Strona 1 z 2
Dziwny jest ten świat....
: 04 sty 2005, 23:59
autor: Raffi
Sam nie wiem co o tym myśleć... może jakaś Kobieta wytłumaczy mi co może oznaczać takie zachowanie,bo ja tego kompletnie nie rozumiem. A mianowicie:
Wczoraj, czyli w poniedziałek, moja Luba powiedziałą mi, bym we wtorek nie przyjeżdżał, bo ma dużo pracy. Los jednak sprawił tak, że Jej Mama we wtorek jak wracałem z pracy podwiozła mnie do Nich pod dom i postanowiłem odebrać kalendarz jaki mi darowała...był to jedyny dzień, kiedy mogłem to zrobić, bo tego dnia nie przyjechałem rowerem i miałem ten kalendarz jak zabrać... ale do rzeczy. Wszedłem na górę po ten kalendarz, ale nawet się nie rozbierałem, tylko wziąłęm Go i z zamiarem wyjścia zmierzałem do wyjścia kiedy Moja poprosiłą bym został. Zdziwiłem się, ale zostałem... to miłe że zatrzymała mnie. I tylko sam fakt zatrzymania był miły, bo przez cały wieczór, kiedy byłem czułem się jak ktoś obcy... normalnie żadnych uczuć, żadnego ciepła, wesołości, pozytywnych emocji nie było w Niej. A na koniec wychodząc dowiedziałem się, że zepsułem Jej plan wieczoru i czegoś tam nie zrobiła. Od razu powidziałem, że mogła mnie nie zatrzymywać, ale w odpowiedzi dostałem: "czułą bym się wtedy głupio". Zastanawiam się teraz jak ja mam się czuć, gdy najpierw mnie proszono bym nie jechał, potem proszono bym został, a na końcu pożegnano "wyjątkowo czułym" stwierdzeniem, że psuję plany. Co mam o tym myśleć? Mieliście już podobne doświadczenia? Co robić, bo próba rozmowy o tym skończyła się tylko większym dymem?
: 05 sty 2005, 00:19
autor: fish
Może miała zły dzień a nic złego na myśli. Ale też czułbym się niezręcznie w takiej sytuacji i chyba trochę by mnie to wkurzyło.
A porozmawiaj z nią przy najbliższej okazji boe emocje nie są dobrym doradcą.
: 05 sty 2005, 00:22
autor: lorenzen
Oj dziwny, dziwny jest ten świat Raffi ...
Właściwie jedyne co mi przychodzi do głowy, to albo że ma do Ciebie jakiś skrywany żal o coś innego, albo miała "swoje dni".
Jeśli nie chce o tym rozmawiać, to może zapodaj Jej kontrolną przerwę w kontaktach - takie 2-3 dni kompletnej ciszy z Twojej strony - niech zatęskni choć troszkę.
Ale sam z ciekawością poczytam interpretacje naszych Drogich Forumowiczek
:564:
: 05 sty 2005, 00:24
autor: Raffi
Pierwsze co zrobiłem ja poczułem chłód w stosunkach to zapytałem, czy coś się stało, czy zrobiłem/nie zrobiłem/powiedziałem/nie powiedziałem. Dostałem odpowiedź, że jest OK, ale musiałbym być chyba ślepy by w to uwierzyć... a może problem w tym, że nie wierzę i to zupełnie normalne?
: 05 sty 2005, 00:28
autor: cubasa
A może powiedziałeś coś nie tak, podczas tego wspólnego przesiadywania? Może, właśnie jak fish napisał, że miała po prostu zły dzień. Może rzeczywiści troszkę zepsułeś jej plany, a ona się na zrealizowanie ich bardzo nastawiła, a to że ci powiedziała wprost to może tylko taki żarcik. Ciężko dywagować. Porozmawiaj
: 05 sty 2005, 00:32
autor: Raffi
No właśnie dziwne to wszystko jest dla mnie głównie z tego powodu, że jeżeli miała jakieś plany to nie powinna mnie zapraszać. Poszedłbym do domu pełen zrozumienia i wszystko byłoby nadal piekne. Byłem nastawiony na to, że nie będę zaproszony i nawet się zdziwiłem jak poprosiła bym został. I dlatego się dziwię, że nie widzę logiki w zapraszaniu najpierw, a potem byciu chłodną. To mnie dziwi, zaskakuje i nie daje spać...
Ale może macie racje... może to tylko zły dzień... zobaczymy jak będzie jutro, a tymczasem czekam na wypowiedzi Pań... w końcu kto lepiej zrozumie Kobiety niż Wy :-)
: 05 sty 2005, 00:41
autor: lorenzen
Jeszcze tylko słówko Raffi - wyłącz logikę z instrumentów badania stosunków damsko-męskich, to kompletnie bezużyteczne "mędrca szkiełko i oko" :551:
:564:
: 05 sty 2005, 01:34
autor: sarah
Jak na moj gust to skoro dziewczyna miala plany a ty niespodziewanie wpadasz to jako ze jest Twoja dziewczyna zaprosila Cie bys chwile zostal bo w koncu tak wypada i moze bylbys zly ze przyszedles a ona nawet na chwile Cie nie zaprosila. Wiec jej zaproszenie moglobyc niedokonca szczere a moze i nawet liczyla ze sie z nia tylko przywitasz zapytasz jak minal dzien i powiesz "nie bede Ci przeszadzac bede sie juz zbieral". Jezeli przez cale spotkanie siedziala i myslala o tym czego nie zobila to ciezko bylo zeby byla mila. Jak juz forumowi koledzy wspomnieli moga miec zly dzien stad to niemile pozegnanie.
Mi tez sie zdaza miec humory i palnac czasami jakies glupstwo albo robic wyrzuty chlopakowi o niewiadomo co. Takie juz jestesmy

