Nadzieja matką głupich?
: 09 maja 2005, 22:08
Załozyłam ten topik bo w topiku "sympatia czy zainteresowanie" odbiegliśmy od tematu (tak zagadałam się na ten temat z cajnerem
Nadzieja...nadzieja w nieodwzajemnionej miłości.Ból i cierpienie? czy jest to uczucie mimo wszystko dobre,które nas czegoś uczy? Powiada się że nadzieja jest matką głupich.
Ja tak jak wspomniałam odróżniam takie rzeczy jak nadzieja w miłości,czy nadzieja w innych sytuacjach zyciowych.Rózni się tym od pozostałych że nadzieja jest naiwna,bo wieży się w coś co sie nie ziści.Nadzieja w nieszczęsliwej miłości to ból a co za tym idzie cierpienie.Jest równiez przysłowie związane z tym że każde cierpienie uszlachetnia.
Wypowiadajcie się na ten temat
Nadzieja...nadzieja w nieodwzajemnionej miłości.Ból i cierpienie? czy jest to uczucie mimo wszystko dobre,które nas czegoś uczy? Powiada się że nadzieja jest matką głupich.
Ja tak jak wspomniałam odróżniam takie rzeczy jak nadzieja w miłości,czy nadzieja w innych sytuacjach zyciowych.Rózni się tym od pozostałych że nadzieja jest naiwna,bo wieży się w coś co sie nie ziści.Nadzieja w nieszczęsliwej miłości to ból a co za tym idzie cierpienie.Jest równiez przysłowie związane z tym że każde cierpienie uszlachetnia.
Wypowiadajcie się na ten temat
