agnieszka.com.pl • co lepiej wybrac
Strona 1 z 2

co lepiej wybrac

: 20 sie 2004, 22:47
autor: ksyyyysio84
jak myslicie lepiej miec dzieczyne kochac ją , przytulac sie do niej i aby zycie było fajnie, fajnie toczyło sie lub nie miec dziewczyny jednak wtedy jest wielkie załamanie smutek . mam takie uczucia samobójcze aby nie życ na tym świecie nie miec tyle problemów nie czuć smutku. mam 20 lat od niedawna zaczołem interesowac sie dziewczynami. niedawno poznałem taką jedną fajną dziewczynę z bardzo fajnym charakterem i wogle była bardzo delikatna, jednak rozstalismy sie nie z mojej winy i nie z jej , wynikła taka dziwna sytuacja ze niestety nie było wyjsca a ze mam taki charakter musiałem powiedziec ..trudno.. . teraz nie mam dziewczyny bardzo zle sie czuje nie ma do kogo sie przytulic, jak wspominam dawne czasy rozlkejam sie. czy czeka mnie
los starego kawalera ? nie umiem ot tak zaczac rozmawiac z dziewczyną, zapoznac sie.
co am zrobic w takiej sytuacji. pomózcie. straciłem cały sens zycia :( :553: :554:

: 20 sie 2004, 22:55
autor: dreamer_fanatic
1. Zero myśli samobujczych, to nie ma sensu. Nie będe tego rozwijał sam kiedyś dojdziesz jak każdy.
2. Dziewczyne warto mieć. Sam znasz powody, prócz tych, które przytoczyłeś jest wiele więcej ale sam to wiesz najlepiej

: 20 sie 2004, 22:59
autor: agata
no i co bo raz ci sie nie udało to juz chcesz sie poddawac??? wez sie w garsc!!!!ja jednej dziewczynie sie swiat nie konczy!!! pewnie ze zal miłych chwil no ale trzeba zyc dalej!!! sprawy sercowe to nie jedyna dziedzina zycia w której bedziesz miał nie powodzenia(one sa nieuniknione)!! trzeba umiec sobie z nimi radzic!! a mysli samobójcze prosze wymazac!! :)

: 20 sie 2004, 23:03
autor: Luca
jak to co wybrac?masz za sobą pierwszy zawód miłosny w życiu i już się poddajesz,jak Ci nie wyjdzie z 10 to bym się martwił...masz dopiero 20 lat i całe życie przed tobą,weź głęboki oddech,rozejrzyj się dookoła i na pewno zobaczysz ile fajnych dziewczy jest :572:
życze powodzenia

: 20 sie 2004, 23:14
autor: ksyyyysio84
ona była wyjątkowa , nie wiem , nie bałem sie do niej podejsc na dyskotece zatanczyc miała taki fajny charakter. nie wiem czy znajde taka osobę jak ta dzewczyna nie mam juz sensu zyc dalej, nie ma miłosci... jest tylko zauroczenie ....
20 lat i całe zycie przedemną ??? jak koledzy opowiadali ze juz w wieku 17 lat mieli dziewczyny i juz są po pierwszym razie a ja co ?? , nawet dziewczyny nie mam :( echhh mysle ze lepiej byłoby niezyc na tym swiecie niz sie meczyc :(

: 20 sie 2004, 23:24
autor: kwjk
No i czego się użalasz...
Wierz mi, że są na tym świecie ludzie, którzy mają dużo gorsze doświadczenia od Ciebie, są starsi i skazani na samotność właśnie dlatego, że myśleli tak jak Ty. Zapewniam Cię, że nie spotkasz takiej samej dziewczyny jak ta. Jak już to poznasz lepszą od tamtej. Możliwe, że znowu dostaniesz w tyłek. To poznasz następną. I znowu dostaniesz i znowu poznasz... taka proza życia, dla większości ludzi to jest nieuniknione.

