agnieszka.com.pl • zakochać się dwa razy w jednej osobie
Strona 1 z 2

zakochać się dwa razy w jednej osobie

: 23 paź 2004, 13:08
autor: Rysio
Czy zdarzyło wam się zakochać dwa razy w jednej osobie??


Zakochać się po raz drugi?? Zawsze myślałem że to niemożliwe ale sam to zrobiłem. Niestety ten związek jest już niestety przeszłością :( .... choć nigdy nic niewiadomo.

: 23 paź 2004, 13:18
autor: ktos
Ja tak kiedys mialem, ale ta osoba i tak nigdy na mnie nie zwracala uwagi..... :551:

: 23 paź 2004, 18:00
autor: Hardcore
Co ja bym dał, żeby moja była pokochała mnie poraz drugi...

: 23 paź 2004, 21:24
autor: lizaa
2 razy.. nie idize sie zakochac 2 x. po prostu sie nie zapomnialo o tej osobie , caly czas byla w sercu tylko troszke glebiej..
bo przeciez "stara milosc nie rdzewieje".

: 23 paź 2004, 21:47
autor: pstryk
zakochac sie po raz drugi nie mozna....

jezeli cos takiego sie zdarzylo tzn. ze po prostu nie przestało sie kochac!!!

: 23 paź 2004, 23:56
autor: Mysiorek
Da się!
A może jest tak jak rzekł pstryk?

: 24 paź 2004, 00:23
autor: ktos
no, z jednej strony to tak, bo chyba nie da sie ODKOCHAC, zreszta, sam niewiem ;]

: 24 paź 2004, 08:19
autor: agata
jezeli cos takiego sie zdarzylo tzn. ze po prostu nie przestało sie kochac!!!

pstryk to chyba dobrze ujał!!

: 24 paź 2004, 09:36
autor: Blade
chyba nie da sie ODKOCHAC

Da sie odkochac. Wiem z doswiadczenia.
Bylem zakochany 2 razy w tej samej dziewczynie, ale to bylo w podstawowce i sie chyba nie liczy.
Ale uwazam, ze mozna sie zakochac w jednej osobie po raz drugi.

: 24 paź 2004, 12:52
autor: fish
Też myślę, że się da ale Pstyk ujął to najlepiej. :564:

: 24 paź 2004, 12:57
autor: ktos
fish pisze:...
Pstyk ujął to najlepiej. :564:


A ja sie nie zgadzam :/ Dajmy na to: kochales jedna osobe, nie wyszlo Ci z nia i idziesz sobie do drugiej ( ktora tez kochasz :D :) ) to przeciesz MUSISZ przestac kochac to pierwsza ? ;] ... A moze o ma naprawde racje.... sam juz niewiem :547: ;)

: 24 paź 2004, 13:15
autor: fish
Nie do końca, po prostu chowasz ją bardzo głęboko.
Właśnie to u siebie zauważyłem i nie jestem szczęśliwy z takiego obrotu sprawy.

: 24 paź 2004, 13:19
autor: ktos
fish pisze:...
po prostu chowasz ją bardzo głęboko.


No byc moze, moze jest to zwiazane z tym ze takich uczuc zbyt czesto nie doznawalem ;)

: 24 paź 2004, 13:42
autor: Maverick
A kto powiedzial ze nei mozna kochac kilku osob naraz?

: 24 paź 2004, 14:53
autor: Rysio
pstryk pisze:zakochac sie po raz drugi nie mozna....



można.!!!!!!!!!!
pierwszy raz zakochałem się po 3 misesącach. drug raz po 2 latach... i wtedy naprawde świata poza nią nie wdziałem.. i w sumie nie widze.kocham moją ex choć nadal wiem ze teraz nie bedziemy razem:((

Chce z nią byc tylko z jednego powodu ... KOCHAM JĄ.ale czy to wystarczy Nie.wiec chce zapomnieć lecz nie moge! ona teraz sie bawi w krakowie a ja siedze tu!!! ja chce byc TU! lecz chce być TU z nią ale ona chce się bawić... bezemnie!

: 24 paź 2004, 14:56
autor: ktos
Rysio pisze:ona teraz sie bawi w krakowie a ja siedze tu!!! ja chce byc TU! lecz chce być TU z nią ale ona chce się bawić... bezemnie!


To jedz do niej !! ;P

: 24 paź 2004, 15:26
autor: Blade
ktos pisze:MUSISZ przestac kochac to pierwsza ?

Wlasnie - przestac kochac, a nie jak powiedzial Fish:
fish pisze:Nie do końca, po prostu chowasz ją bardzo głęboko.

Jakos w piatek widzialem sie z 2 dziewczynami, z ktorymi bylem zakochany i jakos mnie do nich nie ciagnelo. Do bylej tez mnie nie ciagnie. Za to ciagnie mnie do dziewczyny, ktora poznalem w necie - jeszcze jej nie kocham (to oczywiste), ale chce z Nia byc.

Maverick pisze:A kto powiedzial ze nei mozna kochac kilku osob naraz?

Mozna. Ja sam bylem w liceum (w 3 kalsie) zakochany w 2 dziewczynach na raz. Jak spytalem sie klientki od przedmiotu "wychowanie w rodzinie" (czy jakos tak) czy to mozliwe to powiedziala, ze tak. Tylko, ze jedna kochalem, bo miala to "cos", a druga tylko dlatego, ze bardzo pociagala mnie fizycznie. Zaraz powiecie, ze w tej drugiej bylem zauroczony - nie, dobrze wiem co czulem. Wiem - nad uczuciami trzeba panowac, ale wtedy mialem inne spojrzenie na swiat i inaczej wyobrazalem sobie pewne rzeczy.

Rysio pisze:Chce z nią byc tylko z jednego powodu ... KOCHAM JĄ.

To zrob tak jak napisal Ktos: jedz do niej; albo zapomnij chlopie. Tyle jest dziewczyn na swiecie.
Ja patrze na to w ten sposob: jezeli nie jestescie ze soba to znaczy, ze tak juz mialo byc.
A jak Ci na niej zalezy (a z tego co piszesz tak jest) to jedz do niej. Zobaczysz jak zareaguje i nie bedziesz sie zastanawial "Co by bylo gdyby" - to cholernie zle uczucie, ktore na szczescie z czasem tez mija.
I pamietaj - do zwiazku trzeba dwojga ludzi, ktorzy chca byc ze soba z samych siebie, a nie z przymusu.

: 24 paź 2004, 15:29
autor: ktos
Nom, ja na jego miejscu bym nawet pojechal zeby ja zobaczycz i oblukac jak zareaguje na jego widok. Moze ona tez chce jechac do niego ale czeka na jego pierwszy krok ? W kazdym badz razie nie marnuj okazji i jezeli czujesz ze Ci na niej naprawde zalezy to jedz bez wachania.

Powodzenia.

: 24 paź 2004, 17:00
autor: Rysio
ktos pisze:Nom, ja na jego miejscu bym nawet pojechal zeby ja zobaczycz i oblukac jak zareaguje na jego widok. Moze ona tez chce jechac do niego ale czeka na jego pierwszy krok ? W kazdym badz razie nie marnuj okazji i jezeli czujesz ze Ci na niej naprawde zalezy to jedz bez wachania.

Powodzenia.


pojechałbym gdyby to coś zmieniło ale... ona chce sie wyszaleć bezemnie!!! choć przez cały nasz związek jej nic nie zabranbialem(ona robiła swoje ja swoje)... może to byłbłąd?!

..ostatnio rozmawialiśmy i stwierdziliśmy oboje że ja znam ją lepiej niż ona sama siebiie!!!!

krzyś...
"W czelusciach naszej miłosci szukam ogniwa całego i szukam tego co wyrzadziło tyle złego i wyszukam wszystkie całe ogniwa a te złe wyciągnę i porozrywam i na nowo naszą miłosć ułożę, w nowym kolorze! "
...chce ale... aby ona też tego chciała!
kocham i to talk bardzo ze am nawet nie wiem mometami jak sie nazywam ale może czas mi pomoże.... 3 miesiące i jak narazie nic nie pomogło
Obawiam się tego że nigdy nie pokocham nikogo tak jak ją. a to dlatego że zakochałem się dwa razy!!

: 24 paź 2004, 17:08
autor: ktos
Oj Pierd****** farmazony. Jedz do niej skad mozesz wiedziec co ona chce a co nie chce skoro jej nie widziales przez3 miechy ?! Zadzwon do niej, a jak nie bedzie chciala gadac to dzown ciagle. Jezeli ja kochasz to chyba nie bedziesz tak siedzial. Wymysl cos, przeciez nie mieszka na koncu swiata i nic Ci sie nie stanie nawet jak pojedziesz na darmo, przynajmniej bedziesz wiedzial na czym strojsz. Nie poddawaj sie tak latwo, jak ona Cie tez kocha ( a zakladam z gory ze tak jest ) to raczej z dnia na dzien jej uczucie nie wygaslo tak od zachcianki. JEDZ CHLOPIE NIE MARNUJ OKAZJI BO POZNIEJ BEDZIE ZA POZNO. Albo skantaktuj sie jej przyjacilokami i powiedz zeby zagadaly do niej ze starsznie zalozujesz tej akcji ktora sie stala. Koleaznka powie jej i moze zrobi sie jej Ciebie zal. WYMYSL COS!!!

: 24 paź 2004, 17:22
autor: Rysio
[quote="ktos"]j Pierd****** farmazony. Jedz do niej skad mozesz wiedziec co ona chce a co nie chce skoro jej nie widziales przez3 miechy ?! Zadzwon do niej, a jak nie bedzie chciala gadac to dzown ciagle. Jezeli ja kochasz to chyba nie bedziesz tak siedzial. Wymysl cos, przeciez nie mieszka na koncu swiata i nic Ci sie nie stanie nawet jak pojedziesz na darmo, przynajmniej bedziesz wiedzial na czym strojsz. Nie poddawaj sie tak latwo, jak ona Cie tez kocha ( a zakladam z gory ze tak jest ) to raczej z dnia na dzien jej uczucie nie wygaslo tak od zachcianki. JEDZ CHLOPIE NIE MARNUJ OKAZJI BO POZNIEJ BEDZIE ZA POZNO. Albo skantaktuj sie jej przyjacilokami i powiedz zeby zagadaly do niej ze starsznie zalozujesz tej akcji ktora sie stala. Koleaznka powie jej i moze zrobi sie jej Ciebie zal. WYMYSL COS!!!

/quote]

przez te 3 miesiące to nie jesteśmy razem!! to nie znaczy że się nie widujemy!!spotykamy się od czasu do czasu (tzn 1,2 w tygodniu).KOCHAM JĄ i nie siedze tylko walcz e non stop ale brakuje mi już sił!!!

ostatnio zadałem pytanie: "czy mnie kochasz??".. otrzymałem odpowiedz... "TAk ale... nie tak jako powinnam"... chce z nią być ponieważ ją kocham.... ale nie chce gdyż ona...według miu enaprawde mnie nie kocha.(chyba)

definicja miłości według mie"jeśli kogoś kocham to staje na głowie i rękach aby wszędzie gdzie jestem być z nią!!"...
...ale ona nie była wszedzie ze mną:(((

: 24 paź 2004, 17:25
autor: ktos
Hmm to nie zupelnie nie kumam, powiedziala Ci ze Cie kocha a tym od tantej pory nic nie zrobiles ?? Probuj, zaprosc ja gdzies nawet w towarzystwie jej kolezanek, pozniej sam na sam, jakas roza.... Zrob cos co ona lubi. Wskazane bylo by nawet zebys jej w czym zaimponowal...

A teraz pytanie: Ona od Ciebie odeszla czy Ty od niej ?

: 24 paź 2004, 17:30
autor: ktos
...No chyba ze juz sobie znalazla innego, to rewelacja sie nie zapowiada....

: 24 paź 2004, 18:26
autor: Rysio
Tez tego wszystkiego niekumam choć staram sie jak moge.

ktos pisze:A teraz pytanie: Ona od Ciebie odeszla czy Ty od niej ?

z początku to była jej decyzja.ale po kilku dniach(dokładnie dwóch) zrozumiałem że... ktoś musiał zrobic ten pierwszy krok!teraz (nie) załuje jej(naszej decyzji)!chce być z nią i jednocześnie nie chce.Robie (staram się) wszystko aby byc z nią!... a jednocześnie wszystko aby zapomnieć!... sam siebie nie rozumię!!!

Nie znalazła sobie innego to nie w jej stylu!!! wiem i za to daje sobie głowe urwać!!! ona jest inna znaczy się oryginala!!

: 24 paź 2004, 18:49
autor: ktos
Chyba musisz dokladnie przemyslec zainstala sytuacje i zdecydowac sie czy chcesz z nia byc czy nie, bo z tego co Ty piszesz to mam dziwne wrazenie ze jestes popi...... !! Wracaj do niej jezeli Ci na niej zalerzy.

Dobra ;] ochlonolem, no to moze sprobuj zadzwoni do niej i porozmawiac na temat: ' Co z Nami dalej bedzie ?' Moze to cos da. Bo innej mozliwosci nie widze. Chyba ze sie odwarzysz i pojdziesz do niej do domu... moze sprawa sama sie rozwiarze

uzywaj przycisku edit - Lizaa

: 24 paź 2004, 22:50
autor: Rysio
ktos pisze:Chyba musisz dokladnie przemyslec zainstala sytuacje i zdecydowac sie czy chcesz z nia byc czy nie, bo z tego co Ty piszesz to mam dziwne wrazenie ze jestes popi...... !! Wracaj do niej jezeli Ci na niej zalerzy.


qtwa zależy mi na niej zajebiście!!!!! tylk0 ja chce się "ustatkować"!!!!!!!!!!!!! kocham i wiem ż e jesi w ajbliższym czasie(nie wiem ile to zajmie) jesli ona nie zrobi żadnego kroku abysmy byli razem.... vhce zapomniec lecz moje podwujne zakochnie jest silniejsz!!!!! kocham z calych sił lecz chce zapomniec lecz nie moge ... to jest silniejsze odemnie...,, KOCHAM strasznjie boli... czas uleczy.... wątpie..

PS:
kochac... .............. nie wiem co napisać:(((((((

: 24 paź 2004, 22:55
autor: ktos
Eno, kolo, jak to ona ma zrobic pierwszy krok ?! TY MASZ GO PIERWSZY ZROBIC. Powiedz mi co Ci szkodzi skoro jestes w takiej sytuacji ?? NIC!! Idz do niej, nie wyjdziesz na debila bo jak ktos powiedzial, prawdziwa milosc przezwycieza wszystko. Nie pekaj i nie wstydz sie, jezeli naprawde cos do niej czujesz, to pokaz jej ze Ci na niej zalerzy!

: 24 paź 2004, 23:05
autor: Rysio
ktos pisze:Eno, kolo, jak to ona ma zrobic pierwszy krok ?! TY MASZ GO PIERWSZY ZROBIC. Powiedz mi co Ci szkodzi skoro jestes w takiej sytuacji ?? NIC!! Idz do niej, nie wyjdziesz na debila bo jak ktos powiedzial, prawdziwa milosc przezwycieza wszystko. Nie pekaj i nie wstydz sie, jezeli naprawde cos do niej czujesz, to pokaz jej ze Ci na niej zalerzy!


wszystko jej mówi enie jak dziewczynie lecz jak koleżance wiec ona wszytko powinna wiedzieć!!!!!!! płacze jej na ramieniu mówie co ijak lecz nadal to ni ejest to...

: 25 paź 2004, 16:36
autor: damian24
Rysiek, a próbowałeś się "zaciąć", zdusić ból i zerwać z Nią kontakt na pewien czas? W międzyczasie staraj się bawić, spotkaj się z innymi niewiastami, niech Ona poczuje tęsknotę i zazdrość. Wiem, że to brzmi jak gra, ale to może tylko pomóc, nie masz nic do stracenia. Opcje są trzy:
1. Po jakimś czasie zatęskni, odczuje brak Twojej osoby. Będzie chciała się spotkać, wtedy reszta zależy od Ciebie. Działaj powoli i rozważnie.
2. Stwierdzisz, że inne kobitki też są fajne i się odkochasz.
3. Nic się nie zmieni, Ty nie wytrzymasz i po dwóch tygodniach zadzwonisz. I zaczynamy od nowa. Tego Ci nie życzę.

Ja miałem pierwszą opcję, niestety moje błędy (niecierpliwość) + Jej lęk przed powrotem spowodowały kolejne "ochłodzenie stosunków". Trudno, uodporniłem się, pewnie za tydzień znowu zadzwoni :P Będzie jeszcze lepiej, po czym znowu się przestraszy bliskości. To już nawet trochę śmieszne jest :)

: 25 paź 2004, 16:41
autor: ktos
Rysio: to ja juz nie wiem jak moge Ci pomoc :| Musisz sam cos wymyslic, powiedzialem Ci to co ja bym zrobil na Twoim miejscu a ze Ty uwarzasz inaczej to juz inna sprawa. Przeciez Ty wiez co ona lubi a co nie, probuj az do bulo moze bedzie tak jak dawniej, albo posluchaj damiana24, nic nie masz do stracenia, no - prawie nic ;) Gorzej tylko jak pomysli ze tak predko o niej zapomniales, wierz jakie sa kobitki ;) :D Ja tutaj juz nic Ci nie podoma, mam nadzieje ze ukochana bedzie z toba i zycze Ci powodzenia.

Pozdrawiam.