agnieszka.com.pl • Chlopaki...nie placza(czy oby na pewno?)
Strona 1 z 5

Chlopaki...nie placza(czy oby na pewno?)

: 28 lip 2005, 12:09
autor: Yasmine
Czy uwazacie ze prawdziwi mezczyzni nie placza. Dla mnie to kompletna bzdura. Wydaje mi sie ze okazanie wrazliwosci/slabosci/delikatnosci przez placz jest u mezczyzny na prawde pieknym wyrazem. Mam pytanko do kobiet jak i do mezczyzn. Dziewczyny-Czy zdarzylo sie ze wasi mezczyzni przy was plakali? Mezczyzni - czy plakaliscie przy swoich kobietach?? Z doswiadczenia moge powiedziec ze na 5 facetow jakich mialam 3 z nich plakalo przy mnie. Powody byly rozne, ale moge powiedziec ze wlasnie tylko tych 3 facetow uwazam za bardzo fajnych,wrazliwych(lacznie z moim obecnym) i ciesze sie, ze znalezli sie w moim zyciu. Bo pozostala dwojka to... <belt1>

: 28 lip 2005, 12:27
autor: Krzych(TenTyp)
Yasmine pisze:Powody byly rozne,

Pewnie między innymi ty <browar>
Ja ryczałem jak wuł przez nią, bo trafiłą na czuły punkt. Innym razem sie najebałem jak dziki chrabąszcz i poryczałem sie z bratem :D Tak sie szczeże pogodziliśmy/ sylwester 2004. hehe
Ja również nie uwazam ze coś w tym złego... 8)

: 28 lip 2005, 12:28
autor: Pegaz
Yasmine pisze:Mezczyzni - czy plakaliscie przy swoich kobietach??

Tak był powoód.Płacz to wyrażanie emocji i jest bardzo zdrowy tak na marginesie..Jesli któs twierdzi że nigdy nie płakał albo nie zapłacze to jeszcze nie przyszło mu prawdziwego życia zasmakować.

: 28 lip 2005, 12:34
autor: Yasmine
Krzych(TenTyp) pisze:Pewnie między innymi ty

No tak, zaprzeczyc nie moge:). Ale ja przeciez niz takiego nie zrobilam <aniolek2>

: 28 lip 2005, 12:34
autor: rrq
Nigdy przez kobiete.. do tej pory

Ale przy śmierci bliskiej osoby, kiedy kogoś z moich bliskich dopadło kalectwo i inne takie sytuacje kiedy człowiek nie jest w stanie sie powstrzymać.

Każdy inaczej przeżywa emocje i zgadzam sie, że płacz to jeden z najzdrowszych sposobów rozładowania złego napięcia

: 28 lip 2005, 12:36
autor: guli
Hmmm "prawdziwy mężczyzna" też człowiek :) Każdy się chyba zgodzi jednak, że przy kobiecie stara się raczej powstrzymać, nawet jesli boli jak jasna ch****a.

: 28 lip 2005, 12:41
autor: fish
Stara się z tym, że nie zawsze się to udaje.

: 28 lip 2005, 12:50
autor: aniak
mój mężczyzna nie raz płakał przy mnie i nigdy nie krył smutku, płakaliśmy też razem i było nam z tym dobrze =)

wg mnie płacz nie jest oznaką słabości ale ludzkich odruchów i wrażliwości, a słabością - zarówno u męzczyzny jak i kobiety jest poprzestanie tylko na płaczu i nic nie zrobieniem dla poleprzenia sprawy :]

Dla mnie jeśli mężczyzna nie umie płakać to ma poważny problem - nie bedzie umiał wyrażać innych subtelnych uczuć tak ważnych w związku

: 28 lip 2005, 13:35
autor: Maverick
"Chlopaki nie placza" :)

Hehe, zdazylo mi sie plakac... Mestwo nie na tym polega by nie plakac i uczuc nie okazywac...

: 28 lip 2005, 13:40
autor: rrq
Płącz powinno traktować sie jak słowo KOCHAM

tak jak do każego nie mówi sie kocham tak nie powinno sie płakac z byle przyczyny.

Mówiąc kocham do kogoś dajesz wyraz glębokiego uczucia
Płacząc przy kimś powinno sie podobnie dawać wyraz powaznych emocji a nie starac sie w ten sposób pokazywać wrażliwość....

