może to dziwne pytanie..
: 02 maja 2005, 20:01
A ja mam zapytanko..czy będac w zwiazku myslicie czesto o wlasnych uczuciach do partnera??
Czy faktycznie to jest to??Czy go/ją kochacie?Nie wiem..ja tak sobie myśle(a jestem w dwuletnim w zwiazku)ze pozniej to jest chyba przyzwyczajenie,no ale zdarzają sie wyjatki..
tu chodzi o to,zeby dobrze sie czuć razem,dobrze porozumieć sie..umieć
rozwiązywać dane problemy itp.,itd..
Aha..i jeszcze jedno..czy was w
pełni "usatysfakcjonuje"wasz partner?Tzn..jego postepowanie,to np.jak
Cię traktuje itp.Czy czegoś brakuje wam u partnera?sadzę,ze te "niedogodności"
,nasze potrzeby które nie są zaspokojone..mozna do tego przywyknąc(tak samo jak i do wad),ze partner nie bedzie nas traktował jak tego oczekujemy...
.Jakie macie zdania na ten temat?<chory>
Czy faktycznie to jest to??Czy go/ją kochacie?Nie wiem..ja tak sobie myśle(a jestem w dwuletnim w zwiazku)ze pozniej to jest chyba przyzwyczajenie,no ale zdarzają sie wyjatki..
tu chodzi o to,zeby dobrze sie czuć razem,dobrze porozumieć sie..umieć
rozwiązywać dane problemy itp.,itd..
Aha..i jeszcze jedno..czy was w
pełni "usatysfakcjonuje"wasz partner?Tzn..jego postepowanie,to np.jak
Cię traktuje itp.Czy czegoś brakuje wam u partnera?sadzę,ze te "niedogodności"
,nasze potrzeby które nie są zaspokojone..mozna do tego przywyknąc(tak samo jak i do wad),ze partner nie bedzie nas traktował jak tego oczekujemy...


<aniolek2>