agnieszka.com.pl • Kwiatki już nie działają ??
Strona 1 z 2

Kwiatki już nie działają ??

: 13 wrz 2005, 16:15
autor: kodaq
tak się teraz zastanawiam. Była kidyś panienka, a ja robiłem do niej podchody. Mieliśmy z sobą nawet całkiem niezły kontakt. W końcu sobie myśle żeby dać jej do zrozumienia że zależy mi na czymś bardziej, niż tylko zwykłej znajomości. Szedłem do niej coś oddać i po drodze kupiłem dla niej kwiaty. Przyszedłem do niej, ona się akurat bardzo śpieszyła, zamieniliśmy 2 zdania i na odchodne pwiedziałem tylko- no to już nie będe Ci przeszkadzał, wyciągnęłem zza pleców bukiecik i wręczyłem jej. Wyglądała na zaskoczoną, to tylko się uśmiechnąłem, powiedziałem no to narqa i poszedłem. Po tym zaczeła mnie jakoś unikać. Na drugi dzień podszedłem żeby pogadać, to gdzieś pobiegła, że coś musi załatwić, kolejne próby rozmowy - to samo. Tak teraz widze że z tymi kwiatami to musiał być kretyński pomysł, ale nie wiem, jak uważacie, gdzie był błąd ??

: 13 wrz 2005, 16:23
autor: sophie
Najwidoczniej jej nie zalezalo na czyms wiecej.
I dlatego cie unika...
I tyle

: 13 wrz 2005, 16:23
autor: ksiezycowka
Nie było błędu.
Tylko widzisz ona mogła lekki szok przezyć bo Ty figurujesz jako "znajomy" w jej katalogu i teraz może zwyczajnie nie wiedziec jak się zachować.

: 13 wrz 2005, 16:32
autor: Mysiorek
kodaq pisze:po drodze kupiłem dla niej kwiaty.

Teraz kup dla innej. Ta pszczółka Twoich kwiatków nie będzie lubić <browar>

: 13 wrz 2005, 16:58
autor: ksiezycowka
Mysiorek pisze:Ta pszczółka Twoich kwiatków nie będzie lubić

Oj niekoniecznie. Moze być po prostu płochliwa. ;P

: 13 wrz 2005, 18:11
autor: agata
sophie pisze:Najwidoczniej jej nie zalezalo na czyms wiecej.
I dlatego cie unika...
I tyle
mysle dokładnie tak samo.....pewnie bała sie to powiedziec tobie otwarcie i wybrała unikanie cie twierdzac ze madry jestes to sie domyslisz....bo ogólnie to kwiatki działaja :) jezeli dostajesz je od kogos kto jest ci bliski to zawsze sprawia przyjamnosc

: 13 wrz 2005, 19:02
autor: kasiaW28
moim zdaniem dziewczyna sie przestraszyła...

najwidoczniej nie spodziewała i przezyła lekki szok - i teraz po prostu nie wie jak się zachować, moze byc tez tak że nie chce zaciesniać znajomosci i nie wie jak ci to powiedzieć???

trudna sytuacja

na Twoim miejscu spróbowałabym z nią porozmawiać i wyjasnić to, zapytaj moze bukiet kwiatów ją speszył..

: 13 wrz 2005, 19:30
autor: Natalia
Z pewnością była zaskoczona ,a może się przestraszyła Twojego zangażowania ???


Ale szczerze to jej nie rozumiem,bo takie zachowanie sie raczej pochwala <jol> <brawo1>

: 13 wrz 2005, 21:24
autor: ksiezycowka
Natalia pisze:może się przestraszyła Twojego zangażowania ??

Jakiego zaangażowania?Kwatki to jakieś zaangażowanie? :|
kasiaW28 pisze:spróbowałabym z nią porozmawiać i wyjasnić to, zapytaj moze bukiet kwiatów ją speszył..

No tylko delikatnie i spokojnie, na zupełnym luzie.

: 14 wrz 2005, 10:58
autor: Olivia
A ja podzielam zdanie Sophie. Jesteś dla Niej super przyjacielem, niczym więcej. Gdyby bukiet Ją speszył, to by nie uciekała. Każecie Mu z Nią rozmawiać, wyjaśniać? Myślicie, że to coś da??? Ludzie, trochę taktu!!! Nie pchaj się tam, gdzie Cię nie chcą. Normalny facet, widząc, że dziewczyna Go unika, powinien sobie darować, a nie jeszcze za Nią łazić jak pies!!!

: 14 wrz 2005, 11:02
autor: Mysiorek
moon pisze:Moze być po prostu płochliwa

Przeca jej nie skopał?

: 14 wrz 2005, 11:12
autor: ksiezycowka
Olivia pisze:Ludzie, trochę taktu!!! Nie pchaj się tam, gdzie Cię nie chcą.

Niech się pcha!ale nie musi od razu jako kandydat do jej ręki. Można całą sprawe przeciez obrócić w żart i dalej się kumplowac.

: 14 wrz 2005, 11:17
autor: Olivia
moon pisze:Niech się pcha

To się zdecyduj, czy ma sie pchać jako kandydat na faceta, czy próbować odzyskać dawne relacje. Co raczej może Mu się nie udać, jeśli dziewczyna trafnie odczytała Jego intencje...

: 14 wrz 2005, 11:20
autor: ksiezycowka
Się zobaczy. Ja tu nmie decyduje.
Niech pogada na luzie o tych kwatakach. Jak mu dziewczyna powie,że fajne to bylo, ale no... [pitu pitu nie chce go] to mówi, że to nie mógł ładnej dziewczynie ot tak kwiatków kupić?kumpela jego jest w końcu.
a jak się zacznie,że chce go to ok.

Tez nie przypuszczam zeby go chciała, ale głupie by było trcić fajna oosóbke z powodu głupich kwatków.

: 14 wrz 2005, 11:58
autor: guli
kodaq pisze:wyciągnęłem zza pleców bukiecik i wręczyłem jej. Wyglądała na zaskoczoną, to tylko się uśmiechnąłem, powiedziałem no to narqa i poszedłem.

Wręczanie kwiatów kobiecie to musisz jeszcze potrenować a przynajmniej elokwencję :P
A zresztą czasy się zmieniają, może teraz bardziej by się ucieszyła z ziółek... takich suszonych ;)

: 14 wrz 2005, 12:02
autor: sophie
Ja mialam kiedys zblizona sytuacje. Tyle ze kwiatkom (niespodziewanie wyciagnietym zza placow) towarzyszylo jeszcze wyznanie. Nie wiedzialam gdzie oczy podziac i co powiedziec - i od tamtej pory moje zainteresowanie zaczelo spadac. Tak jak lubilam go jak kumpla, tak nie bylam gotowa na nic wiecej...

Moim zdaniem, jesli sie wczesniej nie zauwazy zadnych "hint'ów", że dziewczyna jest choc troche zainteresowana, nie powinno sie wyskakiwac z kwiatkami. Przynajmniej ja i masa moich kumpeli nie uwazamy tego za dobry pomysl. Bo nie dosc ze potem chlopak ma myslowe, to jeszcze laska sie dziwnie czuje...

: 14 wrz 2005, 15:11
autor: Sasetka
guli pisze:może teraz bardziej by się ucieszyła z ziółek... takich suszonych

ja to bym sie ucieszyla nawet z ususzonych ogorkow jesli bylyby od Tego, dla ktorego bije moje serduszko :)

: 14 wrz 2005, 16:04
autor: ksiezycowka
sophie pisze:Tyle ze kwiatkom (niespodziewanie wyciagnietym zza placow) towarzyszylo jeszcze wyznanie.

To juz inna sprawa ;)
Mi się zdarza dostawac kwiatki od znajomych - zarówno kobiet i męzczyzn bez okazji i nie jest to dla mnie sygnałem, ze dana osoba nie traktuje mnie jak kumpla. No nie przesadzajmy, ludzie!Więc chłopak zawsze ma droge odwrotu skoro wyznań żadnych nie by ło!

[ Dodano: 2005-09-14, 16:06 ]
Swoją drogą dziewczyny bardzo róznie potrafia reagowac jak kwiatki dostają. Pamiętam jak taki jeden znajomy dał kiedys mojej koleżance śliczną różyczkę. A on ja za chwilę zjadła (płatki). Chłopak był "lekko" zdziwiony. :D

: 16 wrz 2005, 17:55
autor: Adwokat Diabla
Ja tez mialem podobna sytuacje, na dzien dzisiejszy kontakt wznowilismy (poczatkowo z jej inicjatywy), choc byl czas, ze mnie unikala. Zreszta napisze pewnie o obecnej sytuacji w innym poscie, bo jestem ciekaw jakie beda wasze spostrzezenia.
Chcialbym sie tu odniesc do wypowiedzi, cytuje:

"Tylko widzisz ona mogła lekki szok przezyć bo Ty figurujesz jako "znajomy" w jej katalog..."

No przepraszam bardzo, jesli Wy sobie dziewczyny w ten sposob szufladkujecie facetow i nie ma mozliwosci przeskoczenia z jednej szuflady do drugiej to gratuluje. Ciekawe czy tak latwo by bylo jakby was ktos w ten sposob zaczal traktowac, tym bardziej jesli jest to ktos na kim Wam zalezy.
Pozdrawiam

: 16 wrz 2005, 18:30
autor: Cinnamon
Adwokat Diabla pisze:"Tylko widzisz ona mogła lekki szok przezyć bo Ty figurujesz jako "znajomy" w jej katalogu..."

No przepraszam bardzo, jesli Wy sobie dziewczyny w ten sposob szufladkujecie facetow i nie ma mozliwosci przeskoczenia z jednej szuflady do drugiej to gratuluje. Ciekawe czy tak latwo by bylo jakby was ktos w ten sposob zaczal traktowac, tym bardziej jesli jest to ktos na kim Wam zalezy.



A czy Ty nie postepujesz podswiadomie w podobny sposob? Na pewno sa kobiety, ktore zaliczasz do kategorii "przyjaciolka na dobre i zle", "dobra kumpela, ale nic poza tym", "dziewczyna kumpla - nie do ruszenia", "niezla dupcia na jeden raz", "potencjalna kandydatka na zone" itp. itd.;) Moze nie robisz tego z premedytacja i wyrachowaniem, ale zaloze sie, ze jednak robisz... to naturalne... a szansa na przeskoczenie czesto jest... raz wieksza raz mniejsza... zycie nas czesto zaskakuje :)

: 16 wrz 2005, 20:47
autor: Yasmine
Adwokat Diabla pisze:No przepraszam bardzo, jesli Wy sobie dziewczyny w ten sposob szufladkujecie facetow i nie ma mozliwosci przeskoczenia z jednej szuflady do drugiej to gratuluje.

Jesli kumpel jest tylko dobrym kumplem, nie podoba mi sie, nie pociaga mnie, to cokolwiek by zrobil, jakiegokolwiek podrywu nie uzyje, to mnie to nie ruszy.

: 16 wrz 2005, 20:59
autor: ksiezycowka
Adwokat Diabla pisze:jesli Wy sobie dziewczyny w ten sposob szufladkujecie facetow i nie ma mozliwosci przeskoczenia z jednej szuflady do drugiej to gratuluje.

Najczęściej nie ma dziecino ;)
Ktoś kogo uważam za fajnego i inteligentnego człowieka nie moze się ot tak stac moim facetem. Czasem, czasem tak sie dzieje.
Ale kazdy bez względu na płeć sobie pewne rzeczy segreguje - tylko jedni są tego świadomi, ze robią to bardziej bądx mniej świadomie a inni nie.

: 18 wrz 2005, 02:26
autor: Tępoblady
Ja tu nie widze problemu jeśli chodzi o powrót do poprzednich stosunków. Dałeś te kwiaty dosyć yyy oryginalnie i obrócenie całej sytuacji w żart nie powinno być trudne. Powiedz że byłeś ciekawy jak zareaguje ... albo ze lubisz patrzeć jak lasce sie głupio robi ;) ... ale raczej już nie powtarzaj tego z tymi kwiatami ...

: 18 wrz 2005, 13:01
autor: Mijka
sophie pisze:Ja mialam kiedys zblizona sytuacje. Tyle ze kwiatkom (niespodziewanie wyciagnietym zza placow) towarzyszylo jeszcze wyznanie. Nie wiedzialam gdzie oczy podziac i co powiedziec - i od tamtej pory moje zainteresowanie zaczelo spadac. Tak jak lubilam go jak kumpla, tak nie bylam gotowa na nic wiecej...

tez tak kiedys mialam, nawet pare razy. Raz rzeczywiscie niczego sie nie spodziewajac kumpel wyciagnal czerowna roze i zapytal czy bede jego dziewczyna, zmieszalam sie strasznie (szoook) i chyba powiedzialam ze pomysle, a pozniej jakos chcialam zgrabnie zeby nie zranic odmowic. Oczywiscie kontakty mocno sie oslaily :/. A drugi raz moj najlepszy przyjaciel dal mi walentynke gdzie napisal ze mnie kocha. I jak tu powiedziec komus ze ja nie? Cholernie ciezkie sa takie sytuacje. Oczywiscie przyjazni nie udalo sie uratowac :( Czego bardzo zaluje.
Yasmine pisze:Jesli kumpel jest tylko dobrym kumplem, nie podoba mi sie, nie pociaga mnie, to cokolwiek by zrobil, jakiegokolwiek podrywu nie uzyje, to mnie to nie ruszy.

Dokladnie. Zadne kwiaty nie pomoga ;-)

I tak wlasnie chyba bylo w tej sytuacji, dziewczyna traktowala Cie jak kumpla a Ty wykoczyles z kwiatami. Widocznie woli nie mowic Ci wprost ze nie jest Toba zainteresowana tylko dac to do zrozumienia unikami. Wiec postaraj sie obrocic cala sytuacje w zart jestli nie chcesz stracic dobrej kumpeli.

: 21 wrz 2005, 18:28
autor: zeentra
a czemu nikt nie pomyslal ze panna moze nie lubic kwiatow. ja np. zawsze zartobliwie mawialam ze jak facet da mi kwiaty moze byc pewien ze mnie w zyciu juz nie zobaczy. uprzedzam tu od razu romantykow i antyfeministow: NIE, nie jest to tak ze nigdy ich w zyciu od nikogo nie otrzymalam, bo niestety mialo to kilka razy miejsce. bylam za kazdym razem ZDEGUSTOWANA. za kazda nastepna znajomoscia rozwaznie postanowilam wspomniec o tym tak aby delikwent w razie czego pamietal ze mnie to CHOLERNIE OBRZYDZA.

dlaczego nikt nie wpadl na to ze dziewczyna moze po prostu cierpiec na podobnie urocza "przypadlosc"?? : D

: 21 wrz 2005, 18:49
autor: Cinnamon
:O zeentra, ja wiele rzeczy rozumiem, naprawde... ale jak moga kobiete kwiaty OBRZYDZAC?? jakies traumatyczne przezycie mialas z kwiatami zwiazane, czy co?? dla mnie nie do pojecia... rozumiem nie lubic kwiatow, ale zeby, AZ TAK?? :OOO

: 21 wrz 2005, 19:58
autor: zeentra
cinnamon - coz, sama tego nie rozumiem prawde mowiac ale tak mam i juz. co zas do traumatycznych przezyc z kwiatami to moge cie zapewnic ze takowych nigdy nie doswiadczylam. chcialabym tez sprecyzowac - nie chodzi o to ze NIE LUBIE kwiatow jako roslinek, po prostu tolerancja na ich otrzymywanie jest u mnie zerowa. nie wiem moze studenci psychologii beda w tej kwestii mieli cos do powiedzenia : )

ps. wiem ze jestem wyjatkiem wsrod kobiet pod tym wzgledem, ale mimo wszystko polecam samcom brac pod uwage ewentualnie samicze uczulenie na tego typu akcje (czyt. dawanie kwiatow). wszak nigdy nic nie wiadomo : ]

: 21 wrz 2005, 20:51
autor: cubasa
Cinnamon pisze:ale jak moga kobiete kwiaty OBRZYDZAC??

Jesli dziala sie na zasadzie przekory to mogą. Ot, tak - wszystkie lubią, to ja nie bede lubić :)

: 21 wrz 2005, 21:09
autor: ksiezycowka
E tam. Ja tam lubię,ale ostatnio nie dostaje...Nie mam od kogo :(

: 21 wrz 2005, 21:21
autor: cubasa
Moon pisze:Nie mam od kogo :(

Obrazek
Na razie taki bukiecik :) O innych sie pomyśli :D