agnieszka.com.pl • Milosc...
Strona 1 z 2

Milosc...

: 16 paź 2004, 21:21
autor: tr3sor
! list do Koryntian rozdzial 13

"1 Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał, stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący.
2 Gdybym też miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice, i posiadał wszelką wiedzę, i wszelką [możliwą] wiarę, tak iżbym góry przenosił, a miłości bym nie miał, byłbym niczym.
3 I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją, a ciało wystawił na spalenie, lecz miłości bym nie miał, nic bym nie zyskał.
4 Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą;
5 nie dopuszcza się bezwstydu, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego;
6 nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą.
7 Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma.
8 Miłość nigdy nie ustaje, [nie jest] jak proroctwa, które się skończą, albo jak dar języków, który zniknie, lub jak wiedza, której zabraknie.
9 Po części bowiem tylko poznajemy, po części prorokujemy.
10 Gdy zaś przyjdzie to, co jest doskonałe, zniknie to, co jest tylko częściowe.
11 Gdy byłem dzieckiem, mówiłem jak dziecko, czułem jak dziecko, myślałem jak dziecko. Kiedy zaś stałem się mężem, wyzbyłem się tego, co dziecięce.
12 Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno; wtedy zaś [zobaczymy] twarzą w twarz: Teraz poznaję po części, wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany.
13 Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość - te trzy: z nich zaś największa jest miłość."

Co sadzicie o takiej milosci ... czy w naszych czasach tak glebokie i czyste uczucie ma szanse istnienia ...

: 16 paź 2004, 21:26
autor: mariusz
Tak. Ale dokładniej odpowiem na tp pytanie, jak spotkam mą miłość. I ocenię to z perspektywy czasu.

: 16 paź 2004, 21:28
autor: lizaa
slyszlaam dziesiaj te slowa...bylam na slubie.

: 16 paź 2004, 21:42
autor: tr3sor
Mi wyslala je dzis moja pani... gdyz chciala by aby nasza milosc wlasnie tak wygladala ...

: 16 paź 2004, 22:03
autor: Andrew
tr3sor pisze:


HEJ ! juz ten cytat był przezemnie tu cytowany , wiec niepotrzebnie go tu umiesciłeś ! :564:
ale nigdy nie zaszkodzi też przypomniec co to jest miłosć ,,,, tym ...co byle uniesienie serac zwa miłoscią ! :P

: 16 paź 2004, 22:20
autor: lorenzen
Dzięki za cytat - muszę go przetrawić, bo nie słyszałem go nawet na moim ślubie, za to kazanko ile to w dzisiejszych czasach rozwodów itp. itd. zapamiętałem - prorok qrde balans czy jak :566:

: 17 paź 2004, 01:14
autor: fish
Coś miał pewnie z proroka :)
Ja tego też nie pamiętam :)

: 17 paź 2004, 01:32
autor: tr3sor
krzysz i po co sie dopierdalasz ?, skad mam wiedziec co bylo a co nie :551: mialem wszystkie topici na forum przejzec ?. Uwazam ze iteligenty z ciebie facet itp ale chyba ty masz o sobie jeszcze lepsze mniemanie ą ę cholera jasna ... Jeszcze gdyby po wpisaniu w wyszukirawce "1 list do koryntian" zaznaczeniu aby szukal w tematach i tresciach postow znalazl cokolwiek to bym zrozumial ze sie czepiasz. Ale ja kurfa wpierw sprawdzilem ...
Pozatym na cholere sie wypowiadasz skoro niemialo to nic wspolnego z tematem na ktory chcial bym aby byla tu prowadzona rozmowa ?. :560:

: 17 paź 2004, 11:56
autor: mrt
To jest jedyna prawdziwa miłość. Innej nie ma i jestem o tym przekonana.

: 17 paź 2004, 12:02
autor: Elspeth
czy w naszych czasach tak glebokie i czyste uczucie ma szanse istnienia ...


Moze jestem w tym wzgledzie niepoprawna optymistka ale jestem zdania ze istnieje taka milosc :) bo jesli by nie istniala to... chyba nie chcialabym zyc w takim swiecie gdzie jej nie ma, i tak coraz trudniej mi zyc w swiecie takim jaki teraz jest wiec zachowam sobie chociaz maly plomyk nadziei ze taka milosc w koncu spotyka kazdego z nas :)
Wiec przy okazji zycze wszystkim forumowiczom wlasnie takiego pieknego, czystego uczucia :)

: 17 paź 2004, 12:03
autor: fish
Widzisz Elspeth jak się i tym razem zgadzamy :)

: 17 paź 2004, 12:04
autor: foxy_lady
nie mam złudzeń...nie ma takiej miłosci :567:

: 17 paź 2004, 12:08
autor: Elspeth
cieszy mnie to niezmiernie fishu ;)
zawsze powtarzalam w chwilach zalamki zeby sie sama pocieszyc i posmiac ze "kto wie gdzies tam moze w tym momencie rodzi sie ktos przeznaczony dla mnie, bede musiala tylko troche poczekac zeby nie byc oskazrona o molestowanie nieletnich" heh troche takiego dobijajacego humorku mi pomaga :576:

: 17 paź 2004, 12:11
autor: lorenzen
Optymizm optymizmem, ale może podyskutujemy nad zagrożeniami dla istnienia takiego uczucia ?
Na początek od siebie zapodam - rozbudowane własne oczekiwania, potrzeby, wymagania itd. - nie wiem czy to problem charakterystyczny dla dzisiejszych czasów, ale na pewno występuje.
Pytanie czy bycie razem, to stawianie My zawsze na pierwszym miejscu, czy nieustanny balans między My a ja, tak by zachować nutkę atrakcyjności, tajemniczości i niezalezności (w każdym sensie - więc również psychicznym i duchowym)?
Nie zadałem sobie tego pytania wcześniej, ba nawet nie do końca uświadamiałem sobie fakt jego istnienia - i pewnie to był jeden z moich "grzechów głównych" :567:

: 17 paź 2004, 12:18
autor: Elspeth
tajemniczosc... zawsze twierdzilam i twierdze (nie musicie sie ze mna zgadzac ;) ) ze np kobieta zawsze powinna pozostac chociaz troche tajemnicza dla faceta, w koncu to co nieodkryte pociaga... z reszta i tak nigdy jeden czlowiek nie da sie do konca poznac drugiemu, zawsze zachowujemy cos tylko i wylacznie dla siebie
Jesli jestem w zwiazku to nie ma juz tylko po prostu "mnie" wtedy mysle jak za dwoje, chociaz moze to jest jakas patologia ;)

: 17 paź 2004, 12:23
autor: tr3sor
Hmm dla mnie niebedzie to my na pierwszym mijescu ... ja zawsze stawiam moja myszke ponad siebie ... (zle mnie niezrozumiec niezawsze jest jak ona chce ;>).
A zagrozenia ... w naszych czasach chyba nic niepomaga, niepielegnuje tak glebokich czystych i pieknych uczuc ...
Sex i bliskos staje sie tematem tak trywialnym ze juz niedlugo bedziemy go ogladac w reklamach proszku do prania. Jakie kolwiek okazywanie uczucia jak najdzie nas na to ochota tzn pocalunki mocne przytulenie sie do bliskiej osobie, w miejscach publicznych sa zle odbierane (chociarz sex mamy wszedzie) mlodzi ludzie patrza z pogarda myslac jakie to sztucze, ludzie starsi z oburzeniem jak tak mozna na ulicy.
Dodatkowo coraz mniej czasu na cokolwiek ... ludzie mlodzi szkola ... od rana do 15-16 po szkole zajecia dodatkowe w domq ladujemy okolo 18-19 trzeba by zrobic cos do jedzenia wyjsc z domowym zwierzakiem, odrobic lekcje :O. Konczymy wszystko co rutynowo mamy do zrobienia kazdego dnia a to juz 20-21 ... i niestety na spotkania zostaje malo czasu...
Ludzie dorosli podobnie jak mlodzi... tyle ze zamiast szkoly praca ktora konczy sie niby wczesniej ... ale pozostaje im wiecej do zalatwienia ...
Zazdrosze tym ktorzy maja dla siebie czas codziennie.
Dodatkowe "przeszkody" na zaistnienie tak pieknej milosci, to sami ludzie ... mam grono znajomych ktorym ufam i wiem ze jest ono "bezpieczne" ale procz dobrych znajomych ma sie tez kumpli kolezanki... i w takich wlasnie mniej bliskich kregach dochodzi do "aktow" zawisci zazdrosci, kazdy zazdrosnik zaraz stara sie cos popsuc urwac ... zaszkodzic ...

Reasumujac stek bzdur ktory wypisalem powyzej ^^ to piekne uczucie opisane w mojim 1 poscie w owym temacie ma na swojej drodze jedynie przeszkody przez co moze sie chyba jedynie umocnic !...

: 17 paź 2004, 12:37
autor: lorenzen
to piekne uczucie opisane w mojim 1 poscie w owym temacie ma na swojej drodze jedynie przeszkody przez co moze sie chyba jedynie umocnic !...

Ta doza optymizmu już mnie przerasta - niestety przestało mi się wszystko wydawać takie proste.
Nie chcę szukać dziury w całym, ale już nawet nie jestem pewien czy stawianie partnerki - jak pisałeś - na 1szym miejscu cementuje związek na dłuższą metę.
Wszystko zależy od tego jaka ona jest - i jeśli jest dobrze, to nie ma chyba sensu zastanawiać się nad pojęciem "prawdziwej miłości" - a lepiej dbać o to by zawsze było dobrze, każdym codziennym najdrobniejszym gestem, słowem itp. i obyś nie musiał się zastanawiać potem co było nie tak.
Pozdr :564:

ps Elspeth - a jak to jest w 2gą stronę, przecież również (jeśli nie przede wszystkim) kobiety lubią być zaskakiwane itp. Mysiorek często mówił, że znają się ze Jego Panią jak łyse konie - rozumiem, że można raz na jakiś czas "zwariować", ale po jakimś czasie i przy uważnej obserwacji nawet szaleństwo naszego partnera staje się przewidywalne.
Dobra - do czego zmierzam - jeśli Pani nieustannie czeka na księcia na białym koniu i oczekuje hołdów z dreszczykiem emocji, nowości, niezwykłości itp, to prędzej czy później kogoś sobie znajdzie na boku.
Z facetami jest pewnie podobnie, tyle że tego nie doświadczyłem ;)

: 17 paź 2004, 12:56
autor: Triniti19
Wydaje mi się, że jednak taka miłość istnieje i każdy z nas ją kiedyś spotka. Niektórzy zapewne już ją spotkali a inni jeszcze nie. Ale wierze w to, że taka właśnie miłość jest najwspanialsza i na pewno istnieje. Bo gdyby takiej miłości nie było to jaki byłby sens życia? Żaden. Więc niektórym pozostaje czekać a innym cieszyć się z tej miłości.

: 17 paź 2004, 13:36
autor: tr3sor
A ja i tak chce i bede wierzyl...

: 17 paź 2004, 14:16
autor: lizaa
pamietam jak wybralam ten fragment do recytacji na jakims konkursie polonistycznym.. mowie i mowie.. a na koniec przez dluza chwile nawet oklaskow nie slyszalam. ludzie chyba byli w stanie w ktorym mysleli czy takie slowa maja sens. sama nie wiem. slowa piekne. ale ilez jest pieknych slow na swiecie a jakaz ta rzeczywistosc?

: 17 paź 2004, 15:05
autor: Andrew
tr3sor pisze:krzysz i po co sie dopierdalasz ?, skad mam wiedziec co bylo a co nie :551: mialem wszystkie topici na forum przejzec ?. Uwazam ze iteligenty z ciebie facet itp ale chyba ty masz o sobie jeszcze lepsze mniemanie ą ę cholera jasna ... Jeszcze gdyby po wpisaniu w wyszukirawce "1 list do koryntian" zaznaczeniu aby szukal w tematach i tresciach postow znalazl cokolwiek to bym zrozumial ze sie czepiasz. Ale ja kurfa wpierw sprawdzilem ...
Pozatym na cholere sie wypowiadasz skoro niemialo to nic wspolnego z tematem na ktory chcial bym aby byla tu prowadzona rozmowa ?. :560:


Kolego pofolgowałeś sobie to teraz zarzyj relanium !! jak jestes zbyt pobudliwy to do lekaza :D Ni dopierdalam sie tylko daje do zrozumienia ze była tu na ten temat rozmowa ! Pozatym jak byś dokładnie sie przyjrzał memu postowi zauwazył bys tam tak jak emotikony odpowiedzie , które dają wyraz wypowiedzi , jak i same zakonczenie tez wiele mówi , wiec nie ciskaj sie ze sie dopierdalam bo tak nie jest ! widosznie tez zle szukałeś , to zas tez nie moja wina , jak i to ze wyszukiwarka działa tak jak działa !
Prowadzona rozmowa tu juz była i dlatego Ci dałem do zrozumienia bys poszukał , a dowiesz sie własnie tego o co Ci chodzi !! nic innego kolego ;)
Tam bowiem juz znaczna wiekszosc sie wypowiedziała , NAJLEPIEJ NIE CZYTAĆ FORUM , TYLKO POWIELAC TEMATY , albo inaczej je nazywac , wtedy wyszukiwarka nigdy nic nie znajdzie !! za chwile ktos bedzie pytał o cos. co było miesiac temu nazwie to inaczej i znowu bedzie ta sama gadka , ale jak tak chcecie mnie tam wsio rawno , i niie po cholere sie wypowiadam tylko bo mam chec i bede to robił do woli i Ty juz mi na pewno nie zabronisz :P
Wiec wiecej kultury na przyszłosc , zanim wybuchniesz .....pomysl ! ;)

: 17 paź 2004, 16:09
autor: tr3sor
Z reguly jak sie wybucha sie niemysli ;)
Wyszukiwarka niedziala to teraz sie zastanow ... ile czasu zajmie znalezienie interesujacego mnie tematu bez pomocy wyszukiwarki ... bo jest ich tu naprawde tysiace ... dlaczego by niepowielac tematow ... jak ktos bedzie mial ochote wypowiedziec sie po raz n`ty to to zrobi... jesli nie to tego nie zrobi ... ;> zaden problem.

Jeszcze raz cie drogi krzysiu przepraszam ;) :564: ale mam ostatnio jakis dziwny okres :D :562:

: 17 paź 2004, 16:11
autor: foxy_lady
tr3sor pisze:dlaczego by niepowielac tematow ... jak ktos bedzie mial ochote wypowiedziec sie po raz n`ty to to zrobi... jesli nie to tego nie zrobi ... ;> zaden problem.

dziwne podejscie do sprawy... :551:

: 17 paź 2004, 17:31
autor: lorenzen
No dobra przetrawiłem cytacik i mam pytanko do wszystkich jego apologetów - skupmy się proszę na pkt 4-5 i 7-8 (bo wydają mi się najbardziej konkretne, choć w tej kwestii nie będę się upierał) - jeśli potraktować je dosłownie, to zdradzany, oszukiwany, poniewierany partner co powinien zrobić Waszym zdaniem - hmm???
Ma ufać, wierzyć, cieszyć się swoim nieprzemijającym uczuciem, nie unosić się pychą, nie szukać poklasku itd. ??? - sorki wolne żarty.
To tak jakby (zachowując proporcje) pocieszać matkę po śmierci dziecka tłumacząc, że Bóg tak chciał.
Z całym szacunkiem - doceniam walory estetyczne, teologiczne - dla niektórych - i jakie tam jeszcze chcecie, tego tekstu, ale z rzeczywistością chyba ma on nie wiele wspólnego.
Ciekawym odpowiedzi - :urban:

: 17 paź 2004, 17:36
autor: Andrew
Ja juz sie wypowiedziałem w tym temacie , kto ciekaw niech szuka !! sorki ! :547: :547: :547:

: 17 paź 2004, 17:40
autor: lorenzen
Jasne Krzysiu pamiętam Twoją wypowiedź - i jeśli się nie mylę polegała ona na stwierdzeniu, że widocznie to nie była prawdziwa miłość.
Cóż - powiem krótko - różnimy się w tej kwestii - szczegółowiej może pogadamy w realu, tylko załatw sprawę kierowcy ;)

: 26 paź 2004, 09:29
autor: Ari
Odnośnie tajemniczości to myślę iż nigdy nie wolno "otworzyć się tak do końca". Nic tak nie pobudza do wysiłków jak konieczność ciągłego zdobywania naszej drugiej połowy. Bo po co zdobywać kogoś kto jest nam oddany bez reszty - jak piesek? I wtedy przestajemy się starać, wkrada się nuda i rutyna...

: 15 lis 2004, 12:42
autor: Thiago
Moze jestem w tym wzgledzie niepoprawna optymistka ale jestem zdania ze istnieje taka milosc bo jesli by nie istniala to... chyba nie chcialabym zyc w takim swiecie gdzie jej nie ma, i tak coraz trudniej mi zyc w swiecie takim jaki teraz jest wiec zachowam sobie chociaz maly plomyk nadziei ze taka milosc w koncu spotyka kazdego z nas


Podpisuję się pod tymi słowami wszystkim co się da...Taka miłość istnieje, na razie tylko w moich marzeniach, ale mam nadzieję, iż w najbliższym czasie owe marzenie stanie się rzeczywistością...
Kiedyś zastanawiałem się nad sensem życia...I dla mnie tym sensem jest Miłość...To niesamowite jak ona uskrzydla, jak cieszy, jak potrafi przemienić życie... "Życie jak trujacy gaz, a Miłość jak tlen..."

jeśli potraktować je dosłownie, to zdradzany, oszukiwany, poniewierany partner co powinien zrobić Waszym zdaniem - hmm???
Ma ufać, wierzyć, cieszyć się swoim nieprzemijającym uczuciem, nie unosić się pychą, nie szukać poklasku itd. ???


Jeśli ktoś jest zdradzany, oszukiwany, poniewierany to znaczy, że niestety nie znalazł takiej Miłości jaką opisują te piękne słowa...Bo w czym tkwi piekno miłości??? W odzajemnionym uczuciu...
Ostatnio moja przyjaciółka powiedziała mi, że w miłosci bedziesz tylko wtedy szczęsliwy gdy Twoja partnerka/partner będzie Cię mocniej kochał niż Ty jego...Chyba coś w tym jest...

A ja i tak chce i bede wierzyl...


"Jesteśmy tacy, jaka jest nasza wiara. Tyle, ile wiary w nas, tyle w naszym życiu: szczęścia, dobra i miłości albo przeciwnie-bólu"
Anna Grużewska

: 16 lis 2004, 23:51
autor: szopen
Ostatnio moja przyjaciółka powiedziała mi, że w miłosci bedziesz tylko wtedy szczęsliwy gdy Twoja partnerka/partner będzie Cię mocniej kochał niż Ty jego...Chyba coś w tym jest...
też myślę że coś w tym jest,a co do cytatu z tematu, hmm, taka miłość moim zdaniem istnieje, ale tylko wtedy gdy obie strony kochają równie mocno, bo jeżeli jedna połówka kocha mniej, czy nie jest przekonana co do swojego uczucia, to prędzej czy poźniej pojawią się pokusy zdrady i inne problemy które mogą być początkiem końca związku :)

: 17 lis 2004, 19:42
autor: foxy_lady
chyba wole byc bardziej kochana..to mniej boli...