Strona 1 z 3
Czy mowicie o swoich byłych laskach / facetach ??
: 29 lis 2004, 20:23
autor: Loin
Czy mowicie swoim nowym partnerom o swoich były facetach/laskach

... bo czasami niechcialo by sie slyszec takich rzeczy od nowo poznanej osoby ...
: 29 lis 2004, 20:28
autor: Maverick
To zalezy co sie mowi, w jaki sposob i w jakiej sytuacji. Ale tak generalnei to po co rozpamietywac to co bylo? Lepiej skupic sie na terazniejszosci.
: 29 lis 2004, 20:48
autor: Mysiorek
Może pytanie nie jest sprecyzowane...
Bo jest różnicą "chwalenie" się podbojami, a szczera odpowiedź na zadane, zasadnicze, pytanie np. przez swoją partnerkę/ra: "czy kogoś miałeś?"
Oczywiście, odpowiedź na tyle szczera na ile dyskretna.
: 29 lis 2004, 20:53
autor: nedly
Ale tak generalnei to po co rozpamietywac to co bylo? Lepiej skupic sie na terazniejszosci.
dobre podejście...zgadzam się w zupełności
nie ma sensu wracać do przeszłości tym bardziej, że nie zawsze miło się ją wspomina...w nowym związku powinno się żyć chwilą a nie tym co było bądź co ma być...
: 29 lis 2004, 21:05
autor: Andrew
Tak czy inaczej , zawsze sie ten temat predzej czy puzniej poruszy ! nie ma od tego sposobu by uciec , choć mogą oczywiscie byc wyjatki , ja jednak zawsze bym zapytał , jak i odpowiedział na takie zadawane pytanie , dlaczego

? to chyba jest jasne ! :564:
: 29 lis 2004, 21:32
autor: Miltonia
Ja mysle, ze nalezy pytac. Ale czekac potem na to, ile partner zechce nam powiedziec. Ja np ciesze sie, ze sie dowiedzialam pewnych malo przyjemnych rzeczy, bo to mi pozwolilo zrozumiec, dlaczego moj partner zachowuje sie tak a nie inaczej, dlaczego akurat tak reaguje na pewne zachowania kobiet, ze jest tego jakies uzasadnienie.
Poprzedni partnerzy to czesc zycia bliskiej nam osoby. I tyle.
: 29 lis 2004, 21:38
autor: Mysiorek
Poprzedni partnerzy to czesc zycia bliskiej nam osoby.
Mocno powiedziane, ale to prawda.
Część życia lepsza lub gorsza, która wpływa lub nie na zachowania, ale jest częścią życia.
: 29 lis 2004, 22:16
autor: Blade
Loin pisze:Czy mowicie swoim nowym partnerom o swoich były facetach/laskach
Jezeli sie pyta nie widze powodu, zeby
cokolwiek ukrywac.
Teraz np. jestem z kolezanka na etapie poznawania sie i wiem to co chce wiedziec i mysle, ze ona tez wie co chce wiedziec o mnie jezeli chodzi o nasze byle zwiazki.
: 29 lis 2004, 22:21
autor: Krzych(TenTyp)
Ja się dowiedziałem dużo o o ex mojej Pani i to byli jacyś nie dorozwinięci psychicznie.
Bardzo się cieszę ze mówi mi ze jej nic nie brakuje odkąd jest ze mną [opucz punktualności]
Sądzę ze temat wart przegadania. Tylko trzeba być ostrożnym co się mówi i tyle .
POZDRO 4 ALL
: 29 lis 2004, 22:26
autor: canon
ja wiem o jej a ona o moich ,wyszlo kiedys w rozmowie,nie ma tego co unikac ja ognia ,bylo minelo a najwazniejsze to co jest teraz
: 29 lis 2004, 22:29
autor: Student
Ja niestety wiem z iloma partnerami moja kiebiata byla i spala przede mna!! Wolal bym tego nie wiedziec... tak sie stalo ze moja ciekawosc wymusila jej odpowiedz na me pytanie

