agnieszka.com.pl • 'wybaczyłem'
Strona 1 z 2

'wybaczyłem'

: 28 lip 2005, 10:20
autor: bong
witam
spotykam sie z dziewczyna od roku
od poczatku to był raczej luzny zwiazek i spotykalismy sie głownie w celach rozrywkowych,chociaz ona była zawsze bardziej zaangazowana
po 6 miesiacach zdradziła mnie na imprezie z moim kolega.
po tym co sie stało wiem ze strasznie tego załowała i załuje do tej pory.
najdziwniejsze jest to ze ta sytuacja otworzyła nam oczy.zaczelismy rozmawiac,otworzylismy sie na siebie.kochamy sie i jest nam ze soba dobrze,teraz to jest prawdziwy zwiazek.
mam pytanie czy znacie takie zwiazki gdzie najpierw były luzne a pozniej pod wpływem jakis wydarzen wyszło z tego cos trwałego?
inny problem to moi koledzy.na poczatku odradzali mi zebym sie z nia dalej spotykał itp.teraz juz im troche przeszło,ale jak mam sie w ogóle ustosunkowac do tego,czy kompletnie olac to co mowia na ten temat czy moze cos innego.nie wiem mysle ze oni nie rozumieja pewnych rzeczy,a niepodoba mi sie to jaka maja o moim słoneczku opinie ale mysle ze kiedys zrozumieja
jestem dobrej mysli i mam nadzieje ze moja dziewczyna nauczyła sie czegos,wie ze popełniła bład i wiem tez ze mnie kocha.
czy znacie jakiegos faceta ktory wybaczył i jest szczesliwy?i dlaczego wybaczył dlatego ze kocha?czy z innych powodow,a na boku kreci z inna?kazda opinia mile widziana
pozdrawiam

: 28 lip 2005, 10:25
autor: fish
Kiedyś myślałem, że nie byłbym w stanie wybaczyć i nie potrafiłem. Teraz zdanie mi się zmieniło. Najważniejsze jest Twoje zdanie i Twój wybów. To co koledzy powiedzą może mieć jakaś wartość ale decyzja jest Twoja, Ty ją znasz najlepiej a nie oni.

: 28 lip 2005, 10:25
autor: Głęboka Purpura
hmm...nie wiem, może za bardzo jej ufasz, takie mam wrazenie, no ale skoro jesteście szczęśliwi to bomba, ja bym jednak na Twoim miejscu był troszkę bardziej "czujny" co do Twojego "słonka"

: 28 lip 2005, 10:36
autor: Yasmine
Mialam kiedys podobnie. Znaczy troszke krecilismy z pewnym chlopakiem. Trwalo to dlugo i juz mi przeszla ochota zeby czekac na jego jakies powazniejsze deklaracje. Pojechalam na dyskoteke. Wybawilam sie. Calowalam sie z pewnym gosciem(zrobilam to tylko dlatego ze nie bylam w zwiazku, inaczej sobie tego nie wyobrazam)a tamtem zzielenial z zazdrosci. Wielka klotnia, ale w koncu wiedzialam ze chce byc ze mna tak na prawde. I od tamtej pory bylismy para.

: 28 lip 2005, 10:36
autor: rrq
Nie ignoruj przyjaciół.. nie sądze by oni chcieli dla Ciebie źle do tego mają trzeźwe spojrzenie z boku. ty jesteś bardzo subiektywny widzisz siebie i dziewczyne.

Nie wykluczam, że dziewczyna się zmieniła, że jej zależy. Tylko czy w cieżkich chwilach (które mogą nadejść) nie bedziesz wracał do tego i zastanawiał sie czy jest wierna?

: 28 lip 2005, 11:11
autor: ksiezycowka
Kumpli nie słuchaj ;)
Czujnym być mozesz.

Ale ja mam wrażenie, ze to było cos w tym stylu: ona nie pewna tak do końca czego chce, zdrada taka mała i zrozumienie, ze chce Ciebie.
Czasem niektórzy tak mają, ze muszą tu spróbowac i tam żeby wrócić i byc pewnym swoich uczuć.

