"Rodzice"
: 27 cze 2005, 19:00
Przepraszam,ze zaczelam jeszcze jeden temat, ale musialam.... to wydarzenie z ostatniej chwili. Nie wiem czy wybralam dobry dzial, ale chyba tak... w koncu chodzi o milosc... Chodzi o moich rodzicow. Nienawidza mnie. Gnebia. Ostatnio uslyszalam ze jak skoncze 18 rok zycia to mam wypier%^^%$ z domu.... mamy duzo kasy, ale nawet nie moge z niej korzystac bo jestem smieciem. W dodatku matka ciagle mowi,ze sie zabije, ze zniszczylam jej cale zycie, wiec ona moje tez zniszczy... Boze ja normalnie nie wytrzymuje, wlasnie znowu sprawila ze moj facet przestaje mi wierzyc, robi rozne takie akcje, jezu ja juz nie dam rady tak dluzej... prosze niech mi ktos cos doradzi, oni znecaja sie nade mna psychicznie, zyje w nieustannym stresie, mam coraz czesciej mysli samobojcze....co moge zrobic? jeszcze rok i sie stad wyprowadze, ale jak przezyc ten rok? Dodam ze sa ludzmi "na poziomie" ojciec ma ogromna kancelarie prawna, a matka jest doktorem i wyklada na uniwersytecie... Nikt z moich znajomych, nawet moj facet ma opory, zeby uwierzyc w to jacy oni sa... Potrafia swietnie grac.. a koszmar zaczyna sie kiedy jestem sama z nimi... gdziekolwiek... zawsze znajda cos, zeby mnie zniszczyc. Jestem pod opieka psychologa, ale mysle ze oni go przekupili, wcale mi nie pomaga. Jezu nie daje rady
Naprawde coraz czesciej mysle o smierci... I tylko milosc dodaje mi sil, milosc do mojego Bartusia, szkoda tylko, ze on... ze on przestaje mi wierzyc, ale napisalam zreszta o tym w innym poscie... Dobra, juz nie zanudzam... Dziekuje, jesli ktos to przeczytal.... Pozdrawiam...