Lepiej nie pytac o takie rzeczy , niestety czasem ciezko...
: 29 lis 2004, 22:45
autor: Blade
Ja niestety wiem z iloma partnerami moja kiebiata byla i spala przede mna!!
Napisales "niestety". Ja chcialbym wiedziec z iloma partnerami moja dziewczyna byla - jezeli bym sie spytal. Przeciez to nic dziwnego, ze kogos miala, ludzka rzecz. Wole prawde, niz klamstwo.
: 29 lis 2004, 22:49
autor: Student
fireman pisze:Ja niestety wiem z iloma partnerami moja kiebiata byla i spala przede mna!!
Napisales "niestety". Ja chcialbym wiedziec z iloma partnerami moja dziewczyna byla - jezeli bym sie spytal. Przeciez to nic dziwnego, ze kogos miala, ludzka rzecz. Wole prawde, niz klamstwo.
No niby ludzka ale widzisz jakos ciezko mi zrozumiec to ze ktos mogl lizac ta moja kochana cipke , ze ktos mogl wkladac tam swoje narzedzie

Ogolnie to o tym nie mysle i staram sie nie dopuszczac tych mysli ale jak juz pomysle o tym to wzbiera sie we mnie taka zlosc , ze jak to mozliwe , wiem ze to glupie ale mam takie reakcje

: 29 lis 2004, 22:51
autor: Bartek22
Ja ostatnio mialem z moja dziewczyną rozmowe na ten temat, predzej czy pozniej musi do tego dojsc...Nic w tym zlego nie widze...
: 29 lis 2004, 23:03
autor: cytrynka
dziewczyny sa zazdrosne o te co byly a dziewczyny o te co beda
ja wiem prawie o wszystkich bylych mojego i na odwrot

nie widze w tym nic dziwnego

:D
: 29 lis 2004, 23:30
autor: Krzych(TenTyp)
No i tu sie kłania inny post .....
Tak dobrze być z dziewicą i samemu niąbyć .... :509:
I niema problemu z byłymi kochankami
Ps. Wiedziałem ze o tym się przekonam ze tak jest lepiej
POZDRO 4 ALL
: 29 lis 2004, 23:32
autor: ksiezycowka
Ja bym wolała wiedzieć wszystkich byłych mojego faceta. Niestey on nie jest skoro do zwierzeń w przeciwności do mnie. Ja uważam, że taka wiedza mu się nalezy, bo w końcu w pewnien sposób moje poprzednie związki ukształtowały mój obecny związek i mój pogląd w ogóle na wszelakie związki.
: 30 lis 2004, 06:56
autor: mariusz
Jeżeli chce posłuchać, to czemu nie. Zawsze jest się z czego pośmiać

: 30 lis 2004, 11:56
autor: Andrew
Krzych(TenTyp) pisze:No i tu sie kłania inny post .....
Tak dobrze być z dziewicą i samemu niąbyć .... :509:
I niema problemu z byłymi kochankami
Ps. Wiedziałem ze o tym się przekonam ze tak jest lepiej

POZDRO 4 ALL
Tylko Ci sie tak wydaje iz nie ma problemów , tylko Ci sie tak wydaje
Są jeszcze wieksze !!!!!

: 30 lis 2004, 16:34
autor: ptaszek
Zgadzam się, że rozmów na ten temat uniknąć się nie da, mimo iż pewne fakty bywają bolesne :567: O tym poza tym nawet trzeba gadać - to może dużo wyjaśnić, a i wiedzę o partnerze trzeba mieć. Choć było lepiej zanim wiedziałam o paru rzeczach z przeszłości mojego lubego, to teraz przynajmniej jako tako wiem na czym stoję. Ale właśnie ta świadomość... że ktoś inny robił z nim takie i takie rzeczy.... uch.... no taki mam charakter, że jakoś nie mogę tego ścierpieć
Może z czasem przywyknę do tej myśli i stanie się czymś mniej dokuczającym........... nie wiem... To bez sensu....
: 30 lis 2004, 20:46
autor: Andrew
Wszystko mam sens jesli chodzi o relacje miedzy dwojgiem ludzi , którzy sie mają ku sobie , A rozmowy o byłych pozwalaja doglebniej poznac swego partnera , pod warunkiem ze ta druga strona uszanuje zwierzenia swojego partnera ! :564:
: 30 lis 2004, 21:10
autor: Mysiorek
pod warunkiem ze ta druga strona uszanuje zwierzenia swojego partnera !
Noooo! :564:
I jest emocjonalnie dojrzała(!!!) na przyjęcie prawdy, jakakolwiek by była.
: 30 lis 2004, 22:15
autor: ksiezycowka
Może z czasem przywyknę do tej myśli i stanie się czymś mniej dokuczającym...........
na pewno. I pamiętaj żeby się nie łamać! Jesteście już ze soba sporo czasu i ja w Was wierzę

: 30 lis 2004, 22:26
autor: Krzych(TenTyp)
Zgadzam się z toba krzyś ze sąwiękrze problemy . Tlko i wyłącznie wtedy gdy takowy był przed tobą ale w moim przypadku jestem pewien zw moja pani mając 15 lat i 6 miesięcy nie miała faceta w wyrku!
Jest tylko jedna sprawa z tym ze jeden się do niej dobierał dostał od niej w pysk.....
I bardzo dobrze....
Poszedł na shemat z "zasłoniętymi żaluziami" tandeta jak hu......
Jak dla mnie
POZDRO 4 ALL :564:
: 30 lis 2004, 22:30
autor: Mysiorek
Poszedł na shemat z "zasłoniętymi żaluziami" tandeta jak hu......
Hmmm... tak sobie dumam i dumam i nie kumam!
Jak można się wymiśkować za pomocą żaluzji?
Proszę o oświecenie mnie :562:
: 01 gru 2004, 00:28
autor: Krzych(TenTyp)
Zaprosił ją do siebie, w dzień (a nie pod wieczór)i zaczoł się do niej dobierać [Rozpinając jej sukienkę]
A ona dała mu w pysk ! co uważam za odpowiednie do sytuacji.
A on z tekstem "niechcesz to nie"
Moim zdaniem to był idiota na maxa .
Porównując go do siebie. Ja bm przyszykował kolację i romantyczną muzykę to co portafię najlepiej.....
Nie jakieś byle tam chinszczyznę tyko jakąś karkuweczkę w sosie pieczarkowym . Świece do tego. I najważniwjsze MUZYKA (2 stepy albo Albo ATB The DJ 2 iN THE MIX)
: 01 gru 2004, 09:56
autor: kurek
ja ma podejscie podobne do studenta i ptaszka
o wielu rzeczach wolalbym nie wiedziec
ale jak już wiedziec to tylko prawde i to cala
: 01 gru 2004, 10:19
autor: ptaszek
Jakby teraz nie patrzeć to jednak od jakiegoś czasu staram się unikać rozmów na te tematy...
To mi skutecznie psuje humor
Cóż... najwidoczniej jeszcze nie dojrzałam emocjonalnie, by spokojnie przyjmować tę prawdę.
thx, kot....
: 01 gru 2004, 11:13
autor: mrt
Trudno nie rozmawiać o swoich eks. Przecież sobie nie wytnę kawałka mózgu i ponad jednej trzeciej życia nie wywalę z pamięci. To samo dotyczy drugiej strony. Było, minęło i pozamiatane, ale nie będziemy udawać, że "te wakacje gdzieś tam, to spędziłam sama", bo po co stwarzać sztuczne sytuacje?
: 01 gru 2004, 11:53
autor: Bender
mrt pisze:Trudno nie rozmawiać o swoich eks. Przecież sobie nie wytnę kawałka mózgu i ponad jednej trzeciej życia nie wywalę z pamięci. To samo dotyczy drugiej strony. Było, minęło i pozamiatane, ale nie będziemy udawać, że "te wakacje gdzieś tam, to spędziłam sama", bo po co stwarzać sztuczne sytuacje?
to zalezy - moja prababcia namietnie powycinala twarze swoim 2 bylym mezom z WSZYSTKICH fotografii - wszystkei slubne zdjecia pociela na pol - stoi na nich sama - wida tylko kawalek garnituru (2 meza walnela sobie kolo 60

)
fater poprawna diagnoze postawil - szajba
niestety albumy kompletnie zniszczone niestety
byly tuz przed smierca spalila wiekszosc - zostalo tylko to co udalo sie podpieprzyc po kryjomu
ja tam zdjecia swoich ex mam - niezaleznie jak sie rozstalismy - patrzac na fotki zawsze sa mile wspomnienia :diabel: