Strona 1 z 4
Przylapana na zdradzie!
: 25 cze 2005, 03:54
autor: maciek
Mieszkam z moja dziewczyna na stancji od 4 lat.Od roku jestesmy zareczeni i myslelismy o dacie slubu.Na weekendy wyjezdzam do pracy.Tydz temu wrocilem o dzien wczesniej nie powiad jej o tym-miala byc niespodzianka.Byl wieczor podzszedlem do drzwi i mialem pukac ale uslyszalem jeki.Po cichu wszedlem i zawalil mi sie swiat.Na lozku lezal jakis gosc a moja dziewczyna ujezdzala go na jezdzca krzyczacz rozkoszy.Tak byla tym zafrapowana ze nawet mnie nie zauwazyla.Wyszedlem z siebie wyzucilem goscia nago za dzrzwi a ja wyzwalem od najgorszych.Plakala cala noc i tlumaczyla ze mnire kocha,ze 1 raz cos takiego zrobila i ze za duzo wypila i wypalila.Nie wiem co robic.
: 25 cze 2005, 04:43
autor: lorenzen
Witaj Maćku!
Zapomnij o Niej jak najszybciej - a jeśli już nie o Niej, to o ślubie z Nią na pewno.
Nie ma się do czego śpieszyć..., świat jest pikny i bez ślubu, czy partnerki/-ra, która zdradza ... pamiętaj o tym nade wszystko.
Najlepiej to załatwić stanowczo i krótko. Poboli i przestanie.
A pozytyw taki, że stało się to przed i możesz się nie żenić, miast rozwodzić.
Taka moja rada.
Trzymaj fason i klasę Przyjacielu.
<browar>
: 25 cze 2005, 08:39
autor: szynna
Oj stary olej ją, zdradziła Cie raz, to moze zdradzić drugi...Tłumaczyła się, ze za dużo wypiła; może to i prawda,ale pwoinno pomyśleć o tym przedtem no i nie pić z jakimś facetem..
: 25 cze 2005, 08:41
autor: Olivia
To, że wypiła i wypaliła za dużo to żadne wytłumaczenie. Ja na Twoim miejscu zakończyłabym ten związek, bo nigdy więcej nie umiałabym zaufać. A ciągłe podejrzenia i niepewność mogą byc męczące. Jeśli zrobiła to 1 raz, zrobi i drugi. Ludzie nie zawsze doceniają przebaczenie.
: 25 cze 2005, 09:38
autor: anitka24
Ja Ci dam też taką rade jak poprzednicy ...i wiem jedno ja jakbym zobaczyła mojegp chłopaka z inną odeszłabym odrazu bo jak raz zrobił zrobi to kolejny raz zresztą nie jesteś pewien czy to był pierwszy raz jak Cie zdradziła

: 25 cze 2005, 10:17
autor: dreamer
stary - nie ma co sie zastanawiac - zostaw ja i tyle..............
: 25 cze 2005, 10:42
autor: ptaszek
Przyłapałeś ją na gorącym uczynku. Tak jak mówił lorenzen - dobrze, że tak się stało PRZED a nie PO ślubie. Na pewno mocno się zawiodłeś i nie dziwiłabym się, gdyby ten związek się zakończył. Gdybym zobaczyła coś takiego na własne oczy, chyba już nie umiałabym z tą osobą dalej być... To by cały czas do mnie wracało.
: 25 cze 2005, 10:53
autor: Blade
Posluchaj lorenzen'a - dobrze mowi.
Poza tym nie wiesz czy to byl 1 raz. I co z tego, ze duzo wypila? Na zdrade nie ma zadnego wytlumaczenia, a to jak dla mnie jest dziecinne.
: 25 cze 2005, 11:00
autor: Hyhy
Tez bm ja zostawil, jeszcze wpirdol spuscil

