Urwany kontakt i kulejąca relacja

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

Awatar użytkownika
Junak
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 176
Rejestracja: 13 sie 2007, 21:37
Skąd: Sudety
Płeć:

Urwany kontakt i kulejąca relacja

Postautor: Junak » 25 lip 2012, 17:21

Witajcie!

Przed wakacjami spotykałem się z kobietą w moim wieku (lat 23). Była wniebowzięta - mówiła, że czuje się przy mnie bezpieczna, kochana. Spaliśmy ze sobą i świetnie spędzaliśmy razem czas. Zrezygnowała z zaplanowanego wyjazdu na rok za granicę, by móc być ze mną.

W jednej z wielu rozmów prosiła mnie, bym nigdy przenigdy nie urywał z nią niespodziewanie kontaktu, bo ona strasznie tego nie lubi, nie wie co się dzieje itd. Było sielankowo, ale już wtedy, choć nie dostrzegałem tego, pojawiały się niepokojące sygnały. W jednej z rozmów stwierdziła, że zawsze gdy się z kimś wiąże, pierwszy miesiąc jest super, a potem jej przechodzi. Dodatkowo opowiedziała mi o swoich poprzednich "dramatycznych" związkach - w jednym przez rok szalała za facetem, który jej nie chciał, w drugim przespała się z gościem na imprezie by później stwierdzić, że nie chce z nim być.

Przyszedł czas wakacyjnych wyjazdów. Rozstaliśmy się na miesiąc. Pierwsze dwa tygodnie były w porządku - czułem, że jest zaangażowana. Wymienialiśmy jeden-dwa maile dziennie, co kilka dni dzwoniłem do niej. Wszystko szlag trafił z chwilą, gdy wyjechała ze swoimi znajomymi i byłym facetem za granicę. Nagle, z dnia na dzień, zrobiła się zimna i oschła, by potem nagle urwać kontakt. Początkowo starałem się nie panikować, ale gdy zdałem sobie sprawę, co się dzieje, mogłem tylko odpowiedzieć tym samym. Nie odzywała się do mnie 1,5 tygodnia.

Po powrocie napisała jak gdyby nigdy nic. Zadzwoniłem i powiedziałem jasno, że nie podoba mi się to jak postąpiła - zrobiła dokładnie tak, jak nie chciała, abym ja wobec niej postąpił. Poza tym czuje, że jej zaangażowanie spadło i ma to związek z tym, że sama przyznała, że angażuje się na krótko, a ja szukam kobiety, która potrafi się zaangażować na dłużej niż miesiąc. Podczas tej rozmowy była bardzo zdenerwowana. Nie powiedziała ani słowa, jedynie dwa razy "przepraszam".

Od tej rozmowy mineły 2 dni i nadal nie mamy ze sobą kontaktu. Jestem tą sytuacją strasznie zmęczony, cały czas myślę o niej. Wiem, że postąpiłem słusznie - bronię swoich zasad i swojego szeroko pojętego dobra. Jestem jednak mocno zaangażowany i choć potrafię to kontrolować i nie obniżać swojej wartości proszeniem się o uwagę, to dużo mnie to kosztuje.

Walczę sam ze sobą, żeby nie zadzwonić do niej ponownie i nie proponować kolejnej rozmowy, żeby wszystko sobie wyjaśnić i jakoś to naprawić. Z drugiej strony wiem, że inicjatywa teraz leży po jej stronie, bo to ona złamała to, na co wspólnie się umówiliśmy. Jeśli ja napiszę pierwszy pokażę w ten sposób, że cokolwiek by się nie działo i co by nie zrobiła, zawsze będę chciał to załagodzić, a tą drogą nigdy nie stworzę relacji w której oboje będziemy na równych prawach.

Nie chcę, żeby ta relacja się skończyła, ale nie mogę sobie pozwolić na gonitwę za kobietą, co do której czuje, że nie jest na tyle zaangażowana, żeby do mnie zadzwonić czy napisać smsa, by jakoś to wyprostować.