On jednak ma jakis wyjatkowy dar pokazywania mi co za glupoty ja pierdziele reflektuje sie i na nastepny dzien przepraszamy sie. Jezeli jest wkurzona kiedy poruszasz ten temat to poczekaj az przejdzie jej troche i postaraj sie zebyscie sobie wszytsko wyjasnili. Nie radze zostawiac tego tematu nie dokonczonego, jezeli bedzie czula ze miala racje i to Ty byles czemus winien to moze Ci to kiedys wytknac.
P.S. Czy ona wiedziala ze to Twoja mama zaproponowala zebys z nia pojechal?
: 05 sty 2005, 09:39
autor: Miltonia
Raffi, tak jak pisala sarah i tez powiedziala Twoja dziewczyna - zaprosila Cie z grzecznosci, majac pewnie nadzieje, ze za chwile wyjdziesz sam. Natomiast nie jest to Twoja wina, ze tak to zinterpretowales, to ona powinna Ci powiedziec prawde, ze jest zajeta, musi cos skonczyc, i spotkacie sie jutro. A ze nie jest asertywna, to coz, za bledy sie placi. Nie rozumiem dlaczego kaze Ciebie za to do tej pory? Jesli jest taka grymasna i humorzasta, a Tobie to przeszkadza, to powiedz jej to wprost i juz.
Oj Panowie. Czasami dajecie sie za bardzo "tresowac". Kobiety lubia to robic, ale nie lubia zyc z efektem tego

: 05 sty 2005, 12:28
autor: fish
Dajemy się tresować... ale do pewnego momentu
Później słyszymy: on był zupelnie inny, tak się zmienił po jakimś czasie, był taki kochany, wszystko robił a teraz nie chce
I takie jest życie

: 05 sty 2005, 12:44
autor: lorenzen
Heh to fakt Fishu :564:
A co do topiku, to jeszcze przyszło mi do głowy Raffi, że przecież mogłeś wyjść w pierwszej chwili, gdy poczułeś, usłyszałeś że coś jest nie tak wiedząc że Ona ma jakieś plany.
Choć oczywiście bardziej logiczne by było, gdyby z miejsca powiedziała, że miło by było z Tobą spędzić ten wieczór, ale muszę/chcę zrobić to i to... - tyle że to (jak pisałem) nie ta bajka...
Bo lepiej nieudolnie silić się na uprzejmość, a potem wypomnieć, że wieczór zawalił... - prawda Drogie Panie???
(oczywiście uogólnienie ma charakter prowokacyjny :568: :573: )
:564:
: 05 sty 2005, 13:16
autor: DeadHorse
ja od dawna wiedzialem, ze baby sa "gópie i mają hory musk" ;-) ale nie mozemy bez nich zyc

i bardzo dobrze!
nie ma co, dziwna masz partnerke ;-)
: 05 sty 2005, 14:02
autor: sarah
prawda Drogie Panie???
prawda