: 25 cze 2005, 11:24
autor: Kamela12
Może kiedys bym wybaczyła, ale musiało by sie stać coś naprawdę wyjątkowego, ale nie zapomniałabym nigdy... Związek zatem się rozpadł
: 25 cze 2005, 13:25
autor: GNRose
Zdrada moim zdaniem nigdy nie jest kwestia jednej chwili, jednego wieczoru, nastroju itd... Zdrada wynika z tego, jak sie uklada w zwiazku, ze tego, czego w nim komus brakuje, co go frustruje itd. Twierdze, ze ten, kto otrzymuje od partnera wszystko, czego potrzebuje, nie szuka niczego na zewnatrz. Ktos kiedys powiedzial, ze facet zanim zdradzi, to musi sie upewnic, ze wszystko zwiazku jest (niby) w porzadku, zeby kobieta niczego nie podejrzewala, natomiast kobieta przed zdrada musi byc pewna, ze wszystko sie juz zawalilo i nie ma szans na poprawe-pomysl o tym. Mysle, ze ona myslala juz o tym od dluzszego czasu, tamten koles nie byl osoba przypadkowa, tylko zostal przez nia upatrzony do tego celu, niewiadoma kwestia byla pewnie tylko sama okazja do tego.
Ja sam rowniez nie wybaczylbym jej tego, nie potrafilbym zapomniec o tym i nawet gdybym zgodzil sie dac jej nastepna szanse, to tylko kwestia czasu bylby ostateczny rozpad tego. Przezylem to juz raz i wiem, jak to bolesne, ale uwierz, ze lepiej to skonczyc, pocierpiec troche i znalezc kogos, z kim bedziesz szczesliwy, i komu bedziesz mogl zaufac. Trzymaj sie w tych trudnych chwilach.
: 25 cze 2005, 16:58
autor: Yasmine
maciek, jak to tak opowiedziales to po prostu <boje_sie> .
Zobaczyc osobe z ktora chce sie spedzic reszte zycia w lozku z inna osoba to dla mnie po prostu... no nie wiem jak to nazwac. Nigdy bym nie wybaczyla. Taki obraz pewnie mialabym juz zawsze przed oczami. Wiem ze to trudne, ale zostaw ja

: 25 cze 2005, 17:05
autor: Sasetka
a ja... ja bym wybaczyla... bo kocham nad zycie. I chociaz bardzo by mnie bolalo - dala bym druga szanse, pewnie trzecia tez... moze stwierdzicie, ze jestem naiwna, ale wierze w to, ze ludzie potrafia sie zmieniac. I strasznie kocham,calym swoim serduszkiem. Pozdrawiam

: 25 cze 2005, 17:15
autor: Yasmine
Asiula, ja tez kocham calym sercem, ale po prostu taki widok jak opisal maciek, to dla mnie za duzo. PEwnie jakbym wybaczyla to i tak bym miala ciagle przed oczami ten obraz, wypominalabym, nie ufala. Zwiazek nie mialby sensu.
A twoja postawa Asiula, dowodzi ze facet moglby robic co tylko z Toba zechce a Ty i tak bylabys przy nim.
Re: Przylapana na zdradzie!
: 25 cze 2005, 17:17
autor: Andrew
maciek pisze:Mieszkam z moja dziewczyna na stancji od 4 lat.Od roku jestesmy zareczeni i myslelismy o dacie slubu.Na weekendy wyjezdzam do pracy.Tydz temu wrocilem o dzien wczesniej nie powiad jej o tym-miala byc niespodzianka.Byl wieczor podzszedlem do drzwi i mialem pukac ale uslyszalem jeki.Po cichu wszedlem i zawalil mi sie swiat.Na lozku lezal jakis gosc a moja dziewczyna ujezdzala go na jezdzca krzyczacz rozkoszy.Tak byla tym zafrapowana ze nawet mnie nie zauwazyla.Wyszedlem z siebie wyzucilem goscia nago za dzrzwi a ja wyzwalem od najgorszych.Plakala cala noc i tlumaczyla ze mnire kocha,ze 1 raz cos takiego zrobila i ze za duzo wypila i wypalila.Nie wiem co robic.
piekna sciema ! nie warta złamanego grosza ! nadaje sie do opisów erotycznych w innym dziale Agnieszki <browar>
: 25 cze 2005, 17:19
autor: Imperator
Asiula pisze:a ja... ja bym wybaczyla... bo kocham nad zycie. I chociaz bardzo by mnie bolalo - dala bym druga szanse, pewnie trzecia tez... moze stwierdzicie, ze jestem naiwna, ale wierze w to, ze ludzie potrafia sie zmieniac. I strasznie kocham,calym swoim serduszkiem. Pozdrawiam
To się nazywa ślepota miłości. I potem przez tę ślepotę się cierpi. Bo właśnie się znosi wszystko co ukochana osoba wyprawia.
: 25 cze 2005, 17:29
autor: Andrew
Ale na tym polega prawdziwa miłosc ! Imperatorku , zdrade fizyczną mozna wybaczyc , miłosć mozna zabic jedynie znecanim sie fizycznym ! a i to trudno
: 25 cze 2005, 17:34
autor: Yasmine
Andrew pisze:Ale na tym polega prawdziwa miłosc ! Imperatorku , zdrade fizyczną mozna wybaczyc , miłosć mozna zabic jedynie znecanim sie fizycznym ! a i to trudno
Jesli prawdziwa milosc polega na slepej milosci to ja dziekuje za taka milosc.
: 25 cze 2005, 17:51
autor: natasza
Wszyscy jednomyślnie krzyczą: ZOSTAW JĄ ! Ale zastanów się, czy nie zaniedbałeś ją ostatnio, czy nie skrzuywdziłeś w jakiś sposób. Może miała jakiś bodziec do tego, aby posunąć się aż do zdrady. Może czuła się niedoceniania, choć żaden z tych powodów nie jest dobrym powodem. Tak naprawdę nie powinno być żadnych powodów do zdrady. Ale zastanów się nad tym mimo wszystko, bo pewnie ją kochasz...? A jeśli zrobiłą to " bo tak ", to już taka jest po prostu i nie ma litości dla frajerstwa.
W każdym bądz razie trzymaj się mocno.
: 25 cze 2005, 17:52
autor: Maverick
Moglbym sie zastanawiac nad wybaczeniem ale nie w stuacji kiedy na goracym uczynku ja bym przylapal. W takiej sytuacji zrobilbm jak i Ty - goscia na waleta za drzwi. Nastepnego ranka bym zaczal szukac nowj stancji.
A co do niej to nawet bym nie dskutowal - powietrza sie nie zauwaza.
: 25 cze 2005, 18:03
autor: Hyhy
No ja bym na pewno nie daql sie jej zblizyc do mnie w sensie milosci fizycznej, za cholere, dziwek nie ruszam

