agnieszka.com.pl • Zdrada "psychiczna"
Strona 1 z 2

Zdrada "psychiczna"

: 27 cze 2005, 21:35
autor: Nomaj
Witam wszystkich.
Co sądzicie o "zdradzie psychicznej"? Ja tak to nazywam - flirtowanie na ekranie mojego męża. Ma wrodzony, łatwy sposób nawiązywania znajomości z kobietami, one "piszą" do niego na gg a on b.chętnie prowadzi z nimi konwersacje oczywiście w tajemicy przede mną. Kiedyś taka internetowa znajomość zaszła dość daleko tzn. do umówienia się w lokalu ale wykryłam to i do spotkania nie doszło. Mąż teraz pilnuje się, usuwa wiadomości. Ja mam wielkie obawy, że może robić ro nadal. A tak w ogóle to dużo ze sobą rozmawiamy, on mówi, że to są moje wymysły, że b. mnie kocha, że jestem dla niego najważniejsza itd. ale co jakiś czas taka "afera" urozmaica nasz związek. Co wy na to? Moze odezwą się kobiety z takimi problemami.

: 27 cze 2005, 22:41
autor: ksiezycowka
Stworzyłas straszną sytuację kontrolowania. Nie mówię, że bezpodstawnie, ale tez niewinny flirt nie jest czymś złym na gg. Pod warunkiem,że niewinny. Pod zdrade mi to nie podchodzi zupełnie.

: 27 cze 2005, 22:43
autor: Hyhy
Skad wiesz moon? :) Czytasz o czym pisza?:)

: 27 cze 2005, 22:50
autor: ksiezycowka
Hyhy napisałam,że pod warunkiem,że niewinny. Według mnie to pod zdrade nie podchodzi i jest to wyolbrzymianiem problemu. Zamiast normalnie rozmawiac czy coś to stwarza to prosta sytuację: im więcej kontrolowania tym trzeba się lepiej kryć i tym większe chęci. Owoc zakazany kusi.
Ale nie mówię, ze tak musi być.
Ja po tym poście odniosłam takie wrażenie.

: 27 cze 2005, 22:52
autor: Nomaj
Ja nazwałam to "zdradą psychiczną", bo tak w ogóle to wiem co znaczy zdrada i wiem że tego nie zrobił. Trudno jest mi jednak zrozumieć jego postepowanie - skoro jest miedzy nami super. Po prostu raz się "sparzyłam" i teraz się boję. Moze zbyt duzo go kontroluję, ale on daje mi wciąż powody.

: 27 cze 2005, 22:54
autor: Hyhy
No a gdyby czysto bylo, nie dalby przeczytac? Bo ja bym dal???

: 27 cze 2005, 22:55
autor: ksiezycowka
Nomaj pisze:Moze zbyt duzo go kontroluję, ale on daje mi wciąż powody.

I błędne koło się zamyka.
Nomaj pisze:skoro jest miedzy nami super

A czy według niego na pewno tez jest tak super?A może mu czegoś brak?A może chce sie przekonac czy nadal jest w stanie pobawić się w Casanowę?Nie wiem, bo go nie znam.

: 27 cze 2005, 23:00
autor: Nomaj
Pisałam że jest miedzy nami super - sam mi to mówi (i ja też tak uważam), że tak jak jest teraz między nami to tak jeszcze super nie było, więc trudno mi zrozumieć jego "flirtowania" A może właśnie to jest dla niego jakiś dopalacz i moja zazdrość?

: 27 cze 2005, 23:05
autor: fifi
Hyhy, jak zwykle trafiasz w sedno:)

Nomaj, jak dla mnie sytuacja jest groźna, bo coś ze związkiem jest nie tak. Skoro usuwa wiadomości, tzn, że ma coś do ukrycia. Rozumiem, że rozmową niewiele zdziałasz... moim sposobem wypróbowanym jest upić i rozmawiać. do upadłego pić, jeśli ma mu sie język rozwiązać. Wyjdzie wtedy , czego mu brak, skoro szuka niezdrowych podniet (moim zdaniem niezdrowych). A propos: ufać i kontrolować... takie rosyjskie przysłowie:)

: 27 cze 2005, 23:11
autor: Nomaj
Dzięki fifi za zrozumienie właśnie tak się czuję i uważam, że jest groźnie. Męczy mnie strasznie taka sytuacja bo co innego mówi i robi a jak rozmawiamy i ja mocno drążę temat to on uważa że szukam dziury w całym i wyolbrzymiam...

