agnieszka.com.pl • Przyjaźń...
Strona 1 z 1

Przyjaźń...

: 21 sie 2004, 15:19
autor: Joe
Jeżeli kobieta mowi że woli przyjaźń i rzeczywiście wykazuje ku temu checi, to czy jest szansa na coś wiecej?? Czy nie warto sie ludzić??
Kidy kobiety mowią mężczyzną, że wolą przyjaźń??

: 21 sie 2004, 15:33
autor: DREADMAN
hmm czy ja wiem moze cie jeszcze dobrze nie poznala i narazie chce zostac twoja przyjaciolka ale potem na pewno ja rozkrecisz jest szansa na cos wiecej no chyba ze naprawde nie jestes w jej typie ;)
pozdro

: 21 sie 2004, 15:40
autor: Luca
jeżeli dziewczyna mówi;
nie to znaczy definitywnie nie
może znaczy raczej nie
tak znaczy może

więc jeśli teraz mówi że woli przyjaźń to nic straconego,podejdź na luzie i pokaż jaki jesteś gościu :564:
powodzenia

: 21 sie 2004, 15:47
autor: DREADMAN
nic straconego Joe walcz wlacz walcz mozliwe ze cos z tego bedzie wiecej niz tylko przyjazn :564: ale to zalezy od ciebie jak do tego podejdziesz ;)

: 21 sie 2004, 17:16
autor: lizaa
jesli wybiera w danym momecie przyjazn to chce poczekac co bedzie dalej i jak sie to rozwinie. w moim przypadku jesli mowie o przyjazni...tzn bardzo zadko o niej mowie bo o niewielu mozna powiedziec ze sa przyjaciolmi to chodzi mi o definitywne: NIE! ale zalezy mi na tej osobie w pewnym stopniu aby jej uczuc nie urazic i aby tej osobie narobic nadzieji..aby nie czula sie az tak odepchnieta. ludzie zazwyczaj nie lubia ranic , a kobiety tymbardziej wiec skoro przyjazn , to wg mnie wybrala ta opcje dla swojego sumienia i Twoich uczuc.

: 21 sie 2004, 17:25
autor: agata
"jesli kobieta rezygnuje ze zwiazku i proponuje przyjazn to znaczy ze chce postepowac wedle kolejnosci" ;) a powaznie: poczatkowo moze nie chce rzucac sie na głeboka wode,chce sie przekonac czy rzeczywiscie jestes wart angazowania sie z jej strony :) pokaz jej ze moze miec w tobie przyjaciela to dobre na pierwszy krok ku czemus wiecej :)

: 21 sie 2004, 17:29
autor: mariusz
lizaa pisze:NIE! ale zalezy mi na tej osobie w pewnym stopniu aby jej uczuc nie urazic i aby tej osobie narobic nadzieji..aby nie czula sie az tak odepchnieta. ludzie zazwyczaj nie lubia ranic , a kobiety tymbardziej wiec skoro przyjazn , to wg mnie wybrala ta opcje dla swojego sumienia i Twoich uczuc.



Jeżeli kobieta mowi, ze woli przyjaźń to odebrać to można jako spierd****
Czasem lepiej jest jak kobieta po prostu powie, ze nie jest sie w jej typie, a nie bawienie sie w jakeiś przyjaźnie, bo to komplikuje sprawe i nie wieadomo na czym sie stoi. Wtedy dopiero mozna narobić komuś nadzieje... Prawda nie rani sie osoby na początku, ale potem może być wielka rana.

: 21 sie 2004, 19:11
autor: lizaa
Wtedy dopiero mozna narobić komuś nadzieje... Prawda nie rani sie osoby na początku, ale potem może być wielka rana.

dlatego trzyma sie te "przyjazn" na wodzy.

: 21 sie 2004, 20:21
autor: Mysiorek
Kidy kobiety mowią mężczyzną, że wolą przyjaźń??

Wtedy, kiedy już wiedza, że facet nic więcej im nie może dać.
Kiedy faceta juz wyeksploatowały.

: 21 sie 2004, 20:32
autor: Andrew
EEEEEE tam , to nie zupełnie tak ! daja czas na działanie !! i obserwują ! z tego moze cos być wiecej !

: 21 sie 2004, 20:57
autor: Mysiorek
To mówisz o "przed", ja o "po".
Tak i siak może być.

: 21 sie 2004, 20:58
autor: Andrew
A no tak ! to zmienia postac rzeczy ! :564:

: 21 sie 2004, 21:03
autor: Mysiorek
Echhh... te przyjaźnie kobieco-męskie :D
:564:

: 21 sie 2004, 21:40
autor: Imperator
Wtedy, kiedy już wiedza, że facet nic więcej im nie może dać.
Kiedy faceta juz wyeksploatowały.


Dokładnie tak jest. :564:
A przeważnie jest też tak, że mają na myśli "przyjaźń która naturalnie wygaśnie". No chyba, że gość jest naprawdę fajny jako kumpel. Ale też totalnym jełopom tak mówią. :)

: 21 sie 2004, 22:00
autor: Mysiorek
Emperor pisze:... Ale też totalnym jełopom tak mówią. :)

To porównywalne do zdania wypowiadanego przez facetów:
"jesteś sympatyczna" :evilbat:
:564:

: 21 sie 2004, 22:44
autor: fish
EEEE, daj sobie szansę. Jest spora. Dzałaj.


Lizaaaaaa, miałem nie wchodzic na net przez 2 tyg. ale gratuluje Mavo'vi. Jesteś super!!!!!!

: 22 sie 2004, 00:43
autor: klaudiusz
witam

ja uwazam tak jak mariusz

albo chce i rozwiajacie swoj zwiazek albo nie chce wacha sie i kreic
stawia przed toba pewnie ograniczenia jakie obowiazuja przyjaciol

pozdrawiam

: 22 sie 2004, 02:36
autor: Gargulec
Proste - chodzi o to że nie spełnia się wymogów na partnera, więc można zostać "tylko" przyjacielem. Jednak w większości przypadków robią to tylko z litości dla uczuć faceta, a tak naprawdę im to zwisa. To takie stopniowanie znajomości - jak zaczynasz od kandydata na coś więcej to po usłyszeniu takiej propozycji zwijaj żagle i tyle. Czasem zdarza się, że zaczyna się od przyjaźni i kończy na czymś więcej, jednak to wtedy kiedy jej bardziej zależy...
eee - nie wiem - pijany jestem :D
pozdro

: 22 sie 2004, 09:47
autor: Asia
Niekoniecznie musi byc tak, że jeśli kobieta chce byś został jej przyjacielem to daje Ci tym do zrozumienia, że nie jestes w jej typie...

Istnieje takie powiedzenie, że jeśli kobieta oferuje ci przyjaźń, nie bierz tego za odmową bowiem chce postępować według kolejności :D Wiadomo chyba do czego ta kolejność prowadzi...

: 22 sie 2004, 10:18
autor: Gargulec
Może, może...
W każdym razie nie radzę się bawić w przyjaciela kiedy jest się zakochanym. Nie rozróżnia się wtedy tych subtelnych znaków, a kazdy gest sympatii odbiera się z nadzieją na coś więcej. Lepiej dać sobie spokój - moje zdanie, bo albo coś iskrzy od początku, albo nie.
Na takie bycie "pseudo-przyjacielem" trzeba mieć mocne nerwy :D

: 22 sie 2004, 10:37
autor: Mysiorek
Gargulec pisze:Na takie bycie "pseudo-przyjacielem" trzeba mieć mocne nerwy :D

Uhmm...
"Trening czyni mistrza" ;)

: 22 sie 2004, 11:54
autor: Imperator
Jeżeli się nie znają dobrze, a kobieta proponuje przyjaźń - wtedy jest szansa na "coś więcej". Potem może być conajwyżej "wiesz co, zostańmy lepiej przyjaciółmi" ;)

Natomiast jeśli on jej wyznał miłość, lub zachowywał się w sposób jednoznacznie wskazujący na jego zaangażowanie uczuciowe to propozycja przyjaźni raczej kończy wszelkie nadzieje. Bo ona wie już, że "nic z tego nie będzie". I z takiej przyjaźni nici. Nie będą sie swobodnie zachowywali wobec siebie - on będzie uważał cały czas, żeby czegoś za dużo nie powiedzieć. Będzie walczył sam ze sobą - w sercu czuje, że musi ją zdobyć, a w czaszce wie, że nie będzie nic z tego i musi przystopować. Przez co nie jest sobą. A ona nie będzie się zachowywać na luzie. Będzie się bała powiedzieć coś miłego, żeby przypadkiem mu nie zrobić nadziei. Będzie czuła się skrępowana trochę. Oboje zresztą. Z takiej przyjaźni nic nie będzie. Takie jest moje zdanie. Ale oczywiście wyjątki potwierdzają regułę.

Natomiast po nieudanym związku, gdy oboje się rozstaną w pokoju, jest szansa na przyjaźń. Oboje będą bowiem czuli, że "nic z tego" i będą mogli się zachowyać na luzie wobec siebie. Ba, nawet na większym luzie niż jak byli przedtem ze sobą. Jeśli oboje będą szczęśliwi w nowych związkach, wtedy tym bardziej zmniejszy się szansa na zaiskrzenie ponowne. Ale jak wiadomo... zaiskrzyć ponownie może między nimi. :D

: 22 sie 2004, 22:58
autor: taka_jedna
jesli wybiera w danym momecie przyjazn to chce poczekac co bedzie dalej i jak sie to rozwinie. w moim przypadku jesli mowie o przyjazni... to chodzi mi o definitywne: NIE! ale zalezy mi na tej osobie w pewnym stopniu aby jej uczuc nie urazic i aby tej osobie narobic nadzieji..aby nie czula sie az tak odepchnieta. ludzie zazwyczaj nie lubia ranic , a kobiety tymbardziej wiec skoro przyjazn , to wg mnie wybrala ta opcje dla swojego sumienia i Twoich uczuc.


dokładnie tak samo uważam !! tylko ze raz tak postapiłam a on i tak nie uwierzył i było z tego potem duzo problemów i bólu (jego)ostatnio poznałam kogoś na gg, wydał mi się interesujacy, powiedziałam że najwyzej mozemy sie zaprzyjaźnić bo mam faceta (czyli dla mnie definitywne NIE)...3 dni cos tam próbowal i dopiero po bardzo wyraźnej odmowie jakiegokolwiek flirtu przestal sie odzywać ;) Czyli faceci są jednak niereformowalni :)

Dopisane później po przeczytaniu postu Emperora:
Natomiast jeśli on jej wyznał miłość, lub zachowywał się w sposób jednoznacznie wskazujący na jego zaangażowanie uczuciowe to propozycja przyjaźni raczej kończy wszelkie nadzieje. Bo ona wie już, że "nic z tego nie będzie". I z takiej przyjaźni nici. Nie będą sie swobodnie zachowywali wobec siebie - on będzie uważał cały czas, żeby czegoś za dużo nie powiedzieć. Będzie walczył sam ze sobą - w sercu czuje, że musi ją zdobyć, a w czaszce wie, że nie będzie nic z tego i musi przystopować. Przez co nie jest sobą. A ona nie będzie się zachowywać na luzie. Będzie się bała powiedzieć coś miłego, żeby przypadkiem mu nie zrobić nadziei. Będzie czuła się skrępowana trochę. Oboje zresztą. Z takiej przyjaźni nic nie będzie. Takie jest moje zdanie. Ale oczywiście wyjątki potwierdzają regułę.


Wyjatki sa, ale u mnie było dokładnie tak jak powiedziałeś !! :) I chociaz on twierdzi ze chce być juz tylko przyjacielem, to teraz ja nie wierzę, zachowuję maksymalny dystans, wykręcam się od spotkan. Raz, że mam faceta, dwa ze to krępujące

: 22 sie 2004, 23:11
autor: greg
Powiem, tak:
Między mężczyzną i kobietą, jeśli pojawiło się pożadanie, nie ma szans na przyjaźń. Nie napisałeś na jakim etapie Waszej znajomości pojawiła się z jej strony "prośba" o przyjaźń. Jeżei coś już zaiskrzyło wcześniej, to są dwie możliwośc:
1. Ona nie zdaje sobie sprawy z tego, co napisałem wyżej, i myśli, że możecie swobodnie przejść na taki etap, co, uwierz mi, nie jest możliwe. Nie przestaniesz jej pożadać, a przyjaźń jest wyborem i zobowiązaniem. Musi być szczerze pielęgnowana, nie ma w niej miejsca na rozczarowania i nierówność stron.
2. Ona doskonale zdaje sobie sprawę z tego, co napisałem w pierwszym zadaniu tego posta, ale nie ma na tyle cywilnej odwagi, aby Ci powiedzieć: nie spotykajmy się.

Pozdrawiam

odp.

: 22 sie 2004, 23:15
autor: Greyangel
W życiu dziewczyny są chłopcy którzy są przyjaciółmi i nigdy nie będą kochankami. W życiu kobiety są kochankowie którzy są zawsze przyjaciółmi. Płynność pomiędzy pojęciem "kobieta" a "dziewczyna" jest na dzisiejsze czasy dość wielka bo zarówno dziewczyna ma kobiece odruchy jak i kobieta pozwala sobie na chwile słabości.