agnieszka.com.pl • coś ze mną nie tak.
Strona 1 z 1

coś ze mną nie tak.

: 20 lis 2004, 21:03
autor: misza2004
Podoba mi się wiele dziewczyn i z wieloma się chciałbym ustawić. Chodzi o to że jestem nieśmiały i jeśl widzę że moja znajomość z dziewczyną się pogłębia to nie mam odwagi zapytać się czy ze mną będzie. I wten sposób mam wiele przyjaciółek. Co robić?

: 20 lis 2004, 21:11
autor: Hardcore
Nie trzeba się pytać o takie rzeczy... to częściej nawet samo wypływa.
Raczej teraz nie wyobrażam sobie siebie wypowiadającego słowa w stylu "Chcesz ze mną chodzić?" :D To wydaje mi się takie troszkę dziecinne...

: 20 lis 2004, 21:29
autor: Gość
Nie staraj sie robic niczego na sile. To wychodzi po prostu samo z siebie i czasami nie koneicznie jest inicjatywa faceta (jak sie zwyklo uwazac).

Hehe, zgadzam sie Hardcore, ja bym chyba umarla ze smiechu gdyby teraz ktos do mnei wylecial z takim tekstem.

Re: coś ze mną nie tak.

: 20 lis 2004, 22:05
autor: Mysiorek
misza2004 pisze:Podoba mi się wiele dziewczyn i z wieloma się chciałbym ustawić. ... Co robić?

Nie rozumiem... co znaczy z wieloma sie ustawić???
Chciałbyś z wieloma chodzić? No.... zdecyduj się, raczej, z którą chciałbyś zamieszać.
A potem możesz w luźnej rozmowie czy żartach wypytać się Jej, jakie są Jej preferencje i kogo Ona by chciała...
...ale sądzę, że jesteś dopiero na samym początku drogi.
Tylko nie zdziw się, bo to One wybierają nas, a nie odwrotnie.
Jeśli żadna nie wysyła sygnałów do Ciebie...

: 20 lis 2004, 22:13
autor: Mona
Tak,tak.Poczekaj na sygnały.Jesteś nieśmiały,bo jesteś młody.To minie,a z drugiej strony,to może dlatego,że jesteś nieśmiały,to trafisz na tę jedyną właśnie,a nie będziesz "ustawiał się" ze wszystkimi dziewczynami,które znasz.Wiesz,czasami z przyjaźni rodzi się miłość!O to właśnie chodzi misza2004 :556:

coś ze mną nie tak.

: 26 lis 2004, 11:23
autor: ula
a mi sie wydaje ze nie głupio wcale Misza pisze. Pamietam ze bedac duzo młodszą niz obecnie jednak pytanie tej drugiej strony czy chcesz ze mna chodzic to było bardzo powaznie przeze mnie traktowane.......kolezanki ktorym sie zwierzałam zadawały podstawowe pytanie ,,a czy juz zaproponował Ci chodzenie"? - tak tak, własnie tak było i w momencie gdy padło sakramentalne TAK z mojej strony wtedy było wiadomo ze ja i on to para a reszta to koledzy.
A Ty Misza na wszelki wypadek zanim zadasz takie pytanie upewnij sie ze to własnie TA własciwa, zebys sie po prostu nie rozmyslił po krótkim czasie,ciepło pozdrawiam
Ula

: 26 lis 2004, 12:08
autor: cytrynka
wydaje mi sie ze takie rzeczy same wychadza z siebie i nie trzeba sie pytac " czy bedziesz ze mna chodzic" to juz chyba nie te czasy chyba ze ja o czyms nie wiem :)
jak jest wam dobrze to badzcie ze soba po co pytac sie czy mozecie byc para czy nie??

Re: coś ze mną nie tak.

: 26 lis 2004, 13:32
autor: Aga
misza2004 pisze:Podoba mi się wiele dziewczyn i z wieloma się chciałbym ustawić. Chodzi o to że jestem nieśmiały i jeśl widzę że moja znajomość z dziewczyną się pogłębia to nie mam odwagi zapytać się czy ze mną będzie. I wten sposób mam wiele przyjaciółek. Co robić?

Nie bardzo rozumiem o co Ci chodzi? Do czego w ogóle zmierzasz? Chcesz mieć wiele dziewczyn naraz? Bo jesli tak to jedyne co mogę Ci poradzić, to abys wydoroślał!!
A może chodzi Ci o to jak pogłębić związek z dziewczyną żebyście stali się oficjalnie parą?
W takiej sytuacji niewiele trzeba robić, bo jeśli oboje tego chcecie to stanie się to w sposób naturalny- musicie spędzać ze sobą coraz więcej czasu, potem pewnie gdzieś tam jakiś pocalunek, a jesli chcesz się upewnić później to mozna zapytać się czy chce z Tobą być. I tyle.

Re: coś ze mną nie tak.

: 26 lis 2004, 16:01
autor: mariusz
Mysiorek pisze:Tylko nie zdziw się, bo to One wybierają nas, a nie odwrotnie.


Tak to jest prawda. To kobiety wybierają mężczyzn. Nie wiek skad sie wzieło stwierdzenie ze to faceci je wybieraja...


Aga pisze: ...bo jeśli oboje tego chcecie to stanie się to w sposób naturalny- musicie spędzać ze sobą coraz więcej czasu, potem pewnie gdzieś tam jakiś pocalunek, a jesli chcesz się upewnić później to mozna zapytać się czy chce z Tobą być. I tyle.


Skoro to takie proste... to skad sie biora samotne osoby??


misza2004: Nie przejmuj sie tym ze jestes niesmiały, przejdzie Ci to z wiekiem;) Nie wiem czy cie to pocieszy ale: nie uważam sie za osobe niesmiałą i tez nikogo nie mam;) Po prostu trzeba kiedyś trafić na tą jedyną... ;)

: 26 lis 2004, 16:54
autor: Aga
Skoro to takie proste... to skad sie biora samotne osoby??

Mariusz napisałam o przypadku w którym ludzie, że tak powiem ... "mają sie ku sobie" a reszta to tylko kwestia rozwoju wydarzeń.

: 26 lis 2004, 17:05
autor: Wiertarka
sam w pewnym momencie poczujesz ze to jest wlasnie ta jedyna dziewczyna z którą chcesz byc,a miec wielu przyjaciół to bardzo pozytywna sprawa.bądz cierpiliwy Twoja druga połówka na pewno gdzies tam na ciebie czeka :064:

: 26 lis 2004, 18:26
autor: mariusz
Wiertarka pisze:Bądz cierpiliwy Twoja druga połówka na pewno gdzies tam na ciebie czeka :064:


Jak się z kims jest to można tak mówić. Jeżeli zas nie ma się drógiej połowki to trudno jest w nie uwierzyć. Jest to wtedy zdanie jakie mozna sobie powtażać aby wytłumaczyć to i owo.

: 27 lis 2004, 12:20
autor: Triniti19
Skoro dużo masz przyjaciółek i nie masz problemu z kontaktami z dziewczynami to najlepiej skupić się na jednej, sprawdzić czy jej ci na tobie zależy oraz starać się z nią często przebywać, spotykać się a potem powoli zbliżać się do niej. Wkońcu przekroczysz granice przyjaźni i kiedy ona nie będzie miała nic przeciwko temu to coś z tego wyniknie.

: 27 lis 2004, 15:04
autor: nedly
wszystko zaczyna się od pocałunku... :D

: 27 lis 2004, 17:12
autor: mariusz
nedly pisze:wszystko zaczyna się od pocałunku... :D


Teoretycznie ;)

: 29 lis 2004, 22:56
autor: Student
cytrynka pisze:wydaje mi sie ze takie rzeczy same wychadza z siebie i nie trzeba sie pytac " czy bedziesz ze mna chodzic" to juz chyba nie te czasy chyba ze ja o czyms nie wiem :)
jak jest wam dobrze to badzcie ze soba po co pytac sie czy mozecie byc para czy nie??


Cytrynka czasy sie nie zmienily tylko my wyroslismy :) Tez pamietam ze pytanie o chodzenie to byla bardzo powazna sprawa! Teraz sie na to leje i takie rzeczy wychodza same z siebie! Czasem jak ide do moich kuzynow maja ok.14 lat to tez sie podniecaja i zachwycaja ze ten poprosil o chodzenie jakas dziewczyne :)

: 30 lis 2004, 06:51
autor: mariusz
Ok, zgadza sie.
Ale czasem warto sobie conieco powyjaśniać;)

: 30 lis 2004, 08:21
autor: ksiezycowka
to nie mam odwagi zapytać się czy ze mną będzie
No to jedyna rada się przełamać !
Ale niech to będzie naprawde jedna z tych wielu, starannie wyselekcjonowana.

: 30 lis 2004, 12:36
autor: Marcinek
Masz 17 lat , ja w twoim wieku juz niepytalem czy zemna bedzie , chodzilismy razme za rece ,witalismy sie poprzez buzi w usta nie tak jka inni w policzke, i po jakims tam czasie wkoncu juz sami neiwiedzilismy czy jestesmy ze soba czy nie i wtedy ustalilismy ze jestesmy :D

: 01 gru 2004, 19:28
autor: lizaa
wszystko zaczyna się od pocałunku...

tak tak Nedly...no i co?? no i nic? ech...Nedly Nedly ja juz nic nie powiem bo bys byla zla na mnie , a pamietasz co Ci mowilam? ale nie...nie zrobilas tego:D

: 02 gru 2004, 14:11
autor: ptaszek
Dawaj dziewczynie sygnały, że się Tobie podoba (oczywiście subtelne) - jeśli będzie reagować na nie pozytywnie, zaproponuj jej spotkanie... i tak krok po kroku może coś dużego z tego wyjdzie......?