Strona 1 z 2
Szczęście
: 11 lut 2005, 23:26
autor: mariusz
Jaka jest wasza definicja szczęscia??
: 11 lut 2005, 23:28
autor: Alice
jak mawial Epikur- Szczescie jest brakiem cierpienia

: 11 lut 2005, 23:42
autor: ptaszek
"Te czy inne rzeczy oznaczają szczęście tylko dla pewnych ludzi w pewnych warunkach" (W. Tatarkiewicz)
Ogólnie koncepcji jest dużo, ale jedna jest niepowtarzalna - szczęście to pojęcie względne
- jak wyżej było przytoczone (tiaa... piszę z tego pracę maturalną)
Poza tym, jak to się mówi, wielkie szczęście jest w małych rzeczach i tam staram się go szukać.
: 11 lut 2005, 23:51
autor: ksiezycowka
Szczęście nie istnieje. Dla mnie szczęście to coś na kształt utopii. Złudne i nierealne.
: 11 lut 2005, 23:54
autor: Hyhy
A z Twoim partnerem czujesz sie wspaniale tylko w lozku? Hmm to rzeczywiscie nie istnieje
Jak nie ma szczescia jak jest
A moze nie ma
Zycie to element szczescia i smutku i wszystkiego innego po trochu.
A ja kocham lezec kolo niej i czuc sie szczesliwym... Albo zajebiscie cieszyc sie z czegos...
Moze dopiero docenisz co masz, jak polamiesz nogi albo stracisz rece?
Pomyslisz, jaka bylam szczesliwa...
Ludzie kalecy sa wielcy, nie?
: 11 lut 2005, 23:57
autor: ksiezycowka
Hyhy.
Dla mniej jest różnica między radością, zadowoleniem, euforią a SZCZĘŚCIEM.
szczęście oznacza brak cierpień. A nie ma osoby, która by w żaden choć najmniejszy sposób nie cierpiała.
Moze dopiero docenisz co masz, jak polamiesz nogi albo stracisz rece?
Pomyslisz, jaka bylam szczesliwa...
Ludzie kalecy sa wielcy, nie?
Podobna sprawa już za mną i wcale niedokładnie się myśli "jaka to byłam szczęśliwa".
: 11 lut 2005, 23:57
autor: ptaszek
Widzę kociak że Schopenhauer przez Ciebie przemawia 
Myślę, że jeśli szczęście byłoby nierealne, to nikt nigdy by nie powiedział, że tak właśnie się czuje. Może były to krótkie, ulotne chwile... ale jednak. Może trzeba się bardziej postarać, by trwały dłużej? To od nas zależy. W dużej mierze.
BTW... a nie mówiłam, że to pojęcie względne? 
: 12 lut 2005, 00:00
autor: kurek
zycie to cierpienie przerywane chwilami szczescia...
zgadzam sie z tym ze szczescie jest gdy nie cierpimy
szczescie nie istnieje?
na pewno takie 100% nie
ale sa momenty kiedy mozemy czuc sie szczesliwi

: 12 lut 2005, 00:01
autor: ksiezycowka
Myślę, że jeśli szczęście byłoby nierealne, to nikt nigdy by nie powiedział, że tak właśnie się czuje.
Ale tak się właśnie mówi niestety. Tylko teraz SZCZĘŚCIE staje się synonimem radości i mi samej w zagmatwaniu i zapomnieniu zdarza się powiedzieć, że jestem szczęśliwa choć tak naprawdę to jedynie zadowolenie,przyjemność, radość.
: 12 lut 2005, 01:35
autor: Krzych(TenTyp)
SZCZĘŚĆIE = HEROINA więc prosze nie przesadzać

: 12 lut 2005, 03:00
autor: Hardcore
Szczęście może być w nas wszystkich jeśli tylko chcemy i kiedy chcemy. Wystarczy pozytywne myślenie, świecące słońce, zapach ciepłego powietrza. Myśl o kimś kto nas kocha mimo tego, że nie jesteśmy aniołkami (mama). Głośna muzyka na walkmenie, którą kochamy. Z przyjacielem wypić piwko, pogadać. Spojrzeć w przeszłość, przypomnieć sobie stare dobre czasy, starych kumpli, zadzwonić do babci. Jest tyle rzeczy do zrobienia. Zjeść coś pysznego
Akurat na Polsacie leco kawałek Kasi Kowalskiej "To Co Dobre"
Wszyscy tak pragniemy szczęścia, Masz to na co godzisz się...
: 12 lut 2005, 08:54
autor: Krystian
Prawdziwe szczęście to wbrew temu co uważa większość ludzi nie bogactwo, pozycja społeczna czy wykształcenie. Oczywiście pieniądze są potrzebne, bo trzeba z czegoś żyć. Ale prawdziwe szczęście to jakiś wzniosły cel w życiu który sprawia że rozwijamy się emocjonalnie, duchowo czy psychicznie. Prawdziwe szczęście to też chęć dawania innym tego co mamy najlepsze, pomagania im w ich codziennych problemach zamiast ciągłego oczekiwania że inni powinni nam coś dać. Szczęśliwy człowiek ma także wspaniałych szczerych i oddanych przyjaciół z którymi może miło spędzać czas.
: 12 lut 2005, 10:39
autor: karol
Szczescie .... to tysiace drobiazgów składajacych sie w mozaike dnia codziennego
ale też juz o tym było ! :564:
: 12 lut 2005, 14:28
autor: lizaa
szczescie to : udany dzien , kolejna 5 w szkole , zdany egzamin , mile spedzone chwile z osoba ktora sie kocha , kot w lozku , ladna pogoda , gdy dentysta Ci powie:"ma pan wszystki zeby zdrowe" , gdy slyszysz "kocham Cie" , gdy odbierasz kluczyki samochodu na ktory pracowales , gdy zastanawiasz sie and imieniem dla dziecka , ....ech i bym mogla wymienic i wymieniac... najlepiej zacytuje :
karol pisze:Szczescie .... to tysiace drobiazgów składajacych sie w mozaike dnia codziennego

: 12 lut 2005, 14:38
autor: mrt
Rozumiem, że tu każdy pisze, co sam czuje. Z większością przedmówców kompletnie się nie zgadzam. Szczęście z założenia ma być nieskończone, od niczego nie uzależnione (bo inaczej byłoby względne) i jest stanem trwałym. Dlatego jakoś trudno mi sobie wyobrazić, że ma być zależne od dentysty, który albo mi powie, że mam zdrowe zęby, albo nie.
Przyjaciele do szczęścia potrzebni? Nie sądzę, wręcz przeciwnie. Szybciej znajdę szczęśliwą mniszkę w klasztorze zamkniętym niż towarzyską panienkę.
(Czyżbym znów miała wisielczy humor? Trzeci post nie za sympatyczny

)
: 12 lut 2005, 14:59
autor: ptaszek
kociak pisze:Myślę, że jeśli szczęście byłoby nierealne, to nikt nigdy by nie powiedział, że tak właśnie się czuje.
Ale tak się właśnie mówi niestety. Tylko teraz SZCZĘŚCIE staje się synonimem radości i mi samej w zagmatwaniu i zapomnieniu zdarza się powiedzieć, że jestem szczęśliwa choć tak naprawdę to jedynie zadowolenie,przyjemność, radość.
To zależy. Dla jednych właśnie szczęście jest czymś długotrwałym, stanem ciągłym... Inni z kolei uważają, że ten stan działa na zasadzie fali. Teorii może być dużo.
: 12 lut 2005, 15:17
autor: Mysiorek
Szczęście jest w nas samych.
Mimo iż wokół nas przechodzą burze mniejsze i większe wpływające na nasz stan emocjonalny, to i tak nasz stosunek wewnętrzny do tych przeżyć warunkuje nasze postrzeganie świata.
Szczęście dotyka tego, kto umie pogodzić się ze sobą i z otaczającym światem.
Szczęśliwy ten, kto osiągnął spokój wewnętrzny.
(ukłony dla Błękitnych Oczątek

!
: 12 lut 2005, 18:18
autor: mariusz
Krystian pisze:Prawdziwe szczęście to wbrew temu co uważa większość ludzi nie bogactwo...
Aż nasuwa mi sie powiedzenie: Pieniądze szczęscia nie dają, ale Ty to sprawdź

: 12 lut 2005, 19:03
autor: Maverick
Ale szczesliwi jestesmy Mrt nie od tak sobie, ale zwykle z jakiegos powodu...
: 12 lut 2005, 20:30
autor: Hardcore
podstawową sprawą jest równowaga i inteligencja duchowa
żeby zauważyć szczęście
: 12 lut 2005, 21:27
autor: jaTOja
Szczesie to taki stan jaki czuje ze jestem przy mojej kochanej dziewczynie i nic poza Nią sie nie liczy, ale koniecznie Ona również musi być szczesliwa. Moje szczescie = Nasze szczescie.
Szczescie to byc wciaz z ukochana osoba zdala od problemow i kłutni, dobrze sie rozumiec.... KOCHAC! Oczywiście ze wzajemnościa!
: 12 lut 2005, 21:53
autor: Majeczka
zycie to cierpienie przerywane chwilami szczescia...
nie Kurek... nie ma dni bez szczescia... tylko czasem szczescie zaspi... czasem sie wydaje ze spi za długo ale jest... i ja w to wierze

: 12 lut 2005, 22:33
autor: Mysiorek
Maverick pisze:Ale szczesliwi jestesmy Mrt nie od tak sobie, ale zwykle z jakiegos powodu...
Błąd!!
: 12 lut 2005, 22:55
autor: Mona
Pewnie,że błąd.Przykładem mogą być ludzie ubodzy,którzy żyją w małym mieszkanku z,np.6-giem dzieci i są szczęśliwi,a wydawałoby się,że nie mają ku temu powodów.
To,czy czujemy się szczęśliwi w dużej mierze zależy od naszego charakteru.Dla jednego człowieka szczęściem będzie,gdy znowu obudzi się rano i powie sobie:żyję i jest bosko.Dla innego zaś szczęściem będzie,gdy wreszcie uda się jemu wygrać na giełdzie.
Pojęcie szczęścia jest więc zależne od tego,czego oczekujemy od życia i jak wysoko postawimy sobie poprzeczkę,aby stwierdzić:o,teraz to jestem szczęśliwy.
Szczęściem jest po prostu to,że żyjemy,a jak utrzymamy ten stan i czy budząc się powiemy sobie(powtarzam):żyję i jest bosko ,to zależy tylko od nas samych.
: 12 lut 2005, 22:59
autor: bartosz
Szęście to akceptacja siebie i radość z małych rzeczy. Szczęścia nie może zachwiać byle problem, ponieważ człowiek szczęśliwy widzi otaczający go świat z "pozytywnym dystansem".
: 12 lut 2005, 23:19
autor: karmen
Pojęcie szczęścia jest więc zależne od tego,czego oczekujemy od życia i jak wysoko postawimy sobie poprzeczkę,aby stwierdzić:o,teraz to jestem szczęśliwy.
I nie inaczej

: 13 lut 2005, 01:16
autor: Krzych(TenTyp)
bartosz pisze:Szęście to akceptacja siebie i radość z małych rzeczy. Szczęścia nie może zachwiać byle problem, ponieważ człowiek szczęśliwy widzi otaczający go świat z "pozytywnym dystansem".
Wiadomo w przypadku poszeżania poczucia szczęścia jakim jest miłość małe rzeczy odpadają na dalszy plan i staramy się osiągać coraz to nowsze cele. To mnie napędza a jezeli "byle problem" zachwieje mą równowagą. Za wszelką staram się cofnąć i ponaprawiać wszystko, lecz tak się nieda. Chodzi mi o to że jeżeli popełnia się jakieś błędy nie dociągnięcia w przeszłości a bardzo się angażowało w to aby było znakomicie człowieka jasny szlak trafia i "pozytywny dystans" może przynieść tylko sen...........
Pozdro Bartoszu :564:
: 15 lut 2005, 12:06
autor: Sir Charles
Jak dla mnie to mylone sa w dyskusji dwa, zupelnie odrebne pojecia -
Szczescie, to utopijne o ktorym pisal Kociak, istnieje na takiej samej zasadzie na jakiej istnieje nieskonczonosc, lub punkt, jest nieuchwytne, jest wylacznie pewnym punktem odniesienia, mozemy byc blizej lub dalej...
No i nasze codzienne "male szczescia" ktore sa jakby (za Platonem

)mizernym odbiciem swiata idei na scianie jaskini, aczkolwiek to wlasnie ich szukamy i do takich wlasnie poszczegolnych malych rzeczy dazymy

: 15 lut 2005, 12:11
autor: Olivia
Szczęście... Ludziom ciągle czegoś brakuje do szczęścia i szybko się zniechęcają. Szczęście jest pojęciem względnym. Myślę, że szczęśliwy jest ten, kto potrafi docenić to, co ma, cieszyć się z nowych nauk i przeżyć, wyciągać z nich wnioski i iść do przodu. Być może szukamy szczęścia zbyt daleko, a z nim jest jak z okularami-są na nosie, taaak blisko...
: 15 lut 2005, 12:30
autor: Koko
"dużo wie, kto pojął, że szczęście
to garść pełna wody"
Grunt żeby pojąć i być spokojnym z podobną myślą.
Dla mnie osobiście szczęście jest po prostu owym spokojem, a rozumieć je należy indywidualnie.