jesli ci chodzio o to ze kobiete tez by sie tak moglo nazwac , to sie myslisz bo kobiety zadziej zdradzaja bez uczucia , a facet jest tak wyrachowany ze czasami mysli tylko o tym by sie zaspokoic....
Andrew pisze:Dlatego własnie jest lepszy ...nie angazuje sie emocjonalnie ! wole zdrade z pobutek zaspokojenia , niz ta emocjonalną ! ale kazdy jest inny !
Nie wiem co gorsze - bycie zdradzonym emocjonalnie i fizycznie zarazem, czy świadomość, że byliśmy/ew. mamy być z kimś kto bezuczuciowo zaspokaja swój popęd seksualny...
I raczej nie dostrzegam tu krzty pomyślunku, po prostu prymitywne zaspokojenie na poziomie czysto fizjologicznych potrzeb - coś na zasadzie zwierząt, które jak poczują, to cheja.
Niedopowiedzianych wniosków nie widzę już sensu, brak mi sił etc. wklikiwać.
<belt1>
ps - a no i autorytatywnie stwierdzę sobie, że przekonanie, iż tylko facet potrafi się zaspokajać bez angażowania się uczuciowego ma niewiele wspólnego z rzeczywistością