Co robić?
Umiesz liczyć ? Licz na siebie.
Awatar użytkownika
Nemezis
Weteran
Weteran
Posty: 928
Rejestracja: 22 maja 2007, 00:40
Skąd: Dziki Wschód
Płeć:

Postautor: Nemezis » 26 lip 2012, 00:16

Ejo!
Junak, prawdę powiedziawszy szczegóły Twoich/Waszych posunięć nie mają żadnego znaczenia. Jeżeli macie ze sobą być (w sensie 'pisane Wam'), to będziecie - bez względu na to, kto pierwszy wyjdzie z inicjatywą, kto pierwszy zmięknie itp. Zawsze się gdzieś odnajdziecie.

Generalnie podoba mi się Twoja postawa i uważam, że słusznie robisz.
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 26 lip 2012, 08:46

nie pchac sie tam gdzie cie nie chcą , bowiem jak cie chcą - dzieje sie znacznie inaczej .
aha !! i pamietaj - nie wierz nigdy kobiecie !!
Ostatnio zmieniony 26 lip 2012, 08:46 przez Andrew, łącznie zmieniany 1 raz.
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Awatar użytkownika
Nemezis
Weteran
Weteran
Posty: 928
Rejestracja: 22 maja 2007, 00:40
Skąd: Dziki Wschód
Płeć:

Postautor: Nemezis » 26 lip 2012, 11:45

Andrew pisze: i pamietaj - nie wierz nigdy kobiecie !!

Zgadza się. I mężczyznom też nigdy nie wierz, dobrze na tym wyjdziesz.
Awatar użytkownika
Maverick
-#
-#
Posty: 7680
Rejestracja: 04 sty 2004, 21:49
Skąd: Eden
Płeć:

Postautor: Maverick » 26 lip 2012, 13:04

Dobrze ze potrafisz zapanowac nad soba. Musisz tylko sobie uswiadomic, ze bez wzgledu na to oc bys zrobil moze sie po prostu okazac ze ona nie jest juz zainteresowana lub ze nie bedziesz z nia szczesliwy z powodu powtarzajacych sie w ten sposob akcji.
Wzbudz w niej niby niechcacy i przypadkowy sposob (zeby nie domyslila sie ze celowy) zazdrosc i poczucie straty. Jezeli na to nie zareaguje to po prostu nie jest juz zainteresowana.

aha - chyba nie mowiles jej ze ja kochasz?
Awatar użytkownika
shaman
Weteran
Weteran
Posty: 2261
Rejestracja: 16 cze 2005, 15:30
Skąd: Polska
Płeć:

Postautor: shaman » 26 lip 2012, 14:11

Nemezis pisze:szczegóły Twoich/Waszych posunięć nie mają żadnego znaczenia. Jeżeli macie ze sobą być (w sensie 'pisane Wam'), to będziecie
Ejo, w sumie chyba nawet rozumiem skąd pogląd, ale really? Ja wiem, tak być powinno, ale ludzie potrafią zdychać w zgryzocie niespełnionej miłości z tak błahych powodów jak właśnie peirwszeństwo kontaktu, duma, sprzeciw rodziny itp. Szczegóły bywają ważne.

Junak, Daj sobie trochę luzu w życiu, pożyj kilka dni towarzysko, ze znajomymi, poświęć się projektom, na które zawsze brakowało czasu, odwiedź mamę albo puszczę kampinoską. A potem lub w międzyczasie zaproponuj żeby dołączyła do jakiegoś wyjścia/imprezy i spróbuj bawić się jakby nigdy nic. Jeśli ze zdystansowanym facetem nawet nie będzie chciała pogadać o tym co spieprzyła, to krzyżyk na drogę.
Awatar użytkownika
Junak
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 176
Rejestracja: 13 sie 2007, 21:37
Skąd: Sudety
Płeć:

Postautor: Junak » 26 lip 2012, 23:44

Maverick pisze:Wzbudz w niej niby niechcacy i przypadkowy sposob (zeby nie domyslila sie ze celowy) zazdrosc i poczucie straty. Jezeli na to nie zareaguje to po prostu nie jest juz zainteresowana.

To, co proponujesz, to manipulacja. Wiem, że to działa, że tak można i że kobiety chętnie manipulują facetami, ale w tej sytuacji nie mogę tego zrobić. Po pierwsze nie chcę - bo skoro świadomie muszę manipulować kobietą, żeby ją do siebie "przekonać" (czego moim zdaniem zrobić się nie da) to relacja ta nie jest warta funta kłaków. Po drugie dzieli nas obecnie kilkaset kilometrów.

Maverick pisze:(...) chyba nie mowiles jej ze ja kochasz?


Nie. Nie było z mojej strony deklaracji po grób, wywnętrzania swoich uczuć. Nawet w okresie, kiedy była wulkanem kipiącym miłością, byłem w okazywaniu uczuć pół kroku za nią. Mówiłem otwarcie, że dobrze się z nią czuje, że lubię być z nią blisko i że ciesze się z tego, co wspólnie zaplanowaliśmy. Ona używała określeń "nasz związek" "miłość" jednak jawnie się nie odkryła. Zdarzało się, że planowała nam przyszłość na XX lat do przodu tak, jak bym miał być zaraz jej mężem, ale to w skutek emocji i ogólnego podniecenia. Do feralnego wyjazdu podgrzewałem atmosferę, prowadziłem relację cały czas do przodu, jednak bez gwałtownych ruchów, zachowując nutkę niepewności. Była zafascynowana do tego stopnia, że odwołała wymarzony roczny wyjazd na wymianę za granicę, by być ze mną. Niestety z chwilą wakacyjnego wypadu ze znajomymi i byłym entuzjazm wyparował.

Czuje, że jej zaangażowanie oparte było na emocjach, które w niej wzbudziłem. Z chwilą, gdy jej uwagę przyciągnęły inne "atrakcje" (wyjazd, znajomi, były facet, inny koleś) nic z tego nie zostało. To przykre, bo sam zaangażowałem się i jestem w stanie jej wiele dać, ale nie za darmo.

Maverick pisze:Junak, Daj sobie trochę luzu w życiu, pożyj kilka dni towarzysko, ze znajomymi, poświęć się projektom, na które zawsze brakowało czasu, odwiedź mamę albo puszczę kampinoską.


Ona nigdy nie była w centrum mojego zainteresowania. Mam cele, pasje, marzenia, znajomych i przyjaciół, którym poświęcam czas. Teraz dokładnie tym się zajmuje i z tym związany był mój wyjazd.
Umiesz liczyć ? Licz na siebie.
Awatar użytkownika
Maverick
-#
-#
Posty: 7680
Rejestracja: 04 sty 2004, 21:49
Skąd: Eden
Płeć:

Postautor: Maverick » 27 lip 2012, 01:51

Junak pisze:To, co proponujesz, to manipulacja. Wiem, że to działa, że tak można i że kobiety chętnie manipulują facetami, ale w tej sytuacji nie mogę tego zrobić. Po pierwsze nie chcę - bo skoro świadomie muszę manipulować kobietą, żeby ją do siebie "przekonać" (czego moim zdaniem zrobić się nie da) to relacja ta nie jest warta funta kłaków. Po drugie dzieli nas obecnie kilkaset kilometrów.
I tak manipulujesz wiele razy tylko o tym nie wiesz. Ale skoro nie chcesz jej zmanipulowac kolejny raz (poprzednim razem manipulowales ja zapalajac swieczki i nie pierdziales przy niej mimo ze dupe rozsadzalo) to po prostu sobie ja odpusc.
Junak pisze:Czuje, że jej zaangażowanie oparte było na emocjach,
Na manipulacji
Junak pisze:Z chwilą, gdy
ktos inny zaczal nia manipulowac.

A co do jej planow na 100 lat naprzod: mowi to samo kazdemu. Nastepnemu i jeszcze nastepnemu i kolejnemu powie to samo.

[ Dodano: 2012-07-27, 01:51 ]
Junak pisze:Ona nigdy nie była w centrum mojego zainteresowania. Mam cele, pasje, marzenia, znajomych i przyjaciół, którym poświęcam czas. Teraz dokładnie tym się zajmuje i z tym związany był mój wyjazd.
Ale manipulowac swiadomie nie chcesz. Twoja strata, moja wygrana.
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 27 lip 2012, 09:22

Junak pisze: i jestem w stanie jej wiele dać, ale nie za darmo.

i dlatego dzieje sie to co sie dzieje [:D]
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Awatar użytkownika
Nemezis
Weteran
Weteran
Posty: 928
Rejestracja: 22 maja 2007, 00:40
Skąd: Dziki Wschód
Płeć:

Postautor: Nemezis » 27 lip 2012, 10:04

Manipulacja jest dobra na chwilę - bo nawet jeżeli wzbudzisz w niej emocje o których pisał Mav, to ona będzie pod ich wpływem tylko krótki czas. Potem - wszystko zależy od tego, czy rzeczywiście jest między Wami to coś. Manipulacja w wielu przypadkach jest po prostu przedłużaniem agonii związku.

