agnieszka.com.pl • Mam na pieńku u rodziców... (nie moich!)
Strona 1 z 1

Mam na pieńku u rodziców... (nie moich!)

: 23 sie 2005, 10:58
autor: Kyau
po długich namysłach, stwierdziłem, że wątpię w to aby w takim temacie, ktoś mi doradził (nie biorąc pod uwagę kilku osób). Ponieważ zamiast tego, czytam, że jestem głupcem... ale kto nim jest, ten jest... cóż no trudno się mówi...
Pozdrawiam
(i proszę o usunięcie tego wątku)

: 23 sie 2005, 11:04
autor: ___ToMeK___
to moze napisz dlaczego masz z nimi na pienku? Bo jesli tak jest, poniewaz cos zrobiles, to mozesz miec przesrane. Jesli natomiast masz przesrane z definicji (np. za to jak sie ubierasz :]), to jeszcze nie jest tak zle i mozna cos z tym zrobic. Podaj wiecej szczegolow.

Kiedys mialem na pienku z rodzicami mojej bylej. Po bardzo dobrym pierwszym wrazeniu wywinalem numer, przyprowadzajac ja do domu po studniowce kilka godzin pozniej niz miala byc. Jak sobie z tym poradzilem? Przede wszystkim nastepnego dnia porozmawialem z nimi przepraszajac za cala sytuacje. Nastepnie w ciagu kilku miesiecy chyba bardzo mnie polubili (na tyle, ze mieli do wlasnej corki pretensje jak juz sie miedzy nami zepsulo :]). Nie zabiegalem o ich sympatie, sama z czasem przyszla.

: 23 sie 2005, 11:25
autor: kattia
Musiales niezle nabroic skoro teraz masz z nimi na pienku. Przede wszystkim dbaj o nia. Niech jej rodzice widza, ze zmienil sie Twoj stosunek do niej. Pokaz, ze zrozumiales jak bardzo ja kochasz < a tak na marginesie jak to jest ze facet zaczyna dbac o kobiete dopiero jak czuje ze moze ja stracic?>. Skoro rodzice nie moga zobaczyc Was razem, to moze podsylaj jakies kwiaty, kartki, maskotki, zeby zauwazyli Twoje starania. Opinia matki zawsze dla dziewczyny jest bardzo wazna, wiec przede wszystkim sprobuj odzyskac sympatie jej mamy. Jezeli ona zauwazy ze zmienilo sie Twoje podejscie to na pewno nie bedzie az taka surowa.

: 23 sie 2005, 13:55
autor: fish
Ja nic nie zrobiłem i też miałem na pieńku :)
Nic niestety nie zdziałałem - uprzedzenie i tyle.

: 23 sie 2005, 13:57
autor: Yasmine
fish, to pewnia przez ta bródke, tak bandycko wygladasz <aniolek2>

: 23 sie 2005, 15:09
autor: Andrew
Nic nie zrobisz i nawet nie próbuj !! pisze to z perspektywy rodzica , a nie młodej osoby która wiekszosc tu jest , pisze tez o swojej reakcji na podobną sytuacje , gdybyś chciał ze mną pogadać nie dopuscił bym do tej rozmowy , bo i o czym ?? .Jak zrobiłeś cos teraz , to bedziesz to i robił kiedyś , troche juz zyje na tym swiecie i choc wszystko sie zmienia , to pewne rzeczy sie nie zmieniają a raczej ludzie !! i mozesz mi gadać co chcesz i tak mnie nie przekonasz , zas ja! bym zrobił wszystko by ją (czyli mą córkę ) przekonac o swej racji !! . Jako rodzic przekonywał bym ja, iz jest tylu chłopaków na swiecie , ze jest naprawde w czym wybierać .

: 23 sie 2005, 15:35
autor: sadi
Chlopie jak ty mozesz dazyc uczuciem kogos i wrzucac mu jakies "brzydkie" rzeczy?
Eeeee jak dla mnie jestes na pozycji luzera i finito...jakbym byl rodzicem w takiej sytuacji i widzial ze corka cierpi przez jakiegos %$&*@! to tez nie pozwolilbym na jakiekolwiek kontakty i staral jej sie pokazac swiat gdzie moze byc ktos inny...dlaczego? Bo kazdy prawdziwy rodzic chce jak najlepiej dla swojej pociechy i z tym nie wygrasz...