: 20 sie 2004, 23:34
autor: ksyyyysio84
ale ja nie chce poznac lepszej lepsze są dla lepszych z klasą ja chce miec zwykłą bardziej aby była sobą ja wole aby miała spokojny charakter była skromna i bardziej spokojniejsza a wiem ze nie poznam i mozliwie nie poznam juz nikogo nigdy a ze inni maja gozej to na pewno mieli kogos kiedys echhhh to jest złe zycie ciagłe smutki :( i niepowodzenia :(

: 20 sie 2004, 23:36
autor: Gargulec
Nie opowiem na pytanie zawarte w temacie, bo nie rozumiem...
Ale wiem o co Ci biega...
Jestem w podobnej (albo i gorszej - subiektywne odczucie) sytuacji od 2 dni... i doskonale Cię rozumiem.
Też chodzę po ścianach i dumam, a myślenie w takich chwilach na dobre nie wychodzi.
Całe szczęście mam full roboty i próbuję się w niej zatracić.
Łatwo się mówi, ale nie ma co rozpamiętywać i patrzeć wstecz. Nie ma też co patrzeć czarno w przyszłość przez pryzmat jednego niepowodzenia.
Jesteś bogatszy w doświadczenie pewnie nie pierwsze tego rodzaju, niestety...
Nie szukaj winy w sobie, bo znajdziesz, ale to nic nie pomoże. Nie myśl o Niej, a jak już musisz to szukaj wad, których nie widziałeś przedtem. Może to brzmi głupio, ale to jest teraz choroba i lecz się wszystkim czym się da!!
Będzie dobrze - jestem prawie weteranem w tym temacie :D
Pozdro

: 20 sie 2004, 23:40
autor: kwjk
A skąd wiesz co ja rozumiem przez "lepsze"? Może właśnie taką co jest sobą, co jest skromna i bardziej spokojniejsza? Zresztą... teraz do Ciebie to i tak nie dotrze. Ale sam zobaczysz.... minie trochę czasu, przemyślisz sobie wszystko i poukładasz w głowie... i będzie ok.

: 20 sie 2004, 23:44
autor: Luca
miała spokojny charakter była skromna i bardziej spokojniejsza a wiem ze nie poznam i mozliwie nie poznam juz nikogo nigdy


co ty wróżką jesteś??Jeszcze cię 3ma te zauroczenie i tak piszesz,musi troszke czasu upłynąć zanim zrozumiesz że życie toczy się dalej i jeszcze wiele przeszkód przed Tobą...nie ta to inna i nie miej za niskich mniemań w stosunku do swojej osoby bo to jest najgorsze co może być,stań przed lustrem i powiedz sobie w twarz że jesteś zajebisty gość ;)

: 20 sie 2004, 23:45
autor: dreamer_fanatic
Nie męcz się wyjdż na miasto.

może ja coś opowiem to wtedy zobaczysz...

Mam taki charakter, że jak kocham dziewczyne to długo przeważnie to trwa, i jestem z tego powodu zadowolony...

1. Moja pierwsza dziewczyna Magda. Chodziliśmy ze sobą ledwo 1-2 tygodnie, nie pamiętam za wiele. Jest moją przyjaciółką. Tak splótł nas los. I teraz mi pomaga bo tak się zdażyło, że sie dowiedziałem, że dziewczyna na, której mi aktualnie zależy chodzi z nią do klasy. Dlacazego zerwała dowiedziałem się ostatnio. Powiedziała mi, że jej faceci nudzą się szybko. O czym pomyślałem...? O tym, że jednak nie była to moja wina. Poczułem się dobrze z tym... Uczucie trwało z 7 lat.

2. Justyna... Lepiej nie wspominać. Miałem 15 lat oddała mi sie po 3 dniach znajomości chodziłem z nią jeszcze 2 dni. I zerwałem... wiem jakie to smutne dla drugiej strony ale gdy ktoś nie docenia czyłości tylko seks. Wtedy ja się czuje źle. Tym razem tylko 5 dni.

3. Kasia. No cóż przeszkadzała jej 15 miesięczna różnica wieku- jest starsza. Bawiła się uczuciami nie wiedząc o tym. Czas nie był zmarnowany chociarz tylko 3 razy tańczyłem z nią przy wolnej piosence i na tym się skończyło. Dzień przed walentynkami odmowa zaproszenia do kina, poszedłem z przyjacielem bo nie mogłem sobie z tym poradzić. Uczucie trwało 2,5 roku

4. Monika- niezabliżnina rana ponad 2 miesięczne uczucie. Serce zranione, wtedy konkurent teraz przyjaciel nie żałuje... 5... Teraz poznałem inną Monike i czyje sie świetnie... Kocham ją od może 3 tygodni. Wykorzystałem to, że nie ma rodziców i zaprosiłem ją (miedzy innymi) na impreze. I wtedy mój przyjaciel pokrzyżował mi plany. Wepchał język d ust (dosłownie) wybaczyłem mu bo tego nie wiedział i dlatego, że głupio się poczuł. Nawet mi potem pomógł. Dziś wróciłem z 4 dniowej imprezy gdzie była ona. W pierwszą noc spaliśmy blisko siebie. W drugi dzień już niestety nie... zabrakło mi tego wolałem to od seksu ponieważ nigdy nie chce kochać się z dziewczyną po krótkim czasie. Dziś wyjechała wcześniej, aby spodkać się z przyjacielem. Skończyło się na buzi w policzek ale to trochę dla mnie za mało teraz nie wiem czemu :( zastanawiałem się czy też nie spakować się wcześniej i z nią nie4 pojechać ale nie chce być szbyt natrętny... Jest jedna rzecz, która dobrze wpływa na wszystko...

... Moja przyjaciółka Magda chodzi do klasy z Moniką. Przyjaciel Moniki kochał ją długo jeszcze niedawno (Magde) nie wiem jak jest teraz ale chyba tak samo... dziś Magda do mnie dzwoni i mówi, że chyba da mu szanse. Jakoś zeszliśmy na ten temat i tak się zaczeło teraz planuje taktykę. Ale chyba sobie nawzajem pomożemy...

Jak sądzicie jak to wygląda. Monika mi powiedziała, 3 dni temu, że nie zna bardziej porządnego faceta ode mnie , ale te cechy jak stałośc w uczuciach, poczciwość (uważa mnie za takiego), całkowita tolerancja i wielka czułość są dobre raczej na przyjaźń poza tym ostatnim... oceńcie sytuacje o ile możecie - punkty 1-4 są dla ksyyyysio84, tak, żeby się nie załamywał po pierwszym niepowodzeniu. Głowa do góry...

: 20 sie 2004, 23:52
autor: Luca
no ty to jesteś już uodporniony,tak jest z każdą kolejną dziewczyną czy chłopakiem-ogólnie związkiem...
Ksyyyysio84 nie jesteś sam z takim problemem,będzie wporzo :564:

: 20 sie 2004, 23:57
autor: Gargulec
ale te cechy jak stałośc w uczuciach, poczciwość (uważa mnie za takiego), całkowita tolerancja i wielka czułość są dobre raczej na przyjaźń poza tym ostatnim...

zgodzę się - jak dziewczyna mówi, że jesteś porządny facet to coś jest nie tak :) - oczywiście jeżeli chodzi o postrzeganie Ciebie jako potencjalnego partnera.
Na Twoim miejscu zacząłbym działać bardziej konkretnie.

: 21 sie 2004, 00:05
autor: dreamer_fanatic
moim zdaniem nie powinna miłość się toczyć jedynie według głupich regół. Czyli kto ma więcej w klacie ten jest lepszy. Sam trenuje dużo piłkę nożna, karate oraz wspinaczke wysokogórską. Ale nie fair są takie sytuacje, że taka jedna głupia cecha góruje nad pozostałymi lepszymi (wg większości z was pewnie tak jest) ...

Co do ostrzejszego wzięcia się za nią to co proponujesz ??

: 21 sie 2004, 00:06
autor: ksyyyysio84
własnie rozmawiałem z kolezanką i zachaczyłem o te,mat sexu . dzieczyny są bardziej wrazliwe na ten punkt i niechetne . a własnie jak sie spotyka dziewczyne zawsze ona mysli ze chłopakom tylko o jedno w głowie chodzi . czy to zawsze cos takiego jest ??
nie mozna zyc bez takiej swiadomosci to moze poczekac a jak dla osoby co nie miała dziewczyny wazniejsze jest miec kogos przy sobie aby nie czyc samotnoisci i to jest tez 2 nurtujący problem wtym całym sednie

: 21 sie 2004, 00:10
autor: dreamer_fanatic
tak temat seksu jest drażniący na początku dla kobiet. A co do końca twego postu to mam tak samo... ona nie wie co robić przeżyła świetną miłość zresztą z moim kumplem, którego poznałem niedawno i bardzo się boi jak moge odegnać leki?

swoją drogą Kraków jest tak małym miastem, że w ciągu roku poznałem tylu ludzi, że chyba w życiu tylu nie poznałem

: 21 sie 2004, 00:13
autor: Gargulec
Co do ostrzejszego wzięcia się za nią to co proponujesz ??

"Kobiety rzadko przebaczają temu kto forsuje okazję, ale nigdy temu, kto pomija sposobność"
Molier

Nie znam układów, ale warto delikatnie podkreślać w słowach i czynach, że chodzi Ci o coś więcej niż przyjaźń. Grunt to jasne sytuacje.

: 21 sie 2004, 00:13
autor: dreamer_fanatic
wiem co zrobie uszyje jej maskotke... czasami taki mały pierdółek dużo daje... prezent własnoręcznie zrobiony jest cennhiejszy niż kupiony, bo widać, że poświęcasz coś więcej niż pieniądze...

: 21 sie 2004, 00:32
autor: Gargulec
dreamer_fanatic pisze:wiem co zrobie uszyje jej maskotke... czasami taki mały pierdółek dużo daje... prezent własnoręcznie zrobiony jest cennhiejszy niż kupiony, bo widać, że poświęcasz coś więcej niż pieniądze...

db pomysł - kobiety lubią takie "pierdoły" ;)
ale, ale - temat chyba trochę nam uciekł, bo chyba Autor topiku w tym momencie nie jest zainteresowany poradami jak rozkochać w sobie kobietę, hmmmm - no może się mylę, bo jest jeszcze jedna metoda: na klina, ale nie sprawdzałem - ponoć czasem daje niezłe efekty

: 21 sie 2004, 00:34
autor: dreamer_fanatic
kończe z tym troche był związany temat z autorem topicu ale słabo niemniej jednak chyba możemy porozmawiać o dwóch sytuacjach naraz

edit: zmeczenie daje znać o sobie ide spać poczytam rano

: 21 sie 2004, 00:39
autor: Gargulec
No nie wiem czy ktoś świeżo po rozstaniu jest dobrym doradcą w temacie podrywania :/
Lepiej poczekać na jakieś posiłki ;)

: 21 sie 2004, 09:15
autor: natasza
masz dopiero 20 lat
przed Toba cale zycie!
zabierz sie za siebie
zacznij zyc aktywnie

: 21 sie 2004, 10:15
autor: ksyyyysio84
20 lat hmmm jestem juz stary , interesowac sie dziewczynami mozna było zaczac w wieku 17 lat a ja co w 20 juz mało co zostało do starosci

: 21 sie 2004, 10:29
autor: Gargulec
ksyyyysio84 pisze:20 lat hmmm jestem juz stary , interesowac sie dziewczynami mozna było zaczac w wieku 17 lat a ja co w 20 juz mało co zostało do starosci


staaaary... ale masz doła......
takie głupoty gadasz - za jakiś czas będziesz się z tego śmiał, zobaczysz...
jakby każdy się załamywał po pierwszym niepowodzeniu to populacja by tak spadła że ho ho :D

Poważnie - na nakręcaj się w ten sposób. To do niczego dobrego nie prowadzi. Możesz zgorzknieć, a wtedy naprawde będzie Ci ciężko. Zrobisz się obojętny na wszelkie uczucia za maską cynizmu i zrezygnowania - nie polecam.

....przechodziłem i przechodzę to po każdej takiej akcji i jakoś zawsze mniej lub bardziej szczęśliwie wychodziłem na prostą... potem znowu zakręt itd...
:564:

: 21 sie 2004, 11:49
autor: ksyyyysio84
ja juz i tak straciłem sens na lepsze zycie mamwielkiego doła . i tak juz nie ma zadnych uczuc nie ma juz nic .....
pozostaje tylko jedno ... skonczyc ze sobą .....

: 21 sie 2004, 11:56
autor: DREADMAN
sppoko stary wrzuc na luzz z kazdego dola da sie wyjsc hmm zastanawiam sie czy to jego nie ostatni post
uczuc nie ma juz nic .....
pozostaje tylko jedno ... skonczyc ze sobą .....

: 21 sie 2004, 12:11
autor: Gargulec
pozostaje tylko jedno ... skonczyc ze sobą .....


Nie rozumiesz, że to nie jest wyjście????? Weź się w garść!!!!
Nic nie jest tyle warte ile Twoje życie.
Przeczekaj to i pogadaj z kimś - nie siedź w domu, przy kompie, bo sam się nakręcasz.
Wyciągnij wnioski z tego co się stało i z tą wiedzą ruszaj dalej, a nie stój i nie rozpamiętuj. Przetrwasz to - będziesz tylko mocniejszy.

: 21 sie 2004, 20:02
autor: Andrew
Prawdziwa miłosc gdzies na ciebie czeka , tylko daj jej szanse by Cie odnalazła ~!@!!!!@@ :564:

: 22 sie 2004, 00:50
autor: ksyyyysio84
hej własnie wróciłem z dyskoteki. jest godz no sami widziecie czyli nienajlepiej. a tak myslałem moze sie poszczesci tym razem moze bedzie fajnie a tu jescze gozej . niestety chyba tak musiało byc bo co dyskoteka jest to samo i nie mozna nikogo poznac a jak jest mozliwosc poznania ta osoba jest lepsza od ciebie bardziej szalona , niestety tak to jest.
straciłemcałkowicie sens na zycie i na wszystko bo swiat jest zły .
moze sie poddałem sam nie wiem, musze skonczyc juz z dzieczynami raz na zawsze. mam wszystko to co do zycia jest mi potrzebne. i tak wiedziałem ze sie to skonczy, musze tez zapomniec o dawnych miłych chwilach wymazac z pamieci ..... musze zapomniec , juz wiecej nie pujde na dyskoteki, mam w tym roku 100-dnówke niestety bede musiał przesiedziec ją w domu. mysle ze kazdy dawał z siebie co mógł. musze to zakonczyc
dzieki wszystkim za wyrazy otuchy .

: 22 sie 2004, 00:59
autor: kwjk
Cóż... ten post ewidentnie świadczy o tym, że nic, co tu zostało napisane przez innych do Ciebie nie dociera... co zresztą jest zupełnie normalne.
Daj sobie trochę czasu! Przede wszystkim przeczytaj jeszcze raz wypowiedzi poprzedników... no i pamiętaj, że "Prawdziwa miłość gdzieś na Ciebie czeka , tylko daj jej szansę by Cię odnalazła", jak napisał Krzyś. Nie szukaj teraz i nie szukaj na siłę, bo tak się nie uda. A studniówka? Idź sam. Ja byłem bez osoby towarzyszącej i bawiłem się całkiem nieźle. Zobaczysz, że do tej pory będziesz myślał już nieco inaczej.