Mav, skoro już bawisz się w te bzdury typu nlp (tak? to w nich uczą o manipulacji?), to powinieneś raczej wiedzieć, że to się tyczy początków związku czy chwilowych podrywów - to nie ma prawa działać na dłuższą metę. No chyba że dziołcha jest naprawdę głupia i lubi się bawić w nieprawdziwe rzeczy.

shaman pisze:Ja wiem, tak być powinno, ale ludzie potrafią zdychać w zgryzocie niespełnionej miłości z tak błahych powodów jak właśnie peirwszeństwo kontaktu, duma, sprzeciw rodziny itp. Szczegóły bywają ważne.

Nie chciałabym być z durniem, który z błahego powodu odpuścił sobie mnie, który słucha się zupełnie pieprzącej mamusi, który byłby zbyt dumny, by mnie przeprosić.
To jest kwestia rozumności na zasadzie 'ja zawiniłam, więc ja chcę to naprawić'. Księżniczkom mówimy nie, bo życie często jest o wiele prostsze niż nam się wydaje. Jeżeli oboje partnerów osiągną pewien stopień tej rozumności - odnajdą się zawsze.
Awatar użytkownika
Junak
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 176
Rejestracja: 13 sie 2007, 21:37
Skąd: Sudety
Płeć:

Postautor: Junak » 27 lip 2012, 11:09

Maverick pisze:(...)manipulować swiadomie nie chcesz. Twoja strata, moja wygrana.

Jeśli miałbym wiązać się z kobietą, którą muszę nieustannie manipulować przy pomocy zazdrości, żeby utrzymać jej zainteresowanie, to nie postrzegam tego jako żadnej straty.

Jeśli miała by to być znajomość krótkoterminowa, to też nie czuł bym się stratny, bo takich "foczek" na ulicy jest tyle, że można wybierać i przebierać. Wystarczy podejść.

(...)i jestem w stanie jej wiele dać, ale nie za darmo

Andrew pisze:i dlatego dzieje sie to co sie dzieje


To gdzie uważasz, że leży mój błąd? W tym, że chcę dać, czy w tym, że nie za darmo?

Nemezis pisze:nlp (tak? to w nich uczą o manipulacji?)


Nie tylko - NLP daje możliwość pobudzenia emocji przy zastosowaniu odpowiednich struktur lingwistycznych. Manipulacja to jakiekolwiek zachowanie, które ma na celu wywołanie określonego zachowania u drugiej osoby. Obrażanie się i nie odzywanie X dni w oczekiwaniu, że druga osoba zmięknie pierwsza, też jest manipulacją.

Nemezis pisze:Księżniczkom mówimy nie, bo życie często jest o wiele prostsze niż nam się wydaje

Co masz na myśli mówiąc, że jest "o wiele prostsze niż się wydaje"?
Umiesz liczyć ? Licz na siebie.
Awatar użytkownika
Maverick
-#
-#
Posty: 7680
Rejestracja: 04 sty 2004, 21:49
Skąd: Eden
Płeć:

Postautor: Maverick » 27 lip 2012, 12:15

Nemezis pisze:Mav, skoro już bawisz się w te bzdury typu nlp (tak? to w nich uczą o manipulacji?)
Innej manipulacji. Ja w NLP sie nie bawie. Moze kiedys zaczne, ale nie po to by podrywac panienki, bo nie do tego NLP zostalo stworzone. Ja sie bardziej interesuje manipulacja w zwyklych, codziennych relacjach. Nawet jak bedziesz z przelozonym celowo codziennie "przypadkowo" jezdzila winda rano do pracy to jest to manipulacja. Klamstwo tez nia jest, a ile razy w ciagu dnia klamiesz? Zreszta mowienie prawdy tylko i wylacznie byloby nienormalne, bo wowczas pytajacy mialby nad pytanym absolutna wladze.
Junak pisze:Jeśli miałbym wiązać się z kobietą, którą muszę nieustannie manipulować przy pomocy zazdrości, żeby utrzymać jej zainteresowanie, to nie postrzegam tego jako żadnej straty.

Jeśli miała by to być znajomość krótkoterminowa, to też nie czuł bym się stratny, bo takich "foczek" na ulicy jest tyle, że można wybierać i przebierać. Wystarczy podejść.
Na dluzsza mete to meczace dlatego to nie jest Twoja strata. Ale piszac o moim zysku mialem na mysli ogolna sytuacje i relacje miedzy ludzmi.
Awatar użytkownika
shaman
Weteran
Weteran
Posty: 2261
Rejestracja: 16 cze 2005, 15:30
Skąd: Polska
Płeć:

Postautor: shaman » 27 lip 2012, 13:12

Nemezis pisze: Księżniczkom mówimy nie, bo życie często jest o wiele prostsze niż nam się wydaje. Jeżeli oboje partnerów osiągną pewien stopień tej rozumności - odnajdą się zawsze.
Tu nie chodzi o księżniczkowatość, ale o ów stopień rozumności, często osiągany w różnym czasie lub wręcz pod wpływem takie niespełnionej miłości, gdzie ludzie się naburmuszają z uwagi na niewyjaśniony szczegół. Niezgrany timing jest równie bezsensowny co każdy inny wymieniony przez Ciebie szczegół. Dlatego do pewnego stopnia warto wznosić się ponad pewne szczegóły.

Junak pisze:którą muszę nieustannie manipulować przy pomocy zazdrości, żeby utrzymać jej zainteresowanie, to nie postrzegam tego jako żadnej straty.
Na kobeice zainteresowanie składa sie więcej rzeczy. Manipulujesz swoim stylem bycia w taki sam często sposób, jak gdybyś robił to świadomie. Miej to na uwadze.
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 27 lip 2012, 14:22

W tym, ze nie za darmo - to wszak logiczne ...
Bedac kobietą , ale nie tylko - odrzucam takiego kogoś , albo wykozystuję .
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Awatar użytkownika
Junak
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 176
Rejestracja: 13 sie 2007, 21:37
Skąd: Sudety
Płeć:

Postautor: Junak » 27 lip 2012, 17:13

shaman pisze:Tu nie chodzi o księżniczkowatość, ale o ów stopień rozumności, często osiągany w różnym czasie lub wręcz pod wpływem takie niespełnionej miłości, gdzie ludzie się naburmuszają z uwagi na niewyjaśniony szczegół. Niezgrany timing jest równie bezsensowny co każdy inny wymieniony przez Ciebie szczegół. Dlatego do pewnego stopnia warto wznosić się ponad pewne szczegóły.


Rozumiem to i jestem gotów to zrobić. Mogę zadzwonić w każdej chwili i powiedzieć "Hej! Porozmawiaj ze mną!" Nie godzi to w moje poczucie męskości, własnej wartości czy szeroko pojętą "dumę". Jedyne co mnie przed tym powstrzymuje to to, że cała sytuacja wzięła się z braku zainteresowania/zaangażowania. Wyciąganie ręki "na zgodę" tego problemu nie rozwiąże, może tylko sytuację pogorszyć.

Uważacie, że w tej sytuacji mimo wszystko powinienem zadzwonić?

Na kobeice zainteresowanie składa sie więcej rzeczy. Manipulujesz swoim stylem bycia w taki sam często sposób, jak gdybyś robił to świadomie. Miej to na uwadze.


Pamiętam o tym, ale sądzę, że zmiany które dokonuje w obrębie samego siebie, aby czuć się lepiej, być bardziej szczęśliwym i do tego szczęścia przyciągnąć kobietę, są innym kalibrem zachowania niż celowe wzbudzanie zazdrości u kobiety, którą chcę sobą zainteresować. Co by nie było wiem, że to powszechne zachowanie, zarówno wśród kobiet, jak i facetów.

