agnieszka.com.pl • Najłatwiej poderwać...
Strona 1 z 1

Najłatwiej poderwać...

: 17 cze 2005, 12:27
autor: mariusz
Ostatnio spotkałem się ze stwierdzeniem ze najłatwiej jest poderwać zajęta kobietę. Co wy na to? Czy ludzie zajęci mają większe powodzenie? Czy to tylko złudzenie?

: 17 cze 2005, 12:35
autor: fish
Zależy w jakim momencie, jak się nie układa im w związku to rzeczywiście :)
Każdy wtedy podatny :)
Grunt w tym aby to przetrzymać :)

: 17 cze 2005, 12:39
autor: ptaszek
Czy ludzie zajęci mają większe powodzenie? Czy to tylko złudzenie?

Moim zdaniem to się tak tylko wydaje. Może przez to, że kiedy ma się partnera, najczęściej odzyskuje się jakąś pewność siebie, uśmiech, pogodę ducha, wiarę w swą atrakcyjność. Niektórzy mówią, że wtedy po prostu się "błyszczy". Wiele osób tak właśnie ma, kiedy wstąpi w udany związek (zwłaszcza po dłuższej przerwie, albo po jakimś niemiłym rozczarowaniu) czy też spotka swą pierwszą wielką miłość. I u wielu też zaczynają się wtedy pewne zmiany: w wyglądzie, czy w uspodobieniu... M.in. to może sprawiać, że takie osoby wydają się bardziej atrakcyjne. Ale oczywiście to nie reguła.

A czy najłatwiej poderwać zajętą kobietę? Chyba nie do końca. To zależy, jak wygląda jej związek i jaki jest jej charakter: czy jest wierna i stała w uczuciach, czy lubi zmiany i urozmaicenia.
Przy tym pytaniu przypomniała mi się historia Cubasy ;)

: 17 cze 2005, 12:51
autor: natasza
Zgadzam się z PTASZKIEM. ;-)

Ja nie daje się poderwać.
Zwykła rozmowa owszem, ale nic więcej.
Jak jest się z kimś, to się jest.
A nie rozgląda na boki.
Uczulona jestem na to.

: 17 cze 2005, 13:11
autor: ksiezycowka
Jeśli w związku się źle dzieje to jak najbardziej.
ALe ja dobrze to wręcz odwrotnie.

: 17 cze 2005, 14:53
autor: Yasmine
Ja nie daje się poderwać.
Zwykła rozmowa owszem, ale nic więcej.
Jak jest się z kimś, to się jest.
A nie rozgląda na boki.
Uczulona jestem na to.

Ja tez sie nie daje.
A Ptaszek ma racje, ze jako zakochani wydajemy sie atrakcyjniejsi i tym samym wszyscy nas podrywaja <aniolek2> . Sama tez zauwazylam ze nabralam pewnosci siebie i lepiej wygladam jak jestem z moim Kochaniem.

: 17 cze 2005, 15:38
autor: ksiezycowka
A ja mam odczucie wręcz odwrotne :/

: 17 cze 2005, 16:18
autor: unlucky_sink
mariusz pisze:Co wy na to? Czy ludzie zajęci mają większe powodzenie? Czy to tylko złudzenie?


Ja kiedy z kimś jestem, albo kiedy na kimś mi zależy, okazuje zainteresowanie tylko tej jednej osobie. tzn że kiedy ktoś próbuje mnie poderwać daje mu do zrozumienia, że to nie jest odpowiedni czas :DDD Obecnie nie jestem w żadnym związku i kreci się koło mnie tyle samo facetów co kiedy w nim byłam <banan> <browar>

: 17 cze 2005, 16:22
autor: cubasa
Ptaszek pisze:Moim zdaniem to się tak tylko wydaje. Może przez to, że kiedy ma się partnera, najczęściej odzyskuje się jakąś pewność siebie, uśmiech, pogodę ducha, wiarę w swą atrakcyjność. Niektórzy mówią, że wtedy po prostu się "błyszczy". Wiele osób tak właśnie ma, kiedy wstąpi w udany związek (zwłaszcza po dłuższej przerwie, albo po jakimś niemiłym rozczarowaniu) czy też spotka swą pierwszą wielką miłość. I u wielu też zaczynają się wtedy pewne zmiany: w wyglądzie, czy w uspodobieniu... M.in. to może sprawiać, że takie osoby wydają się bardziej atrakcyjne. Ale oczywiście to nie reguła.


Ptaszku, z ust mi to wyjęłaś. "Nie zauważyłem różnicy w podrywaniu miedzy zajetymi, a wolnymi" (no moze oprocz skutecznosci, bo nie kazde podejscie do zajetej konczylo sie sukcesem) Ja powiem tak...jezeli się nie ma tej casanovskiej smykałki to poderwanie kobiety zajętej może być bardzo trudne. Szczególnie jezeli sie jej nie zna,a wyrywa sie na "ulicy".
Jeżeli człowiek stanie sie troszke odwazniejszy (bo przeciez jak zajeta to i morde moze dać <aniolek2> ) i wygadany to naprawde może czerpać z podrywania całymi garściami, <aniolek2> wtedy nie ma różnicy czy zajeta czy wolna, bo do kazdej mozna ładnie zagadać <aniolek2> Jeżeli startuje się do zajetej to wówczas ma się moralnego kaca.

Moon pisze:
Yasmine pisze:A Ptaszek ma racje, ze jako zakochani wydajemy sie atrakcyjniejsi i tym samym wszyscy nas podrywaja . Sama tez zauwazylam ze nabralam pewnosci siebie i lepiej wygladam jak jestem z moim Kochaniem.

A ja mam odczucie wręcz odwrotne


To cos tu nie tak ;/

: 17 cze 2005, 17:48
autor: Hyhy
Wiecie co, mysle ze to zalezy od kobiety i sporo jest kobiet ktore bedac zajete nie potrafia sie mi oprzec(tylko i wylacznie jak z nimi rozmawiam delikatnie uwodzac:>) czasem nawet nie probuje a widze ze ma ochote na cos wiecej niz zwykle czesc na ulicy:) Owszem sa takie ktore sa bardzo stale w uczuciach i np tak jak ja jak jest cos zle to wlasnie ide do tej osoby z ktora jestem i robie wszystko zeby to naprawiac. Takiej nawet nie probowalbym poderwac bo szanuje jej sposob robienia:)

Chyba kazda kobiete mozna "wyrwac" brzydko powiem, zapewniajac jej to czego jej brakuje i szkoda ze tak jest. Ja mam nadzieje trafilem na taka co umie sobie poradzic jak cos u nas nie tak :) i zawsze bedzie ok :)

: 17 cze 2005, 18:40
autor: ksiezycowka
Hyhy pisze:Chyba kazda kobiete mozna "wyrwac" brzydko powiem, zapewniajac jej to czego jej brakuje i szkoda ze tak jest.

I analogicznie jest u facetów. :]

: 17 cze 2005, 18:57
autor: Noel
najlatwiej to poderwac swoje siedzenie z krzesla :P

wez Ty sie Mariusz za zycie a nie roztrzasaj kazdej mysli ktora Cie najdzie na forum, lepiej wprowadzaj w czyny to o co czasem pytasz a nie bedziesz narzekal ;-)

: 17 cze 2005, 19:36
autor: Blade
mariusz pisze:Co wy na to? Czy ludzie zajęci mają większe powodzenie?

TAK.
Wiem z doswiadczenia. Od jakiegos czasu spotykam sie z dziewczyna. Wie o tym kilka osob ode mnie z roku [5] (glownie dziewczyny) i nagle 2 kolezanki zaczely na mnie patrzec pod innym katem, a znamy sie juz prawie rok. Dlaczego nie zainteresowaly sie mna wczesniej tylko teraz (tak na marginesie - teraz to sobie moga poderwac d*** z krzesla :D ), jak akurat kogos mam?? Otoz dlatego, ze ludzie zajęci mają większe powodzenie.

: 17 cze 2005, 19:42
autor: Hyhy
Niekoniecznie bym sie z tym zgodzil :)

Idac logicznie --> dajmy na to dziewczyna jest ladna ---> ma wieksze powodzenie.

A ze czesto dosc jest ladna i glupia, to jest wolna ---> taka rowniez ma powodzenie.

A jesli glupia nie jest, a jest nadal ladna, jest zajeta zazwyczaj i rowniez ma powodzenie.

To nie tak ze jak kogos ma to jest ekstra a jak nie ma to jest kiepska :)

: 17 cze 2005, 21:39
autor: ksiezycowka
Ano tak!
To jest proste przeciez Fireman skoro ktoś się Tobą interesuje i jest z Toba to znaczy, ze coś fajnego w sobie masz i jesteś brany pod uwagę jako ciekawy facet. Jeśli nikogo nie masz, nie możesz poderwać, nikt się obok Ciebie nie kreci to czemu jakaś dziewczyna ma CIę brac pod uwagę?Widac nie jestes fajny, bo inaczej byś miał tłumy wielbicielek.
Głupie myślenie, ale...

: 17 cze 2005, 21:46
autor: fish
Najłatwiej wyrwać zajętą jak już pisałem :) Chyba, że jest tak zapatrzona w swojego lubego, żę już nic się nie da zrobić, wiem bo próbowałem testować :) Ale dłuższa gadka i tk jej nic nie pomoże :)

Zależy to oczywiście od kobiety ale nawet zakonnice można zbałamucić :)

: 17 cze 2005, 21:50
autor: I*Z*U*$*K*A
mariusz pisze: najłatwiej jest poderwać zajęta kobietę

Zalezy jaka... ja nie wyobrazam sobie, ze majac faceta moglabym flirtowac z innym. O poderwaniu nie ma mowy. Zawsze jest jakas granica. Mysle ze jest to kwestia charakteru a te bywaja rozne.

Co do drugiej czesci pytania to rzeczywiscie jest to tylko zludzenie, nie wydaje mi sie aby tak bylo...

: 17 cze 2005, 21:57
autor: fish
KObiety to juz takie stworzenia, że bardzo często prowokują takie sytuacje. Dośwaidczylem tego na właśnej skórze, w knajpie. NIe wiem co chciała tym osiągnąć, ja i tak z reguły jestem zazdrosny a takim zachowaniem tylko mnie censored. Nie mówię, nawet, że z kims tańczyła, tańczyła ze mną ale oko lecialo w inna stronę, ruchy zaczęły byc bardziej wyuzdane i przylukałem klienta który sie cały czas przygląda. censored sie , zostawilem ja i poszedłem na piwo, za 30 sek była i juz przepraszała.

: 17 cze 2005, 22:31
autor: Mysiorek
fish pisze:zostawilem ja i poszedłem na piwo, za 30 sek była i juz przepraszała.

A to akurat przykład "pompki". Chcesz-nie chce, nie chcesz-chce :P
A kobieta zajęta... bawi się innymi facetami!

: 17 cze 2005, 22:44
autor: fish
Teoretycznie była zajęta - przeze mnie - taka natura. Co zrobić jak ja nawet wysiadałem w tańcu przy jej ruchach bioder ? :) Innym się tym bardziej nie dziwię :)
Tobie samemu by grzywka opadła :) Gwarantuje :)
Ale censored to jest jak się stado samców patrzy :)

: 17 cze 2005, 22:51
autor: Mysiorek
fish pisze:Ale censored to jest jak się stado samców patrzy

Hahaha... podobno samce tak już mają <aniolek2>

: 17 cze 2005, 22:56
autor: fish
Wiem, wiem :) Andrew już bym łapy obciął :)
Teraz się śmieje ale przyjemne to nie było zaspecjalnie :)

: 17 cze 2005, 22:58
autor: Hyhy
To naturalne, tak samo jak u lwow. Kiedy samiec oddali sie od swojego terytorium a nie jest w kwiecie wieku(np jest pijany albo wlasnie wymiotuje lub tez po prostu jest za daleko) wtedy samce nie majace stada tzw samotne wyczuja sytuacje i staraja sie zagrysc mlode(wyganiaja wszystkich swiadkow) po czym kopuluja z partnerka :) Dopoki jestes silny i mlody bronisz swojej lwicy potem pozostaje ci wycofac sie, a co za tym idzie, zginac :)
Ostatnio byl fajny program o lwach w tv :)

: 17 cze 2005, 23:00
autor: fish
Ty czubie :) I Tak Cię lubię:)

: 17 cze 2005, 23:18
autor: ptaszek
fireman pisze:Wiem z doswiadczenia. Od jakiegos czasu spotykam sie z dziewczyna. Wie o tym kilka osob ode mnie z roku [5] (glownie dziewczyny) i nagle 2 kolezanki zaczely na mnie patrzec pod innym katem, a znamy sie juz prawie rok. Dlaczego nie zainteresowaly sie mna wczesniej tylko teraz (tak na marginesie - teraz to sobie moga poderwac d*** z krzesla :D ), jak akurat kogos mam??

Albo się za długo czaiły, albo dopiero wtedy spostrzegły, że faktycznie, jesteś interesujący. Coś w sobie masz. Jak jedna się Tobą wyraźnie zainteresowała, to nagle i reszta się obudziła. Takie zjawiska w przyrodzie też są :)

moon pisze:
Yasmine pisze:A Ptaszek ma racje, ze jako zakochani wydajemy sie atrakcyjniejsi i tym samym wszyscy nas podrywaja . Sama tez zauwazylam ze nabralam pewnosci siebie i lepiej wygladam jak jestem z moim Kochaniem.

A ja mam odczucie wręcz odwrotne

Moon -> wydaje mi się, że po prostu między Tobą a Kurkiem są pewne znaczne różnice... macie inne poglądy na pewne tematy... Więc i to może mieć jakiś wpływ na to, że w tym związku nie czujesz się pewniejsza, tylko właśnie na odwrót... Może gdzieś w Twej świadomości tkwi przekonanie, że "kurek wolałby inaczej", że on "uważa inaczej", że "nie jestem dokładnie taka jak by chciał"....? Nie wiem, takie mam przypuszczenia. Mogę się mylić :)

: 18 cze 2005, 00:01
autor: ksiezycowka
Ptaszku jeśli by nawet to w podświadomości. Myślę, że nie o to chodzi. Ale wpierw musze dojsc do ładu z soba, a potem dopiero z nim :]