autor: Wstreciucha
Luzak pisze:W 70 procentach moje prośby są olewane! Czy proszę o to żebyśmy gdzieś wyszli, czy żebyśmy zostali gdzieś dłużej, czy żebyśmy zrobili coś nowego w łóżku. Nawet takie małe pierdułki jak np. prośby o to żeby zrobiła kucyki, czy ubrała się w to czy tamto.

Moze nie potrafi robic kucykow <eee...> a ubiera to co chce. MOze jest indywidualistka na tyle, by tych 70% Twoich prosb nie spelniac. Wolisz potulne baranice czy jak

moze jeszcze do toalety bedzie z Toba chodzic i ci tylek podcierac <aniolek2>
mrt pisze:Luzak napisał/a:
Ja zrobilbym dla niej wszystko, bo wg mnie to jest istotą miłości.
Nie jest to istotą miłości jako takiej. I dlatego Twoja dziewczyna nie musi być odkochana, tylko może być po prostu... złośliwa Nie wpadłeś na tak zwyczajne rozwiązanie? To oczywiście jedna z możliwości. A złośliwa może być, bo po prostu wstaje lewą nogą. Ciągle. I wszystko ją wkurza. Na przykład.
Albo usiłuje Cię sprowokować - to kolejna możliwość. Może jesteś wpatrzony w nią jak w obrazek i może Ci na łeb wleźć, a Ty nawet nie piśniesz. I tak bada, kiedy w końcu walniesz pięścią w stół!
Musze sie zgodzic z bolem serca
Pozdrawiam
: 23 wrz 2005, 21:43
autor: ksiezycowka
Luzak, masz paronoje i tyle i nie doceniasz tego co masz dziecino.
Luzak pisze:Czy jest możliwe przyzwyczaić się do partnera do tego stopnia, że mimo braku uczucia do niego chcecie z nim spędzić resztę życia?!! Jeżeli tak, to o co tu chodzi?!!
Zdarza się. A chodzi o to aby dwom osobą było dobrze.
: 23 wrz 2005, 21:48
autor: mariusz
(...)Zacność, uroda, moc, pieniądze, sława,
Wszystko to minie jako polna trawa(...)
Wszystki sie zacyzna i kiedys kończy... Tak samo jest z miłością.
Nic nie trwa wiecznie i trzeba sie z tym pogodzić.
: 24 wrz 2005, 00:00
autor: Ted Bundy
Facet, jak Cię zaczyna tak traktować, to coś tu nie gra.. Ty masz dla niej serce na dłoni, a reakcji "zwrotnej" nie widać. Dziwne, bardzo dziwne.. Pogadaj z nią szczerze i otwarcie o tym, ci Cię gryzie albo nie gra i poczekaj na reakcję - zmianę z jej strony. Jak nie poskutkuje - wymień egemplarz na inny , jak wymieniłem ostatnio chłodnicę w swej furze:)
Pozdro
: 24 wrz 2005, 00:04
autor: Hyhy
mrt pisze:Albo usiłuje Cię sprowokować
Jestem jak najbardziej ZA

ona moze chciec zebys na nia censored wrzasna opierdolil jej w cudzyslowieu powiem dojebal i zgnebil a potem rzucil na lozku i dmuchnal ze 2 razy rano wyszedl bez slow i wrocil pozno wieczorem a na pytanie gdzies byles znow wyszedl i wrocil pojutrze

hehehe
: 25 wrz 2005, 00:49
autor: zeentra
wydaje mi sie ze wg niej nie zachowujesz sie do konca po mesku, bedac na kazde jej skinienie. wiec moze probuje dac ci popalic zebys wreszcie przestal sie zachowywac jak p****. wybacz mocne okreslenie ale wierz mi ze mialam doczynienia z samcami ktorzy sie tak wobec mnie zachowywali (bezgraniczne zauroczenie i fascynacja) i zwyczajnie po jakichs srednio dwoch miesiacach mimowolnie przestawalam taki egzemplarz szanowac (ale zerwac bylo ciezko bo juz sie czlowiek zdazyl przyzwyczaic). wydaje mi sie ze na niektore kobiety tak to moze dzialac. wiem co zauroczenie robi z czlowiekiem ale ludzie, powinno sie to jakos kontrolowac jesli tak jak luzakowi zalezy nam na zwiazku.
Luzak, wez ty jej pokaz ze nie jestes calkiem pod pantoflem! zaloze sie ze ona ma teraz do ciebie mniej szacunku niz na poczatku waszej znajomosci. zrobila sie wygodna i prawie w ogole cie nie slucha, wiec delikatnie zwroc jej uwage na to, ze tez chcialbys cos w zamian. moze nie masz daru przekonywania albo twoje prosby maja ton rozkazujacy, co buntowniczej kobitce na pewno nie przypadloby do gustu.
albo moze zwyczajnie (w najgorszym wypadku : )) wlaczyla jej sie feministka i msci sie na tobie za to ze mozesz lac na stojaco nie moczac nogawek spodni. who knows.
: 25 wrz 2005, 04:59
autor: Luzak
Dzięki wszystkim za wypowiedzi, ale szczerze mówiąc tylko "mrt" odpowiedziała na moje pytanie?
Dzięki mrt
Pozdro 4 all
: 25 wrz 2005, 23:14
autor: karmen
Mimo to, myślę, że ona się po prostu do mnie przyzwyczaiła, ale mnie już nie kocha! Może boi się rozstania?
wiesz chyba sobie coś w glowie gdzies ubzdurałeś, że cie nie ocha, że to przyzwyczajenie itp itd.... człowieku... jesli mówi że kocha to kocha. Dlaczego niby miala by sie bać rozstania...(jest młoda więc przeciez znalazla by sobie kogoś) faktem jest iż prawie każde rozstanie boli ale jesli czlowiek juz nic nie czuje bo uczucia wygasły do drugiej osoby to po cholere ma sie meczyc... mysle ze gdyby dziewczyna cie nie kochala to by z toba nie była wiec pozbądz się tych mysli bo sam sobie krzywde robisz...