Strona 1 z 2
Co dalej?
: 28 lip 2005, 13:17
autor: Kamilowaty
Witam Panie i Panów biggrin.gif
Dziś Moja kobieta powiedziala mi,ze mnie nie kocha.,,Nie trzeba kogos kochac by byc z kims,wystarczy ze sie ludzie dogaduja ze soba i sa dobrymi przyjaciolmi''
co o tym sadzicie?
Wiecie to troche skomplikowana sytuacja.Poniewaz Ona ma dziecko,moja rodzina jej nie akceptuje,mam problem ze znalezieniem pracy wiec i nie mam wlasnego mieszkania.Nasze spotkanka nie trwaja zbyt dlugo poniewaz pracuje 8h w supermarkecie za marne grosze.Do tego nie mieszka w moim miescie i czasem nie ma jak dojechac do miasta.Nasze spotkania odbywaja sie na miescie.A ja czesto narzekam ze ma dla mnie za malo czasu.Ogolnie to ze mnie straszny maruda i duzo narzekam.Przed chwila powiedziala mi ze milosc jest tolerancyjna tylko do czasu.Czasem mysle sobie ze Ona po prostu nie wie co do mnie czuje,nie jest pewna swoich uczuc.Byc moze nie wierzy w milosc.Pytanie teraz brzmi:Czy powinienem dalej byc z Nia ,okazywac jej uczucia na kazdym kroku i wierzyc w to ze kiedys mnie pokocha?
,,I've learned - that you cannot make someone love you. All you can do is be someone who can be loved. The rest is up to them``
[ Dodano: 2005-07-28, 13:20 ]
Zapomnialem dodac ze jestesmy ze znamy sie od 9 miesiecy.Do tej pory myslalem ze ma problem z okazywaniem uczuc....
Kiedys uslyszalem od niej,,Gdybym nic do Ciebie nie czula bym sie nie spotykala z Toba''Byc moze juz mnie zaczynaka kochac....a ja wszystko schrzanilem.Uwaza ze ostatnio sie jej czepiam i sie bardzo zmienilem.
Swoja droga nic nie czuje do mnie.Wiec czemu nie znajdzie sobie lepszego modelu wink.gif
Czy jest ze mna bo jest jej tak wygodnie
: 28 lip 2005, 13:22
autor: Yasmine
Kamilowaty pisze:Nie trzeba kogos kochac by byc z kims,wystarczy ze sie ludzie dogaduja ze soba i sa dobrymi przyjaciolmi''
Dla mnie trzeba kochac, by z kims byc.
Inni moze tego nie potrzebuja. Wystarczy im pozadanie, przyjazn, dogadywanie sie.
ale jesli ona mowi ze tylko dogadywanie sie i przyjazn to zostancie na etapie przyjazni,bo wlasnie na tym polega przyjazn.
: 28 lip 2005, 13:29
autor: Kamilowaty
Powiedziala wiele par jest szczesliwych chociaz nie mowia sobie co 5 min,,kocham''.ja ciagle nachalnie powtarzalem jej to pytanie,,czy mnie kochasz''Powolala sie na przyklad swojej siostry byla z facetem przez 8 lat niby wielka milosc,wyznania milosne,i tak wszystko sie rozpadlo.Uwaza gdybym mial stala prace i moja rodzina ja akceptowala to by bylo inaczej.Przyznam ze nie wiem co to ma z tym ze mnie nie kocha.Moze po prostu nie jest pewna uczuc.Moja kolezanka stwierdzila,,Po co ci wiedziec czy Cie kocha czy nie.jak nie mowi to trudno.Wazne ze ty ja kochasz
: 28 lip 2005, 13:36
autor: Yasmine
JA bym nie byla z facetem bez milosci. I tyle.
Co ma do przykladu jej siostry "kochanie". Czy rozpadlo sie bo sie kochali??

A jakby sie nie kochali to by sie nie rozpadlo?? Nie rozumiem. Przeciez sa miliony powodow dla ktorych ludzie sie rozstaja. A twoja kolezanka moim zdaniem nie ma racji. Nie wystraczy,ze Ty ja kochasz. Wierz mi ze nie wystarczy. Bo co to za milosc... jednostronna.
: 28 lip 2005, 13:42
autor: Kamilowaty
Mysle ze nie wierzy w milosc.Smutne to
: 28 lip 2005, 13:45
autor: Yasmine
Kamilowaty pisze:Mysle ze nie wierzy w milosc.Smutne to
no bardzo smutne. Zeby kochac trzeba najpierw uwierzyc w ta milosc.
A tak w ogole to nie przejmuj sie tymi moimi postami. Jeszcze duzo osob Ci poradzi na tym forum. Zobaczysz, i zdania beda podzielone. Ja tylko napisalam jak ja to widze.
: 28 lip 2005, 13:56
autor: ptaszek
Jeśli starczy Ci cierpliwości, zobaczy, że jesteś jej wierny, chcesz z nią być, kochasz ją, okazujesz jej uczucia nadal i mimo wszystko, może w końcu się przekona, że miłość istnieje. Może ona boi się zaangażować, chce zachować dystans w razie czego... Wydaje mi się, że kiedyś mogła się sparzyć. Mam rację? Znacie się 9 m-cy... to już sporo... Zdawałoby się, że po tym czasie uczucie powinno jako tako już rozkwitnąć. Może ona potrzebuje wybitnie dużo czasu. Przestała ufać czemuś takiemu jak "zakochanie", "miłość" i teraz raczej jest zdania, że ludzie nie na tej podstawie powinni się dobierać... tylko patrzeć czy po prostu jest im ze sobą dobrze, dogadują się i czy to może mieć dobrą przyszłość.
Chyba trzeba Ci jeszcze więcej cierpliwości, Kamilkowaty...
Zresztą ja tylko mogę gdybać, chyba nic mądrego nie powiem

: 28 lip 2005, 14:04
autor: Kamilowaty
Kiedys zadalem jej pytanie....Czemu nie jestes z ojcem corki?Odp...zeby z kims byc trzeba go kochac.Sama sobie przeczy..Powiedziala mi ze ja patrze na to tylko z mojego punktu widzenia.,,Wiedziales ze mam dziecko i jaka jest sytuacja.Przychodze z pracy i musze sprzatac,prasowac,opiekowac sie dzieckiem. Musisz byc dla mnie wyrozumialy''
[ Dodano: 2005-07-28, 14:12 ]
Tak gdzies do czerwca.Bylo nam dobrze ze soba,dogadywalismy sie.Nawet zartowalismy ze chyba nigdy sie nie poklocimy....i stalo sie.No coz w czerwcu mialem ,,kryzys''i niestety Ona obrywala za to ze ja nie mam dobrego humoru.Gdy juz kryzys minal znow zaczelo byc tak jak dawniej.Niestety znow ostatnio caly czas kolatala mi mysl,,co do mnie czuje,,wrecz mialem na tym punkcie obsesje.Mowila mi zebym jej nie stawial pod sciana.
: 28 lip 2005, 14:17
autor: rrq
CZŁOWIEKU ŻEBY BYĆ Z KIMŚ NIE WYSTARCZY WIELKA MIŁOŚC - OCKNI SIĘ.
ŻEBY POWIEDZIAŁA ZE CIĘ KOCHA MUSI SIE CZUC PRZY TOBIE BEZPIECZNA TYM BARDZIEJ ZE ONA ZNA ŻYCIE CHYA LEPIEJ OD CIEBIE.
I TU PRZYCHODZI MI DO GŁOWY TO CO KAZDY W USA W GŁOWIE POWINIEN MIEĆ:
"NIE PYTAJ CO KRAJ MOŻE ZROBIĆ DLA CIEBIE
ZAPYTAJ CO TY MOŻESZ ZROBIĆ DLA KRAJU"
TO MOJE ZDANIE I SORKI ŻE NIE STOJE PO TWOJEJ STRONIE
edit by Mysior: proszę nie krzyczeć! (pisz normalną czcionką)
: 28 lip 2005, 14:32
autor: ptaszek
rrq pisze:ŻEBY POWIEDZIAŁA ZE CIĘ KOCHA MUSI SIE CZUC PRZY TOBIE BEZPIECZNA TYM BARDZIEJ ZE ONA ZNA ŻYCIE CHYA LEPIEJ OD CIEBIE.
I cóż... zresztą sama mówiła, że jest kobietą pracującą i w dodatku z dzieckiem - więc w tym wypadku wyrozumiałym trzeba być i trzeba też się liczyć z tym, że dziewczyna może naprawdę nie mieć czasu. Zresztą jej pewnie nie jest łatwo. Musi czuć się przy Tobie bezpieczna, i musi też odczuwać wyrozumiałość i akceptację takiego stanu rzeczy... Choć to czasem trudne, ale chyba takiego faceta jej trzeba.
: 28 lip 2005, 14:48
autor: mikaaa
mi się wydaje ze ona chce po prostu znalesc w kims oparcie byc moze nie czuje do ciebie wielkiej miłości jakiej bys sie spodziewał ale cieszy sie ze znalazła czlowieka który akceptuje jej sytuacje i dziecko i pokochał a podobno tak jest z tego co mówisz.... Zdaje sobie sprawe bowiem ze o takich trudno..... Musisz docenic ze jest w obec ciebie zupelnie szczera i nie udaje przed toba wielkiej miłości do ciebie , wiec dała cie prawo wyboru...
: 28 lip 2005, 16:03
autor: aniak
Sądze że miłość sprawia iż chce nam się walczyc nawet o sprawy beznadziejne, a bez miłości wszystko pokrywa kurz i pod pierzynka rutyny przychodz śmierć duszy i marzeń......
boję się że ona chce mieć tylko ojca dla dziecka... To dobre że tak chce, ale nie powinna pchać się w taki związek jeśli nie kocha. Bo zmęczy to Was troje
: 28 lip 2005, 16:06
autor: Kamilowaty
Dzieki wszystkim za posty <browar>
Oboje doszlismy do wniosku powinnismy ratowac nasz zwiazek.Choc to nie bedzie proste.Zyczcie mi cierpliwosc:D
: 28 lip 2005, 16:23
autor: ptaszek
życzymy

i powodzenia

: 28 lip 2005, 16:23
autor: Kamilowaty
aniak pisze:boję się że ona chce mieć tylko ojca dla dziecka... To dobre że tak chce, ale nie powinna pchać się w taki związek jeśli nie kocha. Bo zmęczy to Was troje
Tylko ze ja w tej chwili nie jestem w stanie dla niej i dziecka zapewnic przyszlosci.Widzisz niby mowi ze mnie nie kocha a jednak jest ze mna.Mogla dac mi juz dawno kosza.Ale tego nie zrobila
: 28 lip 2005, 16:29
autor: Kamilowaty
mikaaa pisze:mi się wydaje ze ona chce po prostu znalesc w kims oparcie byc moze nie czuje do ciebie wielkiej miłości jakiej bys sie spodziewał ale cieszy sie ze znalazła czlowieka który akceptuje jej sytuacje i dziecko i pokochał a podobno tak jest z tego co mówisz.... Zdaje sobie sprawe bowiem ze o takich trudno..... Musisz docenic ze jest w obec ciebie zupelnie szczera i nie udaje przed toba wielkiej miłości do ciebie , wiec dała cie prawo wyboru...
Mialas racje wlasnie tak jest jak mowisz.Zmodyfikowalem i wkleilem Twoj tekst.Zgodzila sie z tym w zupelnosci
: 28 lip 2005, 16:45
autor: aniak
tak, ale oparcie jakies stanowisz... lepiej być z Toba niż samą. Myślę że stara się Ciebie pokochać bo czuje się samotna, ale serce nie sługa i znusić jest je do czegoś trudno
: 28 lip 2005, 16:59
autor: prien
Na pewno kobieta Cie szanuje bo jest z toba szczera, a nie kręci i okłamuje jak to zazwyczaj się dzieje kiedy chodzi tylko o to żeby nie byc samą. Może Cie jeszcze pokocha i wszystko sie ułoży. Jezeli nie się rozstaniecie a ona nie bedzie mogła miec do Ciebie pretensji.
: 28 lip 2005, 19:02
autor: Kamilowaty
gargul pisze:Na pewno kobieta Cie szanuje bo jest z toba szczera
Kiedys stwierdzila,,Mam niewielu przyjaciol a jeszcze mniej osob kocham,chyba nie potrafie Cie kochac tak jak Ty bys chcial ,kazdego kocha sie w inny sposob,,
Jej byly facet wyczail moj nr gg napisal do mnie,,Widze ze zdobyles jej serce,ale musisz bardzo sie starac by jej nie stracic.Bo ona czasami nie wie czego chce''
[ Dodano: 2005-07-28, 19:16 ]Byc moze za szybko oczekiwalem by mnie pokochala.Nie kazdy mowi ,,kocham ''po 2 dni znajomosci:)
[ Dodano: 2005-07-28, 19:18 ]Niestety jeszcze zadna kobieta nie powiedziala mi ,,kocham''Wiec mozecie wyobrazac jak sie czuje i pragne to wkoncu uslyszec
: 28 lip 2005, 20:15
autor: ksiezycowka
1)Cierpliwości, po prostu bądź przy niej.
2)Idź się leczyć z tej obsesji na temat tego wyznania. Bo to jest jak dla mnie chore, a nie to że ona Ci tego nie mówi.
: 28 lip 2005, 21:43
autor: karmen
ptaszek: zresztą sama mówiła, że jest kobietą pracującą i w dodatku z dzieckiem - więc w tym wypadku wyrozumiałym trzeba być i trzeba też się liczyć z tym, że dziewczyna może naprawdę nie mieć czasu. Zresztą jej pewnie nie jest łatwo
popieram... <browar>
1)Cierpliwości, po prostu bądź przy niej.
nic dodać, nic ując...
: 28 lip 2005, 21:55
autor: Kamilowaty
O to dalszy ciag wydarzen....
Napisala....nie chce mnie dalej krzywdzic.Ja chcialem zaczac wszystko do poczatku.Nie chce zaczynac od nowa bo to bedzie bez sensu po pewnym czasie bedzie jak jest teraz.Skoro mnie nie kocha ,to nie mozemy byc razem,sam tak powiedzialem.Staralem sie jej wytlumaczyc ze zrozumialem ze niektorzy potrzebuja kilku lat by sie w sobie zakochac.Wkoncu przyznala ze moze naprawde nie potrafi nie kochac i przeprasza za to.Wiec pisze do niej ze pewnie ma powody by tak postepowac,wiecej ode mnie przeszla ,wie co to zycie.,,Jak Ci Mowilam to mnie nie sluchales,obie corka i ja potrzebujemy stabilizacji,,.Dalem slowo ze poczekam,az bedzie wiedziala na 1000% co do mnie czuje to mi to powie po prostu
[ Dodano: 2005-07-28, 22:28 ]
Uwaza ze zbyt duzo chce i zbyt wiele wymagam.
: 28 lip 2005, 22:30
autor: ksiezycowka
Kamilowaty pisze:Uwaza ze zbyt duzo chce i zbyt wiele wymagam.
Ja tak samo.
A teraz jeszcze wbijasz się w poczucie winy, bo Ci nie mówi że Cię kocha.
Sorry, ale jaki Ty jesteś infantylny!Ile Ty masz lat - 16?
: 28 lip 2005, 23:07
autor: Kamilowaty
A teraz jeszcze wbijasz się w poczucie winy, bo Ci nie mówi że Cię kocha.
[/quote]
Wspolnymi silami doprowadzilismy do tego stany rzeczy.Obie strony sa winne.
NIestety jestem malkontentem...zawsze jakis problem wynajde.Musze z tym walczyc i z wielo innymi rzeczami.Nie jestem chodzacym idealem.
: 28 lip 2005, 23:24
autor: prien
Stary naprawdę Cię rozumiem

Bardzo cięzko być z osobą która nie kocha, a w szczególności dla kogoś kto bardzo pragnie miłości. Poszukaj sobie kobiety któr obdarzy Cię tym uczuciem. Wiem ze teraz Ci ciężko ale zobaczysz że czas leczy rany...
: 28 lip 2005, 23:37
autor: Kamilowaty
Stalo sie....

((((((((((((
napisala ze wysiada, nie ma sily zaczynac od poczatku,moge ja znienawidziec ale naprawde juz nie potrafi
[ Dodano: 2005-07-28, 23:53 ]teraz bedzie mi mowic ze to dla mojego dobra
: 29 lip 2005, 00:51
autor: ksiezycowka
A raczej z Twojej winy.
Tak to jest jak się ciśnie kogoś w tak natarczywy sposób.
: 29 lip 2005, 08:27
autor: fish
Dlaczego z jego winy? To źle, że się zakochał, źle, że chciał być z nią i jej dzieckiem? Powinna to docenić, nie każdy facet gotów jest wychowywać cudze dzieci. A tak dużo wymagał? Miłości, zaangażowania?
Ale to taki typ kobiety, że nie wie czego chce. Znam to bardzo dokładnie. Chciałaby tylko aby jej było wygodnie i jej córce? A co dała od siebie?
: 29 lip 2005, 10:58
autor: Kamilowaty
,,To wszystko nie ma sensu.Prosisz zebym byla z Toba,ale ja juz nie chce,nie potrafie.Chce narazie byc sama.PRZEPRASZAM.Prosze uszanuj to.Nie gniewaj sie na mnie prosze.Mam nadzieje ze dalej bedziemy pisac smsy i sie spotykac,,
: 29 lip 2005, 11:00
autor: fish
One wszystkie tylko przepraszają
