agnieszka.com.pl • Kolejny raz zostałem zraniony
Strona 1 z 4

Kolejny raz zostałem zraniony

: 13 paź 2004, 16:14
autor: Hardcore
ale dół...
dziś się miałem widzieć z moją dziewczyną.
zadzwoniła, że przyjedzie...
ucieszyłem się jak dziecko!

spotkanie trwało niecałą minutę....
zdążyła powiedzieć, że to już koniec ;(
że już nie czuje tego co kiedyś
a wczoraj przez telefon mówiła, że mnie kocha i wszystko jest w porządku...

kolejny raz!
kiedy w końcu będzie tak jak powinno być...?

ja ją tak bardzo kochałem ;(

: 13 paź 2004, 16:17
autor: fish
Ku***a jakbym to skadś znał :)
Sorry za uśmieszek na końcu. Ja juz to słyszałem z 6 razy od tej samej. Na razie czekam na ostatni raz :)

: 13 paź 2004, 16:18
autor: Hardcore
powiedziałem jej tylko, że nie doceniła mnie i drugiego takiego jak ja nie znajdzie nigdzie... :(

: 13 paź 2004, 16:19
autor: foxy_lady
no co TY Hardcore....to niepojete. wczoraj kocha, dzis juz nie ?
Jak Boga kocham, gdzie takie kobiety się lęgną ?

Długo byliście razem ?

: 13 paź 2004, 16:24
autor: DREADMAN
uuuuuuu szkoda moje kodolencje tak swoja droga co jej odjebalo :D

: 13 paź 2004, 16:26
autor: Hardcore
napisałem jej takiego esa:

"Nie spodziewalem sie ze tak postapisz. Bardzo sie staralem, a Ty potraktowalas mnie jak szmate... jak zabawke ktora Ci sie znudzila. Mozna ja wyzucic i znalezc (kupic) sobie nowa. Nigdy Cie nie zrozumiem. Jakbys ocenila mnie obiektywnie to bys zobaczyla ze bylem dla Ciebie bardzo dobry. Straconego zaufania nie da sie odbudowac. Ja Cie tak bardzo KOCHALEM. Dla Ciebie to nic nie znaczy..."

byliśmy razem ponad dwa miesiące. to nie wiele, ale dla mnie to dużo znaczyło.... :(

: 13 paź 2004, 16:29
autor: DREADMAN
kolejke dla tego pana :564: no wiez nie smuc sie bo nie ma co lepszego chyba nie znajdzie ty jej poswieciles swoje serce a ona ile ona ma lat ?

: 13 paź 2004, 16:38
autor: damian24
Hardcore pisze:napisałem jej takiego esa:

"(...) Bardzo sie staralem, a Ty potraktowalas mnie jak szmate... jak zabawke ktora Ci sie znudzila. (...)"



Takimi tekstami nic nie osiągniesz :554:
Wręcz przeciwnie, utwierdzisz ją w przekonaniu że dobrze zrobiła.

Nie próbuj w niej wzbudzić litości!!!

: 13 paź 2004, 16:46
autor: damian24
fish pisze:Ku***a jakbym to skadś znał :)
Sorry za uśmieszek na końcu. Ja juz to słyszałem z 6 razy od tej samej. Na razie czekam na ostatni raz :)


rrrrrwa mać! Panowie! Co się porobiło na tym świecie?

Mam nieodparte wrażenie, że dzisiaj tylko my, faceci, pragniemy stabilności, normalnej, kochającej partnerki. A kobietki czerpią dziś z życia ile mogą, a najważniejszymi wartościami są niezależność i indywidualizm!

Sorki, ale jestem w fatalnym nastroju, myśli mam dziś czarne jak smoła. :565:

: 13 paź 2004, 16:53
autor: mariusz
Właściwie to masz racje. To co sie dzieje z kobietami to mnie rozwala... A może ja obracam sie w takich środowiskach kobiet:| Fakt faktem myślałem, że znalezienie kobiety jest łatwiejsze i ze nie bedzie to jakiś wielki problem. A niestety myliłem się ;)
Ale zawsze trafiałem w jakąś skrajnośc... Kurde Jaja sie dzieją z tym wszystkim...

Ale może najbliższy czas coś normalnego przyniesie...

: 13 paź 2004, 17:57
autor: 20lat
i potwierdza sie ze wiekszosc kobiet w dzisiejszych czasach bardziej chce przezyc cos szalonego niz miec stabilnego kochajacego chlopaka
naprawede wspolczyje hardcore,a probowales o nia walczyc????wiem ze moze ona niema racji ale jak tak bardzo kochasz to moze warto

: 13 paź 2004, 18:02
autor: fish
Tak juz jest na tym świecie, chyba zamieniliśmy się rolami z Paniami :)
Teraz facetom zależy na stabilności a kobietom chyba wręcz przeciwnie.
Nie ma innego wyjścia jak tylko się przyzwyczaić.

: 13 paź 2004, 18:46
autor: Elspeth
a ja sie nie zgodze z wypowiedziami Panow... sa kobiety ktorym zalezy na uczuciu, ktore same nie boja sie kochac i okazywac tego co czuja, tylko po prostu czesto trafiaja na tych facetow na ktorych nie powinny
Przykro mi Hardcore, wiem co czujesz bo ostatnio mam to samo... u mnie to trwalo 3 miesiace :(

: 13 paź 2004, 19:18
autor: kurek
hardcore->a mi sie nie podoba to she pishesh "tak bardzo ja kochalem"
nie istnieje czas przeszly od slowa kocham
jesli moofish "kochalem" to znaczy she to bylo tylko zauroczenie
ale sie nie zalamuj
zostalo ci jeszce kilkanascie miliardoof do wyboru :P

: 13 paź 2004, 19:26
autor: mrt
Dla pocieszenia mogę tylko napisać, że z czasem tyłek twardnieje ;)

: 13 paź 2004, 19:32
autor: 20lat
tak a kiedy? :P ;)

elspeth "a ja sie nie zgodze z wypowiedziami Panow... sa kobiety ktorym zalezy na uczuciu.............."tez to wiemy a niepialismy ze wszystkie kobiety tylko ze wiekszosc

: 13 paź 2004, 19:49
autor: robi
ja cię kręcę moja tez zje...ła jak tchórz.A póżniej mowi -wrócisz- nie zostawiaj,w mordę czy my faceci to jakieś dzwony.

: 13 paź 2004, 22:23
autor: Myszka
fish pisze:Tak juz jest na tym świecie, chyba zamieniliśmy się rolami z Paniami :)
Teraz facetom zależy na stabilności a kobietom chyba wręcz przeciwnie.
Nie ma innego wyjścia jak tylko się przyzwyczaić.
Sorry ale sie nie zgodze mi zależy nadal na stabilności ,miłości i szczesliwym związku ale co z tego jak mój mąż po 2 latach poszedł sobie do innej ...Czemu to tak boli???

Re: Kolejny raz zostałem zraniony

: 13 paź 2004, 22:59
autor: cytrynka
Hardcore pisze:ale dół...
dziś się miałem widzieć z moją dziewczyną.
zadzwoniła, że przyjedzie...
ucieszyłem się jak dziecko!

spotkanie trwało niecałą minutę....
zdążyła powiedzieć, że to już koniec ;(
że już nie czuje tego co kiedyś
a wczoraj przez telefon mówiła, że mnie kocha i wszystko jest w porządku...

kolejny raz!
kiedy w końcu będzie tak jak powinno być...?

ja ją tak bardzo kochałem ;(
hardcore nie zartuj!!!!!!!!! jak to? nie wieze!!! a to K***a (sorki) ale wczoraj jeszcze gadalismy ze bedzie u was oki!!! jestem w szoku . buziak na pocieszenie

: 13 paź 2004, 23:42
autor: Maverick
zostalo ci jeszce kilkanascie miliardoof do wyboru
Kilkanascie miliardow? No biorac pod uwage ze wszystkich ludzi jest 6 miliardow to zastanawia mnie Twoj sposob liczenia :)

: 14 paź 2004, 01:18
autor: szopen
dołączam sie do kolejeczki i stawiam następną:
za zdrowie wszystkich kobiet pragnacych stałego związku z kochającym facetem :564: :564:

: 14 paź 2004, 08:47
autor: Andrew
Pijcie pijcie ! :547: ale pamietajcie o tym iz jak kobieta ma juz to wszzystko !! to szuka czegos nowego ! i tak bez konca !! tylko 10 % kobiet jest inna , wiec powodzenia ! :564:

: 14 paź 2004, 09:25
autor: szopen
krzys pisze:Pijcie pijcie ! :547: ale pamietajcie o tym iz jak kobieta ma juz to wszzystko !! to szuka czegos nowego ! i tak bez konca !! tylko 10 % kobiet jest inna , wiec powodzenia ! :564:


"kobieta zmienną jest" i za to je kochamy :)

: 14 paź 2004, 09:34
autor: 20lat
tak szopen to kochaj je za to ze jestes zajebisty starasz sie jestes dobry a onanagle chce czegos innego i mowi "spie****aj",oczywiscie niewszystki zawsze jest ten 10%

: 14 paź 2004, 10:35
autor: kurek
maverick->mysl perspektywicznie- pshez natepne 50 lat jego zycia urodzi sie z kolejne 6 :P

: 14 paź 2004, 10:57
autor: ptaszek
Hardcore pisze:Nigdy Cie nie zrozumiem. Jakbys ocenila mnie obiektywnie to bys zobaczyla ze bylem dla Ciebie bardzo dobry. Straconego zaufania nie da sie odbudowac. Ja Cie tak bardzo KOCHALEM. Dla Ciebie to nic nie znaczy..."

Hm... a skąd wiesz, że dla niej to nic nie znaczyło? Niestety zakochanie bywa rzeczą ulotną i nie można z nikim być na siłę, by tego kogoś nie zranić...
Ale fakt faktem, że źle postąpiła mówiąc Ci poprzedniego dnia, że Cię kocha, a następnego już zerwała. Prawdopodobnie nie miała odwagi Ci powiedzieć prawdy przez telefon... może jeszcze się wachała... albo stało się coś, co nagle wywołało u niej podjęcie tej decyzji. Jeżeli jednak nosiła się z tym zamiarem już jakiś czas, to nie powinna Cię utwierdzać w przekonaniu, że jest wszystko w porządku, tylko dawać do zrozumienia, że jednak coś jest nie tak.

: 14 paź 2004, 11:13
autor: damian24
ptaszek pisze:
Hardcore pisze:Nigdy Cie nie zrozumiem. Jakbys ocenila mnie obiektywnie to bys zobaczyla ze bylem dla Ciebie bardzo dobry. Straconego zaufania nie da sie odbudowac. Ja Cie tak bardzo KOCHALEM. Dla Ciebie to nic nie znaczy..."



Prawdopodobnie nie miała odwagi Ci powiedzieć prawdy przez telefon... może jeszcze się wachała... albo stało się coś, co nagle wywołało u niej podjęcie tej decyzji. Jeżeli jednak nosiła się z tym zamiarem już jakiś czas, to nie powinna Cię utwierdzać w przekonaniu, że jest wszystko w porządku, tylko dawać do zrozumienia, że jednak coś jest nie tak.


Niestety u mnie było podobnie. Moja Pani nie przeprowadziła ze mną rozmowy rzeczowej (a takie są niezbędne w związku) tylko odsuwaliśmy się od siebie nawzajem, choć z pozoru wszystko wyglądało OK. Jedna kłótnia skończyła się jej pakowaniem i wyprowadzką, ja Jej nie zatrzymywałem (błąd, powiedziała mi pózniej, że wtedy była jeszcze możliwość uratowania). Po kilku dniach przemyśleń starałem się naprawić - i co tu dużo mówić, to już dwa miesiące beznadziejnej walki. Miłość prawdopodobnie umarła (choć twierdzi, ze mnie kocha), i trwało to przez ostatnie trzy - cztery miesiące naszego związku. Takie rzeczy nie dzieją się nagle. Niestety dopiero w określonych okolicznościach druga strona się o tym dowiaduje - zdecydowanie za pózno.

: 14 paź 2004, 12:30
autor: Dobra Znajoma
yyyy no ja mam dzisiaj fatalny humor...
miłość chyba nie istnieje. a jeśli istnieje, to nie jest mi przeznaczona widocznie :549:

: 14 paź 2004, 12:46
autor: damian24
Dobra Znajoma pisze:yyyy no ja mam dzisiaj fatalny humor...
miłość chyba nie istnieje. a jeśli istnieje, to nie jest mi przeznaczona widocznie :549:


Też mam dziś fatalny nastrój i pogarsza mi się.

Moja była, o którą tak walczę, powiedziała mi właśnie przez telefon, że chce żeby było tak jak przez ostatnie kilka dni - nie dawałem znaku życia i jej to odpowiada, przynajmniej na razie. Zapyatłem się, czy chce żebym o Niej zapomniał. Po chwili wahania usłayszałem "raczej tak". Zaprosiła mnie dzisiaj do siebie, chce porozmawiać, ma też dla mnie krótki list. Więc siedzę w pracy i czekam na wyrok, który Ona ogłosi wieczorem. Wiem, że będzie chciała pozbawić mnie złudzeń.

Muszę sięgnąć dna żeby się od niego odbić :567: :567: :567:

: 14 paź 2004, 12:50
autor: mrt
Zaprosiła mnie dzisiaj do siebie, chce porozmawiać, ma też dla mnie krótki list. Więc siedzę w pracy i czekam na wyrok, który Ona ogłosi wieczorem. Wiem, że będzie chciała pozbawić mnie złudzeń.

Muszę sięgnąć dna żeby się od niego odbić
Nie idź tam! Lubisz się pastwić nad sobą? Nie idź - tak będzie lepiej.