agnieszka.com.pl • Za co kochacie Partnekę/a ?
Strona 1 z 4

Za co kochacie Partnekę/a ?

: 08 lis 2004, 10:41
autor: fish
A tak mnie coś naszło :)
Ankiety nie robię bo chyba za dużo możliwości.

Temat chyba tylko z pozoru jest nieskomplikowany.
Tak się właśnie ostatnio zastanawiałem i nie mogę dojść za co.
Jakbym powiedział, że za wszystko to chyba bym skłamał. A może nie? Może nawet za nieporozumienia i problemy?

Co myślicie na ten temat?

: 08 lis 2004, 10:45
autor: mrt
Nie kocha się za coś, tylko mimo wszystko :) Gdyby się wiedziało za co, to by to miłością nie było. Tak mówią :) I może coś w tym jest...

Ja jestem na etapie zamroczenia, to nie wiem, ale tak sobie myślę, że przecież po przeanalizowaniu zachowań i cech partnera dochodzimy do wniosku, że właściwie powinien nas wkurzać jak nie wiem co. A jednak nas nie wkurza. Wszystkie wady są urocze.

Ja nie wiem, za co kocham. Za całokształt :)

: 08 lis 2004, 10:48
autor: fish
Bardzo liczyłem właśnie na Twoją opinie w tym temacie :)
Nie pomyliłem się :)
A to znaczy, że chyba jestem normalny :)

: 08 lis 2004, 11:11
autor: eng
Dokładnie tak jak powiedziała Mrt :) dokładnie tak !
Racjonalnie to się kupuje samochód, uczucie to zupełnie inna para kaloszy...
Podpisuję się...
:D :D :D

: 08 lis 2004, 11:17
autor: cytrynka
rowniez zgadzam sie z Mtr kocha sie za caloksztalt
taike jest moje zdanie :) :) :)

: 08 lis 2004, 11:50
autor: Andrew
A mnie sie wydaje iż kocha sie bo porostu sie kocha , za nic !! zupełnie za nic ! dobrze nam po prostu z tym kimś , choć nie do konca musi nam być zas z kimś Tym dobrze ! moze nie być aż tak jak by sie chciało dobrze a i tak bedziemy kochac !

: 08 lis 2004, 12:00
autor: Elspeth
nie kocha sie "za cos" po prostu sie kocha i tyle...

: 08 lis 2004, 12:28
autor: sophie
Mysle, ze kocha sie, za to, ze on/a jest, a nie ze ma np piekny usmiech. Owszem, ladny usmiech fajna sprawa, ale to nie moze byc powod...

Jesli mialabym wypisac, co mnie przyciaga do misiaka, to bykaby to baaaardzo dluga lista :D

Ale wiecie, choc cholernie tesknie, to sama swiadomosc, ze on jest (daleko, bo daleko, ale jest) jakos dodaje mi sil...

: 08 lis 2004, 16:12
autor: Hardcore
mrt pisze:Nie kocha się za coś, tylko mimo wszystko

ksiądz na religii mówił nam o trzech stadiach miałości:
1. Miłość dzięki czegoś, np. kocham cię, bo jesteś ładna
2. Miłość neutralna
3. Miłość mimo wszystko, np. kocham cię mimoo tego, że jesteś chora

: 08 lis 2004, 18:26
autor: Maverick
Ksiadz o milosci wie niewiele. Niech nie miesza sie w to co boskie.

: 08 lis 2004, 18:50
autor: mariusz
[quote="Maverick"]Ksiadz o milosci wie niewiele.quote]


Znam faceta, który był ze swoja dziewczyna 3 lata, uprawiali sex, itp... Pewnego razu postanowili wziąść ślub. Jechali zaproszac ludzi na wesele i mieli wypadek. (Ktoś w nich wjechał) Dziewczyna zginęła na miejscy, a on wyszedł z wypadku beż żadnego szwanku. Długo myslał nad wszystkim i poszedł na księdza. I nie uważam że taki człowiek nic o miłości nie wie. Wie i to dużo i na pewno jest w stanie pomóc wielu ludzią. A przecież święty nie był za młodu.
Mav, strasznie jedziesz po księżach... A przeciez nie wszyscy oni sa tacy źli ;)

: 08 lis 2004, 18:50
autor: Student
A ja kocham za to ze po prostu JEST PRZY MNIE :)

: 08 lis 2004, 18:51
autor: Hardcore
offtopic: w każdym razie jest naprawdę spoko gościem i zna stosunek kościoła do miłości (w swerze uczuć oczywiście) i według mnie ta konkretna rzecz, którą ujęłem w poprzednim poście jest dobra, a samą miłość "mimo wszystko" uważam za wspaniałą.

Re: Za co kochacie Partnekę/a ?

: 08 lis 2004, 18:52
autor: mariusz
fish pisze:Za co kochacie Partnekę/a ?


Najlepiej chyba powiedzieć, że za to że jest.

: 08 lis 2004, 22:03
autor: Olivia
Może tu lepsze byłoby pytanie, co lubimy i co nas urzeka w naszych partnerach najbardziej? Bo nie można kochać za coś-miłość to bezinteresowność i radość, jaka z niej płynie.

: 09 lis 2004, 01:27
autor: szopen
Racjonalnie to się kupuje samochód, uczucie to zupełnie inna para kaloszy...
święta prawda, kocha się bo się kocha, tego się nie da wytłumaczyć, przynajmniej ja bym nie potrafił

pozdrawiam wszystkich zakochanych :564:

: 09 lis 2004, 08:43
autor: mrt
Kiedyś znajomemu księdzu szwagier zarzucił: co Ty możesz wiedzieć o małżeństwie, że się wtrącasz? Odpowiedział mu: Więcej niż Ty. Bo Ty masz tylko jedną żonę, a ja takich przypadków "przerobiłem" setki w konfesjonale.

To tyle jeśli chodzi o księży. Wiedzą więcej, niż nam się wydaje.

: 09 lis 2004, 08:47
autor: Imperator
Ja Ją kocham bo jest kochana i cudowna. :)

: 09 lis 2004, 11:25
autor: daka_92
Trudno odpowiedziec na to pytanie, bardzo trudno, ale spróbuje!! To takie wspaniałe uczucie kiedy patrze na niego, a on przytula mnie, kiedy sie smiejemy i z radości ściskamy sie do bólu, nic innego nie pragnę, to tak wiele!!!!Miłość płynie z naszego wnetrza on mnie kocha i nie musi mi tego mówić, ja to czuje cała sobą...nawet kiedy sie kłucimy!!!kocham go zawsze, nawet wtedy kiedy mam go ochote walnać!!:)Nie wiem ile bym musiala tutaj pisac, aby wszystko wyliczyć, wydaje mi sie, ze nie jest to nawet możliwe!KOCHAM GO BO JEST PRZY MNIE, BO MNIE KOCHA,po prostu GO KOCHAM...i tak naprawde nie ma takiego czegos jak:za co??Miłość to piękne i zadziwiajace uczucie...a ja nie chce go zrozumieć bo i tak nie dam rady!!:):):) :589: g;)

To tyle jeśli chodzi o księży. Wiedzą więcej, niż nam się wydaje.


a co do ksiezy, wiedza wiele(nie wszyscy) i czasami lubie posluchac na religii,ot tak, ciekawie mowi!! :564:[/b]

: 09 lis 2004, 11:46
autor: Andrew
daka_92 pisze:!KOCHAM GO BO JEST PRZY MNIE, BO MNIE KOCHA,po prostu GO KOCHAM...i tak naprawde nie ma takiego czegos jak:za co??Miłość to piękne i zadziwiajace uczucie...a ja nie chce go zrozumieć bo i tak nie dam rady!!:):):) :589: g;)

.


Czy kochacie czy też nie dowiecie sie jedynie w wyjatkowych przypadkach , ja mniemam iż 98% z tych co to teraz pisza jak to bardzo kochają tak naprawde nie wiedza co mówią (no nie ciskac mi sie tu czytac dalej !) bo :
Załuzmy , ze stanie sie jakis wypadek i wasz partner którego to tak bardzo kochacie , ze jak sie to czyta to aż w dupie szczypie zostaje kaleką ,nie dosć ze fizycznym , to i psychicznym , jezdzi na wózku , nie za bardzo potrafi mówić ma wykrzywiona sparalizowana twarz itd. teraz sie dopiero okaze czy kochałyscie !! dopiero teraz ! Wszyscy kochają i szafuja tym słowem bo sa młodzi piekni i bogaci a i tez co najwazniejsze --zdrowi !! :P

: 09 lis 2004, 12:26
autor: foxy_lady
krzys, to wielka proba dla uczucia i mysle, ze niewiele ja przechodzi. Ja niestety nie wypowiem sie o milosci, bo chyba nie znam tego uczucia <jeszcze, mam nadzieje>

: 09 lis 2004, 13:11
autor: daka_92
krzys, masz racje, ale ja wiem, ze bylabym zdolna do tego!kochala bym i w takim przypadku, bo kocham go nie za to jak wyglada, tylko za to kim jest! od ponad roku jestesmy ze soba, widujemy sie dzien w dzien, a ja go kocham coraz bardziej, z kazdym dniem inaczej! wiem, ze moze na poczatku nie powiedzialabym tego tak pewnie, ale teraz wiem!!!i byc moze byloby mi cieżko, ale to wlasnie jest dla mnie milosc!!bycie ze soba bez wzgledu na wszystko!!!to ze jestem mloda wcale nie oznacza, ze nie potrafie kochac TAK NAPRAWDE!!nie zawsze jest kolorowo,a to niczego nie zmienia!!i to wcale nie zludzenia!!!martwie sie o jego zdrowie i troszcze, to nie uleglo by zmianie! a poza tym...pogadamy za kilka lat!!!i wtedy sie przekonasz!rozumiem pojecie milosc i slowo kocham mowie z 100% pewnoscia!