Jestem pewien, że skoro szalała za mną do tego stopnia, że oglądała mieszkania do wynajęcia w mojej okolicy, żeby mieć do mnie bliżej, to jest też w stanie napisać do mnie durnego smsa czy maila w stylu "porozmawiajmy!" (jeśli rozmowa telefoniczna jest zbyt daleko poza jej strefą komfortu) gdy choć minimalnie zależy jej na tym, żeby coś z tego jeszcze było.

Z resztą... k**** no, nawet gdybym to ja skopał, to jest we mnie jakaś społeczna odpowiedzialność. Było nie było w pewnym okresie byliśmy ze sobą dość blisko i bez względu na dalszy rozwój wypadków zobowiązuje to do jakiegoś kulturalnego, fajnego załatwienia sprawy. Nie jest mi do cholery obojętne to, co się stanie po chwili, gdy coś pójdzie nie tak, bez względu na to, czy jestem sprawcą, czy nie. Taktyce spalonej ziemi mówię stanowcze NIE!

Wszystko jest fajnie, dopóki jest fajnie. Jest seks, kwiatki, sratki, a gdy tylko pojawi się pierwszy problem - kop w d*** i głowa w piach <mlotek>
Ostatnio zmieniony 27 lip 2012, 17:54 przez Junak, łącznie zmieniany 3 razy.
Umiesz liczyć ? Licz na siebie.
Awatar użytkownika
Maverick
-#
-#
Posty: 7680
Rejestracja: 04 sty 2004, 21:49
Skąd: Eden
Płeć:

Postautor: Maverick » 28 lip 2012, 00:06

Uważacie, że w tej sytuacji mimo wszystko powinienem zadzwonić?
A czy James Bond by dzwonil?
Awatar użytkownika
Junak
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 176
Rejestracja: 13 sie 2007, 21:37
Skąd: Sudety
Płeć:

Postautor: Junak » 28 lip 2012, 00:38

Maverick pisze:
Uważacie, że w tej sytuacji mimo wszystko powinienem zadzwonić?
A czy James Bond by dzwonil?

Nie... James dopalił by cygaro do końca, popatrzył lekceważącym wzrokiem, a potem powolnym ruchem wstał i poszedł w kierunku swojego Astona...

... by po krótkiej przejażdżce miejsce pasażera zajęła inna kobieta.
Umiesz liczyć ? Licz na siebie.
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 28 lip 2012, 09:46

Rozwodzisz sie nad tematem strasznie - nie dziwie sie jesli w zyciu codziennym i w kontaktach z kobietami jestes tez taki - ze masz sie tak jak masz w temacie ktory tutaj jest twoim .
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Awatar użytkownika
Nemezis
Weteran
Weteran
Posty: 928
Rejestracja: 22 maja 2007, 00:40
Skąd: Dziki Wschód
Płeć:

Postautor: Nemezis » 28 lip 2012, 10:49

Nie przesadzaj Andrew - Junak pisze sensownie, a że boli go ta sprawa, to raczej nie dziwi.

Maverick pisze:A czy James Bond by dzwonil?

Pomijając że to straszna bajeczka, to Bond może być wzorem co najwyżej dla rasowych podrywaczy.

Junak, przeczekałeś swoje, czujesz że się sypie - zadzwoń do niej, żebyś później nie pluł sobie w brodę, że mogłeś coś jeszcze zdziałać. W tej rozumności chodziło mi o to, by robić rzeczy przede wszystkim tak, jak się samemu czuje - tyle że z uwzględnieniem wszelkich przesłanek logiki, rozumu, wiedzy (czyli właściwie tak, jak Ty to robisz, więc ciężko Ci coś sensownego poradzić...)

shaman pisze:Tu nie chodzi o księżniczkowatość, ale o ów stopień rozumności, często osiągany w różnym czasie lub wręcz pod wpływem takie niespełnionej miłości

Akurat zaliczyłam taki niezgrany timing, skutkiem czego przerwa była spora, w międzyczasie dorobiliśmy się wielu 'doświadczeń', a mimo to i tak jakoś się odnaleźliśmy. Właśnie szykuję się na mój wieczór panieński. Naprawdę uważam, że szczegóły dla rozumnych ludzi nie mają znaczenia.
Awatar użytkownika
shaman
Weteran
Weteran
Posty: 2261
Rejestracja: 16 cze 2005, 15:30
Skąd: Polska
Płeć:

Postautor: shaman » 28 lip 2012, 11:00

Junak pisze:Jestem pewien, że skoro szalała za mną do tego stopnia, że oglądała mieszkania do wynajęcia w mojej okolicy, żeby mieć do mnie bliżej, to jest też w stanie napisać do mnie durnego smsa czy maila w stylu "porozmawiajmy!"
Chciałbyś, aby był to logiczny, a więc i prawdziwy wniosek, ale taki nie jest. Jeśli ona nie czuje potrzeby przegadania tematu, nie odezwie się w tym temacie i tyle.

To może być dla niej szczegół. Albo niewygodna sprawa, o której nie lubi myśleć, bo jest niewygodna.

Dlatego szczegóły dobrze lokalizować natychmiast i przegadywać skrajnie prosto i szczerze natychmiast. Inaczej później ludzie rozwodzą się z powodu nie wyniesionego prania przedstawianego jako szczegół, który nie powinien być silniejszy od miłości, ale skoro był to pewnie nie miłość.
Awatar użytkownika
Maverick
-#
-#
Posty: 7680
Rejestracja: 04 sty 2004, 21:49
Skąd: Eden
Płeć:

Postautor: Maverick » 28 lip 2012, 17:29

Nemezis pisze:Pomijając że to straszna bajeczka, to Bond może być wzorem co najwyżej dla rasowych podrywaczy.
Dla mezczyzn.
Ostatnio w radiu prowadzacy mowil ze byly jakies badania z ktorych wynika, ze Polki u facetow zwracaja uwage przede wszystkim na uczucie, bezpieczenstwo i cos tam jeszcze w ten desen. Ciekawe ilu facetow w ta bzdure uwierzylo.
Awatar użytkownika
shaman
Weteran
Weteran
Posty: 2261
Rejestracja: 16 cze 2005, 15:30
Skąd: Polska
Płeć:

Postautor: shaman » 29 lip 2012, 01:10

Nemezis pisze:Akurat zaliczyłam taki niezgrany timing
Good 4 U, ale warto jednak wychodzić rozumowaniem poza własne doświadczenia. Zresztą po ostatniej radzie dla Junaka widzę, że myslimy o tym samym pisząc inaczej.

Bond jest do podrywu. We w miarę dojrzałym związku styl Bonda to nic innego jak bycie dupkiem.
Awatar użytkownika
Maverick
-#
-#
Posty: 7680
Rejestracja: 04 sty 2004, 21:49
Skąd: Eden
Płeć:

Postautor: Maverick » 29 lip 2012, 01:13

Dojrzaly zwiazek brzmi dla mnie jak zaawansowany gracz.
Awatar użytkownika
Junak
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 176
Rejestracja: 13 sie 2007, 21:37
Skąd: Sudety
Płeć:

Postautor: Junak » 29 lip 2012, 11:43

shaman pisze:(...) ale skoro był to pewnie nie miłość.

To nie była miłość. Nauczyłem się, żeby nigdy nie słuchać tego, co kobieta mówi. Myślałem jednak, że skoro zmienia dla mnie wszystkie swoje plany, chce się nawet bliżej przeprowadzić, to czyny te mogą wskazywać, że jest zaangażowana. Teraz wiem, że się myliłem.
(...)Polki u facetow zwracaja uwage przede wszystkim na uczucie, bezpieczenstwo i cos tam jeszcze w ten desen. Ciekawe ilu facetow w ta bzdure uwierzylo.

Uwierzyli Ci sami, którzy myślą, że żeby zainteresować kobietę trzeba być miłym i prawić komplementy.
Dojrzaly zwiazek brzmi dla mnie jak zaawansowany gracz.

Nie chcę tak myśleć. Gdy poznam odpowiednią kobietę chciałbym odpuścić i zachowywać się tak, jak czuje, a nie tak, jak "powinienem", żeby było dobrze. Im dłużej jednak się tym zajmuje, tym bardziej powątpiewam w to, czy to kiedykolwiek będzie możliwe.
Umiesz liczyć ? Licz na siebie.
Awatar użytkownika
Maverick
-#
-#
Posty: 7680
Rejestracja: 04 sty 2004, 21:49
Skąd: Eden
Płeć:

Postautor: Maverick » 29 lip 2012, 11:55

Jest mozliwe, trzeba tylko miec szczescie i dobrze trafic. Ale nawet wowczas musisz sie kontrolowac ;)
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 29 lip 2012, 15:50

Junak pisze:Myślałem jednak, że skoro zmienia dla mnie wszystkie swoje plany, chce się nawet bliżej przeprowadzić, to czyny te mogą wskazywać, że jest zaangażowana. Teraz wiem, że się myliłem.
Nie rozumiem czemu pytasz czy się odezwać czy nie skoro znasz sam dobrze odpowiedź na to pytanie? To nie to o czym myślałeś, masz na to dowody. Telefon by nic tu już nie załatwił. Jeśli jedno odpuszcza to już jest koniec. Szkoda tylko, że w taki sposób.
Awatar użytkownika
Maverick
-#
-#
Posty: 7680
Rejestracja: 04 sty 2004, 21:49
Skąd: Eden
Płeć:

Postautor: Maverick » 29 lip 2012, 17:37

Rownie dobrze mogla plany zmienic, ale wcale nie dla Ciebie.
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 30 lip 2012, 11:52

Twoje odczucia nie mją sie ni jak do zwiazku , masz sie zachowywać tak jak "POWINIENES "
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Awatar użytkownika
Junak
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 176
Rejestracja: 13 sie 2007, 21:37
Skąd: Sudety
Płeć:

Postautor: Junak » 30 lip 2012, 16:20

Maverick pisze:Jest mozliwe, trzeba tylko miec szczescie i dobrze trafic. Ale nawet wowczas musisz sie kontrolowac


Co ciekawe moi znajomi zachowują się dokładnie tak, jak nie powinni. Zazdrość, nie dbanie o siebie, brak własnego życia poza kobietą. Ich związki trwają latami, a oni nawet się nad tym nie zastanawiają. Istny fenomen... ale to temat na osobną dyskusję.

księżycówka pisze:Nie rozumiem czemu pytasz czy się odezwać czy nie skoro znasz sam dobrze odpowiedź na to pytanie?


To przez emocje, które muszę wziąć na klatę.

Gdybym zaczął teraz gonić króliczka i miało by mi to coś dać (wątpliwe) to po naprawieniu tej konkretnej sytuacji jest masa rzeczy na NIE, które teraz widzę, a byłem na nie ślepy wcześniej. Dramatyczne historie ex facetów, łamanie zasad, które sama ustala, niestabilność emocji i zaangażowania, chowanie głowy w piasek w razie problemów i ogólny bałagan w głowie.

Nie jestem w stanie zaufać takiej osobie. To nie jest tego warte. Całość postrzegam jednak na +, bo mam fajne wspomnienia i nowe rzeczy których się nauczyłem. Teraz mogę iść dalej.

Rownie dobrze mogla plany zmienic, ale wcale nie dla Ciebie.


Myślę, że wtedy jej intencja była szczera. Skoro jednak była w stanie zrezygnować z pragnień i marzeń dla nowo poznanego faceta z taką łatwością, to nie widzę powodu, dla którego miała by równie lekko nie zmienić mnie na kogoś innego.

Twoje odczucia nie mją sie ni jak do zwiazku , masz sie zachowywać tak jak "POWINIENES "


Myślisz, że kierowanie się rozumem w relacji z kobietami jest receptą na sukces w każdej sytuacji?
Umiesz liczyć ? Licz na siebie.
Awatar użytkownika
shaman
Weteran
Weteran
Posty: 2261
Rejestracja: 16 cze 2005, 15:30
Skąd: Polska
Płeć:

Postautor: shaman » 30 lip 2012, 16:47

Junak pisze:Teraz mogę iść dalej.
Otóż to, idź dalej. Nauczyłeś się kilku fajnych rzeczy, ona może też; ale tak na dłużej np. na życie, to trzeba osoby lepszej od siebie w tym, w czym zawsze Ty chciałeś być dobry. Wtedy uczysz się cały czas. I o to chodzi.

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 347 gości