agnieszka.com.pl • Byłem zauroczony teraz chce kochac a nie wiem czy umiem
Strona 1 z 1

Byłem zauroczony teraz chce kochac a nie wiem czy umiem

: 21 sie 2005, 19:03
autor: Dzieciak
To moja pierwsza dziewczyna, rzadna nie chciała ze mną chodzić ale ona sie zgodziła. Jest wspaniała taka jaĸą chciałem zawsze mieć. Niestety po naszym 1 miesiącu ojciec chlapnął coś przy stole na temat jej rodziny do tego doszły pewne różnice w światopoglądzie i nagle przejrzałem na oczy. To znaczy nagle poczułem ze jej nie kocham. Ciężko mi było ale z Nia zerwałem bo uznałe ze jak nie kocham to nie moge z Nia byc. I ja i ona rozpaczaliśmy strasznie. Wróciliśmy do siebie. Po następnym miesiącu znowu poczułem wątpliwości czy dobrze robie ze z Nia jestem, bo nie byłem szczęsliwy z Nia byłem juz tylko w niektóre dni a nie nonstop. Nie chodzi tu o kłótnie. Powiedziałem jej o tych wątpliwościach a ona powiedziała że nie może tego tollerować i odeszła znów to samo rozpacz po obydwu stronach. Chce znów ją kochać, co to jest prawdziwa miłośc? nie chce być z inną ale jej nie kocham czy moge się tego jakoś nauczyć? Jestem zupelnie sam bo mialem tylko ją nie mam w ogóle z kim wyjsć ani szczerze porozmawiać. Co robić? Prosze o rady ale tylko sensowne i doświadczonych ludzi chce być znowu z Nia szcześliwy.

: 21 sie 2005, 19:06
autor: ksiezycowka
Dzieciak pisze:co to jest prawdziwa miłośc?

To co masz jeszcze stanowczo przed sobą!
Dzieciak pisze:moge się tego jakoś nauczyć?

Nie.

Proponuje kupić sobie psa albo znaleźc przyjaciela.
A za dziewczyny wziąść sie za kilka lat. :]

: 21 sie 2005, 19:19
autor: I*Z*U*$*K*A
Dzieciak pisze:Jest wspaniała taka jaĸą chciałem zawsze mieć

Zaraz zaraz czegos tu nie rozumiem... Jest wspaniala, to po co to wszystko...
Dzieciak pisze:nagle przejrzałem na oczy. To znaczy nagle poczułem ze jej nie kocham. Ciężko mi było ale z Nia zerwałem bo uznałe ze jak nie kocham to nie moge z Nia byc.

Albo sie kocha, albo sie nie kocha...
Szczerze mowiac to nie wiem co dokladnie Ci poradzic. sytuacja w jakiej sie znalazles jest dziwna. Tak naprawde to Ty sam nie wiesz czego chcesz.
Dzieciak pisze:co to jest prawdziwa miłośc?

na pewno nie to o czym Ty piszesz.
Dzieciak pisze: Jestem zupelnie sam bo mialem tylko ją nie mam w ogóle z kim wyjsć ani szczerze porozmawiać.

Cos mi sie wydaje, ze gdybys mial z kim wyjsc i z kim rozmawiac to wcale nie myslalbys o tej dziewczynie. Milosc nie polega tylko na na tym...
Dzieciak pisze:chce być znowu z Nia szcześliwy.

Zycze Ci tego z calego serducha, choc nie wiem czy Ci sie to uda... Pozdrawiam.

: 21 sie 2005, 21:26
autor: Yasmine
Dzieciak pisze:Chce znów ją kochać

Jak znow, jak nigdy jej nie kochales

Dzieciak pisze:co to jest prawdziwa miłośc?

Jak przezyjesz to bedziesz wiedzial.

Potrzebujesz przyjaciela a nie dziewczyny. Tak jak Moon napisala, daj sobie dziewczynami narazie spokoj.

: 21 sie 2005, 22:18
autor: Pegaz
Dzieciak, wybacz ale wariat jesteś...Jeśli twój ojciec decyduje że to jest miłośc to ci szczerze współczuje...Sam chyba wiesz najlepiej czego chcesz jesli pozwalasz innym za siebie decydować to cienki jesteś..albo masz mniej niż 18 lat <aniolek2>

: 21 sie 2005, 22:25
autor: ptaszek
Jesteś chyba trochę poplątany w środeczku :) Nie wiesz czego chcesz. Skoro się zastanawiasz tak długi czas, to chcesz to nie, to może to jednak nie miłość? Miłość to coś pewnego. Nie ma tak, że raz jest a raz nie. Dziewczyna chyba też ma już trochę namącone w głowie...
Zresztą też mnie zastanawia ta kwestia:
Jest wspaniała taka jaĸą chciałem zawsze mieć.

A potem piszesz, że przejrzałeś na oczy bo tata coś powiedział... Że jednak to nie to. To jak to w końcu jest?
Z jednej strony chciałbyć ją mieć, z drugiej nie? A jak Ci się bez niej żyje? Tęsknisz? Chciałbyś wrócić? Co ona dla Ciebie tak naprawdę znaczy? Odpowiedz sobie na te pytania. Spróbuj się wewnętrznie wyciszyć, przeanalizować, porozmyślać nad swoimi uczuciami. Jeśli znów macie do siebie wrócić po to, by po raz kolejny się rozstać, to lepiej dać sobie spokój.

: 22 sie 2005, 01:18
autor: CichyPL
Na moj gust, to Ty mlody jeszcze jestes i sam nie wiesz czego chcesz. Jak juz zdecydujesz sie z nia byc, to badz konsekwentny, czasami milosc przychodzi po czasie.
Osobiscie nie wierze w takie boom i nagle kocham kogos na zawsze. Wiele razy wydawalo mi sie, ze jestem zakochany, zdobywalem dziewczyne i nagle lol, juz jej nie chce, zabierzcie ja...
Prawdziwa milosc nie zaczela sie u mnie od razu.. zaczela sie po kilku miesiacach spotykania z dziewczyna. Teraz jestesmy juz prawie rok razem, a ja z kazdym dniem czuje, ze kocham ja bardziej i bardziej...
Reasumujac: jezeli masz z nia byc, to badz, a co ma byc to bedzie!

: 22 sie 2005, 09:19
autor: mariusz
Stwarzasz sobie problem. Daj spokoj. Nie myśl za wiele.

: 22 sie 2005, 12:20
autor: Dzieciak
Do Cichego. Nowłaśnie przez pierwszy miesiąc czułem jak to uczucie we mnie rośnie. Potem ojciec chlapnął tekst i poczułem zamiast tego straszny niepokój który albo ztłumił uczucie albo je zabił. Sam nie wiem. potem wróciłem do niej bo myślałem zę z czasem wszystko wróci i czasami rzeczywiście czułem się z Nia tak jak przez pierwszy miesiąc a czasami było zle bo chyba faktycznie za dużo myślałem o przyszłości wątpliwościach i to mnie tak wykańczało a nie miałem nikogo oprócz niej żeby o tym pogadac. No i w końcu pękłem chciałem z Nia o tym pogadać, ale ona juz nie chciała mi pomóc miała dość tych problemów i powiedziała ze chce chodzic z poważnym facetem który wie czego chce a ze mną tak sie nieda i pomimo tego ze mnie kocha odchodzi bo bolą ja te problemy. Teraz zmieniła numer i juz w ogóle nie mam z Nią kontaktu. Więc tak całkowicie teoretycznie powinienem z Nia dalej być i wkońcu znów bym ja pokochał? Powiedziała też ze jestem nie dojrzały do związku bo to chyba fakt.

: 22 sie 2005, 15:03
autor: ksiezycowka
Powiedziała też ze jestem nie dojrzały do związku bo to chyba fakt.

Bo to fakt. Żadna by tekiego nie chciała.
Mówie Ci poczekaj kilka lat.

: 22 sie 2005, 15:57
autor: CichyPL
Po pierwsze zastanawia mnie, co takiego powiedzial Twoj ojciec, ze diametralnie zmieniles podejscie.
Po drugie, wydaje mi sie, ze powinienes teraz usiasc i pomyslec powaznie czego chcesz. Jezeli zdecydujesz sie, ze chcesz z nia byc i ona sie zgodzi, musisz opanowac sie i nawet jak bedziesz mial dziwne mysli radz sobie z tym sam, albo rozmawiaj z kims innym. Takim zachowaniem wywolywales w niej niepewnosc, a kobieta chyba najbardziej ze wszystkiego potrzebuje wlasnie pewnosci i bezpieczenstwa.
Jezeli zdecydujesz sie o nia walczyc, powiedz jej, ze duzo rzeczy przemyslales, zrozumiales jaki popelniales blad, ze wynikalo to z leku, ze ja stracisz.. powiedz, ze teraz juz wiesz, ze chcesz z nia byc, dzielic z nia terazniejszosc i nie myslec o przyszlosci... moze sie uda :)

Re: Byłem zauroczony teraz chce kochac a nie wiem czy umiem

: 22 sie 2005, 18:39
autor: xiu
Dzieciak pisze:Niestety po naszym 1 miesiącu ojciec chlapnął coś przy stole na temat jej rodziny do tego doszły pewne różnice w światopoglądzie i nagle przejrzałem na oczy. To znaczy nagle poczułem ze jej nie kocham.


fajne... <papa>

: 23 sie 2005, 18:30
autor: FlaY
Dzieciak - na pewno nie powinieneś sie przejmowac tym co mówią rodzice i wszyscy do okoła, zaufaj samemu sobie i przeanalizuj to kim jest dla ciebie ona i co znaczy, oraz jakie popełniłes błędy których juz nie możesz popełniać.

: 23 sie 2005, 20:08
autor: Sasetka
jesli to wlasnie ta dziewczyna to z czasem ja pokochasz i nie bedziesz musial sie tego uczyc tylko samo przyjdzie :) pzdro

: 23 sie 2005, 21:38
autor: aniaa
Dzieciak pisze:Niestety po naszym 1 miesiącu ojciec chlapnął coś przy stole na temat jej rodziny do tego doszły pewne różnice w światopoglądzie i nagle przejrzałem na oczy. To znaczy nagle poczułem ze jej nie kocham.

Tatuś zadecydował czy ją kochasz czy nie? To on ma z nią być czy Ty?

: 23 sie 2005, 23:41
autor: CichyPL
A co takiego powiedzial Twoj ojciec?!?

: 24 sie 2005, 19:53
autor: Dzieciak
Powiedział że z jej rodziną jest coś nie tak a mianowicie jej rodzice rozwiedli się. I wtedy tak się jakoś przestraszyłem że może z Nią i mnie to spotka. potem mimo ze wiem jaka naprawde jest nie mogłem sie pozbierac były dni prawdzie szczęśliwe a byly i takie normalne, ale nigdy się z Nią nie nudziłem. Skąd mam wiedzieć że to ta i warto o Nią walczyć? Czy miłość może wrocić po czasie? Myśle że chce do Niej wrocić ale tylko wtedy jak nauczę sie tych rzeczy ktore ona chciała bym umiał i wyeliminował te które sie jej nie podobały. Bo teraz wiem że faktycznie miała racje w tych sprawach. Może dzieki temu stanę sie pewniejszy siebie, i bede wiedział czego chce i miał sile o to walczyć a nie jak teraz slomiany zapal.

: 24 sie 2005, 19:58
autor: Sasetka
Dzieciak pisze:Powiedział że z jej rodziną jest coś nie tak a mianowicie jej rodzice rozwiedli się.

eeee jesli zostawiles ja dlatego ze jej rodzice sie rozwiedli to po prostu brak mi slow.. myslalam ze to cos w stylu, ze dowiedziales sie ze cpa albo sie puszcza, ale przeciez dziecko drogie ona nie moze byc odpowiedzialna za swoich rodzicow!!

Dzieciak pisze:potem mimo ze wiem jaka naprawde jest

jaka naprawde jest? :| ty tak ciagle pijesz do tej jej rodzicow?

Dzieciak pisze:Skąd mam wiedzieć że to ta i warto o Nią walczyć?

to na pewno nie ta, skoro o to pytasz

Dzieciak pisze:Czy miłość może wrocić po czasie?

nie moze. albo kochales i nigdy nie przestales, albo nie kochales wcale wiec to nie jest milosc.

Dzieciak pisze:nie jak teraz slomiany zapal.

watpie zebys nagle dostal zapalu, wez sobie serio lepiej do serca rade Moon
moon pisze:Proponuje kupić sobie psa albo znaleźc przyjaciela.
A za dziewczyny wziąść sie za kilka lat.

: 24 sie 2005, 20:07
autor: Yasmine
Dzieciak pisze:Powiedział że z jej rodziną jest coś nie tak a mianowicie jej rodzice rozwiedli się. I wtedy tak się jakoś przestraszyłem że może z Nią i mnie to spotka

OMG, zartujesz prawda ??
Moi tez sie rozwiedli i co? O moj Boze, nie sadzilam, ze ktos moze oceniac kogos poprzez pryzmat rozwodu rodzicow tej osoby.
Dzieciak pisze:Skąd mam wiedzieć że to ta i warto o Nią walczyć?

To nie ta. Nie jestes chyba wart tej calej walki i tej dziewczyny (bez obrazy, ale Twoj post mnie zszokowal)

: 24 sie 2005, 20:33
autor: sophie
Wow, no to ze mna i masa moich znajomych cos nie gra, bo mamy rozwiedzionych rodzicow. Niektorzy nawet kilkukrotnie. Jedno wielke LOL :]
Z tego co piszesz jasno wynika, ze to nie TA. Nie bylo milosci, nie bylo tej. Jednym slowem, bylo, minelo i baw sie dobrze... A kochac kiedys bedziesz. Musisz troche dojrzec.

: 24 sie 2005, 20:44
autor: Someone
Dzieciak pisze:Czy miłość może wrocić po czasie?

U mnie nie wróciła, ale wszystko jest możliwe. Powiem Ci, że od około 5 lat znam się z pewną dziewczyną w której kiedyś byłem zauroczony. Nie mam z nią kontaktu od pół roku, a dwa dni temu zadzwoniła i zapytała się czy nie umówił bym się z nią na randkę. Tak jak mówię wszystko jest możliwe. Osobiście uważam że odgrzewana miłość, zauroczenie jest bez sensu, ale to zawsze jakieś doświadczenie. Jak masz jeszcze siłę na tą "miłość" to próbuj - nie masz już nic do stracenia, a możesz zyskać. Pamiętaj zeby wyjaśnić to co ostanio się działo i dlaczego. I nie staraj się kłamać, bo prędzej czy później dowie się prawdy.

Lepiej później <aniolek2>