I co dalej? :)
: 06 gru 2004, 21:14
Klasyczny akcent - poznałem dziewczyne, rok starsza, kobietka moich marzeń. Dwa razy spotkalismy sie, fajnie było. Do rzeczy: wiadomo jak to jest na poczatku, rozmowa odbywa sie pierw z pewnym dystansem, nie mozna o wszystko pytac itp. A ciezko jest mi wykryc, czego ona ode mnie oczekuje. Zadaje sobie pytania: czy szuka przyjaciela, czy chlopaka ktorego chce obdarzac uczuciem, czy sexu.....nie wiem. Ciezko odkryc. Sama zaproponowala mi spotkanie, pokonala kilkanascie km zeby sie ze mna zoaczyc itp itp. Ale wiem, ze fajnie sie z nia rozmawia, ze ma magiczny usmiech. Jedna rzecz ktora zwrocila mi jeszcze jej uwage, to to, ze jakos nie rozwijala zbytnio tematu swojego bylego chlopaka, moze jest o poziom wyzej ode nie i wie ze faceci nie lubia o tym sluchac, ale sam sie zapytalem w koncu
Co byscie zrobili, jaiego typu spotkanie jej zaproponowali, jakbyscie potoczyli rozmowe, zebym dowiedzial sie tego co nie ciakwi, tak zeby wygladalo to wporzo. Heh niecierpliwy jestem, wiem ze najlepiej czekac i krecic wszystkim powoli, coraz wyzej..
Co byscie zrobili, jaiego typu spotkanie jej zaproponowali, jakbyscie potoczyli rozmowe, zebym dowiedzial sie tego co nie ciakwi, tak zeby wygladalo to wporzo. Heh niecierpliwy jestem, wiem ze najlepiej czekac i krecic wszystkim powoli, coraz wyzej..
no nie Panowie ! miejcie wzgledy na moje nadgarstki , to ile Ty masz 15 lat
. Coz wiem tez ze sa 17`stki ktore niemialy by zemna o czym gadac ... byly by jak na mnie po prostu za powazne ...