agnieszka.com.pl • Jestem z jedną, kocham inną
Strona 1 z 1

Jestem z jedną, kocham inną

: 01 lip 2005, 15:05
autor: YomanYoman
Od paru miesięcy nie wiem co robić. Jestem z jedną kobietą - jest mi z nią dobrze, planujemy przyszłość. Ale wciąż i nagminnie porównuję ją w myślach do mojej byłej. Jest to sytuacja pewnie znana i powszechna. Ale ja niestety mam w miarę regularny kontakt ze swoją byłą (grzeczny, średnio raz na miesiąc do siebie dzwonimy w różnych sprawach, raz na rok się widzimy), no i wiem, że ona ma podobnie w stoisunku do swojego... męża (!) tzn. porównuje go do mnie na moją korzyśc. Od jakiegoś czasu myślę, że może lepiej złamać serce mojej kobiecie i być całkowicie uczciwym z samym sobą. Z drugiej myślę, że zawsze jest fajnie, gdy się coś sobie wyobraża (np. ja i moja była kobieta teraz razem), a rzeczywistość jest z reguły odmienna. Męczy nie to ciągle. Nie wiem co mam robić i co myśleć, więc pomyślałem, że napiszę o tym na moim ulubionym - dotąd tylko czytanym - forum u Agnieszki. Pomóżcie!

: 01 lip 2005, 16:18
autor: Aniusia
Przedewszystkim nie kombinować zadać sobie pytanie czego chcecie od życia !! i tak postępować , bo układ na dwa fronty jest chorym układem i prędzej czy później ktoś sie na nim przejedzie !!
Porozmawiajcie z sobą !!wszyscy !! <browar>

: 01 lip 2005, 16:21
autor: Sir Charles
YomanYoman pisze:Od jakiegoś czasu myślę, że może lepiej złamać serce mojej kobiecie i być całkowicie uczciwym z samym sobą.


Tak tez mi sie wydaje. Bo uczciwosc z samym soba, to moim zdaniem jedyny rodzaj uczciwosci, ktory mozna potraktowac jako wartosc bezwzgledna. Chociaz niekoniecznie mam racje /P

: 01 lip 2005, 18:12
autor: ptaszek
Jeśli masz być nieszczęśliwy myśląc całe życie o jednej, a będąc z drugą... To czy ja wiem czy opłaca się w tym dalej tkwić? Tyle że Twoja była ma męża, a to już trochę gorzej.

Znam dwa przypadki, w których kobiety nadal myślą o swych byłych, będąc już z inną osobą. Jednej małżeństwo się rozleciało, właśnie przez to że będąc w tym związku nie była ze sobą szczera i nadal myślała o tamtym (który też już z kim innym założył rodzinę) - i nadal go wspomina, po tylu już latach... Żałuje, że pozwoliła mu odejść.
U drugiej to wygląda podobnie jak u Twojej poprzedniej dziewczyny: była z jednym facetem, a wciąż myślała o tym ex. Wciąż porównywała obecnego z poprzednim i wychodziło na korzyść tego drugiego. Nie mogła się z tego uleczyć, więc i ten związek się zakończył. Tyle że teraz, kiedy już zerwała z tym drugim..... zaczyna za nim tęsknić. Ba, chce nawet do niego wrócić, stwierdziwszy, że tyle czasu z nim przeżyła, tyle mieli planów, on był zawsze przy niej... Tylko czy tego kotleta można jeszcze odgrzać?

Także, jak widać, tego typu rzeczy są skomplikowane, ale mam nadzieję, że nie będziesz żałował swojej decyzji. Kto wie, moze rozstając się z tą obecną, potem też zrozumiesz, że jednak chciałbyś dalej z nią być? (a może Wy, mężczyźni, jesteście inni i jak już podejmiecie decyzję to na 100% :) )

: 01 lip 2005, 20:02
autor: fifi
A dlaczego ze sobą zerwaliście? coś jednak musiało być nie tak, że nie jesteście juz razem. poza tym, to kontaktowanie się chyba nie za dobrze wam robi, skoro nie możecie o sobie przestać myśleć?

: 01 lip 2005, 20:26
autor: Andrew
Nigdy nie bedzie tak jak by sie chciało ! wez to pod uwagę ! i nie jest to tylko puste zdanie napisane przezemnie , pomysl o tym <browar>

: 01 lip 2005, 23:03
autor: karmen
A dlaczego ze sobą zerwaliście? coś jednak musiało być nie tak, że nie jesteście juz razem


no właśnie

: 01 lip 2005, 23:57
autor: ksiezycowka
charlie81 pisze:Bo uczciwosc z samym soba, to moim zdaniem jedyny rodzaj uczciwosci, ktory mozna potraktowac jako wartosc bezwzgledna. Chociaz niekoniecznie mam racje /P

Masz rację absolutną!!!!!!!!!!!!! <browar>

Idź tak jak Ci dyktuje sumienie i serce, Bądź przede wszystkim zgodny z samym sobą!