Strona 1 z 3
Co zrobić gdy najlepszy kolega kochał sie z twoją dziewczyną
: 02 sty 2004, 05:29
autor: Dziki Wilk
Twój najlepszy kolega kochał sie z twoją dziewczyną lub na odwrót twoja najlepsza koeżanka kochała sie z twoim chłopakiem:
Jakie były by wasze reakcje w stosunku do swojej dziewczyny i kumpla a może byście zrobili trójkącik :mrgreen: albo bardziej brutalnie :573:
: 02 sty 2004, 10:35
autor: Tomasz
Oj! Skąd ja to znam!
Wszystko zależy od sytuacji w jakiej do tego doszło. Ja kobiecie potrafiłem wybaczyć, bo nie badzo wiedziała co robi, a facetowi grzecznie i kulturalnie dałem w pysk i to był ostatni raz, kiedy go widziałem.
: 02 sty 2004, 10:42
autor: michu
temat ciekawy ale tylko jednostronnie...
mysle ze dla osoby "zdradzonej" nie bedzie to zbyt mile......
: 02 sty 2004, 12:13
autor: Sweety
zgadzam sie z wypowidzaiom Micha...osoba zdradzona czuje sie tak jakby byla niewystarczalna..niechciana? a osoba ktora zdradzila.. z mojej strony nie moglaby już liczyc na zaufanie..wybrala...
: 02 sty 2004, 12:25
autor: SueEllen
Skoro to pytanie retoryczne, to nie muszę odpowiadać :lol:
Napiszę Wam jednak słowa mojego męzczyzny, co by zrobił gdybym go zdradziła. Nie powiedział, co by zrobił mnie, ale mojego kochanka wywiózłby z kolegami do lasu i kazał mu kopać dół. Kiedy facet miałby już pełno w spodniach i błagał o litość, rozebrali by go do naga, przywiązali do drzewa i zostawili. Znając jego chrakter, wiem, że jest do czegoś takiego zdolny.
Oj, będę wierną żoną... :lol:
teraz już wiem
: 02 sty 2004, 12:31
autor: Dziki Wilk
Teraz już wiem czemu coraz więcej dziewczyn chce być charcerkami wydało sie szukają takich ogierów po tym lesie moja też chce zdobyć jakąś odznake już jej więcej nie puszcze do lasu: )
Ps.ale co robią Harcerki przy głównych drogach dojazdowych może sprawdzają bagażniki
Ps. Spotykam coraz więcej nimfomanek
:573: ten swiat schodzi na psy
: 02 sty 2004, 12:33
autor: Dziki Wilk
suunellen daj adres może poznam jakąś harcerkę dzięki tobie : )
co ty na to gdzie i kiedy : )
Yhym .. las swierki natura : )
: 02 sty 2004, 12:37
autor: SueEllen
Muszę Cię rozczarować - nie znam żadnej harcerki, a te które znałam, harcerkami od dawna nie są :lol: Trochę za stare jak dla Ciebie :lol: , mężate, dzieciate itd.
: 02 sty 2004, 12:42
autor: Dziki Wilk
ja tam jestem mało wymagające mini sukienka długie nogi i szpilki na reszte sie nie patrze co z tego że dzieciate : ) każdy ma prawo do relaksu :mrgreen:
Re: Pytanie retoryczne co zrobić gdy:
: 04 sty 2004, 22:33
autor: Maverick
Dziki Wilk pisze:Twój najlepszy kolega kochał sie z twoją dziewczyną lub na odwrót twoja najlepsza koeżanka kochała sie z twoim chłopakiem:
Jakie były by wasze reakcje w stosunku do swojej dziewczyny i kumpla a może byście zrobili trójkącik :mrgreen: albo bardziej brutalnie :573:
No dostaloby mu sie

Tak "delikatnie" mowiac... Dziewczynie oczywiscie wybaczyc mozna, ale kolesiowi?? Mysle ze przed takimi trzeba chronic swiat i nalezy dopilnowac by juz cudzej panienki nie mogl zaczepiac (chocby nie wiem jak bardzo chcial)

