Bardzo mnie kręci jak dziewczyna pozwala się traktować jak na dziewczynę przystało i tym samym pozwala poczuć się chłopakowi mężczyzną.
Raz w życiu miałem taką (dla mnie) idealną sytuację: Odprowadzałem moją 'koleżankę' (podówczas obiekt moich westchnień) do domu od siebie z chaty (była u mnie na herbatce) i jak wracaliśmy zaczął padać ostro deszcz, więc zapytałem ją czy nie chce mojej kurtki (miała na sobie taki sweterek, a to był koniec lata, więc raczej by się nie przeziębiła, ale na pewno by zmokła, bo to było prawie oberwanie chmury) - odpowiedziała, że nie chce, więc po prostu zdjąłem kurtkę (Flayers'a) i założylem na Nią co w efekcie zaowocowało całusem w (mój) policzek...heh...i wróciłem do chaty zajebiście mokry (miałem tylko koszulke pod kurtką) i szczęśliwy
Gdy byłem w podobnej sytuacji z moją byłą dziewczyną (odprowadzałem ją do domu, padało...itd.) i wkońcu doszło do tego, że chciałem założyć jej swoją kurtkę to (dosłownie) zmroziła mnie tekstem: "Daj spokój, jeszcze się przeziębisz"
Pewnie tego typu sytuacje to są pierdoły (i moje zachowanie jest trochę staroświeckie), ale mi się bardzo podobają i jeszcze bardziej mnie kręcą.
Sposób bycia:
Jak dziewczyna przeklnie w złości (real) i czasami by poprawić efektywność wypowiadanego zdania ("pisany" dialog przez net) to jest Spox
Jak potrafi pić z umiarem też jest Spox
Jak ostro klnie, często pluje i ćpa to nie jest Spox
Co do palenia to z tym nie jest tak jednoznacznie: na etapie koleżeńskim Luz (czyli Spox), jeśli mielibyśmy być razem to wiem, że musiałbym się w Niej mocno zakochać, aby znieść ten nałóg (sam nie pale)
Ogólników typu: mądra, inteligenta, ładna, zgrabna i powabna... nie będę wypisywał - po prostu ma być taka, abym się w Niej zakochał
To tyle - ide spać...i sory, że tak krótko to opisałem (starałem się)
