agnieszka.com.pl • Głupia pinda
Strona 1 z 2

Głupia pinda

: 01 paź 2004, 13:25
autor: mrt
Nie wiem, czy ten temat do miłości pasuje, czy nie, ale jest związany z moim facetem.
Dziś mam wojowniczy nastrój i w związku z tym mam pytanie: Czy powinnam pograć na nerwach eks mojego faceta, czy nie? Uważa się za gwiazdę, psychicznie Go wykańczała, a na koniec kopnęła w tyłek okradając ze wszystkiego. Teraz jakieś głupie maile przysyła czasami, które świadczą o niepoczytalności i strasznie podłym charakterze (dowala mu tam, gdzie się nie dowala, bo tak się nie robi).
Przytrzeć jej nosa czy zostawić? Momentami tak mnie korci, żeby jej pokazać, że nie ona na tym lepiej wyszła, tylko on. I że nie jest taką gwiazdą, za jaką się uważa.
Możecie myśleć, że przesadzam w jej ocenie. Nie sądzę, bo to jego ocena.
Oj, baba ze mnie czasami wylazi :P

: 01 paź 2004, 13:35
autor: foxy_lady
a co na to Twoj facet ? jak on sobie radzi z ta pipą ?
Wie o tym, że masz ochote jej dowalić ? <gdyby mojemu facetowi, jego ex słała maile to bym z nia 'zatanczyla'>

: 01 paź 2004, 13:41
autor: mrt
On nawet nie ma nic przeciwko temu, chociaż twierdzi, że ona to taki typ, co to mnie oleje z góry do dołu. Po prostu się odwróci i nie będzie gadać. Aż mnie korci, żeby to sprawdzić. Poza tym zrobiłabym to inteligentnie, czyli nie mówiłabym, kim jestem. Chodzi o samo przytarcie nosa i sprowadzenie jej do pionu. Zaznaczam, że taka piękna to ona znowu nie jest, chociaż ostatnia też nie. Przeciętna. Głupsza ode mnie na pewno :P
Jego trafia szlag po każdym mailu od niej. Zresztą sprawa o kasę idzie do sądu, więc możecie sobie wyobrazić, jak wyglądało rozstanie. Teraz jest chory z nienawiści, co mnie swoją drogą przeraża.

: 01 paź 2004, 14:18
autor: natasza
zatańcz jak to mów Foxy :D

: 01 paź 2004, 14:24
autor: foxy_lady
ale tak z nia zatancz aby bylo dyskretnie i dobitnie :D

girl power ;)

: 01 paź 2004, 14:59
autor: Andrew
Jestem za !!!! i czekam na relacje !! pokaz jej gdzie raki zimują ! :564:

: 01 paź 2004, 15:07
autor: mrt
Dobra, to jeszcze mi dajcie metodę. Panienka prowadzi knajpę, więc muszę się tam pofatygować. I tak nie wiem: chyba facetów pozakręcać, włącznie z tym jej... Tak żeby nie ona była w centrum uwagi. A jednocześnie z nią przy barze pogadać, że niby ja tu tak przelotem, na piwo wpadłam. Przy okazji zakręcić facetów. A potem żeby się okazało, że ja to teraz z jej facetem jestem. Hmm... Może tak?
Cholera, daleko ta knajpa, ale już mnie podkręciliście. Matko! Ile ja mam lat?! Ale ona jeszcze starsza, na szczęście :P

: 01 paź 2004, 15:14
autor: Andrew
Nic nie planuj ! bo zazwyczaj i tak jest inaczej ! jak sie to mówi "człowiek planuje ...a Pan Bóg ...kresli !"

: 01 paź 2004, 15:21
autor: damian24
Chill out!

Po co to chcesz zrobić? Dla własnej satysfakcji? Żeby pokazać jej że to Ciebie kocha?

Z własnego doświadczenia wiem, że takie gry nie mają sensu. Odbijesz piłeczkę, to Ona zagra jeszcze mocniej. I tak w kółko!

:564:

: 01 paź 2004, 15:28
autor: mrt
Po co to chcesz zrobić? Dla własnej satysfakcji?

Dokładnie tak. I dlatego się waham, bo motyw nie najlepszy :( A poza tym dlaczego ona ma żyć w przeświadczeniu, że on rozpacza, bo z nią nie jest? A nawet jak z kimś jest, to na pewno gorszym niż ona?
Wiem, przemawia ze mnie czysta złośliwośc i chęć dowalenia, ale żebyście widzieli, jak ona jemu dowalała!