: 28 lip 2005, 11:12
autor: fifi
Nie kierowałabym sie tym, co podszeptują inni. Ty i tylko Ty wiesz, co dzieje się w Twoim związku, więc dlaczego ktoś inny miałby decydować?
pozdr.

: 28 lip 2005, 12:45
autor: Krzych(TenTyp)
fifi pisze:więc dlaczego ktoś inny miałby decydować?

Może nie tyle co decydować. Ale wpływać na treść wniosków ...

: 28 lip 2005, 13:07
autor: aniak
w takiej sytuacji nie byłam, ale jedno wiem na pewno - mimo że jestem gorąca kobieta nie poszłabym z facetem do łóżka z którym nie jestem związana. To że nie byliscie razem niby świadczy na jej "+" , jednak dla mnie ma ona "-" => może ja jestem "inna" że nie próbowałam i że mnie brzydzą takie jednorazówki :??:

super że jej wybaczyłeś, ale jednak widac że zadre masz... i coś mi się wydaje że będziesz miał ją stale.....


PS zastanawia mnie - skoro się z nim przespała - ergo nie kochała Ciebie - potem się pokłuciliście i nagle zaczeliście być ze sobą - ergo - więc Cię nagle pokochała :?
........... jakies to puste i odarte własnie z miłości jej delikatnego powiewu wydaje mi się.......

: 28 lip 2005, 14:09
autor: ptaszek
moon pisze:Ale ja mam wrażenie, ze to było cos w tym stylu: ona nie pewna tak do końca czego chce, zdrada taka mała i zrozumienie, ze chce Ciebie.
Czasem niektórzy tak mają, ze muszą tu spróbowac i tam żeby wrócić i byc pewnym swoich uczuć.

Tak, niektórzy tak mają... inni z kolei jak raz skoczą w bok to mogą skoczyć i drugi raz. Możliwe jednak, że oboje potrzebowaliście jakiegoś większego bodźca, "wstrząsu", żeby zrozumieć ile dla siebie znaczycie.
Zdanie osób postronnych możesz brać pod uwagę, ale niekoniecznie się nimi kierować. Decydować musisz sam. Otoczenie może mieć duży wpływ na człowieka, wywierać presję, siać mętlik w głowie. Wydaje mi się, że im więcej rad i opinii będziesz słuchać, tym większe możesz mieć po tym wątpliwości, tak więc uważaj :) Mam nadzieję że podszepty innych nie zagłuszą Twoich własnych odczuć i myśli.

Re: 'wybaczyłem'

: 28 lip 2005, 15:23
autor: sadi
bong pisze:po 6 miesiacach zdradziła mnie na imprezie z moim kolega.

O fak mi...pewnie jestem dziwny dla niektorych ale nigdy nie wybacze zdrady <zlyy>
Jak ktos takie cos robi to wynocha - jak sie kocha, albo zaczyna byc z kims to chyba nie dla luzu i zabawy, pokazywania z kims na miescie i mowienia ze szceniackim usmiechem "to jest moj chlopak"... tylko chce sie cos stworzyc...czy sie moze zaje*** myle???????????????
Brak wyobrazni mnie zabija u ludzi...glupota nie zna granic...co to ma byc za usprawiedliwienie ze zwiazek byl luzny??????? Albo jestes z kims albo nie i koniec...jak sie chcesz bawic to albo sie jest samemu albo w jakims chorym [z mojego punktu widzenia] zwiazku w ktorym dwie osoby ustalily sobie takie reguly... :/
Sam wez usiadz i sie zastanow czego chcesz i czy akurat jest tam gdzies ona... - dla zdrady nie miej litosci!!!!!!!!!!!!!!! bo nic nie boli tak jak to...kurcza duzo mniej zabolaloby mnie gdyby moja Kobieta przyszla i ni z dupy ni z oka oznajmila mi ze odchodzi i juz mnie nie kocha, niz mysl i wyobrazenia tego jak mnie zdradza, jak ten ktos ja dotyka, jak ona sie wije z rozkoszy w jego ramionach, jak pojawia sie na jej twarzy grymas rozkoszy przez niego - brrrrrrrrrrrrrrrrrrrr <zlyy> <zlyy> <zlyy> <zlyy> <zlyy> <zlyy> <zlyy> <zlyy> <zlyy>

Na forum czesto w takich wypadkach pojawia sie opinia ze jak ktos zdradzi raz to bedzie na pewno i kolejny i jeszcze nastepny...i jestem tego samego zdania :!:
Wiec jeszcze raz nie miej litosci :!:

: 28 lip 2005, 15:39
autor: prien
Zastanów sie nad tym czy gdybys ty zdradził wtedy kiedy wasz zwiazek był luźny to czy ona także wybaczyłaby Ci to?

: 28 lip 2005, 16:06
autor: Sir Charles
idas pisze:.jak sie chcesz bawic to albo sie jest samemu albo w jakims chorym [z mojego punktu widzenia] zwiazku w ktorym dwie osoby ustalily sobie takie reguly..

Ludzie sa rozni i rozne maja potrzeby, to co dla jednego jest choroba, dla innego jest okazem zdrowia :]

: 28 lip 2005, 19:47
autor: ksiezycowka
idas pisze:czy sie moze zaje*** myle???????????????

Owszem.
I uwazaj, bo Ci żyłka pęknie jeszcze.
Czemu sądze, ze się myslisz?

Odsyłam do topicu "zdrada i wybaczenie". :]

: 28 lip 2005, 21:58
autor: karmen
czy znacie jakiegos faceta ktory wybaczył i jest szczesliwy?i dlaczego wybaczył dlatego ze kocha?


mój facet wybaczył mi każdy bład... dlaczego... ?? Jak sam powiedział : ,,kocham cię..."

'wybaczyłem'

: 28 lip 2005, 23:41
autor: bong
czuje ze nam naprawde na sobie zalezy.to uczucie,to sie po prostu wie choc wiadomo ze mam czasem naprawde czarne mysli ale na szczescie mi przechodzi.bardzo dobrze sie z nia rozumiem i chcemy byc razem,nawet dostała swoje mieszkanie.zastanawia mnie tylko ze czasem zycie musi dac kopa aby cos zauwazyc i zrozumiec.
jestem dobrej mysli,teraz tylko musze to jakos wytłumaczyc kumplom,nie kieruje sie nimi,choc pewnie bym myslał podobnie na ich miejscu.ale wiem ze moja myszka jest warta tej szansy,ale tylko jednej i wiem ze wszystko dobrze sie ułozy.przyznam sie ze tez ja zdradziłem raz na pocztaku naszej znajomosci i 2 raz 2 miesiace po jej zdradzie.wiem ze zle zrobiłem ale przeszlismy chyba najgorsze czasy i wierze ze nam sie uda.

karmen ale czy wybaczył Ci zdrade czy cos innego?
gargul wiem ze mi by wybaczyła,nawet chciała zebym zrobił cos podobnego po jej zdradzie,ale zebym tylko przy niej został
idasnie ustalalismy zadnych reguł,po prostu były spotkania

dziekuje wszystkim za odpowiedzi i czekam na nastepne
pozdrawiam

: 28 lip 2005, 23:45
autor: Olivia
bong pisze:czy znacie takie zwiazki gdzie najpierw były luzne a pozniej pod wpływem jakis wydarzen wyszło z tego cos trwałego?
Tak znam taki związek-są juz razem 4 lata.
A co do zdrady... Skoro to był luźny związek, to nie powinieneś mieć pretensji. Oboje byliście w takim układzie. Może dziewczyna wyszła z takiego założenia, że luźny związek to robimy, co chcemy.

: 29 lip 2005, 00:37
autor: sadi
karmen pisze:mój facet wybaczył mi każdy bład...

Czyzbys kiedys zdradzila? Jesli tak to moze powiesz nam dalczego? Co toba kierowalo? Jak sie czulas w trakcie i po...?
Nie chodzi mi o odczucia w sensie fizycznym lecz psychicznym...

: 29 lip 2005, 08:29
autor: fish
mój facet wybaczył mi każdy bład... dlaczego... ?? Jak sam powiedział : ,,kocham cię..."


Niestety jest to tylko do... czasu.

: 29 lip 2005, 08:39
autor: Mysiorek
Nie tragizujmy :)
Są ewenementy.
Nie zawsze ktoś po włożeniu ręki do ognia znów ją tam wkłada.
Jeśli ponownie to zrobi - to jest definitywny koniec.

: 29 lip 2005, 08:48
autor: Andrew
Odsyłam do dzisiejszego wydania ROZMOWY W TOKU ! O 18 !!

: 29 lip 2005, 10:15
autor: karmen
karmen ale czy wybaczył Ci zdrade czy cos innego?


zdrada to w pewnym stopniu tez jakiś bład którego się dopuszczamy... chociaż zalezy co dla ciebie w tym momencie jest zdradą... sex ?? czy pocałunki ??

karmen napisał/a:
mój facet wybaczył mi każdy bład...

Czyzbys kiedys zdradzila? Jesli tak to moze powiesz nam dalczego? Co toba kierowalo? Jak sie czulas w trakcie i po...?


po pierwsze zaczne od tego, że nigdy nie zdradziłam mojego faceta przez sex z innym bo to juz dla mnie ogromna przesada i totalny brak szacunku dla siebie jak i partnera... moja zdrada polegała na czyms innym... chcesz wiedzieć wiecej poczytaj sobie idas wcale nie było tak pięknie http://www.agnieszka.com.pl/forum_php/v ... sc&start=0 ... powiem tylko tyle, że kiedy sobie wszystko uswiadomiłam, przemyślałam, zroumialam swój bład poczułam ogromny ból... ale czegos sie nauczyłam...

Cytat:
mój facet wybaczył mi każdy bład... dlaczego... ?? Jak sam powiedział : ,,kocham cię..."


Niestety jest to tylko do... czasu.



fish uważasz że ten mój związek sie w koncu rozpadnie... ??

: 29 lip 2005, 10:19
autor: fish
karmen pisze:fish uważasz że ten mój związek sie w koncu rozpadnie... ??


Nie, dlaczego?
Tak jak Mysior napisał, błędy się popełnia ale trzeba z nich wyciągnąć wnioski i więcej tego nie robić.

: 29 lip 2005, 11:09
autor: karmen
błędy się popełnia ale trzeba z nich wyciągnąć wnioski i więcej tego nie robić.


dokładnie fish <browar>

Re: 'wybaczyłem'

: 29 lip 2005, 15:31
autor: xiu
bong pisze:wiem ze mi by wybaczyła,nawet chciała zebym zrobił cos podobnego po jej zdradzie,ale zebym tylko przy niej został


ze tak powiem: frajer jestes ze jej wybaczyles... no off

Re: 'wybaczyłem'

: 29 lip 2005, 15:38
autor: aniak
bong pisze:przyznam sie ze tez ja zdradziłem raz na pocztaku naszej znajomosci i 2 raz 2 miesiace po jej zdradzie.wiem ze zle zrobiłem ale przeszlismy chyba najgorsze czasy i wierze ze nam sie uda.


hehehe jesteście siebie warci <brawo1>

sory ale mnie takie rzeczy śmiesza - czy ja dinozaurem jestem że zdradzić bym nie mogła i zdrady bym nie zapomniała??

Re: 'wybaczyłem'

: 29 lip 2005, 16:46
autor: sadi
aniak pisze:czy ja dinozaurem jestem że zdradzić bym nie mogła i zdrady bym nie zapomniała??

Nie jestes taka jak ja :D <browar>

: 29 lip 2005, 17:22
autor: Zuber
to wszystko kreci sie wokol tego jak rozumiecie pojecie "zdrada" :D

: 29 lip 2005, 19:29
autor: ksiezycowka
czy ja dinozaurem jestem że zdradzić bym nie mogła i zdrady bym nie zapomniała??

Nie wykluczam takiej możliwosci. Nigdy nie wiadomo kto siedzi po drugiej stronie kabla :D

Ale wicie był już temat o wybaczaniu zdrad, rozległy temat.

Tu mówimy o tym jednym konkretnym przypadku!
I w tym przypadku ja uważam,ze oni mają szansę i to jest naprawdę fajne.

: 29 lip 2005, 21:10
autor: Mysiorek
Mają.
A spróbować nigdy nie zawadzi :)