To ja wam opowiem moją historię
: 04 sty 2005, 15:57
Witam wszystkich serdecznie. Mam 19 lat. Chodze sobie do liceum już ostatni rok i mam pewien problem. Otóż mam bardzo dobrą koleżankę (umowinie nazwijmy ją M) z którą przyjaźnię się jakieś 5 dobrych lat. Jakiś rok temu dała ona swojej przyjaciółce (umownie nazwijmy ją A., rok ode mnie starszej) mój numer gg). Gadaliśmy sobie o rożnych pierdołkach wieczorami m.in. o jej maturze, studiach, szkole i świecie współczesnym
. Nie liczyłem na wiele, w sumie to nawet dobrze bo się okazało, że ma chłopaka i pewnie nic by z tego nie wyszło. Po jakimś czasie w okresie wakacji A. zerwała ze swoim chłopakiem. Znowu zaczęliśmy gadać na gg choć dość sporadycznie (jej inicjatywa). Razem (choć osobno) byliśmy u M. na osiemnastce. Było bardzo fajnie. Już w roku szkolnym (wrzesień 2004) byłem raz czy dwa tak przejazdem z M. w odwiedzinach u A. Gadaliśmy coraz częsciej. W końcu zaprosiłem ją na studniówkę. Od tej pory o ile może (studiuje w innym mieście) to sobie rozmawiamy. Gdy jesteśmy na próbach to sie dobrze dogadujemy. w ogóle bardzo ją lubię a nawet więcej niż bardzo. Chyba się w niej zakochałem. Jest mi naprawdę bliska. Ale nie wiem co robić? Powiedzieć jej o tym. Ale jak. No pal licho jak ale co wtedy gdy ona się obrazi albo coś podobnego. Może ona nie traktuje tego tak jak ja. Boje się ze się wszystko popsuje nie tylko miedzy mną i A. ale jeszcze z M. Sam nie wiem co robić. Jedyne czego jestem pewien to uczucie jakim ją darzę. Kiedyś to miałem i straciłem więc wiem czego szukam. Ale wtedy to była inna historia. Totalne zauroczenie. Krótka piłka. Krótka rozmowa i prawie po tygodniu para. Teraz tak nie jest. Ta dłuższa znajomośc wprowadza zamieszanie. Nie wiem czego się po niej spodziewać. I nie wiem czy przyjaźń może z jej strony przekształcić się w miłość. Co robić? Może dać sobie spokój? I czy w młodszym będzie widzieć tylko kolegę. Dodam że jej poprzedni chłopak był od niej starszy.
Kowal
. Nie liczyłem na wiele, w sumie to nawet dobrze bo się okazało, że ma chłopaka i pewnie nic by z tego nie wyszło. Po jakimś czasie w okresie wakacji A. zerwała ze swoim chłopakiem. Znowu zaczęliśmy gadać na gg choć dość sporadycznie (jej inicjatywa). Razem (choć osobno) byliśmy u M. na osiemnastce. Było bardzo fajnie. Już w roku szkolnym (wrzesień 2004) byłem raz czy dwa tak przejazdem z M. w odwiedzinach u A. Gadaliśmy coraz częsciej. W końcu zaprosiłem ją na studniówkę. Od tej pory o ile może (studiuje w innym mieście) to sobie rozmawiamy. Gdy jesteśmy na próbach to sie dobrze dogadujemy. w ogóle bardzo ją lubię a nawet więcej niż bardzo. Chyba się w niej zakochałem. Jest mi naprawdę bliska. Ale nie wiem co robić? Powiedzieć jej o tym. Ale jak. No pal licho jak ale co wtedy gdy ona się obrazi albo coś podobnego. Może ona nie traktuje tego tak jak ja. Boje się ze się wszystko popsuje nie tylko miedzy mną i A. ale jeszcze z M. Sam nie wiem co robić. Jedyne czego jestem pewien to uczucie jakim ją darzę. Kiedyś to miałem i straciłem więc wiem czego szukam. Ale wtedy to była inna historia. Totalne zauroczenie. Krótka piłka. Krótka rozmowa i prawie po tygodniu para. Teraz tak nie jest. Ta dłuższa znajomośc wprowadza zamieszanie. Nie wiem czego się po niej spodziewać. I nie wiem czy przyjaźń może z jej strony przekształcić się w miłość. Co robić? Może dać sobie spokój? I czy w młodszym będzie widzieć tylko kolegę. Dodam że jej poprzedni chłopak był od niej starszy.
Kowal