: 05 sty 2005, 16:21
autor: lizaa
stuacja rzeczywiscie nie wyszla najlepiej ale mysle ze przejdzie lub nawet juz Twojej Lubej przeszlo , czasem tak bywa ze wszystko sie uklada dokladnie nie tak jak by sie chcialo.a potem sie jezt zlym na innych zamiast na siebie.
nie dziwie sie ze poczules sie urazony ale to jeszcze nie sa az tak wielkie problemy zeby sie jakos wielce przejmowac.. bedzie dobrze

: 05 sty 2005, 16:37
autor: karol
DeadHorse pisze:ja od dawna wiedzialem, ze baby sa "gópie i mają hory musk" ;-) ale nie mozemy bez nich zyc

i bardzo dobrze!
nie ma co, dziwna masz partnerke ;-)
No to powiedziales co wiedziałes , tyle ze nie ma w tym ani troche prawdy , sek w tym by je zrozumiec !
: 05 sty 2005, 17:06
autor: jamaicanflower
powiedziała, że nie ma czasu na spotkanie, a Ty przyjeżdżasz...jeśli dziewczyna nie wiedziała, że to Twoja mama przygarnęła Cię po drodze, mogła pomyśleć, że chciałeś ją sprawdzić - czy rzeczywiście jest taka zajęta jak to sygnalizowała...poczuła się osaczona czy coś...ale bardziej prawdopodobna wydaje mi się wersja zlego humorku, tego, że niedostatecznie zainteresowałeś się powodem jej przygnębienie...kurde...niewiedziałam, że jesteśmy takie okropne czasami

ale i tak nas kochacie

: 05 sty 2005, 17:27
autor: Sir Charles
heh no chcialem cos skomentowac ale nieco sie spoznilem bo chyba wszystko jzu zostalo powiedziane...
ale jesli mozna - klania sie ta roznica o ktorej mowa w dyskutowanej niedawno na forum ksiazce Graya - facet jak mu sie mowi zeby zostal to rozumie ze ma zostac bo my jestesmy PROSCI (wiem ze nie ma sie czym chawliac ale tak jest

) i nie doszukujemy sie w kazdym slowie czy gescie piatego dna...
: 05 sty 2005, 20:39
autor: lorenzen
No niby w zasadzie (bo oczywiście wszędzie są wyjątki) racja Charlie, ale ta sama prostota nakazuje by w sytuacji, gdy coś nie gra po prostu :568: opuścić lokal...
:564:
: 05 sty 2005, 22:48
autor: gracja
ale jesli mozna - klania sie ta roznica o ktorej mowa w dyskutowanej niedawno na forum ksiazce Graya - facet jak mu sie mowi zeby zostal to rozumie ze ma zostac bo my jestesmy PROSCI (wiem ze nie ma sie czym chawliac ale tak jest ) i nie doszukujemy sie w kazdym slowie czy gescie piatego dna...
o tym samym pomyslalam
czytajac ten topic - od razu przyszlo mi na mysl : "O co temu facetowi chodzi, przeciez wiadomo, ze zaprosila go z grzecznosci, a on powinien sie zreflektowac i wyjsc"
Pomysl sobie, ze masz super wazny mecz, ale Twoja dzieczyna nagle zjawia sie (Ty jej proponujesz, zeby zostala) i tym samym jestes wkurzony, ze nie mogles go obejrzec. Wiadomo, ze wizyta bedzie nieudana. Nie przejmuj sie, błahy problem.
: 05 sty 2005, 22:53
autor: Raffi
Dzięki za porady :564: , zapewne przydadzą się na przyszłość tak mi jak i innym. W sumie to tak właśnie myślałem, że powinienem był wyjść... następnym razem pewnie tak zrobię :-) A co do przyczeyny, to oczywiście był nią zły dzień... Kobiety mają takie dni w miesiącu

: 06 sty 2005, 00:00
autor: ksiezycowka
Kobiety mają takie dni w miesiącu
A czy zawsze jak kobieta ma zły humor to trzeba na to zwalać?
Koleżanka mi opowiadała ostatnio jak pod szkołę po nią przyszła jej koleżanka ze znajomym, bo mieli gdzieś jechać. Moja znajoma faceta nie znała. Powiedziała im, że nie da rady jechać, bo ją strasznie brzuch boli. A facet ni z gruszki ni z pietruszki:"A to okres masz" i wielce zadowolony.
:570:
: 06 sty 2005, 02:08
autor: kurek
a dlaczego tak powiedzial?
bo sie reklam idiota naogladal....
: 06 sty 2005, 08:20
autor: fish
Nie tylko reklam
Faktycznie czasami jesteście nieznośne w tym czasie

: 06 sty 2005, 10:45
autor: Bartek22
fish pisze:Nie tylko reklam

Faktycznie czasami jesteście nieznośne w tym czasie

Czasami baaaaardzo nieznosne

Lepiej Was w te dni unikać bo można rozdrażnić lwa

: 06 sty 2005, 15:40
autor: Elspeth
heh a ja akutrat w "te dni" mam najlepszy humorek, wszystko mi sie podoba- po prostu pelna euforia

: 06 sty 2005, 20:41
autor: Mysiorek
Te złe dni to chyba tuż przed okresem?
No chyba, że coś się pozmieniało znowu w przyrodzie :562:
: 06 sty 2005, 23:44
autor: ksiezycowka
Zdaję sobie sprawę z PMS, ale wkurza mnie jak facet widząc niezadowolenie, złość, wzburzenie czy chociażby humory jakieś nie pomyśli, że może coś ją frustruje, męczy, denerwuje tylko idzie po najmniejszej linii oporu - "pewnie ma okres". :565: :565: :565: :565:
: 07 sty 2005, 23:10
autor: DeadHorse
karol pisze:DeadHorse pisze:ja od dawna wiedzialem, ze baby sa "gópie i mają hory musk" ;-) ale nie mozemy bez nich zyc

i bardzo dobrze!
nie ma co, dziwna masz partnerke ;-)
No to powiedziales co wiedziałes , tyle ze nie ma w tym ani troche prawdy , sek w tym by je zrozumiec !
ha, 2u2, to nie proste zrozumiec. niech one sprobuja w takim razie zrozumiec nas... niech sie lepiej dostosuja
![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)
: 07 sty 2005, 23:15
autor: ksiezycowka
niech sie lepiej dostosuja
![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)
CO??Kobiety nie są od dostosowywania się do widzimi misie facetów. :wpale:
: 08 sty 2005, 11:30
autor: Raffi
Wbiłem znowu kij w mrowisko, choć znowu nie chciałem :564:
Kociaczku: wiem, że miała SNP (Syndrom Napięcia Przedmiesiączkowego), bo pogadaliśmy o tym na spokojnie i sama się przyznała :-). Poza tym i tak bym wiedział, bo nie możliwe by Kobieta akurat zupełnie przypadkiem miała gorszy humor, smutne dni, bolący brzuch itp dokłądnie raz w miesiącu przez około tydzień, a w inne dni było wszystko OK (albo lepiej niż OK). Teraz po prostu zacząłem sobie prowadzić kalendarzyk by mniej więcej przewidywać te dni, brać poprawkę na zły humor, dziwne zachowanie i takie tam i mam nadzieję, że to pomoże :-)
DeadHorse, Kociaku: Myślę, że Kobiety są tak dostosowane do facetów, jak i faceci do Kobiet ;-) Z tym, że Kobiety widzą głównie swoje poświęcenie, a Faceci swoje i stąd pewnie też te kłótnie. Moja Kobieta jakiś czas temu stwierdziła, że jestem Egoistą, choć cały tydzień zasuwałem za Nią do pracy, by mogła się uczyć itp i nie mam tego Jej za złe... pogadaliśmy, wyjasniliśmy i jest OK :-) Bo związki to nic innego jak kłótnie i wspaniałe dni wymieszane... tylko by były lepsze dni, to trzeba jeszcze się po tej kłótni umieć pogodzić :564: