agnieszka.com.pl • Czy to ma szanse?
Strona 1 z 1

Czy to ma szanse?

: 03 lip 2005, 12:58
autor: grzegorz_16
Witam wszystkich ktorzy postanowili wejsc w ten temat. Jak widac z nazwy mojego użytkownika mam 16 lat i wlasnie skonczyłem gimnazjum. Od połowy 1 klasy zaczełem rozmawiac z pewna dziewczyna z rownoleglej klasy. Wydawała sie bardzo mila, inteligentna, ladna,... . Pod koniec 1 klasy pojechalismy do wladyslawowa i tam cos zaczelo iskrzec miedzy nami... mozna nazwac ze bylismy razem ale to bylo powiem ze totalnie bez zobowiazan, oczywiscie skonczylo sie to pod koniec wakacji... kontaktu z nia nie zerwalem ani ona ze mna, probowalismy moze 3 razy po tym ale zawsze cos bylo nie tak, to jej kolezanka, a to strach, lecz czulem ze cos to jest. Nigdy nie czulem czegos takiego wzgledem dziewczyny. Rowno rok temu ostatni raz probowalismy, ale skonczylo sie. mowila ze wolala skonczyc to wtedy nmiz pozniej mniej by bylalo, ale wnioskuje ze caly czas cos do mnie czula... Przez ten rok bylo miedzy nami roznie, nie zawsze rozmawialismy, prawie sie nie widywalismy... A od 2 tygodni zaczelismy naprawiac kontakt, potem byl komers na ktorych duzo razy tanczylismy ze soba... a teraz obydwoje czujemy (niewiem do konca z jej strony) ze cos miedzy nami jest... ale ja nie chce ani ona zeby to bylo na chwile... Nie jestem ani ja ani ona za zwiazkami na chwile itp myslalem nad tym chcialbym spedzic z nia cale zycie bo ja ja chyba kocham... ale czy to ma sznse? i czy warto to zaczynac zeby przezylo liceum, studnia??

: 03 lip 2005, 13:05
autor: ptaszek
Skoro oboje czujecie do siebie miętę i chcecie być ze sobą, no to pewnie że to jakieś szanse ma! Oczywiście o tyle o ile wy dwoje jesteście tego pewni i zdecydowani, i w razie czego będziecie gotowi na pewne kompromisy i poświęcenia. A do tego potrzeba oczywiście szczerej rozmowy :) A jak mimo wszystko nie wyjdzie, to trudno... trzeba będzie iść dalej.

: 03 lip 2005, 13:53
autor: ksiezycowka
grzegorz_16 pisze:Nie jestem ani ja ani ona za zwiazkami na chwile itp myslalem nad tym chcialbym spedzic z nia cale zycie bo ja ja chyba kocham... ale czy to ma sznse? i czy warto to zaczynac zeby przezylo liceum, studnia??

Ja w to nie wierzę.
Myślę, ze szczera rozmowa i sporo chęci z waszej strony oraz skupienie się na wzajemnej relacji może jak najbardziej zaowocowac :]

: 04 lip 2005, 22:23
autor: Sorecer
Gadasz jak mój kumpel z moją koleżanką... Mieli identycznty dylemat "czy warto", później jak już byli razem to mieli kolejny dylemat czy się ich związek nie rozsypie, jak skończy się szkoła. (Byli z jednej klasy) Szkoła sie skończyła, zaczynają się nowe czasy, a oni nadal są razem ;) Dla chcącego nic trudnego!!!!

: 04 lip 2005, 22:32
autor: I*Z*U*$*K*A
Wszystko si okaze z czasem... swoj swojego i tak znajdzie... czy to jest to trudno powiedziec, ale wszystko na dobrej drodze ...

: 05 lip 2005, 08:32
autor: guli
Masz 16 lat :) Piękny wiek, ale rzadko w tym wieku zaczyna się miłość życia. Jeżeli jest wam ze sobą dobrz to po prostu bądźcie razem. To, czy związek przetrwa próbę czasu okaże się za kilka miesięcy/lat.
grzegorz_16 pisze:caly czas cos do mnie czula


grzegorz_16 pisze:teraz obydwoje czujemy


grzegorz_16 pisze:ale ja nie chce ani ona


grzegorz_16 pisze:Nie jestem ani ja ani ona

Tak często wypowiadasz się w jej imieniu, że chyba się zakochałeś :)
Nie przejmuj się, jest takie przysłowie, że "na młodym psie szybko się rany goją" pewnie jeszcze nie raz będziesz przeżywał podobne dylematy a na razie żyj chwilą - może to właśnie ta jedna jedyna???