agnieszka.com.pl • Jak mam sprawic, zeby on do mnie wrocil????
Strona 1 z 1

Jak mam sprawic, zeby on do mnie wrocil????

: 08 wrz 2004, 21:42
autor: Beti
Jest mi ciezko, rzucil mnie chlopak... ale to nei byl TYLKO chlopak, byla to osba, ktora mnie wprowadzila w zycie erotyczne i osoba, ktorej pierwszy raz powiedzialam, ze ja kocham!!! Ja tez bylam pierwsza osoba, ktorej opowiedzial o swoich uczuciach. Rozstalismy sie po klotni... (nie byla z mojej winy)... Nie bylismy w sumie ze soba dlugo bo ok. 4 miesiecy, ale przeciez to sie nieliczy!! Mamy spotkac sie po miesiacu- czyli jeszcze 3 tygodnie, a ja nie wiem co zrobic, zeby on do mnie wrocil, nie wiem czy jeszcze cos do mnie czuje. Jak mam sprawic, zeby on wrocil????

: 08 wrz 2004, 23:02
autor: Maverick
Na poczatek to moglabys opisac te klotnie, to jakie byly Wasze relacje przed nia, o co byla itd.

: 08 wrz 2004, 23:08
autor: Jasmen
No właśnie, prosimy o szczegóły. Jakie były wasze relacje, o co dokładnie posprzeczaliście się ?

: 08 wrz 2004, 23:14
autor: sophie
I ile oboje macie lat?

: 09 wrz 2004, 07:45
autor: sallvadore
Wiecej detali koleznko!

: 09 wrz 2004, 08:35
autor: Andrew
Po co wam detale ??? z ciekawosci ??? przecież jak bedzie miał byc to bedzie , czyli wruci sam , na siłe ani podstepem , ni staraniami nikogo przy sobie nie zatrzymasz , skoro was poruzniła kłutnia , to poróznić was moze wszystko , czekać , czekac , czekać !

: 09 wrz 2004, 10:06
autor: szilkret
nie tak do końca.
Trzeba sie w życiu trochę starać Krzysiu. Jakby tak każdy usiadł na szanownej i czekał na szczęście z nieba to ciekawie by to nasze życie wygladało. Same siedzące sieroty.

: 09 wrz 2004, 10:28
autor: foxy_lady
4 miesiace i już wyznania miłosne. no nie, nie wierze w takie uczucie. za wcześnie na takie deklaracje, wyznania.
Ty go znasz i TY powinnaś wiedzieć najlepiej jak go zatrzymac, chociarz nic na siłe i podstepem nie zdziałasz.

: 09 wrz 2004, 10:52
autor: Mysiorek
Mamy spotkac sie po miesiacu- czyli jeszcze 3 tygodnie, a ja nie wiem co zrobic, zeby on do mnie wrocil, nie wiem czy jeszcze cos do mnie czuje. Jak mam sprawic, zeby on wrocil????

No, spoko. Wróci za 3 tygodnie...
A czy wróci na stałe??
Sądzę, że będzie gorzej, ale nie będę krakał.

: 09 wrz 2004, 11:20
autor: Andrew
Ja to nzwę ....dziecinadą , jak ktoś mi mówi , ze spotkamy sie za trzy tegodnie , to ja mu mówię , nie wracaj wcale ! ADIE!!!! :564: NO JESZCZE BY TEGO BRAKOWAŁO , BYM MUSAIŁ O MIŁOSĆ WALCZYC , ANI MI SIE SNI !!!!! TO SIEPOTEM MSCI !! :547:

: 09 wrz 2004, 11:32
autor: Mysiorek
TO SIEPOTEM MSCI !!

Coś w tym jest.
Może walka to za dużo, ale dbałość o nią wskazana.
Ale jeśli jest jednostronna, to o co tu dbać? O złudzenia?

: 09 wrz 2004, 13:40
autor: Student
Dajcie sobie spokoj :) Powroty do niczego dobrego nie prowadza. Jesli raz sie zepsulo to jest duze prawdopodobienstwo ze zepsuje sie po raz kolejny :) Zreszta jak dwoje ludzi sie kocha to po co maja sie rozstawac?? Bezsensu!!

: 09 wrz 2004, 17:21
autor: mariusz
Zastanów się czy na pewno chcesz aby wrócił. Czy jest on tego aż wart??

: 09 wrz 2004, 20:06
autor: Jasmen
Uważam, że Beti powinna spotkać się ze swym chłopakiem po tych 3 tygodniach. :)

: 09 wrz 2004, 20:14
autor: Baranisu
Nie wchodzi sie 2 razy do tej samej rzeki.
Ja bym nie wrocil chociaz pewnie byloby to kuszace.

Ale moze on jest inny, pokaz mu ze ci na nim zalezy ale nie rzucaj sie na kolana miej swoj honor, bo jesli tylko ty tego chcesz to dlugo tak razem nie pozyjecie.

