Strona 1 z 3
Subtelny problemik-(osoba towarzysząca)
: 21 sty 2005, 22:48
autor: morte
Witam wszystkich
Jestem nowy ale stronkę znam od x latek.
............................................................
Moja kobieta postanowiła iść na studniówke do swojego kolegi oczywiście jako jego osoba towarzysząca. Zgodziłem sie na to, tylko że teraz zacząłem sie nad tym zastanawiać.
Oczywiście na tej imprezie bedą też Jej przyjaciółki, ogólnie wiekszość ludków z którymi sie trzyma. Pomimo że jestem osobą dosyć zazdrosną to nigdy w jakiś szczególny sposób nie zabraniałem Jej miec kolegów itp... .Oczywiście ufam Jej i nie ma mowy o zdradzie ale czuje teraz niesmak.
Chciałbym poznać wasze zdanie na ten temat.
Co o tym sądzicie szanowna lożo szyderców

: 21 sty 2005, 22:55
autor: Maverick
Zastanawiam sie, jak ona w ogóle chce isc na balety bez Ciebie i to jako osoba towarzyszaca kogos obcego. Ja bym tak nie mogl!
: 21 sty 2005, 23:07
autor: morte
Nie wiem co mam o tym myśleć. Mogła przecież pomimo mojej zgody nie iść. Nie byłoby to jakies drakońskie poświęcenie z Jej strony. Wydaje mi się żę duży wpływ na to miały Jej koleżanki. Moja Szparka stwierdziła że będzie to dla Niej jak wyjscie do klubu. No wszystko OK tylko że to ja jestem Jej życiowym partnerem a nie jakis bumelot(nic do niego nie mam

.
: 21 sty 2005, 23:08
autor: Hyhy
Nie no maja rozne akcje nieraz ludzie. Ile ze soba jestescie? Jak dlugo oni sie znaja? I nie gadaj ze tak tylko pytasz... bo juz masz jakies podejrzenia

: 21 sty 2005, 23:13
autor: morte
jesteśmy ze sobą 4 lata
ten koleś to nikt ważny, zwykły znajomy. Moja Kobieta twierdzi że chce być tam po to żeby sie bawić z przyjaciółkami, że robi to dla nich.
przyznaje troche mnie to wszystko drąży
no ale z wyrywaniem tchawicy jeszcze poczekam

: 21 sty 2005, 23:21
autor: Mroczny Piskacz
bylem w odwrotnej sytuacji. otoz wieloletnia przyjaciolke zaprosilem na swoja 100dniowke. akurat byla w "przerwie w zwiazku" ze swoim facetem, juz 2 miesiac wiec nie widzialem problemu, ona tez
oczywiscie to bylo jakos pazdziernik/listopad. potem na poczatku stycznia ona sie z nim zeszla, mi bylo glupio, bo wiedzialem ze facet moze miec za zle wiec zaproponowalem zeby nas umowila na spotkanie :-) wypilismy pare piw, powiedzialem mu jak to jest z mojej strony itd, on mi co on o tym mysli i w koncu on stwierdzil ze bal sie troche, ale po tej rozmowie i ze z mojej inicjatywy to wyszlo to nie ma zadnych obiekcji, mam sie tylko Asia opiekowac :okulary:
do czego zmierzam

: cholera wie

aha, juz wiem

sytuacja osoby ktora idzie z dziewczyna innego faceta tez wesola nie jest :-) ale jak sie pogada z kims to mozna sobie i jemu ulzyc na sumieniu :-) dodam tylko ze z moim imiennikiem a facetem mojej przyjaciolki nadal sie znajomie i utrzymujemy dobre kontakty, wiec dla mnie to byly 2 plusy, swietnie spedzilem 100dniowke i poznalem interesujacego czlowieka ktory zmienil mojej nastawienie do subkultury, wyjasnil tez czym rozni sie skate i "skate" :okulary:
moze po prostu z kolesiem sprobujesz porozmawiac

:
Ja Ne,
: 21 sty 2005, 23:28
autor: morte
dzieki za rade Gorgon
postaram sie to wdrozyc w zycie
:564: bronx dla CIebie
: 21 sty 2005, 23:37
autor: Mroczny Piskacz
nie ma za co :okulary:
"dziel sie doswiadczeniami" zawsze mozesz komus pomoc :-)
Ja Ne,
: 21 sty 2005, 23:42
autor: ksiezycowka
Ja nie widzę w tym nic złego. Niech idzie i się bawi, a ty idź z kumplami na piwo
Co innego gdyby miała iść z nim na kolację czy do kina czy gdzieś bez znajomych. Ale w takiej sytuacji to życz jej dobrej zabawy. Poza tym fajnie by było gdybyś tego gościa przed imrezą poznał.
: 21 sty 2005, 23:50
autor: morte
tylko widzisz kiciu ja nie chodze na piwko z kumpelami...
.
.
Mam takie wrazenie jakbym sie Nia "dzielil" z innym kolesiem..
Czuje sie jak "wypożyczalnia"

: 21 sty 2005, 23:56
autor: Hyhy
to nie tak, mysle ze boisz sie ze ona cos tam z kims... masz takie wizje przed oczami... to jest twoj problem... ja nie ukrywam, ze mam takie cos i bardzo nam to przeszkadza... juz zakladalem temat na forum "czemu one to robia" poczytaj.
: 22 sty 2005, 00:03
autor: Maverick
Ja nie widzę w tym nic złego. Niech idzie i się bawi, a ty idź z kumplami na piwo
Taa, ona niech idzie z facetem na impreze, a on ze kumplami na piwo. Jak juz to z kumpelami na drinka

I powiedz jej to! Niech czuje sie zazdrosna!!!
: 22 sty 2005, 00:15
autor: morte
Ona jest bardzo o mnie zazdrosna, dlatego ja staram sie nie dopuszczac do takich sytuacji w ktorych ta zazdrosc moze cos zepsuc.Nie chce Jej krzywdzic specjalnie. Oczywiscie odrobina zazdrosci musi byc...
......................
Wiem też ze moja Kobietka ma wyrzuty sumienia z powodu calej tej impry...
: 22 sty 2005, 00:17
autor: Maverick
To niech ja oleje i razem gdzies idzcie. Moze ona tylko czeka az jej to zaproponujesz? Az powiesz stanowczo NIE? Czasem tak jest

: 22 sty 2005, 00:18
autor: gracja
Mam takie wrazenie jakbym sie Nia "dzielil" z innym kolesiem..
Czuje sie jak "wypożyczalnia"
Heh, tez mam taką sytuację.

adekwatną.
Mój facet jechał na rozmowe kwalifikacyjną do pracy, do Holandii. Potrzebowal potrenowac angielski. Potrenowal z kolezanka, ktora w/w zna super

Prace dostal i w ramach rekompensaty zaprosil dziewczyne na kolacje
Wieczorem, za tydzien dokaladnie

Nie wiem co lepsze Studniowka czy kolacja?
Morte - nie przejmuj sie, to tylko impreza, poza tym dziewczyna jest pod czujnym okiem kilkuset ludzi

Jesli Ty o wszytskim wiesz, nie widze problemu..
pozdrawiam
: 22 sty 2005, 00:22
autor: morte
wlasnie zastanawialem sie nad ta opcja hehe
to moze byc bardzo prawdopodobne...
chyba wlasnie od tego zaczne maverick
.....
gracja thx
: 22 sty 2005, 15:32
autor: Hardcore
Był już podobny temat (wesele) i wtedy zabroniłbym ale teraz sytuacja jest zupełnie inna więc według mnie nie ma problemu, skoro są tam sami jej znajomi...
: 22 sty 2005, 15:34
autor: Elspeth
ja tez nie widze w tym nic czym moglbys sie martwic, w koncu jej chyba ufasz?

: 22 sty 2005, 16:13
autor: Koko
Morte nie widzę w tym nic zdrożnego, nie powinieneś się czuć jak wypożyczalnia... Jeżeli Jej ufasz... pozwól, bez żadnych niedomówień. Znajomy nie ma z kim iść, bolesna sprawa, a zawsze radośniej i lżej z dobrą znajomą. Postaw się w Jego sytuacji...
Dwa- zawsze możesz mu powiedzieć, że masz takie a nie inne obawy, dalszy rozwój sytuacji, zależny od Jego opinii.
Nie martw się, nie ma czym- tak myślę...
: 22 sty 2005, 17:06
autor: Triniti19
Wydaje mi się, że same wyjście na studniówke do kogoś znajomego nie jest złe. Przecież takie wyjście to nic złego. Nie zobowiązuje do niczego. Jeżeli jej ufasz to wiesz, że nie zrobi niczego czego mógbyś żałować. na pewno będzie ci smutno wtedy kiedy ta studniówka będzie ale możliwe, że i ona będzie podczas niej myśleć o tobie.
: 22 sty 2005, 18:59
autor: Martyna
Może przyjdź do niej przed jej wyjściem, jeśli ten kolega po nią przyjdzie albo odprowadź ją na studniówke tak, zeby spotkać sie z tym kolegą jej i powiedz mu, zeby sie nią opiekował, daj do zrozumienia, że się o nią martwisz a po drugie, żeby wiedział, ze ona jest Twoja(!). moze tak?
A co do samej zabawy, wszystko będzie pod czujnym okiem kamerzystów

: 22 sty 2005, 19:12
autor: asher
Witaj, osoba towarzysząca niby nic złego, ale gdybym to ja miał byc na Twoim miejscu to pewnie nie miałbym spokojnego wieczoru. Jestem (byłem) zazdrosny ale o to czego nie wiedziałem.Jezeli kochana osoba mówi że będzie na studniówce i będzie tam jako osoba towarzysząca to pewnie jakos bym to zniósł.Chociaż tak szczerze gdyby poszła z kuzynem bo nie mógł znaleźć sobie dziewczyny, albo z bratem z podobnych względów to czemu nie.
Ale z obcym facetem bo ma "widzi mi się"? to raczej nie dałbym rady.
Niech koleś szuka sobie wolnej panny. W końcu podobno jest ich 3 kobiety na faceta
pozdrawiam
: 22 sty 2005, 19:29
autor: Sir Charles
asher pisze: W końcu podobno jest ich 3 kobiety na faceta

a coz to za statystyka??

: 22 sty 2005, 21:03
autor: karol
asher pisze:Witaj, osoba towarzysząca niby nic złego, ale gdybym to ja miał byc na Twoim miejscu to pewnie nie miałbym spokojnego wieczoru. Jestem (byłem) zazdrosny ale o to czego nie wiedziałem.Jezeli kochana osoba mówi że będzie na studniówce i będzie tam jako osoba towarzysząca to pewnie jakos bym to zniósł.Chociaż tak szczerze gdyby poszła z kuzynem bo nie mógł znaleźć sobie dziewczyny, albo z bratem z podobnych względów to czemu nie.
Ale z obcym facetem bo ma "widzi mi się"? to raczej nie dałbym rady.
Niech koleś szuka sobie wolnej panny. W końcu podobno jest ich 3 kobiety na faceta

pozdrawiam
I z tego własnie powodu trzeba stwazac podobne sytuacje i gasic w sobie tą nie zdrową zazdrosć
: 22 sty 2005, 21:07
autor: Krzych(TenTyp)
Wiecie co Faktycznie jest zaje..fajnie pozwolic swojej dzieczynie w ramach zaufania iśc na impreze z osobą toważyszacą a zwłaszcza jak się z tą osoba rozmawiało [Ja tak samo jak Gorgon :564: ] Pogadałem powiedziałem ze ma się nia opiekowac i strzec... I moja dziewczyna się swietnie bawiła ja czułem ze jest bezpieczna i chyba to jest najważniejsze. Oczywiście Jeszcze trzeba dodac do tego zaufanie..... Pozatym była jeszcze tam zaprzyjaźniona z nami parka więc nie miałem się czego obawiać

:D:D:D:D Zreszta poszedłem sobie do clubu i też się swietnie bawiłem.... Jednym słowem niemam czego żałować
POZDRO 4 ALL
: 22 sty 2005, 22:02
autor: lizaa
A ja sobie mysle ze swietnie bym sie nie bawila bez mojego Miska. caly czas bym myslala o Nim i bylabym zla na siebie a pytanie :"dlaczego go tu nie ma?" byloby co chwile w mojej glowie. moglam isc z kolega w tym roku na studniowke , odmowilam.nie zaluje..ani troche.wiem ze nic dobrego by z tego nie wyszlo.a kolega znalazl sobie inna partnerke (pomoglam mu).
: 22 sty 2005, 22:15
autor: karol
To juz nie jest zdrowe ! nie mozna byc uzaleznionym od kogoś ! a to mi w pewnym sensie na cos takiego wyglada :550:
: 22 sty 2005, 23:37
autor: Maverick
Dlaczego od razu uzaleznionym. Po prostu dziwnym jest ze idzie z kims jak ma partnera.
Czy gdyby po kilku latach malzenstwa zona wypalila z tekstem "kochanie, ja ide dzis na kolacje z takim milym panem co go w necie poznalam" to co? bo dla mnie to to samo. Nawet jezeli zdrady nie bedzie, bo pewnie nie bedzie to dla mnie dziwnym jest fakt ze chce isc bez Ciebie.
: 23 sty 2005, 00:00
autor: Krzych(TenTyp)
A poco raobić afere czsami dla dobra zwiąku trzeba od siebie odpocząć.....
: 23 sty 2005, 01:43
autor: celofan
Morte..ja tez kiedys ufalem i rowniez zaczelo sie od niewinnego wyjscia.I zgadnij kto teraz budzi sie obok tej dziewczyny,ja czy ten burak?Nie twierdze,ze u Ciebie tez tak sie stanie,ale jesli ich "znajomosc" bedzie coraz odwazniejsza,to wiesz co robic.Pozdro!