Stawianie pod ścianą, czyli w gorącej wodzie kąpane
: 29 maja 2005, 15:04
Dawno już miałam taki topik założyć, bo sama mam różne doświadczenia w tej kwestii, ale jakoś tak zapomniałam. Przypomniało mi się, bo jest upał i w mózgu mi się miesza.
Jest on i ona. I niby coś jest, ale właściwie to nie wiadomo co. Z reguły ona nie wytrzymuje, stawia go pod ścianą i każe się określić: jesteśmy razem czy nie?
Z doświadczenia wiem, że to największy błąd dziewczyn - ciśnięcie. Nawet gdyby miało to szanse powodzenia, w tym momencie zawalają całą sprawę, bo on w popłochu wieje.
Ile można się wozić, gdzie ta granica? Czego Wy chcecie tak naprawdę i dlaczego tyłek zawracacie, jak nie chcecie deklaracji? Odrzućmy przypadek, że tylko do łóżka Wam się chce z tą a nie inną.
Jest on i ona. I niby coś jest, ale właściwie to nie wiadomo co. Z reguły ona nie wytrzymuje, stawia go pod ścianą i każe się określić: jesteśmy razem czy nie?
Z doświadczenia wiem, że to największy błąd dziewczyn - ciśnięcie. Nawet gdyby miało to szanse powodzenia, w tym momencie zawalają całą sprawę, bo on w popłochu wieje.
Ile można się wozić, gdzie ta granica? Czego Wy chcecie tak naprawdę i dlaczego tyłek zawracacie, jak nie chcecie deklaracji? Odrzućmy przypadek, że tylko do łóżka Wam się chce z tą a nie inną.


![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)