: 23 sie 2005, 16:27
autor: Andrew
Wisi mi w tym wypadku jako rodzicowi co myslisz, i czy czujesz sie winny ! Bowiem wiem ze gdyby było inaczej , gdyby istniało coś co rodzice owi mogli by w Tobie dostrzec dobrego ...to by dostrzegli ! widac jest inaczej ! ile mam lat a 40 i tak jak TY MASZ ZDANIE , TAK SAMO JA MAM , A Z MOIM BYŚ NIE WYGRAŁ W TYM MOMENCIE . BOWIEM ......tu sie nie obraz !! ale pijak bedzie zawsze pijakiem , a skłonny do krzyku ...zawsze krzykaczem , damski bokser zawsze damskim bokserem ! i choć mogą sie ukrywać dosc sprytnie ! to jednak zawsze nastapic moze cos , co w nich obudzi to czy owo! ja ryzyka nie bede podejmował , wzgledem własnej córki , wszak sa inni ! <browar>

: 23 sie 2005, 16:47
autor: Andrew
Kyau pisze:, ale kiedy ją widzę... po prostu zapiera mi dech i mógłbym zrezygnować z najprawdziwszej przyjemności... tylko dla Niej



Ale gdyby flirtowała z innym tego bys nie zniusł , co?

Ja nie mam powodu Cie nie lubić , kazdy z nas wypisuje tylko swoje zdanie w temacie

: 23 sie 2005, 16:55
autor: Andrew
ale co by było gdzyby była z Tobą a by flirtowała , albo szalała z innym po nocach ?

: 23 sie 2005, 17:17
autor: Runa
Chyba po raz pierwszy zgadzam się w 100% z Andrew - jakbym była rodzicem, to usiłowałabym jak najbardziej wpłynąć na córkę, żeby się nie wiązała takim jak Ty <swoją drogą na mnie ma większy wpływ właśnie ojciec, nie matka - zwłaszcza w takich sprawach ;) >.

Ja na Twoim miejscu próbowałabym o niej zapomnieć i spróbować z kimś innym. Bo urazy zawsze zostaną - skoro się zmieniłeś to inna dziewczyna będzie Cię znała już z tej tylko lepszej strony. ( Jeśli się zmieniłeś - bo uważam, że teraz potrafisz się "zachować" ponieważ tego pilnujesz, ale zawsze pilnować się nie będziesz - jak ona Ci podpadnie to znów ją swoimi słowami urazisz)

PS Jako obca osoba, nie mam do Ciebie negatywnego stosunku. Ale inaczej będziesz postrzegany przez osoby które z Tobą tylko rozmawiają, a inaczej przez takie z które będą musiały żyć z Tobą -takim jakim jesteś :) powodzenia

: 23 sie 2005, 17:58
autor: Andrew
Kyau pisze:. już rok temu, jak nie Ona to żadna...



i własnie dlatego tym bardziej bym był stanowczy by mej córki Ci nie dac ! ,bo teraz to zawiało głupootą ze aż hej !!, a głupców , jak i przegranych takich co to nie wiedzą kiedy spasować ....nie toleruję !
trzeba wiedziec czasem kiedy dosć ! i nie pchać sie tam gdzie nas nie chca , kiedyś to zrozumiesz
bez urazy <browar>

: 23 sie 2005, 18:20
autor: Andrew
Wyraziłem tylko co mysle , wszak o to Ci chodziło ! przykro mi ,ze rozmowa zbiegła do sformuowan Cie obrazajacych , ale nie sposób było inaczej napisać , jesli miałem byc szczery.
mam nadzieje, ze sie jednak nie gniewasz ! <browar>

: 23 sie 2005, 18:42
autor: sadi
Gniewasz sie? <aniolek2>

: 23 sie 2005, 18:45
autor: Kyau
nie, po prostu stwierdziłem fakty... proste?

: 23 sie 2005, 18:45
autor: karol
A i kogo to obchodzi , czy sie gniewa czy tez nie ! jesli tak, to tylko potwierdza to - co wyzej niektórzy napisali
Fakty ? cóż , zapytac by nalezało jakie ? powstała dyskusja ...zabrano w niej głos (forum ludzi) z tego masz esensje , co powinieneś zrobić , jak i co kto mysli
Ale Ty chyba chciałeś tu otrzymc wsparcie ...nie zostało Ci ono dane , wiec troche jesteś rozczarowany .

: 23 sie 2005, 18:47
autor: Kyau
łał;)
no mam się o co gniewać, dla mnie to zwykła gadanina...

: 23 sie 2005, 18:54
autor: sadi
To po co byl ten temat jak to zwykla gadanina?

: 23 sie 2005, 20:13
autor: Sasetka
hmm no to jest przewalone jak rodzice chlopaka cie nie lubia :( kiedys tak mialam, to byl moj pierwszy facet, jego rodzice twierdzili, ze przee mnie sie nie uczy i w koncu kazali mu wybierac albo ja albo dom, no a wiadomo ze nie mial gdzie isc, zreszta to nie byla milosc, zwykle zauroczenie no i niby wybral ich, a my sie spotykalismy potajemnie bo jak twierdzil ciagle mnie kochal,ale z czasem to ja doszlam do wnioksu ze taki zwiazek w tajemnicy zeby sie nikt nie dowiedzial to jest bez sensu i temu panu podziekowalam :) no ale nie wspominam tego najlepiej....