: 25 cze 2005, 19:39
autor: Krystian
Daj se z nią spokój. Ja to bym tego gościa i ją dodatkowo wywalił za drzwi! Takiego kopa bym im obojgu zasadził, że by na dupie nie mogli przez tydzień siedzieć. Niech sobie się upajają razem sexem na dworze. Do widzenia! Niech się łajdaczy z nim! I znalazł sobie inną, lepszą! I nawet jej płacz by mnie nie ruszał, zdradziła raz, może zdradzić drugi raz. To już byłby absolutny koniec, żadne łzy by nie pomogły, żadne tłumaczenia. A jak byłaby moją żoną to od razu rozwód! Nie miałbym najmniejszego zamiaru sypiać z kimś takim. Jeszcze bym na odchodne im kupił kondony żeby uprawiali bezpieczny sex. Tak bym ją załatwił.
Andrew pisze:Imperatorku , zdrade fizyczną mozna wybaczyc
No tak, ona się gździ z innym facetem a ja jej ciągle miałbym wybaczać tak? Bo ona mnie tak strasznie kocha, a z tamtym to tylko zdrady fizyczne uprawia... Nie do pomyślenia! Zdrada fizyczna bardziej rani niż psychiczna, bo tak to jeszcze można coś naprawić i w ogóle, jakoś związać się ze sobą silniej i wzniecić tę psychiczną miłość. Ale zdrada fizyczna jest straszna! Można ją wybaczyć, owszem. Ale ja chyba nie byłbym do tego zdolny. Nie potrafiłbym aż tak ślepo kochać... Trzeba mieć też własną godność.
Maciuś, twój temat po prostu zaszokował mnie, jestem naprawdę przejęty tym jak zostałeś potraktowany i staram się chociaż trochę sobie wyobrazić jak się czuje w takiej sytuacji facet i to w dodatku kiedy przyłapał na gorącym uczynku. Szczerze ci współczuję... Doprawdy nie rozumiem jak dziewczyna może kochać się z innym facetem i jęczeć z rozkoszy a potem wylewać łzy... jest to chore!
Teraz ty jej dowal i wyślij jej na maila (jeżeli ma) kawałek grupy Karramba - "Pocałuj mnie w dupę i jak gówno poczuj się (...)". To o dziewczynach które są nic nie warte, nie warte jakichkolwiek uczuć. Może teksty są trochę zboczone i lekko przesadzone, ale po części sprawdzające się w życiu. Bo piosenki Hip-Hopowe są na ogół bardzo życiowe.
: 25 cze 2005, 20:06
autor: Misia
Tez zdradzilam...bylo to dawno i mam ogromne wyrzuty sumienia...zachowalam sie jak ostatnia swinia...choc bym b.chciala cofnac czas,chciala zeby wszystko bylo jak przedtem,ale wiem ze nie jestem tego warta.bardzo chce zeby on dzis ulozyl sobie zycie z obecna partnerka,mimo ze gdy ich widze serce mi sie lamie...ale moze choc w ten sposob naprawie co zrobilam..nie bede sie mieszac..niewiem co Ci doradzic...poczekaj jakis czas,przekonaj sie czy rozumie swoj blad,moze potem pomysl czy moze by niewybaczyc..ale naraie daj spokoj
: 25 cze 2005, 20:08
autor: Krystian
Misia pisze:mimo ze gdy ich widze serce mi sie lamie...
Jak zrobiłaś głupotę to teraz musisz ponosić tego konsekwencje. Niestety. Pamiętaj że posłuszeństwo jest lepsze niż ofiara. Dlatego trzeba najpierw się zastanowić nad konsekwencjami tego co się zamierza zrobić, a nie zrobić to i dopiero potem się zastanawiać.
: 25 cze 2005, 21:25
autor: ksiezycowka
Wybaczyć?Mozna, ale tylko jeśli żałuje szczerze. Jeśłi zachowaniem, a nie słowami Cię przekona.
Jeśli zaś nie to koniec.
: 25 cze 2005, 23:06
autor: cubasa
Moon pisze:Wybaczyć?Można, ale tylko jeśli żałuje szczerze. Jeśli zachowaniem, a nie słowami Się przekonać.
Jeśli zrobiła to 1 raz, zrobi i drugi. Ludzie nie zawsze doceniają przebaczenie.
Mi się właśnie wydaje, że Olivka ma rację. Ludzie raczej nie doceniaja przebaczenia. A jak sprawdzić czy szczerze czuje sie winna czałemu zajściu? Według mnie nie da sie tego poczucia zweryfikować.
Skoro zrobila to jeden raz to niby dlaczego miałaby nie zrobic tego drugi raz? Poczuje, że może Cię oszukiwać bez konsekwencji, a wtedy...
: 25 cze 2005, 23:48
autor: Nick
NAWET SIE NIE ZASTANAWIAJ.To jest zwykła k...a nie warta Twojej milosci. Jakos nie chce mi sie wierzyc ze to był pierwszy raz, to jest wielce nieprawdopodobne. Zdradziała raz zdradzi i drugi. A jezeli mam byc z kims kto tak mnie krzywdzi i jeszcze go glaskac i mowic wybaczam teraz i wybacze raz jeszcze jak bedzie trzeba to
PIEKNIE DZIEKUJE. TO JEST MILOSC ?