Re: Chlopaki...nie placza(czy oby na pewno?)

: 28 lip 2005, 13:48
autor: ptaszek
Yasmine pisze:Dziewczyny-Czy zdarzylo sie ze wasi mezczyzni przy was plakali?

Tak, obydwaj... Pierwszy był wrażliwy. Jak się dowiedział, że mam kogoś innego na oku to same mu łzy popłynęły. A drugi (czyli obecny)... ech, to już bardziej skomplikowane sprawy...

Łzy są oznaką słabości, ale i wrażliwości - ja kto mówicie. To nieprawda, że facetom nie przystoi płakać. Każdy ma do tego prawo. Zależy jeszcze w jakich okolicznościach, bo np. głupio to wygląda, jak facet się mazgai przy każdej okazji.
Nawet największego twardziela można złamać i doprowadzić do łez.
Przecież to ludzka rzecz.

I z tego co tu widać, stwierdzenie "chłopaki nie płaczą" nie trzyma się prawdy :)

: 28 lip 2005, 13:56
autor: Krzych(TenTyp)
Pałacz u mężczyzny raczej nie jest taki sam jak u kobiety chistryczny, taki napełniony emocjami...
To raczej wydzielanie się słonej wody z oczu :P nic poza tym... A w środku każdy znas staje sie w tym momęcie gotowy na wszystko :D
Tak mi sie bynajmniej wydaje :D

Ogólnie to mam takiego kumpla co mu za dużo nie trzeba.. Ale wtedy wpada w ryk ... Non stop przez laskę... Kurcze jak ja wtedy na niego najeżdżam, boshe. Albo ciągle jęczy ze coś sobie tam zrobił. ze go boli itp etc.
:571: :565:

Re: Chlopaki...nie placza(czy oby na pewno?)

: 28 lip 2005, 13:59
autor: rrq
ptaszek pisze:
Yasmine pisze:
I z tego co tu widać, stwierdzenie "chłopaki nie płaczą" nie trzyma się prawdy :)



Bo to powinno byc CHŁOPAKI NIE PŁACĄ :D

Re: Chlopaki...nie placza(czy oby na pewno?)

: 28 lip 2005, 14:35
autor: ptaszek
rrq pisze:
ptaszek pisze:
I z tego co tu widać, stwierdzenie "chłopaki nie płaczą" nie trzyma się prawdy :)



Bo to powinno byc CHŁOPAKI NIE PŁACĄ :D

to tym bardziej się nie trzyma ;P

: 28 lip 2005, 15:13
autor: Sir Charles
rrq pisze:tak jak do każego nie mówi sie kocham tak nie powinno sie płakac z byle przyczyny.

Slusznie <browar>
Krzych(TenTyp) pisze:Pałacz u mężczyzny raczej nie jest taki sam jak u kobiety chistryczny, taki napełniony emocjami...
To raczej wydzielanie się słonej wody z oczu

Noo... to prawda. Ale jak mocno sylboliczne znaczenie ma ta woda... :)

: 28 lip 2005, 15:17
autor: aniak
Krzych(TenTyp) pisze:Pałacz u mężczyzny raczej nie jest taki sam jak u kobiety chistryczny, taki napełniony emocjami...
To raczej wydzielanie się słonej wody z oczu :P nic poza tym... A w środku każdy znas staje sie w tym momęcie gotowy na wszystko :D
Tak mi sie bynajmniej wydaje :D


do pierwszej części 100% tak - te placze są różne - kobieta placze przezywając sprawę (80%)i oczyszcza się z tego co ją boli(20%) , mezczyzna oczyszcza się z tego co go boli (80%) i placze przezywając sprawę (20%)


ale nie mowmy tylko że to tylko wylewanie słonej wody - bo niby dlaczego akurat w czasie smutnych sytuacji :> :??:

: 28 lip 2005, 15:27
autor: prien
Ja sie na razie tylko raz pobeczałem przy mojej połówce - w noc przed jej wyjazdem, po prostu jak do mnie dotarło że tak długo nie będe jej widział to uczucia walnęły z taka siła i szybkościa że nie zdażyłem sie na to przygotować. Facet jak raz na jakiś czas się poryczy to i dla zdrowia dobre i widać że nie ma serca z kamienia :P

: 28 lip 2005, 15:32
autor: Krzych(TenTyp)
aniak pisze:ale nie mowmy tylko że to tylko wylewanie słonej wody - bo niby dlaczego akurat w czasie smutnych sytuacji

Bo dla nas jak widzisz nie ma to tak wielkiego znaczenia, jak dla was. Czyli przeżywanie we 80%.
Kobiety dobże rozumieją ze okazane łzy przez faceta są bardzo ważną sprawą. Wręcz niesamowicie istotna, i zwracają na to bardzo dużo uwagi. po prostu trzeba się wczuć w was kobiety zeby czasami coś wam przekazać.

gargul pisze:widać że nie ma serca z kamienia

= to ze jest człowiekiem tylko bardziej odpornym na stres. :D

: 28 lip 2005, 15:46
autor: aniak
Krzych(TenTyp) pisze: po prostu trzeba się wczuć w was kobiety zeby czasami coś wam przekazać.


i wice wersa

: 28 lip 2005, 15:53
autor: Krzych(TenTyp)
aniak pisze: wice wersa

Ekhhhhm.... To był komplement ?

: 28 lip 2005, 16:28
autor: aniak
heh - a u Ciebie :?:


komplement i nie - stwierdzenie dymorfizmu płciowego u ludzi też w psychice (; 2 ;PP

: 28 lip 2005, 16:54
autor: Krzych(TenTyp)
Wsumie to chodziło o to czy kobiety potrafią z zwłaszcza te w pełni dojżałe dostrzec potrzeby facetów. Tych jeszcze nie do końca skluchowanych :P
A dymorfizm to faktycznie zachodzi nawzajem i viceversa :D

: 28 lip 2005, 16:57
autor: aniak
myśle że nawet najlepsza słuchaczka osłabnie jesli tylko będzie słuchać i najlepszy słuchacz ....- choć ponoc kobiety są bardziej cierpliwe.... może i przez to słuchanie częściej płacza ? :>

: 28 lip 2005, 17:02
autor: prien
Moim zdaniem kobiety najbardziej rozczula kiedy popłacze się facet który ma uzasadniona opinię twardziela którego nic nie rusza :) Chyba sam bym się rozkleił gdybym zobaczył płaczącego Clinta Eastwood'a :P

: 28 lip 2005, 17:05
autor: Andrew
Płacze ...przy muzyce !! <buzi>

: 28 lip 2005, 17:12
autor: Kamela12
Chłopcy to wrażliwe istotki, mimo, ze bardziej twarde od nas, kobietek. Płacz w ich wykonaniu nie ujmuje im męskości ani trochę.

: 28 lip 2005, 17:19
autor: Kamilowaty
gargul pisze:Moim zdaniem kobiety najbardziej rozczula kiedy popłacze się facet który ma uzasadniona opinię twardziela którego nic nie rusza :) Chyba sam bym się rozkleił gdybym zobaczył płaczącego Clinta Eastwood'a :P




Jakos dzis na moja Pania nie zrobilo to wrazenia....:D

: 28 lip 2005, 20:01
autor: ksiezycowka
Pewnie, że to stwierdzenie to bujda na resorach.

A Kurkowi?Pewnie, ze tak.
Tak jak i mi przy nim.

: 28 lip 2005, 20:03
autor: Blade
Yasmine pisze:Mezczyzni - czy plakaliscie przy swoich kobietach??

Tak, nie tylko przy swojej dziewczynie, ale tez sam w domu.
Jak placze przy dziewczynie jest to okazywanie moich uczuc, a jak placze w domu jest to przezywanie czegos.
Nie widze w plakaniu nczego zlego, a wrecz przeciwnie - placz jest czyms dobrym, bo mozemy "wyplakac" swoje cierpienie i jest nam potem lepiej.
Moja dziewczyna w 100% mnie rozumie jezeli przy Niej placze i w 100% to akceptuje. Jest wtedy dla mnie podpora i stara sie mi pomoc, abym nie cierpial (czego wyrazem jest placz).

: 28 lip 2005, 20:14
autor: Kamilowaty
Dzis pierwszy raz plakalem przy kobiecie.