agnieszka.com.pl • Dlaczedo one odchodza
Strona 1 z 8

Dlaczedo one odchodza

: 23 wrz 2005, 01:15
autor: sajonara1
Dlaczego One dochodzą ode mnie ze słowami Nie mogę z tobą być jesteś dla mnie za dobry…..
Mieszkam od pewnego czasu w UK Tam poznałem fantastyczna dziewczynę Pomogłem jej jak miała kłopoty Potem spotykaliśmy się częściej i częściej i zostaliśmy para Zamieszkała u mnie Była dla mnie wszystkim Dla niej zmieniłem prace by spędzać z nią jak najwięcej czasu Na początku było cudownie Raj na ziemi Ja pierwszy raz poznałem, co to miłość (a mam 31 lat) Wszystko zaczęło się psuć, kiedy przyjechała do nas jej koleżanka Zgodziłem się by zamieszkała u nas Pewnego dnia (w moje urodziny) na imprezie klubie powiedziała mi ze nie może być ze mną, BO … nie wie czy mnie kocha, czy jest ze mną z przyzwyczajenia… poczułem się w tedy tak jakby ktoś zdzielili mnie pałą Mój świat się zawalił Tej nocy trochę wypiliśmy ze znajomymi One nie wróciły na noc do domu Przyszły rano i bez słowa Poszła do pracy Po jej powrocie chciałem z nią rozmawiać Nic z tego Nie odpowiadała na żadne moje pytanie Żadnych odpowiedzi prócz tej jednej … nie wie czy mnie kocha, czy jest ze mną z przyzwyczajenia…Po tygodniu wyprowadziła się próbowałem cos zrobić ze osoba Tylko dzięki przyjacolom Nic z tego nie wyszło Straciłem Prace Zaczepem się staczać Aż zdarzył się cud Spotkaliśmy się raz potem Drugi ona dalej mieszkała gdzie indziej, Ale pomyślałem sobie OK., jeśli taka ma być cena zapłacę ja KOCHAM JA I ZROBIE WSZYSTKO BY JA ODZYSKAC Aż tu nagle powiedziała mi przez telefon ze przeprasza za ostatni miesiąc, Bo ona nadal nie wie, czego chce i co czuje do mnie i żeby mnie nie ranić mam zapomnieć o niej wybić ja sobie z głowy To było gorsze niż to pierwsze Rozstanie Wszystkie moje nadzieje lęgły w gruzach Nie mam nic, co sprawiłoby mi radość w życiu żyje z dnia na dzień Nic mnie nie interesuje Pomóżcie mi zrozumieć to, Dlaczego tak się dzieje Ze oddajesz im wszystko co masz swoja miłość swoje serce dbasz o nie tak jak o najcenniejszy kwiat a one odchodzą Czy nie powinno się tak traktować kobiety?
[shadow=darkred][/shadow]

: 23 wrz 2005, 01:24
autor: Mysiorek
sajonara1 pisze:Czy nie powinno się tak traktować kobiety?

Nie!
Byłeś ojcem, a powinieneś być kochankiem.
Potem mógłbyś być ojcem.
Trzym się <browar>

Re: Dlaczedo one odchodza

: 23 wrz 2005, 01:26
autor: TFA
sajonara1 pisze:Dlaczego One dochodzą ode mnie ze słowami Nie mogę z tobą być jesteś dla mnie za dobry…
[shadow=darkred][/shadow]


Bo jestes pewnie dla nich za dobry :] a kobita nie chce drugiego ojca tylko faceta.

: 23 wrz 2005, 01:47
autor: sophie
sajonara1 pisze:Nie mogę z tobą być jesteś dla mnie za dobry…

Takie słowa często oznaczają też, że dziewczyna już nie czuje tego "czegoś", że każda dobra rzecz, jaka ją spotka ze strony partnera jest coraz większym obciązeniem ("on mnie tak kocha, tak sie stara, a ja nie żywię do niego aż takich uczuć") i zaczyna się czuć niezręcznie.
Tak wydaje się mi i kilku osobom, ktore znam, ktore byly w podobnej sytaucji (gdy 1 stronie mocno zalezy, a drugiej (juz) mniej)

: 23 wrz 2005, 09:05
autor: Andrew
Załoze sie teraz z tobą , ze wolał byś by cie zdradziła , ale dalej by było jak było wczesniej , niż jak jest teraz , ale jej nie ma ! ??
To w kwesti tej mojej pisaniny ciaglej o zdradach ! <aniolek2> ciekaw tez jestem Twej odpowiedzi ? <browar>
Nie bardzo rozumiem co miała ...jaki wpływ na to co sie stało - kolezanka ? bo tylko wspominasz ze miała , nie piszac co robiła ???
Kobiety jednak wolą drani , czego Twoja chistoria jest kolejnym przykładem , skoro takich wola , i takich kobiet jest wiecej , to badzmy draniami <aniolek2>

[ Dodano: 2005-09-23, 09:07 ]
sophie pisze:
sajonara1 pisze:Nie mogę z tobą być jesteś dla mnie za dobry…

Takie słowa często oznaczają też, że dziewczyna już nie czuje tego "czegoś", że każda dobra rzecz, jaka ją spotka ze strony partnera jest coraz większym obciązeniem ("on mnie tak kocha, tak sie stara, a ja nie żywię do niego aż takich uczuć") i zaczyna się czuć niezręcznie.
Tak wydaje się mi i kilku osobom, ktore znam, ktore byly w podobnej sytaucji (gdy 1 stronie mocno zalezy, a drugiej (juz) mniej)


to mi Sofie troche przypomina sytuacje z samochodem , jest , jest swietny , nie psuje sie , swietnie sie mi nim jezdzi , ale ma juz 5 lat co bedzie jak sie zacznie psuc?? lepiej go wiec sprzedac teraz , zanim jeszcze wszystko gra ! <browar> <aniolek2>
co za bzdura ! <aniolek2> (myslenie tych pan)

: 23 wrz 2005, 10:46
autor: ___ToMeK___
odpowiedz jest naprawde prosta: byles dla niej za dobry, przez to czula sie osaczona. Byc moze wplyw na jej decyzje miala tez ta jej kolezanka...

Zasada nr 0: nigdy nie rozpieszczac przesadnie kobiet!

: 23 wrz 2005, 10:55
autor: Krzych(TenTyp)
A mi sie cos zdaje ze jej kolezanka chciała dla niej "jak najlepiej" i jej poradziła co zrobić.
Co sie dzieje z tymi kobietkami.

: 23 wrz 2005, 11:03
autor: Andrew
Tak ...i pewnie juz sie kreci ona gdzies blisko niego, i tylko czeka na okazje by go złowic <aniolek2>
za dobry !! nie ma czegos takiego , to bzdurne stwierdzenie , i dziwne ze pisza to w tym temacie , a w innym o zdradzie wyglada na inny tok ich myslenia <aniolek2>

: 23 wrz 2005, 11:34
autor: Wstreciucha
sajonara1 pisze:Dlaczego One dochodzą ode mnie ze słowami Nie mogę z tobą być jesteś dla mnie za dobry…..

To jest najdurniejszy argument jaki wymyslila moja plec chcac sie rozstac :D

sajonara1 pisze:nie wie czy mnie kocha, czy jest ze mną z przyzwyczajenia…

Dales jej doslownie wszystko, a ona nie potrafila tego docenic, chyba braklo Ci troche dystansu albo jestes pantoflarzem (vide moj podpis - to naprawde swietna maxyma, pomysl o tym).

sajonara1 pisze:Dlaczego tak się dzieje Ze oddajesz im wszystko co masz swoja miłość swoje serce dbasz o nie tak jak o najcenniejszy kwiat a one odchodzą

Straaaaaaaaaaaasznie generalizujesz. Najpierw postaraj sie odczytac oczekiwania kobiet, a potem ocen co jest dla nich dobre i czego od Ciebie chca. I nie dawaj wszystkiego "na zlotej tacy", partnerstwo, milosc czy zwiazek, jakkolwiek by tego nie nazwac polega na tym by staralo sie dwoje a nie jedno.
Rozumiem , ze bardzo to przezywasz skoro twierdzisz ze to Twoja pierwsza milosc, ale dlatego ze jest pierwsza i sie skonczyla, to wyciagnij dla siebie najlepsza "nauke" i nie pozwol odejsc nastepnej :>
I jeszcze jedno, Twoja kobieta skoro nie potrafila docenic tego co jej dajesz nie zaslugiwala na Twoja milosc . Pozdrawiam <browar>

: 23 wrz 2005, 12:38
autor: sophie
Andrew pisze:
sophie pisze:
sajonara1 pisze:Nie mogę z tobą być jesteś dla mnie za dobry…

Takie słowa często oznaczają też, że dziewczyna już nie czuje tego "czegoś", że każda dobra rzecz, jaka ją spotka ze strony partnera jest coraz większym obciązeniem ("on mnie tak kocha, tak sie stara, a ja nie żywię do niego aż takich uczuć") i zaczyna się czuć niezręcznie.
Tak wydaje się mi i kilku osobom, ktore znam, ktore byly w podobnej sytaucji (gdy 1 stronie mocno zalezy, a drugiej (juz) mniej)


to mi Sofie troche przypomina sytuacje z samochodem , jest , jest swietny , nie psuje sie , swietnie sie mi nim jezdzi , ale ma juz 5 lat co bedzie jak sie zacznie psuc?? lepiej go wiec sprzedac teraz , zanim jeszcze wszystko gra ! <browar> <aniolek2>
co za bzdura ! <aniolek2> (myslenie tych pan)


Wcale tak swietnie sie nie jezdzi, nie jest zle, ale nie ma sie serca dla tego auta.

Ja nie lubie oszukiwac i udawac cos, czego (juz) nie ma. A jak druga strona cosraz bardziej sie zakochuje, to sytuacja jest jeszcze gorsza.

: 23 wrz 2005, 12:42
autor: ___ToMeK___
Andrew pisze:za dobry !! nie ma czegos takiego , to bzdurne stwierdzenie , i dziwne ze pisza to w tym temacie , a w innym o zdradzie wyglada na inny tok ich myslenia <aniolek2>

Wlasnie, ze jest cos takiego <aniolek2>. Ile razy bylo tak, ile takich postow tutaj bylo, ze gdy facet stawal sie >nieco< oziebly, nabieral dystansu i nie kokietowal swojej partnerki 24/7, to "nagle" zaczynala sie ona nim interesowac??? :D
Nie ma zadnej korelacji miedzy "byciem za dobrym", a zdrada w zwiazku. To jest jeden i ten sam tok myslenia, jasne zasady i wartosci, ktorymi sie czlowiek w zyciu kieruje. Kwestia mentalnosci... :]

: 23 wrz 2005, 18:27
autor: sajonara1
Andrew,
Pytalas sie jaki wplyw miala kolezanka A mianowicie (ja tak uwazam a moja opinia jest stronnicza z wiadomych powodow) sluzyla jej "dobrymi radami" przez ten miesiac kiedy po odejsciu spotykalismy sie nie odstepowale jej nawet na krok Raz doslownie wyrzucilem ja z domu mowiac ze nie potrzebujemy w tej chwili zadnej opiekunki i chcemy sobie spokojnie porozmawiac Jak przychodzilem do niej to tam gdzie my tam i ona Nigdy nie bylismy sami A jak to sie zdarzalo Widac bylo roznice w zachowaniu Kasi Pocalowala mnie i przytulila sie do mnie A jak Ta .... pojawiala sie na horyzacie odwrot o 180 st Dlatego uwazam ze miala ona duzy wplyw na to co sie dzialo I nie pozwolila nam na to by jakos to unormowac A co do Twojego stwierdzenia ze kreci sie teraz kolo mnie to moge jedno powiedziec tak brzydkiej i zadufanej w sobie kobiety majacej tak wysokie mniemanie o sobie dawno nie widzialem

: 23 wrz 2005, 18:55
autor: Andrew
Tak tez myslałem zazdrosc ją zrzera i ot dlaczego !
jestem w stanie sie załozyć , ze gdybyś sie do niej usmiechnoł i chciał ją zdobyć ....poszło by łatwo ....choć mogę sie mylic , co jednak zadko sie zdaza ! zagraj w tego typu grę ! <browar> <aniolek2>

: 23 wrz 2005, 21:16
autor: Krzych(TenTyp)
sajonara1 pisze:A jak Ta .... pojawiala sie na horyzacie odwrot o 180 st

Tak myślałem ... Słuchaj Andżejka on ci doradzi :D

: 23 wrz 2005, 21:23
autor: Wstreciucha
Andrew pisze:Tak tez myslałem zazdrosc ją zrzera i ot dlaczego !
jestem w stanie sie załozyć , ze gdybyś sie do niej usmiechnoł i chciał ją zdobyć ....poszło by łatwo ....choć mogę sie mylic , co jednak zadko sie zdaza ! zagraj w tego typu grę !

Kolega Andrew dobrze prawi <brawo1> stan sie jej sprzymierzencem a nie wrogiem, malo tego - adoratorem, lasce zmiekna kolana i nie bedzie wiedziala o co chodzi :D na dodatek moze sie okazac ze wyladujecie w trojeczke <pijak>

: 23 wrz 2005, 21:53
autor: ksiezycowka
sajonara1 pisze:Nie mogę z tobą być jesteś dla mnie za dobry…..

Bo widac zawsze taki jesteś właśnie. KObieta potrzebuje kogos z charakterem, kto mimo XXXXXXX lat razem będzie dla niej jakims wyzwaniem, a nie kluseczki co na pstryk palca reaguje i zawsze zrobi wszystko.

: 23 wrz 2005, 22:08
autor: Krzych(TenTyp)
moon pisze:KObieta potrzebuje kogos z charakterem


G. prawda, kazda kobieta jest inna. Kobieta potrzebuje bezpieczeństwa, i tego ze zawsze mozna polegać na blizkiej osobie. no chyba ze życie nie nauczyło jej jeszcze ze to jest bardzo ważne!!!!!

: 23 wrz 2005, 22:15
autor: ksiezycowka
Ale to się łaczy Krzychu.
Ktoś z charakterem to nie nijaki co moze i bezpieczeństwo chce zapewniać,a le przez jego nijakość nie jest to odczuwalne.

: 23 wrz 2005, 22:17
autor: radomir
zgadzam sie krzych, jesli dziewcze jest bardzo zwiazane z domem i nigdy w zyciu nie stalo sie nic co moglo u niej wzbudzic starch ze jest sama bez pomocy, nie bedzie szukac faceta-ojca,doswiadczonego,troskliwego...poszuka sobie pana z jajem wlasnie takiego harakternego..i nie zrazi jej ani pierwszy ani drugi policzek w twarz...

: 23 wrz 2005, 22:23
autor: Krzych(TenTyp)
moon pisze:Ktoś z charakterem to nie nijaki co moze i bezpieczeństwo chce zapewniać,a le przez jego nijakość nie jest to odczuwalne.


Spoczko jestem z pod znaku wagi i raczej wszystko, jest wywazone. Smiem sadzić ze będe Dobry w każdym słowa znaczeniu.
Choc nie chce sie ty wybielać, ale znam swoją wartość. Fajne by było jak bym spotkał kogoś kto to doceni. Ale nie tak jak w życiu naszego autora topica.

: 23 wrz 2005, 22:29
autor: radomir
i zapewne znajdziesz... ale obawiam sie zeby to aby nie byla dziewczyna po przejsciach,albo i polecam...modre dziewcze po szkodzie ;)
rozwazna waga ;) ja tam jestem popierd..ny wodnik...to dopiero opiekunczy ojciec hyhy

: 24 wrz 2005, 00:35
autor: sajonara1
Wlasnie probowalem sie od Niej uwolnic Bylem w kilku barach Ale nic z tego nie wiem jak to sie stalo ale zawsze Trawialem do tego gdzie razem bywalismy Nic to jnie dalo procz kolejnej porcji bolu Wrocilem do domu by .... nie spotkac sie z Nia Tak bardzo ja kocham Co do dawania w twarz to raczej bylo owrotnie Kasia miala ta wade ze jak zaczela pic nie udawalo sie jej powstrzymac Nie wiedzialem o tym na poczatku Ale mialem na to sposob Wiedzialem ze to co mowi jest nieprawda przytakiwalem jej i czekalem az usnie lub zmeczy sie Nic jej nie robilem Siedzialem i czekalem A kiedy usnela bralem na rece Zanosilem na pietro do sypialni zmywalem makijaz i .... siedzialem przy niej do rana Wiele razy mowilem koniec nie dam soba tak pomiatac ale nigdy mi sie to nie udawalo W pracy na podwladnych potrafie sie wydrzec Powiedziec pare ostrych slow Sprzeciwic sie szefom A wobec niej bylem i jestem bezsilny To przebudzenie jej rankiem (wlasciwie w poludnie) I przeprosiny (czesciowo pamietala co sie dzialo) zawsze mnie rozmiekczaly i nie moglem nic zrobic Moze to byl moj blad Ze nie moglem byc wobec Niej stanowczy Wiecie tutaj gdzie mieszkam (UK) dlugo bylem sam i Kasia stala sie moja najblizsza rodzina Poza nia nikogo tutaj nie mam Jestem sam samiutki i ryczec mi sie chce Wiem ze to co teraz pisze jest zalosne Jestem zodiakalnym Lwem a zachowuje sie jak baba nie dbam o to musze komus powiedziec co naprawde mysle Wiem jedno gdyby teraz stanela w drzwiach momentalnie wybaczam jej wszystko zapominam o wszystkim Glupie to jest Moze mi jeszcze raz nr wiwinac Ale dla tej odrobiny szczescia .... Qwa ja ja tak bardzo kocham Wszyscy pytaja sie gdzie jest ten stary Sajo facet z jajami ktory nie poddal sie gdy piep... agencja kazala sie mu wynosic w wigilie z domu Ktory nie bal sie jej i podal ja do employer tribunal i wygral z nimi Teraz ten sajo niczego nie jest w stanie zrobic Zyje z dnia na dzien Wszystkie plany marzenia nic nie jest wazne Przepraszam Was wszystkich za tego posta musialem go napisac

: 24 wrz 2005, 00:43
autor: ksiezycowka
I właśnie dlatego ona nigdy Cie nie będzie szanowac i nie będziecie razem szczęśliwi.

: 24 wrz 2005, 08:30
autor: Yasmine
sajonara1, wiesz czemu ona Cie nie kocha ?
Bo jestes bezbarwny. Jesli facet staje sie totalnym pantofelkiem, to tracimy nim zainteresowanie.
Byla z Toba jak miales jaja, ze strata jaj odeszla i ona.

: 24 wrz 2005, 08:41
autor: Ted Bundy
Sayonara -weź się w garść. Nie marnuj swych uczuć na niewdzięczników. Okazuj je tylko tym, które na to zasługują. Pracujesz - w UK-kraju milion razy normalniejszym niż Polska. Zarabiasz na pewno nieźle (wiem z autopsji, że nawet zwykły robotnik żyje tam na normalnym i jeszcze odłoży trochę grosza)-ty pracowałeś jak piszesz na wyższym stanowisku niż zwykły "fizyczny" Odpuść-widać nie była tego warta.. Szukaj dalej- a jeżeli na razie za bardzo boli, na jakiś większy urlop wracaj do Polski i zabaw się. Gwarantuję, że na brak panienek narzekać nie będziesz-podryw na "wracam z UK" - stuprocentowa skuteczność:)
3maj się, będzie dobrze. Pozdrawiam

Ps. Nie rozumiem za cholerę tego argumentu - "jesteś za dobry". censored, co to jest?! Wolałaby, byś ją wystrzelał po pysku i sklął od czasu do czasu? Dżizus..Milutkie - ale ręce opadają od takich przykładów żeńskiego idiotyzmu

: 24 wrz 2005, 08:52
autor: prien
TedBundy pisze:Milutkie - ale ręce opadają od takich przykładów żeńskiego idiotyzmu

<browar> Może my (faceci) powinniśmy ustanowić jeden dzień w tygodniu "Dniem dbania o związek". W ten dzień przychodzilibyśmy nawaleni do domu i witalibyśmy nasza wybranke tekstem: "Czego się gapisz, zapier.dalaj do kuchni i rub mi żarcie! Ale ruchy tam!" Potem jak by je przynisła to na "dziekuje" splaskacza w twarz a potem spanie na łóżku żeby nie było dla niej miejsa a najlepiej jakby spała na podłodze :D W pozostałe dni oczywiście jesteśmy orzykładnymi partnerami i kochankami :) Założę sie że ilośc rozstań i rzowodów drastycznie spadnie :P

: 24 wrz 2005, 12:51
autor: Wolodia
Baby to jest cięzko zrozumieć, normalnie censored można dostać. Wszystkie jęczą że z czasem facet sie przestaje starać, nie kupi kwitkow, po robocie przed telewizor albo z kumplami na piwo... A jak sie potem słyszy teksty "jest dla mnie za dobry" to normalnie krew zalewa i to jeszcze kobiety koło 30 kiedy juz pora na ustatkowanie sie a nie szaloną mlodzienczą miłosc. Kiedys moze cie doceni i bedzie wracała na kleczkach, ale tak to jest z tymi co mają po 20 partnerów w życiu, odpieprza im, nie szanują co mają bo wiedzą ze zaraz beda mieli nastepnego, oczekują ksiecia z bajki, same już nie wiedzą czego chcą.

: 24 wrz 2005, 12:58
autor: Wstreciucha
Wolodia pisze:Wszystkie jęczą że z czasem facet sie przestaje starać, nie kupi kwitkow, po robocie przed telewizor albo z kumplami na piwo... A jak sie potem słyszy teksty "jest dla mnie za dobry" to normalnie krew zalewa i to jeszcze kobiety koło 30 kiedy juz pora na ustatkowanie sie a nie szaloną mlodzienczą miłosc.

Jecze tylko podczas "milosci" :> a od kwiatkow wole dostac od ukochanego w dlon jego twardego kutasa <aniolek2>

: 24 wrz 2005, 12:59
autor: Beggar
,,kochać kogoś a później utracić to jak by kupić szczęście a łzami zapłacić...

: 24 wrz 2005, 13:11
autor: Wolodia
Wstreciucha pisze: a od kwiatkow wole dostac od ukochanego w dlon jego twardego kutasa <aniolek2>

hehe szkoda ze malo jest takich dziewczyn