To jest calkowite bezmyslne i moim zdaniem PONIZAJACE podporzadkowanie sie drugiej osobie.No przynajmniej mi sie tak wydaje
P.S mi tez to smierdzi prowokacją

: 25 cze 2005, 23:50
autor: Krystian
Dokładnie Bajtek. Za duże ryzyko żeby mieć nadzieję że taki ktoś się zmieni. Zresztą nawet gdyby tak było to już nigdy nic nie będzie tak samo jak przed zdradą.
: 26 cze 2005, 08:44
autor: Imperator
Krystian pisze:No tak, ona się gździ z innym facetem a ja jej ciągle miałbym wybaczać tak? Bo ona mnie tak strasznie kocha, a z tamtym to tylko zdrady fizyczne uprawia... Nie do pomyślenia! Zdrada fizyczna bardziej rani niż psychiczna, bo tak to jeszcze można coś naprawić i w ogóle, jakoś związać się ze sobą silniej i wzniecić tę psychiczną miłość. Ale zdrada fizyczna jest straszna! Można ją wybaczyć, owszem. Ale ja chyba nie byłbym do tego zdolny. Nie potrafiłbym aż tak ślepo kochać... Trzeba mieć też własną godność.
<brawo1> <brawo1>
: 26 cze 2005, 12:59
autor: Hyhy
A wlasciwie jak ona sie tlumaczyla ze cie zdradzila? CO bylo powodem, ze ciebie nie ma a jej sie chce? A z toba sie pieprzyla jak byles w domu? Czy nie bardzo jej sie chcialo?