: 27 cze 2005, 23:12
autor: GNRose
fifi pisze:moim sposobem wypróbowanym jest upić i rozmawiać. do upadłego pić, jeśli ma mu sie język rozwiązać. Wyjdzie wtedy , czego mu brak, skoro szuka niezdrowych podniet (moim zdaniem niezdrowych). A propos: ufać i kontrolować... takie rosyjskie przysłowie:)

Buahaha :DD Szatanski pomysl z tym piciem :) ...i chyba faktycznie bardzo skuteczny :DD Przerazasz mnie, Fifi ;) <browar>

: 27 cze 2005, 23:33
autor: Nomaj
Czasami myślę ,że może przesadzam z tymi domysłami, przecież to jest chore. Boję się z drugiej strony cokolwiek sprawdzać, żeby się czegoś nie dowiedzieć. <boje_sie>

: 27 cze 2005, 23:46
autor: I*Z*U*$*K*A
Co to jest ! Gdyby moj maz odwalal takie nr to sorki... sa pewnie granice!!!!

: 28 cze 2005, 00:58
autor: szopen
Hyhy pisze:No a gdyby czysto bylo, nie dalby przeczytac? Bo ja bym dal???

No wlasnie :) Potrafiłbym jeszcze zrozumiec jakies "ciekawsze" rozmowy na gg, ale juz umawianie sie za Twoimi plecami to byla przesada

: 28 cze 2005, 06:26
autor: natasza
Przedstaw sprawe jasno i wyrażnie, stanowczo i głośno, że w ogóle tego sobie nie życzysz. Tak nie może być - ja sobie takiego czegoś też nie wyobrażam. Kiedyś zdarzyło mu się pogadać z kilkami dziewczynami na gg, wiem o czym rozmawiali i to nic takiego nie było. Mimo to awantura była dzika. Facetom trzeba tłumaczyć pewne sprawy, tłumaczyć, aż nie zrozumieją. Mojemu to pomaga, choć czasem trzeba się namęczyć...Ale wiadomo, że i on musi mieć dobre intencje, musi chcieć rozmawiać i naprawiać swoje błędy.

: 28 cze 2005, 08:11
autor: Andrew
Nie ma niewinnosci rozmów przez neta , kazda prowadzi do jakiegos celu ! sama sie przekonałaś bo do spotkania miało dojsc ...musiał by byc niezłym manipulatorem by robic to (flirtowac ) tylko dla samego flirtowania ...nie sadzę by tak było .BEDZIE tak ze wszystkie na necie beda lepsze od Ciebie ! bo Ty go nie rozumiesz itd. sama zobaczysz ! masz dwa wyjscia ! albo wywalic komputer z domu !! albo robic dokładnie to samo co On !! wtedy zobaczysz co sie stanie i mozna bedzie osiagnac kompromis ! czyli .....zero portali randkowych i zadnych komunikatorów ! inaczej wasze zycie bedzie piekłem !
czyli ..... zacznij podrywac facetów przez net ...daj sobie sexownego nica ...i w siec ! i patrz jak na to On reaguje ! <aniolek2>

: 28 cze 2005, 08:18
autor: agata
Nomaj pisze:Co wy na to? Moze odezwą się kobiety z takimi problemami.

hmmm młoda jestem i takich doswidczen z moim chłopakiem nie mam ale.....tak samo chetnie jak Twój mąz znajomosc przez neta nawiazuje....moja mama....szlak mnie trafia jak widze ze dorosła osoba traci czas na siedzenie na jakis czatach i gadanie z jakimis obcymi facetami......
i choc jestem w innej sytuacji niz Ty to rozumiem twoje obawy i a nawet złosc....pamietaj tylko ze jezeli bedziesz baaaaardzo kontrolowac swojego męza moze sie to zle skonczyc....ciągłe kłótnie nie sa wam chyba potrzebne

: 28 cze 2005, 08:27
autor: Andrew
Co znaczy kontrolować !! bo nie kumam ? a wywal ze go z tego neta !! woli czas spedzac przy necie zamiast z tobą ??? ja ten problem rozwiazałem inaczej !! poszedłem dalej !! znalazłem sobie kochankę !! wiec ????? zostaw go z tymi internautkami ..sama wyjdz z domu , umalowana , ubrana itd. zobaczymy co zrobi !! ja bym sie tam nie cackał !
jestem kot nie do zagłaskania , i jak mnie ktos za uchem nie skrobie ..to szukam takiego co poskrobie ! a o to łatwiej niz w ciemnej uliczce w pysk dostać <aniolek2> <aniolek2> ale mi dzis humor dopisuje !!!!! <aniolek2> <aniolek2> <aniolek2> jade do myszki za niedługo ! <browar>

: 28 cze 2005, 09:51
autor: Agusia
Nomaj pisze:Czasami myślę ,że może przesadzam z tymi domysłami, przecież to jest chore. Boję się z drugiej strony cokolwiek sprawdzać, żeby się czegoś nie dowiedzieć.

Lepiej bys sie dowiedziala jednak... Mialam pewien przypadek w necie, tylko bylam po 2 stronie..
Tzn facet sie we mnie zakochal i byl gotowy zostawic swoj 5 letni zwiazek dla mnie..tzn oni nie mieli slubu,ale mieszkali ze soba...Skonczylo sie inaczej na szczescie dla mnie i dla niego,ale wygladalo to bardzo powaznie: dostawalam kwiaty i prezenty...Przeszkadzala wtedy tylko odleglosc by sie spotkac...
Nie chce straszyc Ciebie ale takie rzeczy tez bywaja..

: 28 cze 2005, 12:15
autor: Kemot
tak samo chetnie jak Twój mąz znajomosc przez neta nawiazuje....moja mama....szlak mnie trafia jak widze ze dorosła osoba traci czas na siedzenie na jakis czatach i gadanie z jakimis obcymi facetami......

Moi rodzice się w ogóle nie znają na tych rzeczach. To inne pokolenie. Więc ja nie mam sięczego obawiać ;)

ja ten problem rozwiazałem inaczej !! poszedłem dalej !! znalazłem sobie kochankę !! wiec ????? zostaw go z tymi internautkami ..sama wyjdz z domu , umalowana , ubrana itd. zobaczymy co zrobi !! ja bym sie tam nie cackał !


Jak chcesz rozwalić cały związek i skończyć z swoim mężem to mozesz tak zrobić :? <mur> :| :\ Co za idiotyczny pomysł....

A popatrzcie na to z innej strony:
DLACZEGO KASUJE ROZMOWY?
Gdyby w nich było wszystko okej, żarty itp. to razem z nim mogła by Nomaj pisać. Gdyby nie to, ze kasuje wiadomości, to wszystko by było ok :/ A może on sobie tylko tak żartuje tam na tym gg, a usuwa, bo nie chce, żebyś jakoś źle to odebrała. Zależy mu na Tobie i nie chce, żeby zwiazek się posypał.


A jak to wygląda?
Ty siedzisz sobie w pokoju obok, a on gada na gg? Czy jak jesteś w pracy?

: 28 cze 2005, 13:11
autor: Nomaj
Różnie to bywa. Rozmawia jak jestem w pracy, najczęściej jednak wieczorami jak ja zasypiam (rzadko tak bywa). Mówi że musi cos ważnego sprawdzić, że zaraz wyłącza komp. i idzie spać. Tak w ogóle lubi długo posiedzieć przy komp. ja nie doruwnuję mu czasami tempa, przecież nie mogę ciagle siedzieć przy nim i go pilnować co i gdzie klika.
Ostatnio rozmawiał z jakąś "lalą", która romansowała przez 2 lata z żonatym facetem - co wy na to. Właśnie o te rozmowy zrobiłam awanturę. Usunął jej nick i chyba uważa że ja myślę że to koniec. Czasami myślę że może mój mąż jest chory? Może musi mieć zaineresowanie wielu a nie jednej kobiety? Bo ileż może być rozmów zapewnień, że to już koniec. A skąd ja mam wiedzieć, że wtedy kiedy mi się wydaje że jest Ok. on nie robi tego cały czas? Czuję się okropnie, jest mi strasznie źle, czuję się oszukana i "zdadzona psychinie". Dzięki za rady typu "rób" to samo co on -sory ale mnie to nie bawi.

: 28 cze 2005, 14:00
autor: rrq
Z perspektywy 23 letniego faceta:

Nieraz jest sytuacja, kiedy siedze w pracy i z nudów klepiez kimś na gg czy jakimś czacie. Zdaje sobie sprawę z tego, że gdybym przyłapał moją dziewczyne na takich rozmowach jakie ja uprawiam szlak by mnie trafił na miejscu. Ale w czym rzecz? nigdy bym dziewczyny dla takiej znajomości nie zostawił, umówił sie najwyżej co z ciekawości a przed samą kawiarnią bym odpuścił i najważniejsze wszystko to tylko po to ze człowiek sie dowartościowuje. Nie ma szans by było coś na poważnie choć czasem dostaje meile z fotka jakies teleony po takich rozmowach. Face z zasadami nie zrobi numeru w taki głupi sposób, niewyobrazam sobie tego. Fakem jest ze takie plotuchy wciągaja i czasem człowiek sie zasiedzi bo "fajnie sie gada". Skoro twój wybrany mówi Ci ze jest ok i żebyś sie nie martwiła sądze, że nia masz powodu do obaw. Po twoich postach widać ze jesteś dojrzałą kobieta i potrafisz rozróżnić zdrade od tego co jest naprawde. Jestem przekonany ze facet Cie kocha a internet traktuje jako dodatek jak fajke czy piwko wieczorem bo to podobnie wciąga.

Uważam, że skoro mocno Ci to przeszkadza staraj sie po raz 100 z nim pogadac ale tak jak z nami na formum wprost tak jak czujesz niech sie nawet obrazi na moment a przez to zastanowi.

PS
Faceci bardzo czesto ciągną takie rozmowy bardzo daleko deklarują ze przyjada, ze odwiedza, ze zostawia rodzine... ale powiedz sama widzisz swojego faceta który tak robi??

Pozdrawiam i powodzenia

: 28 cze 2005, 14:40
autor: natasza
rrq pisze:Ale w czym rzecz? nigdy bym dziewczyny dla takiej znajomości nie zostawił, umówił sie najwyżej co z ciekawości a przed samą kawiarnią bym odpuścił i najważniejsze wszystko to tylko po to ze człowiek sie dowartościowuje.

A skad Ty to wiesz?
Nie możesz tego wiedzieć, że odpuścisz sobie z tamtą.
Możesz jedynie przypuszczać.

Tak naprawdę może się okazać, że tamta to niezła dupa, która będzie Ci potrafiła zakręcić w głowie. Nie można przewidzieć tego, że zawsze odmówisz. Nie wierzę.

: 28 cze 2005, 15:05
autor: guli
Nomaj pisze:Mąż teraz pilnuje się, usuwa wiadomości. Ja mam wielkie obawy, że może robić ro nadal.

Tym kontrolowaniem sama stwarzasz sobie niezbyt komfortową sytuację, bo niby jak teraz ma ci udowodnić, że nic złego się nie dzieje?? Rozmowa na GG nie jest moim zdaniem zdradą jeszcze. Ja też mam kilka znajomych dziewczyn na GG, żona wie, że z nimi piszę, czasem nawet pyta co słychac u moich internetowych dziewczyn. Nie wydaje mi się, żeby miało to mieć jakiś wpływ na nasz związek. Trochę inaczej mozna to odebrać, gdy ktoś zdradza objawy uzależnienia od netowego flirtu ale Ty piszesz, że między Wami jest wszystko w porządku.

: 28 cze 2005, 15:32
autor: rrq
natasza pisze:
rrq pisze:Ale w czym rzecz? nigdy bym dziewczyny dla takiej znajomości nie zostawił, umówił sie najwyżej co z ciekawości a przed samą kawiarnią bym odpuścił i najważniejsze wszystko to tylko po to ze człowiek sie dowartościowuje.

A skad Ty to wiesz?
Nie możesz tego wiedzieć, że odpuścisz sobie z tamtą.
Możesz jedynie przypuszczać.

Tak naprawdę może się okazać, że tamta to niezła dupa, która będzie Ci potrafiła zakręcić w głowie. Nie można przewidzieć tego, że zawsze odmówisz. Nie wierzę.


Za przeproszeniem nie traktuj faceta jak psa co to sie na każda dupe rzuci... bo tak nie jest w zdecydowanej większości męskiej strony społęczeństwa. Nie wiem dlaczego sie tak utarło, że dla nas to tylko sex byle z kim i byle gdzie.

Skąd wiem ze bym nie poszedł ? bo mam kogoś na kim mi zależy i nie zaryzykował bym utraty tej osoby z taką premedytacja. Pozatym wyobrażasz sobei faceta który zdradza z ddziewczyną z neta bo go zafascynowała tym co pisze? że potrafi osobie z która jest patrzec w oczy trzymać za ręke i mówić ze ją kocha a jednocześnie myśleć o kimś innym poważnie.

Dla mnie takie znajomości kończa sie z chwilą kiedy zamykam kompa i już. Traktuje to jak gre np Quake czy Colin a nie jak szanse na związek.

: 28 cze 2005, 15:58
autor: Nomaj
Dzisiaj przeprowadzę kolejną wielką rozmowę... czy będzie tak jak myślę, że " kochanie znowu coś wymysliłaś, znowu szukasz dziury w całym"...zobaczymy

: 28 cze 2005, 16:08
autor: Andrew
Gdyby były to tylko frywolne rozmowy ..nie kasował by ich a wrecz dla uspokojenia małzonki je pokazał , by ją uspokoic . Poza tym nie rozumiem jak moze być lepszego coś .... (piwo , fajka , internet ) itd. niż połozenie sie przy kobiecie która sie kocha i zasnac ! co Wy mi tu za kit prubujecie wcisnać ! jak i włascicielce topiku <zly1>
Chyba ze jest tak , ze zona mało co daje (szerokie pojecie tego słowa) wtedy nie dziwie sie mu , ze siedzi na necie ! <aniolek2> słowem pies ogrodnika ..sama nie zja a innemu tez nie da ! <aniolek2> tylko mi sie tu nie obrazac
Bowiem by być obiektywny w tym temacie trzeba by było wysłuchać jej Męża <browar>

: 28 cze 2005, 16:41
autor: natasza
rrq pisze:Za przeproszeniem nie traktuj faceta jak psa co to sie na każda dupe rzuci... bo tak nie jest w zdecydowanej większości męskiej strony społęczeństwa. Nie wiem dlaczego sie tak utarło, że dla nas to tylko seks byle z kim i byle gdzie.


Jasne, rozumiem Cię.
Ale może się zdarzyć, że dana osoba naprawdę głęboko Cię zafascynuje.
Jest takie ryzyko ! Po prostui jest ! Jest !
rrq pisze:Skąd wiem ze bym nie poszedł ? bo mam kogoś na kim mi zależy i nie zaryzykował bym utraty tej osoby z taką premedytacja. Pozatym wyobrażasz sobei faceta który zdradza z ddziewczyną z neta bo go zafascynowała tym co pisze? że potrafi osobie z która jest patrzec w oczy trzymać za ręke i mówić ze ją kocha a jednocześnie myśleć o kimś innym poważnie.

Wyobrażam sobie....!

Ale ciesze się, że istnieją faceci, którzy nie wyobrażają sobie tego i szanują partnerkę. <browar>

: 28 cze 2005, 20:33
autor: fifi
Nomaj, trzymam za ciebie kciuki! Napisz, jak poszło.

: 28 cze 2005, 21:40
autor: lizaa
jak sie komus nudzi to se szuka kogos do rozmowy czy tam do spotkania , z czystej ciekawosci , choc i ja tego nie rozumiem bo tak nie robie. jezeli bym robila to by wzbudzic zazdrosc. faceci juz tacy sa ze podrywaja...tylko trzeba wiedizec ze nie tylko oni trzymaja wszystko w rekach...