: 04 sty 2004, 23:31
autor: mariusz
Każdy rozsądny człowiek wie, że nie ma sensu iśc spać z partnerem swojego przyjaciela.... Sam kiedyś miałem podobny problem, jednak nie chodziło o spanie, tylko o fascynacje moją osobą. Dziewczyna mojego przyjaciela za bardzo mnie lubiła (chyba wiadomo o co chodzi), on zaczynał schodzić na dalszy plan.
Coż mimo, że bardzo pargnołem kogos mieć, a to była okazja to nie miałem najmniejszej chęci psuć komus życia. Dziś ona nadal bardzo mnie lubi, jednak powiedziałem jej o co chodzi. I zawsze trzymam sztuczny dystans... Czasem nie awrto. Mam nadzieję, że jeszcze trafię na jakąś kobietkę, która mnie pokocha... i to bez żadnychj histori typu telenowela.
Troche namieszałem, ale mam nadzieję, ze wiadomo, o co chodzi...
Pozdrawiam...
: 05 sty 2004, 16:29
autor: michu
tak, widomo - bardzo dobra postawa....!
taka sama sytuacja
: 05 sty 2004, 16:49
autor: Dziki Wilk
Miałem dokładnie to co Mariusz w 99% i też nie ruszyłem tej dziewczyny ustaliśmy sobie ze będziemy tylko przyjaciółmi
Ps.Ołł ale ta laska ma teraz wzięcie !
: 08 sty 2005, 01:26
autor: Lady_Jesika
nie nie nie i jeszcze raz nie.zdrady nie wybaczam i sama nigdy nie zdradze.
ktos mi moze powiedziec ze nie wiem tego bo sa rozne sytuacje.I ja wlasnie rozne sytuacje znam,przezylam i jestem siebie pewna.tak samo jak jestem pewna mojego chlopaka.
Zdrady sie nie wybacza>po prostu jak sie jest z kims to sie tego nie robi.bez wzgledu na okolicznosci.
ale myslac teoretycznie,podziekowalabym takiej przyjaciolce ze mi uswiadomila jakiego mam chlopaka i nigdy wiecej nie chcialabym jej widziec.
: 08 sty 2005, 09:08
autor: Mysiorek
podziekowalabym takiej przyjaciolce ze mi uswiadomila jakiego mam chlopaka i nigdy wiecej nie chcialabym jej widziec.
A chłopaka??
: 08 sty 2005, 09:44
autor: karol
Lady_Jesika pisze:nie nie nie i jeszcze raz nie.zdrady nie wybaczam i sama nigdy nie zdradze.
.
To co byś wiec zrobiła gdyby Cie twój chłopak zdradził , odpowiedz mi na to pytanie !?
: 08 sty 2005, 09:57
autor: DeadHorse
PISZECIE, ZE KOBIECIE BYSCIE WYBACZYLI, A KOLESIOWI W ZEBY, ALE CZY TO MA SENS? POMYSLCIE CO NIMI KIEROWALO (tutaj zauwazylem caps lock, sorki

)
facetem pewnie pozadanie, chcial troche sobie ulzyc, a nadazyla sie okazja z ladna dziewczyna kumpla. co on na to poradzi. kazdy by wolal to, niz "na recznym"
a kobieta- jak wiadomo, zeby sie oddac to raczej potrzebuje choc troche uczucia do jakiegos faceta (nie liczac jakis totalnych nimfmanek, albo prostytutek) - tak wiec cos do kolesia czula.
W takiej sytuacji pewnie wzialbym kolesia, jebnal w zeby, wzial kobiete, wyjebal z domu, poszedl po kolesia, przeprosil, poszedl na piwo. kobiety moglbym juz nei widziec. A kolesiowi jescze podziekowac, ze mi pokazal jaka moja zona moze byc niewierna
![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)
(zona, dziewczyna, narzeczona )
: 08 sty 2005, 10:03
autor: karol
:547: :547: :547: :547: A jak Ty byś sie dał poniesc urokowi chwili to Twa kobieta powinna zrobic dokładnie to samo

? normalnie nadgarstki mi r oz j e b a ł o !! :564: :564: juz nie jestem w stanie nic napisać

:547:
ale jednak musze ! wiec po załozeniu sciagaczy na me nadgarstki pisze dalej !
Facet zdradzi z ochoty potrzeby sexualnej , Kobieta w wiekszosci przypadków tylko to zrobi jak układa sie zle , wiec Bacz by było dobrze, bo bedzie to po czesci Twoja wina jak to zrobi !

: 08 sty 2005, 10:27
autor: natasza
Niezdrowe.
: 08 sty 2005, 10:39
autor: mrt
Zależy od kobiety, jej temperamentu i wieku, Karol. Jeżeli trafisz na temperamentna siedemnastkę, to funkcjonuje to tak samo jak u faceta. Bo ona rozdziela seks od miłości. Kocha swojego faceta, ale do łóżka lubi chodzić, bo to lubi i juz. Z innymi też, czasem nawet bardziej niż ze swoim facetem, bo ten wymaga łączenia tych dwóch sfer, w związku z tym zagłaskuje ją w łóżku i wszystko psuje, szepcząc jej do ucha w trakcie stosunku: "Kocham cię".
Kobiety dojrzałe i normalne są normalne po prostu. I wiedzą, że się nie łazi do lozka dla sportu. Nawet jeśli gdzieś tam w srodku przeleci taka myśl, to w imię miłosci się tego nie robi, bo nie robi się przykrości temu, kogo się kocha. Po to się ma mózg.
A co do tematu: Przyjaciółce bym podziękowała wyrywając jej włosy z głowy i wykopując na amen. Facet przeżyłby z mojej strony miesięczną histerię, po czym nigdy w zyciu nie wróciłabym do tematu, żeby po prostu móc normalnie funkcjonowac. Skoro go kocham, to musiałabym to strawic. Bo czyz mialabym inne wyjście?
: 08 sty 2005, 10:45
autor: karol
Ale ja to wszystko wiem Mrt.... jak i wiele innch rzeczy w mysl słow wypowiedzianych przez jednego z wielkich "
"Miałem możliwość doświadczenia czegoś przekraczającego granice zwykłego zrozumienia. A kiedy czegoś doświadczyłeś, wiesz, że to istnieje i dlatego powinieneś ludziom o tym mówić."
:564:
: 08 sty 2005, 12:42
autor: Lady_Jesika
Mysiorek,oczywiste jest to ze oznaczaloby to koniec.
Karol...pytasz co bym zrobila gdyby zdradzil?tak jak odpisalam Mysiorkowi.To bylby koniec.I od razu powiem ,nie wysuwaj mi argumentow co by bylo gdybym bardzo kochala itd....ja te wszystkie sytuacje znam,pzrezylam...i nie wybaczylam
Bo dla mnie jesli jest zwiazek nie ma miejsca na takie cos jak zdrada.I mam chlopaka ktory mysli tak jak ja.Ktory mial juz w zyciu wiele sytuacji w ktorych mogl bez problemu zdradzic kobiete.Ale nie zrobil tego.Dlatego jestem pewna.tak siebie,jak i Jego
pozdrawiam
: 08 sty 2005, 14:44
autor: mrt
A ja już kiedyś napisałam, ze gdybym sobie za eks dała palec uciąć, to juz bym reki nie miała. I niby też taki był

No był, ale po 10 latach mu sie zmieniło.
: 08 sty 2005, 15:12
autor: Lady_Jesika
bywa i tak...
ale swojemu ukochanemu zawsze ufasz bezgranicznie.przynajmniej ja tak mam.nie dal mi do tej pory zadnego powodu bym nie mogla mu wierzyc w 100%
taka jest wlasnie milosc.a zdrada ja niszczy.koniec,kropka

: 08 sty 2005, 15:21
autor: mrt
Ja bym to na staże rozgraniczyła. Bo inna jest relacja między zdradą a miłościa, jak się jest razem od 3 miesięcy, a co innego, jak 20 lat po ślubie. W pierwszym przypadku związek bym skonczyła, ale im dalej w las... tym więcej powodów dla wybaczenia.
: 08 sty 2005, 15:28
autor: Lady_Jesika
masz racje.
Ale ja mowie jedynie ze swojego wlasnego doswiadczenia.zdrady po prawie 3 letnim zwiazku nie wybaczylam.Ja po prostuy jestem zbyt wrazliwa bym mogla z mysla o zdradzie dalej byc z tym czlowiekiem.
: 08 sty 2005, 15:43
autor: karol
Wiec Jesiko , nie mów mi o milosci , skoro zucasz wszystko czyli całą ją jak i swego ukochanego z powodu tylko i wyłacznie zdrady . jak i nie mów ze wszystko jzu przezyłaś , bo wszystko to dopiero przed Tobą , nawet nie zdajesz sobie sprawy jak wiele tego moze byc ! :564:
: 08 sty 2005, 16:07
autor: Lady_Jesika
no oczywiscie ze tak,i wcale nie twierdze ze juz wszystko pzreszlam i wszytsko wiem
mowie jedynie jaki mam do tego stosunek w tym momencie.a co mnie czeka i co bedzie kiedys to nie wiem...
:564:
: 08 sty 2005, 16:20
autor: Wiertarka
obraziłabym sie do konca zycia na obojga wrrrr lub odegrałabym sie z inny tak samo chaski sposób i na pewno relacje z chłopakiem i tą kolezanką nie byłyby juz takei same
: 08 sty 2005, 16:51
autor: ksiezycowka
A ja nie wiem :566: Pierwsza reakcja byłaby straszna. Jeśli by przeżyli (bo kiedy wpadam w furię nie panuje nad sobą) to bym nie chciała obojga widzieć. Większe pretensje bym miała do przyjaciółki. Bo ona zna mnie dłużej i przeżyła wielu moich facetów. No i zwyczajnie jest kobietą. Kusić potrafi. A faceci dają często sobą manipulować. Co nie znaczy, że facet jest bez winy.
Możliwe, że potem bym jakoś to wybaczyła, ale nigdy bym tego nie zapomniała i od tej pory zawsze w jakiś sposób rzutowało by to na nasze stosunki.