agnieszka.com.pl • Walczyć o kobietę
Strona 1 z 5

Walczyć o kobietę

: 19 wrz 2005, 07:39
autor: mariusz
Drogie panie...
Jak byscie chciały aby wallczono o wasze względy??
A moze juz to robiono?? Jesli tak to jak ??

: 19 wrz 2005, 08:57
autor: Cinnamon
zalezy na jakim etapie...

zakladam, ze mowisz o poczatku znajomosci...
wtedy jezeli cos zaiskrzy, facet nie musi walczyc, wystarczy, ze jest, a reszta sie sama dzieje... 8)



nie pomoglam, co? <aniolek2>

: 19 wrz 2005, 09:03
autor: mariusz
Cinnamon pisze:ie pomoglam, co? Aniolek


Dokładnie ;)

: 19 wrz 2005, 09:24
autor: Orbital
Walczyć o względy to można, ale jeśli na horyzoncie pojawi się ew. oponent :D

Jeśli go nie ma to sądze, że wystarczy o nie zabiegać ;)



p.s. Sory, że się wbiłem. Wiem, że te pytanie są kierowane do Pań.

: 19 wrz 2005, 09:45
autor: mikaaa
mnie tam zawsze irytowało jak ktos na kim mi w ogóle nie zalezy "walczył" o moje względy,Irytowało dlatego ze głupio mi było ciagle odmawiac i uswiadamiac mu ze nic z tego...
Lubie jesli facet sie dla mnie stara ale tylko ten którym sama jestem zainteresowana, ale widomo ze wtedy nie musi sie jakos specjalnie wysilac..

: 19 wrz 2005, 09:50
autor: Orbital
mikaa mając tyle lat to sądze, że już Cie mało rzeczy irytuje ;)

: 19 wrz 2005, 09:57
autor: mikaaa
he he he <aniolek2>
nie no ja jeszcz młoda jestem... <banan>

: 19 wrz 2005, 13:10
autor: cubasa
Mariusz pisze:Jak byscie chciały aby wallczono o wasze względy??

Niewatpliwie, najbardziej efektowna bylaby walka wręcz.
Najwiecej korzysci przyniosłaby walka na ilosc i jakosc prezentow.
Najmniej efektywna bylaby walka na argumenty.
<aniolek2>

: 19 wrz 2005, 16:19
autor: ksiezycowka
mariusz pisze:Jak byscie chciały aby wallczono o wasze względy??

Trza sie starać o kobietę, ale nie namolnie. Takim panom dziękujemy.
mariusz pisze:A moze juz to robiono?? Jesli tak to jak ??

W moich przypadkach rywale o sobie nie wiedzieli, bo i po co?Np 3 ma walczyć i zostanie 1. I co mi z tym fajnie?Ja tam wolałam 3 na raz ;P

: 19 wrz 2005, 16:35
autor: Cinnamon
moon pisze:rywale o sobie nie wiedzieli, bo i po co?Np 3 ma walczyć i zostanie 1. I co mi z tym fajnie?Ja tam wolałam 3 na raz


<chory>
moon, bez obrazy i nie wdajac sie w dalsza polemike... takie podejscie to reprezentuja puste nastolatki i "szlaufy", a nie szanujace sie kobiety - a o takie chyba autorowi watku chodzi... choc moge sie mylic :>

: 19 wrz 2005, 16:42
autor: TFA
A ja z doswiadczenia wiem ze po prostu trzeba sie znalezc we wlasciwym miejscu i chwili i we wlasciwym czasie.

: 19 wrz 2005, 16:44
autor: Cinnamon
TFA pisze:we wlasciwym miejscu i chwili i we wlasciwym czasie.



to chyba na jedno wychodzi :DDD ale masz racje... dokladnie tak wlasnie jest :)

: 19 wrz 2005, 16:48
autor: mariusz
Cinnamon pisze:a o takie chyba autorowi watku chodzi... choc moge sie mylic


Chodziło mi o porzadne, szanujące sie kobietki, a nie o niedorosłe nastolatki ;)

: 19 wrz 2005, 17:03
autor: lollirot
mariusz pisze:Chodziło mi o porzadne, szanujące sie kobietki, a nie o niedorosłe nastolatki

a co porzadnej, szanujacej sie kobiecie przeszkadza miec wielu adoratów? kobieta lubi być adorowana:)

: 19 wrz 2005, 17:17
autor: Cinnamon
jasne, ze lubimy!! <aniolek2>
ale ja sobie nie wyobrazam sytuacji, w ktorej daje rownoczesnie nadzieje na "dalszy ciag" trzem facetom zabiegajacym o mnie... i sobie wybieram najlepszego <chory>
ja jesli juz sie daje podrywac, to tylko kiedy sama chce byc podrywana... a jak juz chce tzn. ze ten jeden, konkretny mi zawrocil w glowce ;)
ale co kobieta to obyczaj :>



natomiast odpowiadajac w koncu konkretnie na Twoje pytanie Mariuszu...
jesli chcesz zdobyc kobiete, badz orginalny, spontaniczny... a nie stosuj jakies tam oklepane zaproszenia na kawke ;)
mnie moj facet ujal tym, ze porywal mnie na "wagary" <aniolek2> ...nad jezioro w srodku zimy, poniemieckie bunkry w lesie itp. :) wiedzial, ze kocham fotografowac, wiec odkrywal przede mna piekne miejsca, o ktorych pojecia do tej pory nie mialam...
z tym, ze z nami to bylo tak, ze zaiskrzylo od pierwszego momentu i nie musial sie specjalnie trudzic, zebym sie dala "porywac" 8)

: 19 wrz 2005, 23:15
autor: ksiezycowka
Cinnamon, tam było "wolałam" a nie wolę ;P
Poza tym za długo się znamy żebyś się mnie tak czepiała ;)
Zalezy tez o to toczy się walka. Ok o kobietę ale co o związek z taka panią, romansik, sex?
Z życia trza korzystac i o ile wszystko toczy się pod taką etykietką to i 100 na raz jest ok.
Co innego jak mówimy o jakiś powaznych rzeczach.
Ale w tym wypadku chyba nie za bardzo.
Bo sorry dwa samce tłukące się miedzy sobą o moje względy - phi to wolę trzeciego co w tym czasie skorzysta. ;P

: 21 wrz 2005, 13:05
autor: Ripper
cubasa pisze:Niewatpliwie, najbardziej efektowna bylaby walka wręcz.
Bywało....

: 21 wrz 2005, 17:07
autor: Hyhy
Orbital pisze:mikaa mając tyle lat to sądze, że już Cie mało rzeczy irytuje Puscic oko


ona pomylila cyferki naprawde to ma tylko 59


Co do tematu - kobietki ktore lubia jak je sie podrywa i czekaja na to nawet jak cos chca,a ja zalozmy moglbym z nimi cos teges, przynajmniej w moim przypadku traca. Jestem o tyle wygodny ze jak zadnego znaku nie dostane i nie zagadam delikatnie przeprowadzajac wywiad, to nawet nie probuje potem cos wiecej osiagac :) Po co, zeby nic z tego nie bylo? :P

: 21 wrz 2005, 17:28
autor: mariusz
Hyhy pisze:Po co, zeby nic z tego nie bylo?

Czasem szkoda czasu na nieprzyszłościowe znajomości :)
Pozatym zalezy kto czego szuka i oczekuje...

: 21 wrz 2005, 19:41
autor: natasza
Przeważnie walkę o kobietę powoduje sama kobieta, a tego nie cierpię. Specjalnie kokietująca 2 naraz mężczyzn kobieta mnie irytuje. Chyba, że robi to ze smakiem. Bo wiadomo każda to lubi, ale nie jeśli czerpie z tego nadzwyczajną satysfakcję.

A jak chciałabym, aby walczono o mnie?
W sytuacjach gdy np. jeden odbija drugiemu partnerkę, to niech walczy jakkolwiek, facet powinien potrafić dać do zrozumienia, że to jego kobieta.

: 21 wrz 2005, 19:56
autor: Hyhy
Natasza mowisz o odbiciu kobiety gdy ona juz z ktoryms jest? Czy np na dyskotece jeden drugiemu sie wchrzania w parade? Bo wiesz co do 1 to jesli kobieta sie tym dobrze bawi to znaczy ze malo warta(skoro jest ze mna a doprowadza do sytuacji ze ktos ja podrywa i ona mu krotko pilki nie odbija) a druga sytuacja - chcialbym zobaczyc siebie jak napierdalam pol dyskoteki za to ze jakas babeczka swiruje w balona :D muheheheheheh nierealne :D

: 21 wrz 2005, 19:58
autor: natasza
Odp.: sytuacja 1.

<browar>

Walka czy Poddanie?

: 29 mar 2006, 18:01
autor: Szefu
Wiesz,że to ta...
Wszystko idealnie....
Jest jakaś przeszkoda,-koleś ona cos do niego...On niby też...
Ty wiesz,ze na to czekałeś po prostu wiesz,czy czekasz ,czy dajesz sobie spokoj?Ciagle myślisz?po prostu wiesz,ze na to czekałeś i tyle...Osoba ktora jest taka jak ty...
Czy walczysz o nia w walce o nic w walce ktora moze pujść na marne?
Moze dajesz sobie luz ...?

: 29 mar 2006, 18:08
autor: Tyrese
Niewiem czy dobrze Cię zrozumiałem, ale moim zdaniem powinieneś walczyć. Wy znacie się? Przyjaźnicie?

: 29 mar 2006, 18:12
autor: Szefu
No coś na wzór przyjaciółki,ale wiesz np jest tak ide z nia,brzegiem rzeki sobie włączamy radio w fonie a tam muza -zakochani brzegiem rzeki,i xxx innych zbiegów..
Coś jest...Myślenie podobne i xxx podobienstw
MOże już jakaś odp,ze ona do niego tylko ale ja wiem,ze tu cos jest jakas siła...Coś mi mowi walcz!Koleś po prostu wbił sie jej przez to,ze ciagle stara sie miec z nia kontakt,a wiadomo laska mysli ze to jest to bo nie widzi swiata poza nia,itp-takie rozumowanie ...

: 29 mar 2006, 18:16
autor: Tyrese
Moim skromnym zdaniem powinienes o nią walczyć, niemożna sie poddawać, szczególnie jak Ci na czymś zależy.

: 29 mar 2006, 18:18
autor: Szefu
Walczyć_-Jak?

: 29 mar 2006, 18:19
autor: Kermit
mzoe faktycznie sie nie poddawaj, chociaz
Szefu pisze:koleś ona cos do niego...On niby też...


jak sa soba zainteresowani....


Tyrese pisze:http://www.allegro.pl/show_item.php?item=94317012


<hahaha> <hahaha> <hahaha>

: 29 mar 2006, 18:31
autor: Szefu
Bo był przedemną dlatego a to ciezka sprawa,a ranić nie chciała...
Ja czekam,on działa...

Pewnie wybór-ON
Ale przez to by nie ranic?A w miedzy czasie wixa w głowie zrobiona...
Ale cos jest -intuicja mi mocno mowi!

: 29 mar 2006, 18:33
autor: Tyrese
Szefu pisze:Ja czekam,on działa...

To i Ty zacznij, zrób coś, pokaż jej że Ci na niej zależy!