: 09 wrz 2004, 20:26
autor: Jasmen
Na razie beti nie wypowiedziała się jeszcze, nie zabrała głosu. Baranisu, nie oceniajmy jej chłopaka, nie wiemy o co poszło, co to za rodzaj kłótni, więc stwierdzenie, że nie wchodzi się 2 razy do tej samej rzeki może byćdla nich krzywdzące.

: 09 wrz 2004, 20:44
autor: Mysiorek
Powroty...
Udają się, jeśli jest do czego, a raczej KOGO wracać!
I jeśli jest PO CO !

: 09 wrz 2004, 21:07
autor: Jasmen
Zgadzam się z Mysiorkiem. Powroty mają sens, jeśli oboje mężczyzna i kobieta tego chcą. Myślę, że ta iskierka namiętności, która rozpaliła ich serca, pomaga im w zmaganiu się z problemami dnia codziennego.

: 10 wrz 2004, 18:29
autor: Adam
Jeśli go naprawdę kocha nic ją nie odwiedzie od spotkania sie z nim. Ale z tego co wyczytałem to temu chłopakowi raczej nie zależy. Więc postaraj sie to dobrze przemyśleć i wiedz że jeśli wrócicie do siebie to prawdopodobnie sie powtórzy a wtedy z racji większej ilości czasu będziesz bardziej zaangażowana i będzie cie to bardziej boleć ...

: 10 wrz 2004, 21:16
autor: Jasmen
Beti prosimy o głos. Odezwij się do nas ;)

: 11 wrz 2004, 10:02
autor: Adam
wszyscy sie tu produkują a ona chyba nawet o tym poście zapomniała :P

: 11 wrz 2004, 13:12
autor: Maverick
A najlepsze to to ze ona nie przeczytala ani jednej odpowiedzi.
Dlatego uwazam ze nalezy olac ja.

: 11 wrz 2004, 19:14
autor: Jasmen
Wynika z tego, że Beti nie ma już problemu z chłopakiem skoro nawet nie zainteresowała się wypowiedziami na założony przez siebie topic. :562:

: 24 wrz 2004, 10:01
autor: Beti
Oboje mamy po 20 lat!!! A ta klotnia byla po prostu bez sensu, ale on sie poczul dotkniety, ze ja sie znowu zaczelam nie odzywac do niego!!! Byla mala sprzeczka a ja zamilklam i sie w ogole juz nie odzywalam, a taka sytuacja jest strasznie meczoca!! Ale bylam zbyt wkurzona, ze musi byc znowu na jego!! Ze sie klocimy a i tak na chwile bedzie dobrze!!! A jesli chodzi, ze 4 miesiace to za malo, zeby mowic o milosci... to nie sadze zupelnie!! Znam go bardzo dobrze juz od 3 lat! Mamy spotkac sie za juz za tydzien!!! Boje sie strasznie co on powie o tym wszytkim!!!

: 24 wrz 2004, 12:27
autor: pstryk
Nie rozumiem tych trech tygodni??? po co one mu byly potrzebne???czy on w ten soposob chcial Ciebie przetestowac czy potrzebowal je dla siebie zeby przekonac sie co do Ciebie czuje??

jak juz ktos wczesniej napisal to troche dziecinne

Co do samego powrotu jezeli wasaze rozstanie nie bylo spowodowane po prostu tym ze sie znudziliscie sie soba tylko jakas cholerna awantura to mozna sprobowac jeszcze raz, tylko nie trzeba robic sobie wielkich nadziejii....dla Ciebie widze ze bedzie to jednak trudne bo jak sama napisalas to On byl tym "pierwszym"

: 24 wrz 2004, 13:30
autor: Beti
Ja nie chcialam sie z nim rozstawac!!! Na poczatku bylo ciezko, teraz troszke inaczej patrze na ta sprawe... nie to, ze przestalam do niego cos czuc. Tu raczej chodzi o to, ze sie juz z tym pogodzilam, przynajmniej tak mi sie na razie wydaje, bo to zmienia z chwila. Na pewno nie powiem mu juz, ze chce do niego wrocic, choc chce!!! Powiedzialam mu to juz raz i wtedy on powiedzial, ze po miesiacu sie spotkamy. Pewnie nie byl pewien swoich uczuc. Teraz wydaje mi sie, ze jesli sie spotkamy i oboje bedziemy chcieli byc razem to bedziemy, a jesli po miesiacu przerwy okaze sie, ze jemu juz calkowicie przeszlo... to nie ma co sie wiecej dolowac, bo widocznie tak mialo byc. Ja juz zrobilam wszytsko co moglam, teraz to juz tylko zalezy od uczuc.

: 30 wrz 2004, 22:49
autor: Jasmen
Beti, napisz co z chłopakiem. Odezwał się ? :566: