Walczyc o nią czy nie ? Doradzcie mi prosze.
: 24 kwie 2005, 14:23
Witam.
Może opowiem od poczatku.
Poznalismy się na jednych serwiso randkowych .Przypadlismy sobie do gustu.Dobsie nam rozmawialo.Postanowilismy się spotkac 22 pazdziernika 2004 ,Zaczelismy być razemwszystko się nam dobrze ukladalo,było wszystko oki Pare razy powtarzal mi ze mogę się z nia szybko znudzic.Kiedys do niej pojechalem na rowerze.Pospacerowalismy sobie po okolicy i wtedy z trudnoscia ,ale powiedziala ze mnie nie zaprosi do swojego domu ,bo ma ojca Pijaka i się tego wstydzi.i ze jak kiedys się lepiej poznamy to może wiecej mi powie.
Z czasem mi moofila ze dom to dom wariatow .ze ma tego dosyc.
Były andrzejki choc wczesniej nie planowalismy to poszlismy na impreze do znajomych.Ona nie powiadomila swoich rodzicow ze nie wroci tego dnia.Nastepnego dnia probowala ale nikt nie odbieral telefonu i spedzilismy ten dzien razem kolo 18 jej ojciec zadzwonil na jej komorke.Po jej minie widzialalem ze ta rozmowa do przyjemnych nie nalezala.Odwiozlem ja po 20 samochodem.
Nastepnego dnia napisala mi ze chce być sama ,zebym poszukal sobie kogos innego.Powidziaala ze miala klotnie z ojcem.Pare rzeczy jej napisalem nie pamietam co.Nastepnego dnia pojechalem do niej do pracy,ale wczesniej przygotowalem dla niej list.Bardzo wzruszajacy.Pracowalem nad nim z 6 godzin.Pare kartek A4 wraz z jakimis obrazkami.Kupilem jeszcze roze i w ladnej kopercie wreczylem jej to chwilke pogadalismy.Pozniej napisalem jej jeszcze w smsie „czy ta bajka z Toba w roli glownej się już skonczyla?”
Nastepnego dnia z rana otrzymalem wiadomosc na GG „to nie chodzi o to że ciebie odrzucam i że bajka w roli głownej ze mna się skończyła po prostu jestem w dołku od paru miesięcy w moim życiu nic sie nie zmnienia ciągle to smamo w domu też a ja bym chciła jakiś zmian na lepsze a nie na gorsze jedyną dobrą rzeczą jak mnie spotkała to chyba tyyyyyy Wszysto to co spotkało ciebie wczoraj z mojej strony to chyba wynik mojej złość i bezradności jesli nie chcesz już ze mną rozmawiać to rozumiem w końcu to i tak jest moja wina a czasu niestety nie da się cofnąć przepraszam pa pa
alicy (30-11-2004 7:46)
napisałam ci wczoraj tego pierwszego sms-a też dla tego żebyś sie zastanowił czy nadal chcesz być ze mną bo widzisz jakie są problemy z moim ojcem ze mną i dobrze wisz że nie zawsze tam gdzie ty chcesz iść bede mogła iśc z tobą mój ojciec użył ostatno stwierdzeni że nic w domu nie robie bardzo mnie to boli i bardzo mnie to zdenerwowało ale teraz nie ma to znaczenia pa pa”
Po tym się spotkalismy i wrocila do mnie.
10 grudnia wybralismy się na jakas wycieczke.Podczas niej spytala się mnie czy bysmy się przyjaznili jakbysmy się rozstali ja jej odpowiedzialem ze raczej nie.i czy wiedzialem ze będziemy razem po pierwszym spotkaniu para zakochanych Odp. Jej ze nie ,ale tak naprawde wiedzialem.
Schody się znoof zaczely w polowie grudnia ,kiedy spotkalismy się i powiedziala mi ,ze jej siostra nie widzi ze jest Ona we mnie zakochana ,ze nie wie czy nadal ma być ze mna.Ze niechcialaby mnie skrzywdzic ,bo widzi ze mi strasznie na niej zalezy !
Pozniej w kinie powtorzyla mi to ! i widzialem jak plakala w moich ramionach.
Spotkalismy się znooof po swietach i zachowywalismy się jak gdyby nic się nie stalo.
W sylwestra poszlismy do mojego qmpla.Ten wczesniej kupil jakas wodke Martini.Wprost mu powiedzialem ze nie będę pil.Ze względu na Alicje.Na pare kieliszkow się zgodzilem>Ona w ogóle nie pila jedynie pozniej Martini.Przyszla dziewczyna Pawla i poszlismy na dyskoteke.Spotkalismy znajomych.Swietnie się bawilismy.Jednej chwili nie zapomne jak spiewala mi piosenke Sumplastica „Kolysanka” wczesniej fragment wyslala mi sms’kiem
Walentynki spedzilismy osobno.Wymyslila jakis wykret.W innym terminie niechciala ich robic.Spotkalem się z nia kolo 20 lutego.Wreczylem jej róże Nawet nie chciala mi dac buziaka na powitanie .Pogadalismy sobie troche powiedziala ze chcialaby cios mi powiedziec ,ale nie potrafi.
I gadalismy sobie dalej na dworcu pksu i gdy było pare min. Do odjazdu autobusu powiedziala „wiesz chcialabym Ci cios powiedziec „nie dalem jej skonczyc ,bo domyslalem się co miala mi do powiedzenia.To powiedzialem jej to swietnie tak przed odjazdem autobusu.Pomilczala przez chwile i powiedziala Good bye (mowiac przez to ze ze mna zrywa) a ja obejrzalem co jeszcze autobusu nie ma (udalem glupka) po chwili powiedziala mi ze podziwia mnie ze tak dlugo wytrzymalem z nia !i odjechala autobusem !Pozniej znoof jakby nic się spotykalismy.Az 14 marca zerwala ze mna poprzez sms’a
Przez te pare dni sms’owalismy do siebie Dostalem takie od niej smsy:
„Ty juz nie mozesz mi pomoc a z reszta ja bym chciala twojej pomocy chce byc sama ze soba
wiesz co wywal to moje zdjecie znajdz sobie kogos innego bo ja chce byc sama ze soba
Ale nie mozna byc z kims na sile jestes fajny facet lubie Cie ,ale nie jestem zakochana i chce byc sama przepraszam
czesc przepraszam Cie ze tak wyszlo nadal chcialabym sie z Toba zyc w przyjazni,ale ze narazie jest to niemozliwe przepraszam ze Cie skrzywdzilam
zle sie stalo ze tak wyszlo ,ale inaczej nie moge
Adam ja niechce z toba calkiem zrywac tylko na jakis czas potrzebuje samotnosci musz zrobic ze soba porzadek musialam Ci to napisac ,bo do czw.nie wytrzymam
ja zawsze musze sie czyms martwic chyba szybko szlag mnie trafi z czego bym sie ucieszyla,bo nie musialabym patrzec na to co jest w moim domu codziennie i mam tego dosc a najgorsze jest to ze chocbym nie wiem jak sie starala to i tak niczego nie moge zmienic
Potem zaczolem pisac jej ,ze miałem wypadek samochodowy ,ale nic powaznego mi się nie stalo, ze poszedlem do pubu poznalem bardzo atrakcyjna dziewczyna ktorej dalem kosza(Ona na to ze powinien był skorzystac.A jej odpowiedzialem ze za kogo ona mnie uwaza.jesli bym skorzystal tzn.ze Ona by się dla mnie nie liczyla i już mi nie odpisala!
Po tym wszystkim spotkala się ze mna 16 marca i znooof zaczelismy być razem.To było naprawde udane spotkanie innne niż wszystkie.Bylem wtedy naprawde szczesliwy.Na drugi dzien znoof się spotkalismy.Ladnie jej podziekowalem za nie !
Adalismy nawet o sexie ,ze moglibysmy to zrobic jak się już ociepli
Po tygodniu znoof się spotkalismy.lecz te spotkanie już było takie sobie i znoof się mnie zapytala czy jakbysmy się rozstali to czy zostalismy przyjaciolmi.i ze zna osoby które się przyjaznia.ja jej znoof odpowiedzialem ze raczej bym nie potrafil.
W nastepnym tygodniu napisala mi sms’ku ze chcialaby się ze mna spotkac na momencik ,bo chciala mi cios powiedziec.Spotkalismy się na Ratuszu i przywitala się i powiedziala mi ze się widzimy ostatni raz !Ze chce być sama.Ze już nic do mnie nie czuje.Ze nasze charaktery się roznia Trwalo to moment i chciala już isc bo za 15 min. Miala autobus.Chcialem odprowadzic ,ale niechciala.Wkoncu się zgodzila.Powiedzialem jej ze jej nie wierze w to ze do mnie już nic nie czuje.Ze tak naprawde to wynika z problemow z jej ojcem.Ze się tego wstydzi.A ja ją zapewnialem ze to mi nie przeszkadza ,ze chciałbym być z nia nadal.Ze jestem pewien ze cios nadal do mnie czuje opierajac się na tym ,ze zawsze gdy się do mnie przytulala do slyszalem jej bicie serduszka ,spocone dlonie i (milczala) i ze jak ona o mnie troszczyla i wtedy powiedziala ze Ona taka już jest Ze dba tak o kazdego swojego kolege!
O 16.03 powiedziala ze już musi isc do autobusu a o 16.10 odjezdzal po prostu już niechciala ze mna dluzej gadac.
Pozniej w sms’kach zapewniala mnie ,ze jeśli będę się chcial z nia spotkac i pogadac to zebym dal jej znac.Ze odpisze mi na każdy sms’ik
I dostalem pare dni pozniej sms’ka ze wierzy w przeznaczenie jeśli naprawde jestesmy sobie przeznaczeni to może się jeszcze kiedys spotkamy.
Napisala mi ze teraz chciala uporzadkowac swoje sprawy.To jej dalem czas jakies 2 tyg.w miedzyczasie raz dziennie puszczalem jej sygnalka ona odpuszczala.Jednego dnia nie puscilem to ona tez nie .Napisalem do niej sms’ka odpisala.Pozniej zrobilem przerwe przez pare dni odezwala się do mnie po paru dniach zapytaniem co u mnie slychac i tak dalej.
Chcialem się z nia spotkac ona odmowila ,bo była z jakas kolezanka umowiona.nastepnego dnia napisalem jej ,ze możemy w weeekend pojsc w gory .Napisala mi ze idzie na kolezanki urodziny.Ale napisala mi ze w piątek ma wolne.no to jej napisalem zebysmy się spotkali na miescie to ona mi napisala ,ze nie ma jednak czasu.
Poznalem pewna psychoterapeute umowilem się z nia na spotkanie ,bo nie wiedzialem co już mam robic.Rozmawialismy jakies 1,5 godzinki.Myslalem ze wina stoi po stronie tego ze ona się wstydzi swego ojca.Powiedziala mi pani psychoterapeutka ,ze Ona prowadzi ze mna gre ,ze to Ona wolala ze mna zerwac ,bo podejrzewala ze ja ją mogę wkoncu rzucic.Ze jej Mama mogla mnie do mnie zrazicZe mezczyzni sa podli czy cios takiego.Ze jest nie wie czego chce>ze to co mi pisala w sms’ach kiedy ze mna zerwala po raz drugi jest niedorzeczne , ze sama nie wie co do mnie pisze.Wkonciu już czas na spotkanie minąl doradzila mi tylko zebym znoof przestal się do niej odzywac.Po 4 dniach puscila mi sygnalka ja jej nie odpuscilem.nastepnego dnia znoof czisza i nastepnego dnia napisala mi „Czesc Widze ze się na mnie smiertelnie obraziles sorki za tego sygnalka już wiecej nie będę Ci d… zawracac jeszcze raz przepraszam i zycze wszystkiego dobrego i powodzenia.
Ja jej pozniej odpisalem ze mi po prostu komorka padla i dlatego się nie odzywalem i ze chcialem się z nia spotkac.Ona mi odpisala się umoowila z siostra na miescie.Na zapytanie czy się ze mna spotka w przyszlym tyg.ze bardzo chetnie i tak będzie w szla do solarium.Czym byłem zaskoczony.
Oki pojechalem na miasto i widzialem ja z odleglosci 20 m.Poszedlem druga strona powinna mnie ujrzec .po 5 minutach znoof szedlem ta sama droga.nawet mnie nie zaczepila.Stala ze swoja siostra ,jeszcze jakas dziewczyna i jakis chlopak.Ale byłem cholernie zazdrosny o tego goscia.To było w piątek .W sobote do niej ,bo miałem jakas propozycje lepszej pracy dla niej.ona się nie zgodzila bo nie może przerwac stażu.a odp.mi kolo 22 ze dopiero co wstala po imprezie.Tym tez byłem zdziwiony ,bo ona nigdy nie chodzila na imprezy przynajmniej nic mi o tym nie moofila tzn. raz z siostrami poszla.Rozmawialem o tym z moja mama powiedziala mi zebym sobie z nia dal spokoj.I po tym stwierdzilem ze już chyba rzeczewiscie już z tego nic nie będzie.Bo ona co chyba co tydzien będzie mi pisac ze w nastepnym to bardzo chetnie ,a pozniej znoof wykret!
I tak siedze zdolowany przez ten weekend.podkreslam ze to jest bardzo sympatyczna dziewczyna ,gdy jeszcze się uczyla w Ekonomie miala zawsze srednia 4,5 teraz od prawie od roku jest na stazu chcialaby podjac studia ,lecz finansowo nie stoi najlepiej i sama podchodzi troche pesymistycznie do swiata.Wybrala pare kierunkow tez nie może się zdecydowac.
Jak ktos dotrwal do konca to niech mi poradzi co ja mam robic ,żeby ja odzyskac ,bo czuje ze ona nadal cios do mnie czuje o nawet ostatnio pomylkowo wyslala do mnie sms’ka .Zawsze osobie która zalezalo ma mnie mylila nr.Ja tez do niej się wiele razy pomylilem i ona wczesniej do mnie!Doradzcie mi czy mam nadal o nia walczyc i w jaki sposób ?
Bo ja już nie wiem co mam robic , mam dolka przez tego weekenda ,wczesniej wierzylem ,ze ja odzyskam i staralem się zawsze czyms zajac ,żeby nie myslec o niej.
Zawsze staralem się być jak najlepszym chlopakiem dla niej ,przezylismy mimo wszystko wiele wspanialych chwil.Wszystkiego nie opisalem ,ale dopisze w trakcie jak ktos zainteresuje się moim postem
Z gory dziekuje za udzielone mi rady
Pozdrawiam wszystkich Adam
Może opowiem od poczatku.
Poznalismy się na jednych serwiso randkowych .Przypadlismy sobie do gustu.Dobsie nam rozmawialo.Postanowilismy się spotkac 22 pazdziernika 2004 ,Zaczelismy być razemwszystko się nam dobrze ukladalo,było wszystko oki Pare razy powtarzal mi ze mogę się z nia szybko znudzic.Kiedys do niej pojechalem na rowerze.Pospacerowalismy sobie po okolicy i wtedy z trudnoscia ,ale powiedziala ze mnie nie zaprosi do swojego domu ,bo ma ojca Pijaka i się tego wstydzi.i ze jak kiedys się lepiej poznamy to może wiecej mi powie.
Z czasem mi moofila ze dom to dom wariatow .ze ma tego dosyc.
Były andrzejki choc wczesniej nie planowalismy to poszlismy na impreze do znajomych.Ona nie powiadomila swoich rodzicow ze nie wroci tego dnia.Nastepnego dnia probowala ale nikt nie odbieral telefonu i spedzilismy ten dzien razem kolo 18 jej ojciec zadzwonil na jej komorke.Po jej minie widzialalem ze ta rozmowa do przyjemnych nie nalezala.Odwiozlem ja po 20 samochodem.
Nastepnego dnia napisala mi ze chce być sama ,zebym poszukal sobie kogos innego.Powidziaala ze miala klotnie z ojcem.Pare rzeczy jej napisalem nie pamietam co.Nastepnego dnia pojechalem do niej do pracy,ale wczesniej przygotowalem dla niej list.Bardzo wzruszajacy.Pracowalem nad nim z 6 godzin.Pare kartek A4 wraz z jakimis obrazkami.Kupilem jeszcze roze i w ladnej kopercie wreczylem jej to chwilke pogadalismy.Pozniej napisalem jej jeszcze w smsie „czy ta bajka z Toba w roli glownej się już skonczyla?”
Nastepnego dnia z rana otrzymalem wiadomosc na GG „to nie chodzi o to że ciebie odrzucam i że bajka w roli głownej ze mna się skończyła po prostu jestem w dołku od paru miesięcy w moim życiu nic sie nie zmnienia ciągle to smamo w domu też a ja bym chciła jakiś zmian na lepsze a nie na gorsze jedyną dobrą rzeczą jak mnie spotkała to chyba tyyyyyy Wszysto to co spotkało ciebie wczoraj z mojej strony to chyba wynik mojej złość i bezradności jesli nie chcesz już ze mną rozmawiać to rozumiem w końcu to i tak jest moja wina a czasu niestety nie da się cofnąć przepraszam pa pa
alicy (30-11-2004 7:46)
napisałam ci wczoraj tego pierwszego sms-a też dla tego żebyś sie zastanowił czy nadal chcesz być ze mną bo widzisz jakie są problemy z moim ojcem ze mną i dobrze wisz że nie zawsze tam gdzie ty chcesz iść bede mogła iśc z tobą mój ojciec użył ostatno stwierdzeni że nic w domu nie robie bardzo mnie to boli i bardzo mnie to zdenerwowało ale teraz nie ma to znaczenia pa pa”
Po tym się spotkalismy i wrocila do mnie.
10 grudnia wybralismy się na jakas wycieczke.Podczas niej spytala się mnie czy bysmy się przyjaznili jakbysmy się rozstali ja jej odpowiedzialem ze raczej nie.i czy wiedzialem ze będziemy razem po pierwszym spotkaniu para zakochanych Odp. Jej ze nie ,ale tak naprawde wiedzialem.
Schody się znoof zaczely w polowie grudnia ,kiedy spotkalismy się i powiedziala mi ,ze jej siostra nie widzi ze jest Ona we mnie zakochana ,ze nie wie czy nadal ma być ze mna.Ze niechcialaby mnie skrzywdzic ,bo widzi ze mi strasznie na niej zalezy !
Pozniej w kinie powtorzyla mi to ! i widzialem jak plakala w moich ramionach.
Spotkalismy się znooof po swietach i zachowywalismy się jak gdyby nic się nie stalo.
W sylwestra poszlismy do mojego qmpla.Ten wczesniej kupil jakas wodke Martini.Wprost mu powiedzialem ze nie będę pil.Ze względu na Alicje.Na pare kieliszkow się zgodzilem>Ona w ogóle nie pila jedynie pozniej Martini.Przyszla dziewczyna Pawla i poszlismy na dyskoteke.Spotkalismy znajomych.Swietnie się bawilismy.Jednej chwili nie zapomne jak spiewala mi piosenke Sumplastica „Kolysanka” wczesniej fragment wyslala mi sms’kiem
Walentynki spedzilismy osobno.Wymyslila jakis wykret.W innym terminie niechciala ich robic.Spotkalem się z nia kolo 20 lutego.Wreczylem jej róże Nawet nie chciala mi dac buziaka na powitanie .Pogadalismy sobie troche powiedziala ze chcialaby cios mi powiedziec ,ale nie potrafi.
I gadalismy sobie dalej na dworcu pksu i gdy było pare min. Do odjazdu autobusu powiedziala „wiesz chcialabym Ci cios powiedziec „nie dalem jej skonczyc ,bo domyslalem się co miala mi do powiedzenia.To powiedzialem jej to swietnie tak przed odjazdem autobusu.Pomilczala przez chwile i powiedziala Good bye (mowiac przez to ze ze mna zrywa) a ja obejrzalem co jeszcze autobusu nie ma (udalem glupka) po chwili powiedziala mi ze podziwia mnie ze tak dlugo wytrzymalem z nia !i odjechala autobusem !Pozniej znoof jakby nic się spotykalismy.Az 14 marca zerwala ze mna poprzez sms’a
Przez te pare dni sms’owalismy do siebie Dostalem takie od niej smsy:
„Ty juz nie mozesz mi pomoc a z reszta ja bym chciala twojej pomocy chce byc sama ze soba
wiesz co wywal to moje zdjecie znajdz sobie kogos innego bo ja chce byc sama ze soba
Ale nie mozna byc z kims na sile jestes fajny facet lubie Cie ,ale nie jestem zakochana i chce byc sama przepraszam
czesc przepraszam Cie ze tak wyszlo nadal chcialabym sie z Toba zyc w przyjazni,ale ze narazie jest to niemozliwe przepraszam ze Cie skrzywdzilam
zle sie stalo ze tak wyszlo ,ale inaczej nie moge
Adam ja niechce z toba calkiem zrywac tylko na jakis czas potrzebuje samotnosci musz zrobic ze soba porzadek musialam Ci to napisac ,bo do czw.nie wytrzymam
ja zawsze musze sie czyms martwic chyba szybko szlag mnie trafi z czego bym sie ucieszyla,bo nie musialabym patrzec na to co jest w moim domu codziennie i mam tego dosc a najgorsze jest to ze chocbym nie wiem jak sie starala to i tak niczego nie moge zmienic
Potem zaczolem pisac jej ,ze miałem wypadek samochodowy ,ale nic powaznego mi się nie stalo, ze poszedlem do pubu poznalem bardzo atrakcyjna dziewczyna ktorej dalem kosza(Ona na to ze powinien był skorzystac.A jej odpowiedzialem ze za kogo ona mnie uwaza.jesli bym skorzystal tzn.ze Ona by się dla mnie nie liczyla i już mi nie odpisala!
Po tym wszystkim spotkala się ze mna 16 marca i znooof zaczelismy być razem.To było naprawde udane spotkanie innne niż wszystkie.Bylem wtedy naprawde szczesliwy.Na drugi dzien znoof się spotkalismy.Ladnie jej podziekowalem za nie !
Adalismy nawet o sexie ,ze moglibysmy to zrobic jak się już ociepli
Po tygodniu znoof się spotkalismy.lecz te spotkanie już było takie sobie i znoof się mnie zapytala czy jakbysmy się rozstali to czy zostalismy przyjaciolmi.i ze zna osoby które się przyjaznia.ja jej znoof odpowiedzialem ze raczej bym nie potrafil.
W nastepnym tygodniu napisala mi sms’ku ze chcialaby się ze mna spotkac na momencik ,bo chciala mi cios powiedziec.Spotkalismy się na Ratuszu i przywitala się i powiedziala mi ze się widzimy ostatni raz !Ze chce być sama.Ze już nic do mnie nie czuje.Ze nasze charaktery się roznia Trwalo to moment i chciala już isc bo za 15 min. Miala autobus.Chcialem odprowadzic ,ale niechciala.Wkoncu się zgodzila.Powiedzialem jej ze jej nie wierze w to ze do mnie już nic nie czuje.Ze tak naprawde to wynika z problemow z jej ojcem.Ze się tego wstydzi.A ja ją zapewnialem ze to mi nie przeszkadza ,ze chciałbym być z nia nadal.Ze jestem pewien ze cios nadal do mnie czuje opierajac się na tym ,ze zawsze gdy się do mnie przytulala do slyszalem jej bicie serduszka ,spocone dlonie i (milczala) i ze jak ona o mnie troszczyla i wtedy powiedziala ze Ona taka już jest Ze dba tak o kazdego swojego kolege!
O 16.03 powiedziala ze już musi isc do autobusu a o 16.10 odjezdzal po prostu już niechciala ze mna dluzej gadac.
Pozniej w sms’kach zapewniala mnie ,ze jeśli będę się chcial z nia spotkac i pogadac to zebym dal jej znac.Ze odpisze mi na każdy sms’ik
I dostalem pare dni pozniej sms’ka ze wierzy w przeznaczenie jeśli naprawde jestesmy sobie przeznaczeni to może się jeszcze kiedys spotkamy.
Napisala mi ze teraz chciala uporzadkowac swoje sprawy.To jej dalem czas jakies 2 tyg.w miedzyczasie raz dziennie puszczalem jej sygnalka ona odpuszczala.Jednego dnia nie puscilem to ona tez nie .Napisalem do niej sms’ka odpisala.Pozniej zrobilem przerwe przez pare dni odezwala się do mnie po paru dniach zapytaniem co u mnie slychac i tak dalej.
Chcialem się z nia spotkac ona odmowila ,bo była z jakas kolezanka umowiona.nastepnego dnia napisalem jej ,ze możemy w weeekend pojsc w gory .Napisala mi ze idzie na kolezanki urodziny.Ale napisala mi ze w piątek ma wolne.no to jej napisalem zebysmy się spotkali na miescie to ona mi napisala ,ze nie ma jednak czasu.
Poznalem pewna psychoterapeute umowilem się z nia na spotkanie ,bo nie wiedzialem co już mam robic.Rozmawialismy jakies 1,5 godzinki.Myslalem ze wina stoi po stronie tego ze ona się wstydzi swego ojca.Powiedziala mi pani psychoterapeutka ,ze Ona prowadzi ze mna gre ,ze to Ona wolala ze mna zerwac ,bo podejrzewala ze ja ją mogę wkoncu rzucic.Ze jej Mama mogla mnie do mnie zrazicZe mezczyzni sa podli czy cios takiego.Ze jest nie wie czego chce>ze to co mi pisala w sms’ach kiedy ze mna zerwala po raz drugi jest niedorzeczne , ze sama nie wie co do mnie pisze.Wkonciu już czas na spotkanie minąl doradzila mi tylko zebym znoof przestal się do niej odzywac.Po 4 dniach puscila mi sygnalka ja jej nie odpuscilem.nastepnego dnia znoof czisza i nastepnego dnia napisala mi „Czesc Widze ze się na mnie smiertelnie obraziles sorki za tego sygnalka już wiecej nie będę Ci d… zawracac jeszcze raz przepraszam i zycze wszystkiego dobrego i powodzenia.
Ja jej pozniej odpisalem ze mi po prostu komorka padla i dlatego się nie odzywalem i ze chcialem się z nia spotkac.Ona mi odpisala się umoowila z siostra na miescie.Na zapytanie czy się ze mna spotka w przyszlym tyg.ze bardzo chetnie i tak będzie w szla do solarium.Czym byłem zaskoczony.
Oki pojechalem na miasto i widzialem ja z odleglosci 20 m.Poszedlem druga strona powinna mnie ujrzec .po 5 minutach znoof szedlem ta sama droga.nawet mnie nie zaczepila.Stala ze swoja siostra ,jeszcze jakas dziewczyna i jakis chlopak.Ale byłem cholernie zazdrosny o tego goscia.To było w piątek .W sobote do niej ,bo miałem jakas propozycje lepszej pracy dla niej.ona się nie zgodzila bo nie może przerwac stażu.a odp.mi kolo 22 ze dopiero co wstala po imprezie.Tym tez byłem zdziwiony ,bo ona nigdy nie chodzila na imprezy przynajmniej nic mi o tym nie moofila tzn. raz z siostrami poszla.Rozmawialem o tym z moja mama powiedziala mi zebym sobie z nia dal spokoj.I po tym stwierdzilem ze już chyba rzeczewiscie już z tego nic nie będzie.Bo ona co chyba co tydzien będzie mi pisac ze w nastepnym to bardzo chetnie ,a pozniej znoof wykret!
I tak siedze zdolowany przez ten weekend.podkreslam ze to jest bardzo sympatyczna dziewczyna ,gdy jeszcze się uczyla w Ekonomie miala zawsze srednia 4,5 teraz od prawie od roku jest na stazu chcialaby podjac studia ,lecz finansowo nie stoi najlepiej i sama podchodzi troche pesymistycznie do swiata.Wybrala pare kierunkow tez nie może się zdecydowac.
Jak ktos dotrwal do konca to niech mi poradzi co ja mam robic ,żeby ja odzyskac ,bo czuje ze ona nadal cios do mnie czuje o nawet ostatnio pomylkowo wyslala do mnie sms’ka .Zawsze osobie która zalezalo ma mnie mylila nr.Ja tez do niej się wiele razy pomylilem i ona wczesniej do mnie!Doradzcie mi czy mam nadal o nia walczyc i w jaki sposób ?
Bo ja już nie wiem co mam robic , mam dolka przez tego weekenda ,wczesniej wierzylem ,ze ja odzyskam i staralem się zawsze czyms zajac ,żeby nie myslec o niej.
Zawsze staralem się być jak najlepszym chlopakiem dla niej ,przezylismy mimo wszystko wiele wspanialych chwil.Wszystkiego nie opisalem ,ale dopisze w trakcie jak ktos zainteresuje się moim postem
Z gory dziekuje za udzielone mi rady
Pozdrawiam wszystkich Adam


Charlie ,powtarzasz sie

A co ktos kto ma swoje małe wady nie moze być kims?A co taki dupek jak se przyjdzie się zabawić to sprawia, że dziewczyna od razu się zmienia na jego modłę i jest kimś?Weź sobie jaj nie rób.