Załuzmy , ze stanie sie jakis wypadek i wasz partner którego to tak bardzo kochacie , ze jak sie to czyta to aż w dupie szczypie zostaje kaleką ,nie dosć ze fizycznym , to i psychicznym , jezdzi na wózku , nie za bardzo potrafi mówić ma wykrzywiona sparalizowana twarz itd. teraz sie dopiero okaze czy kochałyscie !! dopiero teraz ! Wszyscy kochają i szafuja tym słowem bo sa młodzi piekni i bogaci a i tez co najwazniejsze --zdrowi !!


uwazam, ze niekoniecznie nieszczesliwe wypadki, kalectwo, smierc itp. sprawdzaja czy kochamy naprawde!!!pozdrawiam!!!;):)

: 09 lis 2004, 19:48
autor: Imperator
Załuzmy , ze stanie sie jakis wypadek i wasz partner którego to tak bardzo kochacie , ze jak sie to czyta to aż w dupie szczypie zostaje kaleką ,nie dosć ze fizycznym , to i psychicznym , jezdzi na wózku , nie za bardzo potrafi mówić ma wykrzywiona sparalizowana twarz itd. teraz sie dopiero okaze czy kochałyscie !! dopiero teraz ! Wszyscy kochają i szafuja tym słowem bo sa młodzi piekni i bogaci a i tez co najwazniejsze --zdrowi !!


Jak ja nie lubię takiego gdybania. Owszem, kochanie się kobiety i mężczyzny nie jest znów takie bezinteresowne. Ale takie gdybanie nie ma większego sensu. Żyję tym co jest, co czuję, co przeczuwam. I niech tak zostanie. Zresztą - kochanie się kobiety i mężczyzny nie jest takie znów bezinteresowne!

: 09 lis 2004, 19:54
autor: natasza
mogłabym raczej wymienić cechy, które w nim lubię, a kocham ot tak, poraz pierwszy , szczerze i marze tylko o tym, by tak było do końca życia..

za co kochacie partnerke?

: 09 lis 2004, 20:01
autor: dziubek317
zgadzam sie z krzysiem,jestem po slubie ...20 lat,bylo roznie ale nadal sie kochamy. :)

: 09 lis 2004, 20:53
autor: Andrew
Dziubek ?? ze sląska , 20 lat po slubie ???? czyzbym nie był juz tu najstarszy ?? czyzby ktos zerwał ze mnie to brzemię ??? :564:
Witam ! i pozdrawiam !!

: 09 lis 2004, 21:46
autor: szopen
Czy kochacie czy też nie dowiecie sie jedynie w wyjatkowych przypadkach , ja mniemam iż 98% z tych co to teraz pisza jak to bardzo kochają tak naprawde nie wiedza co mówią (no nie ciskac mi sie tu czytac dalej !) bo :
Załuzmy , ze stanie sie jakis wypadek i wasz partner którego to tak bardzo kochacie , ze jak sie to czyta to aż w dupie szczypie zostaje kaleką ,nie dosć ze fizycznym , to i psychicznym , jezdzi na wózku , nie za bardzo potrafi mówić ma wykrzywiona sparalizowana twarz itd. teraz sie dopiero okaze czy kochałyscie !!


to juz chyba nie jest ten sam człowiek w którym się zakochujemy, nie uważasz?, bo jezeli ktoś po wypadku jest rośliną (w sensie psychologicznym) to za co mam go kochac? za uśmiech jak on nie wie z czego się śmieje?
nie wiem moze jestem okrutnym egoistą ale watpię czy mając dwadziescia kilka lat podjal bym sie wytrwania w wiernosci z takim czlowiekiem, nie, wiem na pewno nie dałbym rady :(
poza tym zakochujemy sie w okreslonych cechach partnera, a jeżeli te cechy znikają to i miłość ma prawo zniknąć , takie jest moje zdanie

: 09 lis 2004, 22:04
autor: dziubek317
co mozna powiedziec o milosci i partnerstwie majac 20 i troszke wiecej lat?chyba bardzo nie wiele,uczucie trzeba podsysac zeby nie wygaslo.jestem tu najstarsza? :P ale po krzysiu ;)

: 10 lis 2004, 08:15
autor: Andrew
No kurcze a juz myslałem iz zdjeto ze mnie to brzemię !
No widzisz Szopen !! tak naprawde nic nie wiecie o miłosci ! a to co czujecie nazywacie nią , to jednak nie jest tak ! to tylko fascynacja i zauroczenie !! Miłosc to całkiem cos innego !!

: 10 lis 2004, 17:11
autor: Imperator
tak naprawde nic nie wiecie o miłosci ! a to co czujecie nazywacie nią , to jednak nie jest tak ! to tylko fascynacja i zauroczenie !! Miłosc to całkiem cos innego !!


W takim razie co. Oświeć nas panie filozofie i wyrocznio. :>