: 01 paź 2004, 15:42
autor: eng
damian24 pisze:
... Odbijesz piłeczkę, to Ona zagra jeszcze mocniej...


Niby jak to sobie wyobrażasz ? nie bardzo rozumiem ...

: 01 paź 2004, 15:53
autor: damian24
A tak, że jak mrt z nią zatańczy, to wrodzona kobieca złośliwość ;) nie pozwoli jej na pozostawienie sprawy. Będzie chciała być górą. Wymyśli niecny plan i do ataku!

Z opisu mrt wynika, że to bardzo zawzięta kobieta - a takie lubią gdy ostatnie słowo należy do nich.

: 01 paź 2004, 18:29
autor: lorenzen
Eech Mrto po co Ci to - podrąż zagadnienie motywów swoich zamiarów.
Po co zatruwać wasz związek przeszłością - twój Pan ją załatwi w sądzie, a maila, nr tel. itd. można zmienić.
Szkoda każdej chwili życia na złośliwość - satysfakcja wyobrażana okazuje się złudą, tak było u mnie. Zwyzywałem moją ex i sam się odchyliłem od pionu - i nie dało się inaczej wrócić do równowagi, jak tylko przepraszając, oczywiście z należytym dystansem.
Przecież właśnie swoim zachowaniem udowodnisz jej, że to ona jest górą - że ma cały czas wpływ na jego życie.
Mylę się :566:

: 01 paź 2004, 19:57
autor: Jasmen
Mrto to nie najlepszy pomysł. Masz temperament, chcesz dać upust swojej złości, ale wierz mi, to nie ma sensu. Powinnaś w tej chwili okazać wsparcie swojemu chłopakowi. Sama napisałaś, że denerwują go próby kontaktowania się byłej dziewczyny. To dowód, że on jej nie kocha, że kocha Ciebie to po co ta złość? Okaż mu teraz zrozumienie, pomóż mu przetwać ten okres, musicie trzymać się razem. Twój chłopak na pewno chce byś była szczęśliwa, zmartwisz go tylko, będzie czuł się winny, że cierpisz przez niego. Spróbuj jeszcze raz przemyśleć za i przeciw zanim podejmiesz decyzję

: 01 paź 2004, 19:59
autor: Hardcore
można olać albo... :wpale:

: 01 paź 2004, 20:18
autor: Jasmen
Hardcore pisze:można olać albo... :wpale:


jesteś zwolennikiem damskiego boksu? :D

: 01 paź 2004, 20:23
autor: Imperator
Po prostu przyjdź do jej knajpy ze swoim facetem. Usiądźcie gdzieś grzecznie przy stoliku i zachowujcie się... jak para. Po prostu. Ją szlag trafi, bo nagle jej przemyślenia pójdą do piachu jak zobaczy, że ON wcale nie cierpi, a jest szczęśliwy. A jeszcze jak on ją będzie traktował po prostu jak barmankę, ani do niej się nie uśmiechnie, ani cześć, tylko "podaj dwa piwa". Nagłe "oświecenie", kubeł zimnej wody, że on ma mnie w dupie na pewno na nią podziała. A Ty się możesz do niej na dodatek bezczelnie uśmiechnąć. Ale tak solidnie bezczelnie - o tak: :]

Zresztą, moja kobieta na moją opowieść o dziewczynach które mnie nie chciały, a jedna skrzywdziła dosyć stwierdziła "nie, nie dostałaby ode mnie, cieszę się że inne cię nie chciały" :)
Więc? Albo delikatny prztyczek albo kompletnie olać sprawę. :564:

: 01 paź 2004, 21:13
autor: Andrew
Nie zgadzam sie pewne rzeczy trzeba załatwic ! trzeba utrzec komuś nosa !! ot tyle

: 01 paź 2004, 21:16
autor: kwjk
To co zaproponował Emperor byłoby chyba najlepszą metodą na jego utarcie.


Pamiętajcie - przemoc rodzi przemoc! ;)

: 01 paź 2004, 21:19
autor: Andrew
Nie sadze !! zalezy jaka Ona ta obca jest , moze reagować jeszcze ostrzej ! mniemam iż trzeba utrzec nosa @!

: 01 paź 2004, 21:32
autor: Imperator
Pójście do tej knajpy z chłopakiem jest dobrą metodą wg mnie. Pozbawi się tamta zołza złudzeń, że on cierpi przez nią.

: 01 paź 2004, 21:35
autor: lorenzen
Ale co właściwie Mrta chce osiągnąć??? - chce wywrzeć zemstę czy mieć spokój - moim zdaniem te cele mogą się wzajemnie wykluczać.
Jeszcze raz powiem - olać ją, spuścić zasłonę milczenia i niech panna szczeka, jeśli ma taką fantazję - znudzi się w końcu, a tak tylko się nakręci.
Obym się mylił, bo trudno Mrty nie lubieć - Pozdr :564:

: 01 paź 2004, 23:10
autor: Mysiorek
No coż... pazurki warto pokazać, ale pokazywać powinni bezpośredni adwersarze.
Mrt jest tu (sorki) ...hmm... niebezpośrednim adwersarzem.
Przeciez przed Nim sprawa sądowa... należy zachować spokój (nawet pozorny) do rozstrzygnięcia. Potem możesz ją zjeść na śniadanie, ale wcześniej nie!! :562:
Po burzy zawsze wychodzi słońce! :)

: 01 paź 2004, 23:16
autor: Maverick
Powiem tyle:
vengeance unlimited

: 03 paź 2004, 16:35
autor: Triniti19
Emperor pisze:Po prostu przyjdź do jej knajpy ze swoim facetem. Usiądźcie gdzieś grzecznie przy stoliku i zachowujcie się... jak para. Po prostu. Ją szlag trafi, bo nagle jej przemyślenia pójdą do piachu jak zobaczy, że ON wcale nie cierpi, a jest szczęśliwy. A jeszcze jak on ją będzie traktował po prostu jak barmankę, ani do niej się nie uśmiechnie, ani cześć, tylko "podaj dwa piwa". Nagłe "oświecenie", kubeł zimnej wody, że on ma mnie w dupie na pewno na nią podziała. A Ty się możesz do niej na dodatek bezczelnie uśmiechnąć. Ale tak solidnie bezczelnie - o tak: :]

Jak dla mnie to chyba ta metoda byłaby najlepszą metodą. Zgadzam sie z Fishem, że czasami trzeb utrzeć nosa bo inaczej nie odczepi się od was i wtedy może być coraz gorzej. Trzymam kciuki aby się udało.

: 03 paź 2004, 18:49
autor: Andrew
Chciałem tylko zauwazyć iż pan Fisz sie tu jeszcze nie wypowiedział ! :564:

: 03 paź 2004, 21:05
autor: Jasmen
Mrt-o odezwij się do nas. Podjęłaś jakąś decyzję? :566:

: 04 paź 2004, 10:27
autor: mrt
Odzywam się :) Cały weekend spędziłam z facetem, więc nawet nie miałam kiedy tu wpaść (tak swoją drogą, jest coraz lepiej - możliwe to?).
Na razie nie podjęłam decyzji. Tzn. niby tak, ale wiem, że jak znów mnie najdzie taki humor, to pewnie pojadę. Bez faceta. On tam za Boga nie wejdzie, bo albo jej siekierę wbije, albo go zdążą wyrzucić. Ona nie będzie tolerowała jego obecności na swoim terytorium.
Wiem, że kiedyś i tak tam pojadę. Wypiję piwo, pogadam z nią (właściciel knajpy dba o klientów, a ja zawsze gadam przy barze, jak jestem sama; z tego, co wiem, to ona spędza tam pół życia, więc będzie na pewno), poczuje się gorsza ode mnie (do zrobienia), a wtedy zjeżdżając na temat facetów, powiem, jacy mnie kręcą. Właśnie tacy, jak On. I niekoniecznie się przyznam, że ja to ja.
Wiem, pachnie to wszystko podstawówką. Ale nie mogę się oprzeć, a poza tym i tak muszę sprawdzić osobiście, co to za typ człowieka. Przynajmniej czegoś się dowiem o swoim facecie, bo to, z kim jestesmy, świadczy o nas. Tak więc słodka zemsta to plan drugi. Pierwszy - zwykła ciekawość. A co, nie mogę? Kobietą w końcu jestem :P

: 04 paź 2004, 15:53
autor: foxy_lady
i słusznie, pokarz laluni kto tu gora ;)

a co to za knajpa ? moze znam

: 04 paź 2004, 19:52
autor: Jasmen
Mrto, ale chyba nie zamierzasz dowiadywać się o swoim facecie od niej? Przecież ona będzie Ci zazdrościć i będzie chciała Was skłócić. Naopowiada Ci jakiś niesprawdzonych historii. Ty znasz najlepiej swojego partnera, poznajesz go będąc z nim nie poznasz dzięki opowieści jego byłej. :566: